Szycie. 9 rzeczy, które musisz kupić

Szycie. 9 rzeczy, które musisz kupić

To musisz mieć! Czyli co warto kupić by ułatwić sobie szycie. To takie proste gadżety, które ułatwiają pracę lub są po prostu niezbędne. I nie mówię tutaj o maszynie, bo w sumie te rzeczy przydadzą się nawet, gdy szyjesz ręcznie :)

To zaczynamy, to rzeczy idealne na start, jeśli chcesz zacząć szyć to koniecznie zaopatrz się w te drobiazgi :)

1. Igielnik

Ot zwykła poduszeczka na igły, niby można trzymać je w pudełeczku, ale wygodniej jest wbijać je w poduszeczkę. Są też takie poduszeczki zakładane na rękę – to dla tych, którzy ciągle igielnik gdzieś gubią. Prócz poduszeczek zwykłych są też magnetyczne, również niezły bajer, choć póki co ja zostaję wierna zwykłym.

Aaaha, jak kupujesz szpilki to wybierz ostre, uważaj na ozdobne, one czesto są dość gładko zakończone, mogą zachaczać, szczególnie dzianiny.

Igielnik
Igielnik

2. Prujka

Najważniejsze „narzędzie” :) bardzo ułatwia szycie prucie. Bywa i tak, że cały wieczór spędzam z rozpruwaczem, bo lubię poprawiać do upadłego. A tak poważnie to naprawdę świetne narzędzie. Prujkę kupicie w każdej pasmanterii, ja swoją (tę ładną, miętową) kupiłam w tchibo.pl choć widzę, że już wyprzedana.

Ta fajna miętowa z tchibo, obok klasyczna z pasmanterii
Ta fajna miętowa z tchibo, obok klasyczna z pasmanterii

3. Miarka

Najfajniejsza to ta zwykła miarka chowana/zwijana. Na pewno Wam się przyda. Do mierzenia nie tylko siebie co materiału. Często trzeba skroić dodatkowe odszycie, lamówki, pasy spódnic itd., więc miarka jest obowiązkowym elementem wyprawki każdego kto szyje :)

Miarka najlepsza to ta zwijana
Miarka najlepsza to ta zwijana

4. Separator

Ot taki bajer podpatrzony na którymś zagranicznym blogu, separator do malowania paznokci u stóp, ale tutaj jako trzymadełko na szpulki :) Proste, fajne, ładne, praktyczne. Separatory możecie kupić w każdym sklepie kosmetycznym np. ezebra.pl a gdybyście wolały jednak pudełeczko na szpulki to w euro.com.pl jest fajny zestaw za niecałe 25 zł (pudełko + szpulki).

Separator do palców? Nie! do szpulek :)
Separator do palców? Nie! do szpulek :)

5. Kartonik

A to już taki prosty myk, na kartoniku rysujesz kreski w odległości 1, 1.5 i 2 cm od krawędzi i potem zaprasowujesz na tym materiał. Baaardzo ułatwia równe podwijanie od krawędzi dołu bluzki czy spódnicy.

Mała rzecz, a cieszy
Mała rzecz, a cieszy

6. Liniał

Kolejna fajna rzecz, ale uprzedzę, że do grubszych materiałów (przy cienkich lepsza jest stopka z prowadnikiem). Liniał ułatwia równe prowadzenie materiału. Np wykończenie kaptura w bluzie robiłam z pomocą liniału, świetna rzecz.

Liniał
Liniał

7. Ołówki

Moim zdaniem lepsze te miękkie, czyli B, 2B, dobre do rysowania wykrojów. U mnie musi być kilka, bo ciągle gubię (i znajduję). Ja rysuję na półpergaminie tymi ołówkami.

Ołówki
Ołówki

8. Kreda, mydełka, znikopisy

I coś do zaznaczania zaszewek, punktów, oznaczeń na materiale. Kreda krawiecka, mydełko, znikopis itd. Znikopis fajna rzecz – rysujesz, a potem znika, niestety gorzej się sprawdza przy moim systemie pracy, bo często rysuję jednego wieczoru a szyję drugiego no i znika do tego czasu. Ale jeśli szyjesz z marszu to polecam. A tak to wolę mydełka niż kredę, bo są trwalsze. Warto mieć białe i jakieś ciemniejsze by też oznaczać jasne materiały. Kupiłam też ołówki kredowe w tchibo.pl dam Wam znać, jak się sprawdzają.

Znikopis, ołówki krawieckie, kreda, mydełka
Znikopis, ołówki krawieckie, kreda, mydełka

9. Nożyczki

I na koniec nożyczki, ja wcale nie mam jakiś super krawieckich, takie klasyczne, ALE jest jedna ważna rzecz. Nożyczek musicie mieć dwie pary, jedne do papieru, a drugie do materiału. I tymi drugimi nigdy nie tniecie papieru, bo papier tępi nożyczki. I choć moje są naprawdę zwykłe to wciąż świetnie radzą sobie z materiałem :)

Nożyczki
Nożyczki

O to taka moja lista rzeczy, które warto mieć. Macie swoje? Dopiszcie koniecznie! :)

*Wpis zawiera linki afiliacyjne do sklepów tchibo.pl , ezebra.pl i euro.com.pl. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, ja otrzymam z tego tytułu niewielką prowizję. Nie wpływa to na cenę jaką Ty zapłacisz, ale będę wiedzieć, że cenisz moją rekomendację :)

PS dałam linki do tchibo, ale widzę, że wyprzedali wiele rzeczy. Możecie zapisać się na ich newsletter tchibo, bo informują o róznych nowościach, a widzę, że te „szyciowe” rzeczy wracają :)

Komentarze:

Ja również kupiłam kredki w tchibo. Niestety ciężko się nimi rysuje po tkaninach (chyba, że jako początkująca coś robię źle)

Paulina Stępień
  • Paulina

właśnie też mam takie wrażenie, że ta niebieska jest twarda, o wiele lepsze jest mydełko krawieckie (u mnie to czerwone). A białej kredki nie uzywałam jeszcze

  • Katarzyna Szewioła-Nagel
  • Odpowiedz

Dzięki za ten post, gdyż moja przygoda z szyciem na maszynie właśnie się zaczyna :) Pozdrawiam.

  • Basia Kraszewska
  • Odpowiedz

A szpilki? ;)

  • Domowa.tv

o szpilkach mówię na filmie, ale dopiszę do pkt 1 :)

  • Iwona Smagur-Bicz
  • Odpowiedz

Prawie wszystko mam :-) Brakuje luniału, ale do szycia ciuchów jeszcze daleko więc na razie raczej by się nie przydał :-)

Mam zwykły centymetr krawiecki, ale chyba kupię taką rozwijaną miarkę, bo dużo szybciej się ją zwija. Ale z tym separatorem do szpulek to trochę pojechałaś – ani to „must have” ani bardzo użyteczne, bo zajmuje trochę miejsca, a włożysz w nią tylko 4 szpulki :p

Paulina Stępień
  • Paulina

Ale gdy ktoś nie chce pudełka to fajna opcja, u mnie na przykład separatory nigdy nie uzywane to w końcu miały okazję się przydać :D

Super pomysł z kartonikiem – muszę sobie taki zrobić :-) Ja bym dorzuciła do tej listy jeszcze moje odkrycia ostatnich tygodni: matę do cięcia, okrągły nożyk do tkanin oraz przezroczystą linijkę prostokątną – te narzędzia wykorzystuję od niedawna i niesamowicie ułatwiają mi pracę. Choć tak sobie myślę, że do szycia ubrań nie są konieczne, ale ja szyję poszewki ;-)

Zapomniałyście o najważniejszej rzeczy! Trzeba mieć CZAS :-) Ja szyję, ale brakuje czasu, np. teraz mamy w domu ospę i trzeba wymyślać zajęcia dla 3,5 latka. O szyciu nie ma mowy….

Paulina Stępień
  • Paulina

współczuję ospy, wracajcie do zdrówka! :) a czas… ohhh gdyby dało się to nabyć to brałabym hurtem

  • Dzieciakiija

Tak, tak, tak… dwoję się i troję żeby go zdobyć i choinka nie wychodzi. Zgadzam się! :)

igielnik można śmiało uszyć samemu ;)

Ten kartonik to super patent:-) Ja zawsze mam problem z zaprasowywaniem krawędzi. Już myślałam, że coś ze mną nie tak i tylko ja mam taki problem:-) A co do nożyczek, to ja właśnie swoje stępiłam przez używanie ich do cięcia papieru z wykrojami:-(

No i jak ja szyje jak prawie niczego z tej listy nie mam? Sprawdziłam listę jeszcze raz. Prujkę mam! (używam sporadycznie, wolę obcinaczy do nici) Reszta to zwykle zasoby domowe: maszyna, szpilki, nożyczki, centymetr, kredki świecowe córki lub mydełko :-) Może z gadżetami szyło by się inaczej…

Paulina Stępień
  • Paulina

No, ale właśnie piszesz, że masz :) nożyczki, centrymetr, kredki, szpilki, więc w sumie nie rozumiem :) z nożyczkami warto mieć dwie pary, to naprawdę fajna rada :)

Bardzo przydatny post :-) Ja też całkiem niedawno rozpoczęłam swoją przygodę z szyciem. Wiele rzeczy mam z Tchibo, takie same co Paulina (np. prujka, ołówki do tkanin) bo niedawno w pobliskim markecie pojawiły się „sprzęty” do szycia z Tchibo, dla hobbystów (oni regularnie zmieniają zestawy produktów do sprzedaży i dlatego trzeba się pośpieszyć, by kupić co nam jest potrzebne) .

Do listy rzeczy najpotrzebniejszych dodałabym jeszcze specjalną torbę do robótek ręcznych, bo gdzieś to wszystko trzeba pomieścić – i jak ktoś chodzi na kurs szycia – to jakoś musimy to wszystko wziąść ze sobą.

Dla osób początkujących przyda się jeszcze mini-maszyna do szycia (ja kupiłam taką za 50 euro i waży ona niespełna 2 kg), bo wiadomo, że na początku nie potrzeba nam dużej i drogiej, a poza tym łatwo coś w maszynie jest popsuć poprzez brak wprawy w szyciu.

Poza tym, co jeszcze warto dodać – myślę, że przyda się specjalne pudełeczko (kartonik?), w którym jest zestaw igieł oraz nawlekacz do nici.

Dla osób zupełnie początkujących przyda się jeszcze (u nas można kupić w Tchibo) kroje do prostych rzeczy wraz z materiałami (np. zestaw do uszycia szalika z dzianiny, zestaw do uszycia kosmetyczki itp.).

Paulina Stępień
  • Paulina

Z małymi maszynami (mam nadzieję, że tak nie jest w Twoim wypadku) bywa często niezły „klops”. Miałam kiedyś taką i w ogóle nie szyła. Od tamtej pory wolę zwykłą maszynę, dla początkujących fajne są chociażby silver cres z lidla, ostatnio była za niecałe 350 zł, więc czaderska cena. Czasem pojawia się Singer.
Nie przeczę, że Ty masz złą, ale już kiedyś opisywałam swoją przygodę i byłam bardzo rozczarowana, w efekcie zarzuciłam szycie szybko :( dopiero z normalną się rozkręciłam.

Co do igieł przyznaję, że każde moje są w mini pudełeczkach z podziałem na te do jerseyu, jeansu czy zwykłe, a to trzymam w woreczku strunowym, ale to fajna podpowiedź.

Swoją drogą ciekawe jest, że na kurs szycia musisz zabierać własne rzeczy. Na kilku kursach, gdzie byłam lub towarzyszyłam to wszystko zapewniają i materiały, maszyny, przybory, nic nie trzeba nosić ze sobą.

Bardzo fajne gadżety i pomocne :). Jeśli ktoś zaczyna swoją przygodę z szyciem to nie trzeba się od razu w to wszystko zaopatrzyć (wystarczy pudełeczko na szpilki albo spieralny pisak z pokoiku dziecka) ale warto bo ułatwia życie. Najbardziej podoba mi się punkt piąty, takie proste a nie wpadłam! Dzięki! U siebie mam jeszcze długą linijkę, często używam.

a ja polecam do ostrzenia nożyczek folię aluminiową- tą spożywczą :) trochę zabawy i nożyczki ostre jak nowe

A ja mam wszystko +obcinaczki też są bardzo pomocne do obcinania nitek

Dodaj komentarz: