Szycie bielizny – moje pierwsze kroki

Szycie bielizny – moje pierwsze kroki

Bielizna jest dla mnie nie tylko przedmiotem codziennego użytku, ale też czymś wyjątkowym. Ma w sobie trochę magii, tajemniczości, seksualności i najnormalniej w świecie jest kobieca. Szycie bielizny zawsze wydawało (i nadal mi się wydaje) czymś zarezerwowanych tylko dla niektórych, czymś trudnym, magicznym, precyzyjnym. Jak zacząć? Czy warto?

Miewacie problem z kupieniem biustonosza? Pewnie, jak większość kobiet, ja mam. Nie lubię tego robić. Bo krój, bo materiał, bo wielkość miseczek, bo kolor… zawsze jest coś co sprawia, że nie jestem do końca usatysfakcjonowana z wyboru. Już pominę (tym razem), że wiele dziewczyn kupuje zwykłe 75B, no bo pasuje :)

O doborze biustonosza na pewno będzie, ale dzisiaj o szyciu.

Mój uszyty pierwszy biustonosz :)
Mój uszyty pierwszy biustonosz :)

Szycie bielizny – moje pierwsze kroki

Bardzo marzył mi się kurs skoncentrowany na bieliźnie, na szyciu staników. Bo o ile ubranie jestem w stanie dopasować do siebie, nauczyć się metodą prób i błędów, o tyle bielizna wymaga więcej precyzji, wiedzy i zdjęcia idealnej miary :) Bluzka może być ciut luźniejsza, stanik nie :)

Kopa, taśmy, guma łamana, ramki, flok, flis, fiszbina – pewnie niektóre z terminów coś Wam mówią, a inne niewiele. Mi też niewiele mówiły :)

Dzisiaj potrafię (a przynajmniej wiem, jak to zrobić) zaprojektować i co ważne odpowiednio wymodelować wybraną miseczkę, przenieść to na wybrany materiał, złączyć, zszyć, nadać odpowiednią formę i wykończyć :) Brzmi całkiem prosto, ale nie jest, choć to pewnie kwestia wprawy.

Jeśli szycie nauczyło mnie pokory, to szycie bielizny nauczy mnie jej podwójnie :)

Uczę się modelować i szyć bieliznę <3 #bra #sewing #jaramsie

A post shared by Paulina Stępień | Domowa.TV (@paulina.domowa) on

Szycie bielizny, tutaj zszywanie miseczek
Szycie bielizny, tutaj zszywanie miseczek
Szycie bielizny - doszywam falbankę z tiulu
Szycie bielizny - doszywam falbankę z tiulu
A tu planuję drugi stanik
A tu planuję drugi stanik
Drugi stanik jeszcze bez sztywnej formy
Drugi stanik jeszcze bez sztywnej formy

Czy kurs był fajny?

Pewnie padną pytania o kurs, zapłaciłam za niego chyba miesiąc przed terminem i nie mogłam się doczekać. Po tych kilku dniach, z jednej strony wyszłam usatysfakcjonowana, a z drugiej rozczarowana. Usatysfakcjonowana, bo mam ogrom wiedzy, którą muszę przekuć w praktykę. Fajna prowadząca, duża dawka potrzebnych informacji. Rozczarowana, bo chyba liczyłam na więcej uszytych rzeczy, taką praktykę do wymęczenia, a czasem był lekki chaos.

Czy będę szyć bieliznę?

Pewnie zapytacie czy będę nosić to co widzicie na zdjęciach, to co uszyłam na kursie. Raczej nie, bo jest tam kilka drobiazgów do poprawienia, ale ten model biustonosza miękkiego na pewno uszyję w wersji ciut większej, bo obecna nadaje się głównie do sypialni :)

Ale czy będę szyć? Tak, tak! Już planuję co uszyję. Mam w głowie i na kartce kilka pomysłów i zaraz zamówię rzeczy potrzebne do uszycia staników. Tak wiecie, siłą rozpędu, aby utrwalić sobie wiedzę :)

Moje uszyte staniki

Te dwa co widzicie to uszyte biustonosze na kursie, jeden to soft, biustonosz miękki, z koronki, drugi to biustonosz na kopie, z koronką i tiulem.

Dajcie znać, jak Wam się podoba? Czy kupno stanika jest dla Was problemem? :) No czy macie swój wymarzony biustonosz? Mi na przykład marzy się malinowy :)

 

Mój miękki stanik z koronki
Mój miękki stanik z koronki
Mój miękki stanik z koronki
Mój miękki stanik z koronki
Mój miękki stanik z koronki
Mój miękki stanik z koronki
A tu drugi, usztywniany
A tu drugi, usztywniany
Z fiszbinami
Z fiszbinami
Też ma koronkę, tiul
Też ma koronkę, tiul
Uszyte! :) pierwsze koty za płoty
Uszyte! :) pierwsze koty za płoty

Komentarze:

  • Marta Kołodziejska
  • Odpowiedz

Zrobisz wpis na ten temat?

  • Domowa.tv

Zrobię :)

  • Patrycja Wargocka

Cudownie:-)

  • Alina Pawłowicz
  • Odpowiedz

Szalejesz! :-)

  • Paulina Pluciennik
  • Odpowiedz

Sama to zrobiłaś ? Dzizzz ! :)

  • Domowa.tv

Tak ;) jeszcze będę kończyc ;)

  • Justyna Siwanowicz
  • Odpowiedz

Wow, podziwiam ;)) powodzenia! :D

Podziwiam:)

Super…przydałaby mi się taka umiejętność;) piękne

  • Renata Ulanowska
  • Odpowiedz

Czekam na c.d. :)

  • Teresa Kowalewska
  • Odpowiedz

Zdolna dziewczynka. Brawo. Pozdrawiam. A ja się nie mogę nauczyć szyć, buuu

  • Domowa.tv

trzeba trochę samozaparcia i trening, ten czyni mistrza <3 trzymam kciuki!

  • Teresa Kowalewska

Ok, dzieki :D

  • Sabina Lubańska-Wypior
  • Odpowiedz

Kiedy masz na to wszystko czas to ja się zastanawiam. …ja mam problem znaleźć czas na przyszycie mężowi guzika do koszuli. ….

  • Domowa.tv

mąż mnie wspiera :) a wieczorami dzieci śpią, wtedy jest dużo czasu :)

  • Anna SU

Kwestia dużych chęci i zapału :) Ja też mam dwóch chłopców w domu (w tym jeden raczkujący i wspinający się..) i kroję, szpilkuję jak malutki śpi a szyję albo jak się obudzi i jeszcze jest spokojny albo wieczorem jak oboje śpią a ja mam ciut sił jeszcze. Ja jestem tak nakręcona, że zrobię wiele by znaleźć na szycie choć 5 minut, czy zaszaleć nawet i szyć 2 godziny wieczorem :)

Robisz się zupełnie samowystarczalna :P.

  • Natalia Piwowarczyk
  • Odpowiedz

Chciałabym umieć szyć <3 nie miałabym takich problemów ze znalezieniem ciuchów idealnie dopasowanych i po prostu ładnych :)

  • Justyna Medyńska

Nigdy nie jest za późno żeby zdobywać nowe umiejętności :)
Szyć także możesz się nauczyć ;)

  • Basia Kraszewska
  • Odpowiedz

Miałam to przez 4 lata w szkole Dużo wtedy poszło cienkiej bibuły a książki nawet leżą w kartonach. Zeszyty w sumie też

Wow! Wyższa szkoła jazdy :)

super ;)

już widzę efekt końcowy… chciałabym taki <3

Jaki piękny! <3

Przypominam sobie, jak za dziecięcych lat szyłam lalkom, głównie Barbie i Flerkom, ubranka. Między innymi bieliznę. Taką koronkową i nie tylko. Mały nakład pracy (wiadomo- koronki i do tego lalki) i wychodził mi przepiękny i seksowny komplecik. Każdy, kto brał się za przebieranie moich lalek, to zawsze robił okrągłe oczy, gdy docierał do bielizny Barbie :-) Ot, tak mi się przypomniało, gdy zobaczyłam ten oto post :-)

  • Anna Śmigielska
  • Odpowiedz

Naprawdę podziwiam

  • Monika Gorbaczyńska
  • Odpowiedz

Super. Kupno stanika mordega -nakgorsze jest to ze gdybym chciala dostac od faceta komplet bielizny to ciezka sprawa bo czasami nosze 75c czasami 70 d ; ( i wez tu mu podaj rozmiar ;)

  • Domowa.tv

a byłaś u brafiterki? :) ja odkąd poznałam inną rozmiarówkę problem mam mniejszy, ale nadal mam. Ale to prawda, z prezentami bywa już w ogóle „beznadziejnie” hihi

  • Monika Gorbaczyńska

Bylam. Kazda dobiera mi inny rozmiar. Pierwsza brafiterka dobrala mi zle staniki i przez to 300 zl poszlo w bloto ; ((

  • Monika Gorbaczyńska

Jesli stanik jest sztywny taki z fiszbinami. Z materialubco sie nie rozciaga np satyna to 75c. Sportowe koronkowe 70 d ;))

  • Jolanta Maria Rytter

bo na dobra sprawę to dwa takie same staniki. :)

  • Monika Gorbaczyńska

Ale wytlumacz to facetowi ;)

  • Domowa.tv

Jolanta i tak i nie, bo za luźny nie będzie trzymać dobrze, nawet jeśli miska jest dobra :D ale to tak na marginesie :D
Monika możesz zażyczyć sobie tylko koronkowe :D

  • Monika Gorbaczyńska

wiesz tylko facetowi trzeba tak delikatnie – nie narzucac sie ;)) ostatnio nosze tlyko koronki – moze skuma

  • Monika Gorbaczyńska

przeciez nie chce by było zbyt łatwo ;)) niech sie pomęczy ;)))

Ja myślałam, że będzie sesja na modelce a tu psikus :D
Super bielizna!

Ten miekki jest cudowny!!!! Z checia bym taki nosila!!

  • Ewelina Korzeniowska
  • Odpowiedz

Artystka :-) Przepięknie!

  • Justyna Medyńska
  • Odpowiedz

Chciałabym się tego nauczyć. Bardzo.

A będzie można kiedyś tu staniki na miarę zamawiać?

Paulina Stępień
  • Paulina

Nie :) ale mozna się zainspirować i spróbować samodzielnie zmierzyć z tematem, do tego zachęcam gorąco

Wow, jestem pod wrażeniem, piękne wyszły Ci te staniki. Szycie bielizny to już wyższy stopień wtajemniczenia jak dla mnie. Też uwielbiam szyć, ale jak dotąd skupiam się tylko na ubraniach:-). Lubię do Ciebie zaglądać, inspirujesz:-), pozdrawiam.

Normalnie genialna jesteś!!! Pieczesz, gotujesz, SZYJESZ do tego dwoje dzieci!!! Podziwiam cię !!! Pozdrawiam :)

  • EM Skorowska-Lagus
  • Odpowiedz

Jestem pod wrazeniem!

Ale mojego ukochanego 75B proszę sie nie czepiać! :P Ostatnio pani sprzedawczyni stwierdziła, że jest dla mnie za luźny i uparcie podawała mi 70C, które wrzynały mi sie tak mocno, że po kilku minutach w przymierzalni zostały ślady na skórze. Myslę, że jednym z problemów przy doborze stanika jest nie tyle zły rozmiar, co zły kształt. Piersi w końcu bywają bardziej okrągłe i mniejm, szerzej rozstawione i wężej, nie ma takiej piersi, do której pasuje każdy możliwy model biustonosza, niezależnie od rozmiaru (a może jest; jak ktoś takie ma, to niech się nie chwali, tylko pozwoli mi życ w błogiej nieświadomości).

Jejku, jak ja żałuję, że wiele lat temu nie było takich kursów! Pamiętam, jak za komuny, jak zaraz na początku lat 9-tych, w sklepach były głównie dzięcięce majtki albo wielkie babcine reformy. A jeśli chodzi o staniki… to już tragedia (jakieś olbrzymie michy, w których można gotować bigos dla całej rodziny). I trzeba było sobie jakoś z tym radzić. Jak ktoś miał więcej szczęścia – to kupował materiał i szył. Pamiętaj – licz na siebie!

Ja miałam w ręku taką książkę – „jak szyć bieliznę osobistą”. Jednak nie miałam materiału, z którego mogłabym uszyć coś dla siebie (tutaj się kłania brak kieszonkowego). W grę wchodziły tylko jakieś bandaże z domowej apteczki i jakieś ścinki materiałów od babci. Coś okropnego! Pominę już milczeniem przez jaką gehennę musiałam przejść przez te lata…aż do mojej pierwszej pensji.

Jednak zdobyłam umiejętność łatania i cerowania starych rzeczy i to sobie chwalę (gdy człowiek ubożeje, to takie umiejętności są na wagę złota). Te czasy, której symbolem są zamykane fabryki i wielkie bezrobocie z udziałem naszych rodziców, wspominam ze łzami w oczach, choć mnie wiele nauczyły. Koniecznie trzeba umieć polegać na sobie – w każdej chwili możemy zostać „bez grosza” i wtedy musimy umieć uszyć sobie bieliznę, która w sklepie jest po prostu za droga (a właśnie z niej w gorszych czasach się rezygnuje), albo jest nie w naszym rozmiarze (zapewne większość nastolatek i nie tylko, ma z tym problem).

Do tej pory myślałam, że to głównie kobiety mają problem z bielizną (rozmiar, źle dobrany materiał itp), ale odkąd jestem mężatką, widzę, że i mężczyźni również. I to nie tylko w Polsce! Te wrzynające się w skórę nogawki od majtek, źle dobrany materiał (najlepsza jest 100 procentowa bawełna) itp. I masz babo placek – musiałam się nauczyć szyć gacie dla swojego ślubnego! Jakże był on szczęśliwy, gdy niedawno zaprezentowałam mu samodzielnie uszyte reformy z czystej bawełny, na podstawie wzoru z jego „starych ulubionych”. Już nie musi przeżywać katuszy, gdy chodzi czy siedzi.

Tak…bielizna to nie tylko seksapil i erotyzm, ale podstawa dobrego samopoczucia, jakości życia. Bo jak coś wrzyna się mocno w skórę, boli, piecze – to jakże tu korzystać z uroków życia? Pamiętajmy też, że w każdej chwili może nam bielizny zabraknąć (kryzys finansowy albo coś innego) i jesteśmy wtedy zdani tylko na siebie. Polecam tutaj wszystkim kobietom naukę samodzielnego szycia bielizny. Jest takie przysłowie: „umiesz liczyć – licz na siebie!”.

P. S. Jeśli działamy w jakieś akcji charatytywnej itp. i wiemy, że są tam jakieś kobiety, to warto do takiej paczki dodać kilka sztuk czystej bielizny.

hej a mogłabyś powiedzieć kto organizował ten kurs? szukam właśnie czegoś takiego :)

Paulina Stępień
  • Paulina

to było w splocie artystycznym ;-)

Witaj Paulinko :)
Mogłabym prosić byś nagrała filmik jak uszyć taki miękki biustonosz z uwzględnieniem indywidualnych wymiarów, rodzaju materiału i innych dodatkowych rzeczy? :)
Znalazłam jedynie filmiki po angielsku, ale nie są zbyt dokładne i nie bardzo da się z nich skorzystać, a Twoje filmiki na YT są super objaśnione i ciekawe ;)

Dodaj komentarz: