Scenki rodzajowe – zrozumieć dzieci

, komentarze: 4

Scenki rodzajowe – zrozumieć dzieci

Tym razem mam dla Ciebie bardzo fajną zabawę, z której możesz wiele się nauczyć i wyciągnąć fajne wnioski. Scenki rodzajowe. To prosta metoda, która pozwala lepiej zrozumieć dziecko, jego potrzeby, ale też zobaczyć jak Ty jako rodzic widziana jesteś w oczach malucha.

Najpewniej większość dzieci się tak bawi, ale jak nie to podrzucam pomysł na zabawę dla dzieci, z której sama możesz wiele wyciągnąć. O co chodzi? O scenki rodzajowe. Przyda się ulubiony pluszak dziecka lub inna lubiana zabawka, ewentualnie rodzeństwo :)

1. Spanie

Kładziesz misia w łóżeczku i udajesz, że płacze, możesz dodać imię dziecka i udawać, że misio mówi: „Kasia, łeeee, łeeee, chcę do Kasi”. I patrzysz co robi dziecko :)

Moje dziecko przykryło kocykiem, otuliło, dało buziaka i mówi: „psitulę Cię, nie płacz”.

Myślę jest dobrze :)

2. Zabawa

Znowu pluszak może zabierać np. autko. I patrzycie na reakcję.

Czasem jest tłumaczenie, czasem śmieszki. „Nie zabieraj, zaraz się skończę bawić i ci dam Misiu”. Niestety gorzej się czuję, gdy po czymś takim dziecko bierze zabawkowy aparat i mówi do pluszaka: „a teraz muszę popracować” :) Niesamowite, jak dzieci wszystko podłapują. Teksty i zachowanie.

Jeśli czasem słyszę jakąś odzywkę, za którą gdzieś wewnętrznie mi wstyd. Co można wtedy z tym zrobić? Przeprosić i wytłumaczyć. Działa!

3. Histeria

Pluszak kładzie się na ziemi lub robi jakąkolwiek inną rzecz, którą robi Twoje dziecko. I patrzysz co się stanie.

Można się wiele dowiedzieć, jak warto reagować, bo dzieci są szczere, uczuciowe. Może usiądzie i zacznie głaskać, weźmie na ręce. Warto to zapamiętać. Ja też wykorzystuję to potem jako przypomnienie: „a pamiętasz, jak Twój kotek ostatnio płakał, co możemy zrobić”.

Takich scenek możecie wymyślać tysiące. Po pierwsze dziecko będzie dobrze się bawić, po drugie wy nauczycie się czegoś lub dojrzycie swoje sukcesy lub błędy.

Polecam.

A na koniec jeszcze jedna rzecz, filmik stary, ale wciąż na czasie. Do przemyślenia. Odnośnie tego, że w wielu zachowaniach dzieci zobaczycie siebie samych.

Dajcie znać, jak jest u Was :*

Komentarze:

Znam to! Też tak bawię się ze swoimi dziećmi :) Cieszę się kiedy naśladują moje dobre słowa, pozytywne reakcje i cierpliwość. To znak dla mnie, że moje codzienne starania są dla nich ważne. Wstyd mi kiedy w zabawie widzę, że reakcja idzie w tą gorszą stronę… Niemniej jednak wiem nad czym pracować :)
Lubię też bawić się z dziećmi w szkołę/przedszkole, ja jestem grzecznym/niegrzecznym dzieckiem a Maluch nauczycielem… Widzę wtedy co mówi i jak reaguje Pani w przedszkolu ;)

natalia

06.10.2016 09:42

Fajny pomysl na „sprawdzenie” predszkola ! Dzieki !

Ja ostatnio podpatrzyłam taka sytuację : córeczka (2,5 roku) stała przy parapecie z Misiem i patrzyła jak pada. Zabawiła się i po jakimś czasie zobaczyła, że Miś nadal jest na parapecie. Pod biegła do niego z tekstem: „zostawiłam Cię, przepraszam, kocham Cię” przytulila misia i dała mu buziaka. Chętnie sprawdzę jak zachowuje w innych sytuacjach. Pozdrawiam

zapomnialam o tej zabawie-dziekuje za przypomnienie!

Dodaj komentarz: