Rowerami z dziećmi po Podlasiu

Rowerami z dziećmi po Podlasiu

Tak dawno nie jeździłam na rowerze, że zapomniałam jakie to fajne. I z dziećmi też można, nawet z niemowlakiem. Muszę jednak dodać, że warto mieć dobry rower bo inaczej dystans będzie krótki mimo pięknej okolicy.

Długo zastanawiałam się, jak to zrobić by całą rodziną wybrać się na wycieczkę rowerową. Fotelik z tyłu odpadał, bo mamy prócz starszaka jeszcze malutkie niemowlę. Przyczepka też, bo jednak są w niej fotele siedzące, więc dla dzieci minimum 6mc, a tu 2mc na pokładzie ;)

I wtedy na jednym blogu (kajtostany.peron4.pl/) dojrzałam maleństwo (po porodzie w drodze ze szpitala) w przyczepie NordicCab z fotelikiem Weber. A potem okazało się, że do innych np. Croozera też można domontować hamaczek dla niemowlaka. Czad ;)

No i w ten sposób zwiedzamy Podlasie, a dokładniej okolice Biebrzy.
Po kilkuset metrach od ruszenia dzieciaki już spały ;) gorzej z nami. Po pierwsze na zwykłym rowerze (bo spiningu nie liczę) nie jeździliśmy ze dwa lata, po drugie rowery wypożyczone na miejscu były niewygodne, a po trzecie ciągle było pod górę haha.

Żółtym szlakiem dotarliśmy na Grzędy, gdzie mieliśmy wjechać do Biebrzańskiego Parku Narodowego i dalej obrać szlak niebieski lub czerwony… ale w efekcie zawróciliśmy ;) na pierwszy raz z dziećmi te kilkanaście kilometrów ujdzie ;) jutro powtórka.

Kilka rad dla początkujących

Co jeszcze? Gdyby rowery były dobre to byłoby super a tak to jest fajnie ;)
Lubicie jazdę na rowerze? Jeździcie z dziećmi? Jakie miejsca nam polecicie?

My wybraliśmy się przyczepką z dzieciakami, ale to po prostu pomysł na fajne miejsce do rowerowych wycieczek
My wybraliśmy się przyczepką z dzieciakami, ale to po prostu pomysł na fajne miejsce do rowerowych wycieczek
Polecam Wam gorąco okolice Biebrzańskiego Parku Narodoowego. Fajne nie tylko na spacer, ale też na wycieczkę rowerową.
Polecam Wam gorąco okolice Biebrzańskiego Parku Narodoowego. Fajne nie tylko na spacer, ale też na wycieczkę rowerową.
Tam gdzieś dojrzycie boćka, bardzo ich tu dużo
Tam gdzieś dojrzycie boćka, bardzo ich tu dużo
Pogoda wymarzona :) Szczerze mówiąc to piekłam się
Pogoda wymarzona :) Szczerze mówiąc to piekłam się
A te robaki zlatują z drzew, brrrrr
A te robaki zlatują z drzew, brrrrr
Dzieciaki w przyczepce, my na rowerach
Dzieciaki w przyczepce, my na rowerach
Śliczne widoczki :)
Śliczne widoczki :)
Rowerowa wycieczka
Rowerowa wycieczka
Prawda jest taka, że z całej trasy ja ciągnęłam przyczepkę ze 2-3km :) Podziwiam rodziców podróżujących np. po Europie w ten sposób :)
Prawda jest taka, że z całej trasy ja ciągnęłam przyczepkę ze 2-3km :) Podziwiam rodziców podróżujących np. po Europie w ten sposób :)
Nasz pojazd, czyli z dzieciakami na rowerach
Nasz pojazd, czyli z dzieciakami na rowerach
W każdym razie polecam, wiadomo trening czyni mistrza :)
W każdym razie polecam, wiadomo trening czyni mistrza :)

Znacie fajne blogi o wyprawach rowerowych, takich dalszych? Piszcie śmiało :)

Ja polecam każdemu i z dziećmi i bez okolice i rowerowe wycieczki :) Buziak!

Komentarze:

My mamy prawie 15-mcznego synka i zakupiliśmy fotelik montowany z tyłu. Sami bardzo lubimy wyprawy rowerowe, więc od kilku dni niemal codziennie młody do fotelika i wypadzik – póki co objeżdżamy okolice. Najdłuższa wyprawa trwała łącznie ok. 3h – młody dzielnie zniósł. Cieszymy się, że możemy w ten sposób spędzać wolny czas :) Uwielbiamy to, a ja po cichu liczę na spadek kilku kg hehe :)

Słyszałam, jak pięknie jest na Podlasiu, zazdroszczę (: Mieszkam pod Warszawą i juz nie mogę się doczekać kiedy ucieknę od tego zgiełku, chociaż na jakiś czas..

Ja ma fotelik mocowany z przodu na ramie roweru, rewelacja !!! Jadę i rozmawiam z dzieckiem widzę co robi….córka widzi wszystko i nic jej nie zasłania widoku a jak jest zmęczona to kładzie głowę na specjalnej poduszce. Wiele razy zdarzyło się ,że spała i było jej bardzo wygodnie a ja się cieszyłam, że mam kontrolę nad rowerem i dzieckiem. Zaczęła jeździć w tym przednim foteliku jak miała rok teraz to już nasz ostatni 3 sezon. Fotelik jest drogi ale można na allegro kupić używany w idealnym stanie za mniejsze pieniądze. Polecam dla Waszego starszego synka.

Fajna zabawa, pozdrawiam

Świetnie, że wycieczka się udała, przyczepka sprawdziła, a dzieciaki zaakceptowały jazdę w niej, bo to dobrze wróży przyszłym wyprawom!

Jeśli chodzi o obciążenie, to są lżejsze przyczepki niż Croozer, w których również można przewozić takie maluchy, chętnie następnym razem podpowiemy, która z naszych wygrywa w plebiscycie na najlżejszą ;)

Na rodzinne wycieczki rowerowe polecamy Roztocze. Byliśmy w zeszłym roku z całą naszą trójką i z jeszcze jedną rodziną – bardzo fajne wycieczki można tam zorganizować.

Paulina Stępień
  • Paulina

Dzięki :) ja początkowo myślałam o nordcicab, ale już nie było :) chętnie się dowiem przy okazji jakie inne polecacie i tutaj napiszę dla kolejnych początkujących podróżników :)
A Roztocze – dzięki muszę zgłębić temat, przyznaję, że są to rejony mi absolutnie nieznane pod tym względem :)

Paulino, jeśli można, to chciałabym Cię zapytać o to, czy dałabyś kiedyś wpis (a najlepiej filmik) o relacjach między rodzeństwem, jak starszak przyjął braciszka (lub siostrzyczkę), czy nie ma żadnych przejawów zazdrości, jeśli tak to jak sobie z nimi radzicie itp.
Pytam bo moja kuzynka, która ma 2 letnią córeczkę, zaraz urodzi drugie dziecko i po prostu chciałybyśmy się dowiedzieć.
Z góry dziękuję :)

Jestem przerażona. Paulino, masz wiele czytelniczek, którym być może dajesz przykład i które Ci ufają, że jeśli coś polecasz to najpierw upewniasz się, że to bezpieczne. A przewożenie tak maleńkiego (!) dziecka rowerem może mu bardzo zaszkodzić, uważa się, że absolutne minimum to skończone 9 miesięcy, a najbezpieczniej znacząc nawet po ukończeniu 2-3 lat. Oczywiście, każdy rodzic decyduje sam, ale Ty powinnaś brać pod uwagę to, że dla niektórych rodziców Twoja opinia może być wzorem.

  • agunia bunia

Poczytaj sobie artykuly w internecie, nie informacje na forach. Mozna przewozic dzieci od pierwszych dni zycia pod warunkiem zamontowania hamaczku wewnatrz przyczepki. W razie upadku roweru przyczepka sie nie przewraca.

Paulina Stępień
  • Paulina

Kalia polecam zgłębić temat :) jakbyś się wczytała to widziałabyś, że dziecko małe ma specjalnie dedykowane siedzisko, w żadnym wypadku oczywiście nie takie, jak większy maluch!!! zrobię o tym wpis. Po prostu nie pisz komentarzy tego typu nie zgłębiając tematu, bo kogoś możesz niepotrzebnie nastraszyć. Ja jestem po konsultacji z lekarzem i zgłębiłam temat, zrobię oddzielny wpis aby rozwiać wątpliwości i zburzyć własnie takie mity. Ale podkreślę raz jeszcze aby nikomu nie umknęło uwadze – malutkie dziecko tylko w dostosowanym foteliku! samochodowym albo dedykowanym hamaczku czy foteliku dla niemowlaków.

  • Liliana

,,Poczytaj sobie artykuly w internecie” no to faktycznie masz wiarygodne źródło… Internet heh

  • Fasola

po pierwsze nasze maleństwo jechało w przyczepce jako wózek, czy to też jest niebezpieczne? To może lepiej siedzieć całe 9 miesięcy w domu, bo przecież w wózku też pokonuje się wyboje, nierówne chodniki itd.
po drugie gdy wsadziliśmy maleństwo do fotelika samochodowego wyglądało i przyjmowało to dużo gorzej niż w foteliku weber. Czy autem też do 9 miesiąca dziecko nie powinno jeździć?
Lila, a skąd czerpiesz swoje informacje o tym, że dziecka nie można przewozić do 9 miesiąca? W ciąży na rowerze pewnie też nie wolno… tylko ciekawe dlaczego tylko w Polsce. Proszę, zerknij nieco dalej i zobacz jak wyglądają kraje za naszą zachodnią granicą. Tam są inne dzieci?

Ja jestem przeciwna takie przewozenie moze byc niebezpieczne dls malenstwa a sa kaski dla takich maluchow?

Paulina Stępień
  • Paulina

Anna ale to nie wozisz dziecka na siedzeniu na rowerze! tylko w przyczepce :) Równie dobrze maluch niebezpieczna jest jazda w wózku, foteliku samochodowym itd.

  • Liliana

Mam podobne zdanie do anny! Uwazam ze takie maleństwo 2 miesiące o zgrozo ma tak delikatny kregoslu kosteczki… Jejku w zyciu bym sie nie podjela. Zreszta jak widze kazdy lekarz Paulino mowi co innego. Moj Tato jest ortopeda i kiedy podpytalam o jazde z maluchem rowerem to popukal sie po glowoe i powiedzial zeby nie spieszyc sie bez sensu bo szkody mozna narobic wiele a cale zycie przed nami. Ale jak mowisz kazdy rodzic ma swoj rozum i swoja wlasna odpowiedzialnosc. Dziwie sie tylko rodzicom ktorzy na chodzik reaguja jak oparzeni a na wsadzanie dziecka w foteliku ( czy tez hamaku) na rower i jezdzenie nie oszukujmy sie po roznych wertepach i wybojach itd to juz dozwolone i dziecku nie szkodzi.

Paulina Stępień
  • Paulina

Liliana no tak, ale przecież nikt nie jeździ wyczynowo :) wolna jazda po lesie, na świeżym powietrzu, z pełną amortyzacją jest o niebo spokojniejsza, bardziej płynna niż spacer wózkiem po kocich łbach czy podróż samochodem po polskich drogach :) Myślę, że po prostu trzeba zachować rozsądek we wszystkim. I proszę nie powielajmy „na rower”, bo nikt go na rower nie sadza. Dziecko jest w specjalnej przyczepce, która pełni funkcję wózka :)
Za to chodziki to zupełnie coś innego, bo one pionizują na siłę dziecko, które nie jest gotowe na chodzenie, więc nie porównujmy tego ze sobą :) ale swoją drogą fajny temat o tych chodzikach, na pewno warto to poruszyć przy jakiejś okazji.

Proszę mi wierzyć, że temat mam bardzo dobrze zgłębiony. Powiedziałam tylko swoje zdanie, jeśli kogoś przestraszyłam to dobrze – przynajmniej się zastanowi, a i tak decyzję podejmie sam. Pozdrawiam.

Paulina Stępień
  • Paulina

Kalia proszę zatem zamiast ogólników podziel się wiedzą, bo samo straszenie jest po prostu bez sensu. Dobrze dobrane siedzisko dla dziecka jest stabilniejsze niż wiele wózków (tym bardziej, że przyczepki mają również opcję wózka!), więc tu pytanie również o wózki, czy ich używasz? czy tylko stawiasz na chustowanie na przykład. Ja zrobię wpis na ten temat może wtedy zachęcę Cię do merytorycznej dyskusji.

AAAA… ale super! Bardzo się cieszymy, że ktoś czyta i że czerpie inspiracje! Dziękujemy.

A Wam zazdrościmy wspaniałej wycieczki. Sami się już nie możemy doczekać:)

Do zobaczenia na szlaku.

Paulina Stępień
  • Paulina

Fasola czytam! Niedawno odkryłam i poczytałam wstecz, a Wasze foto z malutką po prostu mnie totalnie rozczuliło w takiej wielkiej przyczepce :) powodzenia w pierwszych wycieczkach w większym gronie :) do zobaczenia choć my to bardziej amatorzy haha! :D

Fantastycznie! Piekna okolica! Ja duzo pedaluje i nie wyobrazam sobie kiedykolwik przestac:) W ubiegly weekend spotkalismy Polska rodzinke zwiedzajaca zamki na Loara z 2 maluszkow.
Podlasie sliczne, mam nadzieje, ze dotre kiedys! Pozdrawiam

Bardzo fajny artykuł. W końcu musimy się wybrać rodzinnie na Podlasie, tym bardziej że znowu mamy kogo włożyć w przyczepkę rowerową ;)

Dodaj komentarz: