Rodzeństwo – sposoby na zazdrość

Rodzeństwo – sposoby na zazdrość

Mam dwójkę dzieci z małą, bo 1,5 roczną, różnicą wieku. Teraz bawią się świetnie i żyć bez siebie nie mogą. Pewnie jeszcze będą darli koty, bili się i kłócili, ale co zrobić by ta zazdrość była „w granicach rozsądku?” :) Oto moje sposoby, które u nas się sprawdziły, może i Wam pomogą, bo najważniejszy jest dobry start.

Wiedziałam, że gdy urodzi się drugie dziecko muszę sprawić wszystko co w mojej mocy by starsze dziecko nie czuło się gorsze/odtrącone i zazdrosne. Musiałam i chciałam, bo serce matki nie dzieli się, ono się rozrasta :) Stąd robiłam wszystko by dzieci czuły się od początku dobrze.

Oto moje sposoby, może i Wam pomogą. Moim zdaniem ważny jest start, czyli zacząć od samego początku dbać o dobre relacje między rodzeństwem. Tak od urodzenia, nie potem, jak młodsze będzie miało, rok, dwa, trzy. Ale od zera.

Drugie dziecko tylko nieznacznie zmienia nasze życie, za to zmienia o 180 stopni życie starszego dziecka.

Moje sposoby na brak zazdrości od małego

1. Nie odpychaj

Rodzi się takie małe, bezbronne maleństwo, a Ty chcesz je bronić (często instynktownie) przed światem. Nie zapomnij jednak o starszym dziecku, ono teraz, jak nigdy wcześniej, potrzebuje uwagi. Nie odpychaj, nie przeganiaj. Nawet jeśli bywa trudniej (a bywa) bądźcie razem.

Niedawno w sklepie widziałam taką sytuację: dziewczynka pogłaskała po nóżce swojego małego, śpiącego w wózku brata/siostrę. Tak zwyczajnie. Jak zareagowała jej mama? „co ty robisz, głupia jesteś, obudzisz go!”. Zrobiło mi się okrutnie smutno patrząc na to, nawet wolałam nie myśleć co czuło dziecko. Bo co czuło? Czuło się odepchnięte i niesprawiedliwie ocenione (już pominę dzisiaj kwestię samego przekazu).

Co robić? Być. Mimo, że mogłam liczyć na pomoc męża to nie odpychałam starszego dziecka. Siedzieliśmy niekiedy na łóżku, starszemu czytałam bajki, młodsze miałam przy piersi. Było mi okropnie niewygodnie, ale obok siedział ktoś kto mnie potrzebował. Z pomocą przyszła mi też chusta, to najcudowniejszy wynalazek szczególnie, gdy ma się dwójkę dzieci. Masz przytulone młodsze dziecko, a jednocześnie wolne ręce by móc zająć się starszym. Podać zabawkę, przytulić, pójść za rękę na spacer. Tak po prostu, jak dawniej (czyt. przed pojawieniem się rodzeństwa).

2. Nie oddawaj pod opiekę

Moim zdaniem jednym z większych błędów jest zbyt mocny podział obowiązków między dorosłymi względem dzieci. Rodzi się młodsze, więc starszym zajmuje się teraz bardziej tata/niania/babcia. Z jednej strony starsze dziecko pewnie ma zajęcie, ale z drugiej także potrzebuje mamy i jej uwagi. Serio. Inaczej jedyny przekaz jaki ma to to, że młodsze zabrało mu mamę.

Co zrobić? Jeśli masz możliwość pomocy to oddaj pod opiekę czasem młodsze dziecko (a nie tylko starsze). Nic mu się nie stanie, serio :)

3. Daj się opiekować

Jeśli starsze dziecko chce to daj sobie pomóc, nawet jeśli ta pomoc wydaje Ci się absolutnie nieudolna. Nie zrażaj, dzieci chcą czuć się potrzebne, chcą naśladować rodziców, chcą pomagać :)

Co robić? U nas początkowo było tak, że starszy synek pomagał przy przewijaniu. Pomoc to było głównie smarowanie kremem nogi malucha, jednej :) Prawda jest taka, że młodsze dziecko miało wyjątkowo wysmarowaną nóżkę, miękką jak aksamit, ale czy to mu zaszkodziło? Nie :) Czy przewijałam wolniej – tak :) Czy starszak czuł się potrzebny i dumny z siebie –  na pewno!

4. Nie zmuszaj

Jednak punkt wyżej nie może iść w parze ze zmuszaniem. Starsze dziecko może Ci pomóc, czasem poproś o pomoc, ale nie obarczaj obowiązkami. To nadal jest dziecko :) Nie musi opiekować się rodzeństwem, nie musi podawać pieluch. Też ma prawo być dzieckiem, popłakać się, przytulić :)

5. Przytulaj

Proste, a jakie skuteczne. Po prostu przytulaj, najnormalniej na świecie. Tul, mów, że kochasz. Tyle i aż tyle.

6. Młodsze=starsze

To chyba najtrudniejsze, bo przecież dobrze wiemy, że młodsze dziecko potrafi mniej niż starsze, ale jednak w oczach starszego dziecka, szczególnie przy małej różnicy wieku, dziecko to dziecko. O co chodzi? Traktuj ich równo.

Co robić? Maluch zaczyna raczkować i zabierają sobie zabawki. Starsze robi to świadomie, młodsze pewnie dlatego, że jest małe i wszystko je ciekawi. Zwróć uwagę nie tylko wtedy, gdy starsze zabiera maluchowi, ale też wtedy, gdy młodsze coś spsoci, nawet gdy wydaje Ci się to irracjonalne. Niech starszy czuje, że traktujesz ich na równi. U nas to zadziałało cuda. A potem, gdy jest większe przejdź do punktu 9.

5. Dzielić po równo / wedle potrzeb

Dobra, prawda jest taka, że jak masz dwójkę dzieci z małą różnicą wieku to kupujesz wszystkiego po dwa :) A tak na serio, to chyba nie jest to takie złe (do czasu oczywiście).

Co robić? Od małego, gdy zdarzyło nam się kupować (zazwyczaj kolejną sztukę taniego resoraka) prosiłam by starszy wybrał też zabawkę dla młodszego dziecka. Co prawda maluch początkowo te resoraki rzucał lub nawet na nie nie spojrzał, ale to był świetny trik. Do dzisiaj, gdy idziemy po nowy samochód to starszy z radością oznajmia, że musimy kupić też dla „dzidzi”. Tak samo musimy też dać wodę/jabłko/ciastko :) i co więcej, obecnie działa to też w drugą stronę, młodsze też pamięta o starszym. Ale to drobne rzeczy.

Dopisek: Po Waszych komentarzach mam jeszcze jeden fajny wniosek by jednocześnie  brać uwagę konkretne potrzeby dziecka i dawać według tych potrzeb (co niekoniecznie oznacza po równo) :) Niby oczywiste, ale przecież każdy z nas jest wyjątkowy.

7. Młodsze jako super kompan zabawy

Możliwe, że jeszcze zanim urodzi się młodsze dziecko mówisz: „zobaczysz, będziecie razem się bawić”. A potem rodzi się, leży, w dodatku nawet się nie uśmiecha. No lipa totalna :) Spraw by maluch był super kompanem zabaw od pierwszych dni. Róbcie wyścigi wózkami (bomba!), karmcie razem misie (Ty dziecko), dawaj bawić się maluchowymi zabawkami (zdziwisz się, jak grzechotka nagle będzie najfajniejsza na świecie), udawajcie dżdżownice (młodsze przecież świetnie leży) lub wymyślaj inne „super” zabawy :).

Gdy będzie ciut większe, ale nadal nieporadne, to bawcie się razem. Siadaj i rzucajcie wspólnie piłką, tylko Ty rób to „rączkami” malucha. Zobaczysz, jak szybko starsze załapie, że w sumie to młodsze jest super kompanem, a młodsze jak szybko załapie na czym polega rzucanie :)

8. Znajdź czas tylko dla starszaka

Tak po prostu, by poczytać bajkę, by zrobić razem koktajl, by potulić się, może gdzieś razem wyjść :)

9. Daj im się dogadać

Czasem, szczególnie gdy dzieci są ciut większe wystarczy dać im się dogadać. Nie musisz zawsze ingerować o ile nie widzisz skrajnych przypadków przemocy. Nie musisz ich wysyłać do oddzielnych pokoi (to takie proste), po prostu niech się dogadają, kto się bawi samochodem/lalką. Możesz się zdziwić, jak szybko dojdą do porozumienia, zaczną się wymieniać czy zapomną o sprawie :) A na pewno nie będzie któreś czuć się niesprawiedliwie potraktowane przez mamę/tatę.

Czego nie rób? Zanim zrobię wpis czego absolutnie nie robić to dam Wam jedną radę – nie nazywajcie malucha „dzidzią”… bo tak zostanie na długo :)

To moje sprawdzone sposoby. Na pewno będą jeszcze darli koty, na pewno się pokłócą nie raz i nie dwa, na pewno będą niekiedy o siebie zazdrośni. Ale teraz, gdy mają po niecałe 3 l i 1,5 to widzę, że to wszystko dało fajny efekt i mam nadzieję, że z czasem też będzie procentować, bo w sumie to fajne mieć brata/siostrę <3

Macie swoje sposoby? Podzielcie się!

Komentarze:

Mam dwóch synków. Pierwszy ma latka drugi 3 miesiące. Początki były trudne starszy synek nie odstępował mnie na krok, robił wszystko aby na niego zwracać taką samą uwagę jak na młodszego. Najgorzej było wtedy kiedy karmiłam malucha a starszy chciał wtedy jeść, pić siusiu i to natychmiast. Ale starałam się to mu jakoś wytłumaczyć. Wiadomo są chwile kiedy po nie przespanej nocy mam ochotę położyć się spać ale jak widzę jak się to moje dziecię chce pobawić ze mną i ile sprawia mu to radości to stwierdzam, że na starość się wyśpię :D

Chociaż teraz mamy problem z „to moje nie ruszaj” są rzeczy których nie pozwala dawać maluchowi tyczy się to jego kocyka, przytulanki czy nawet grzechotek które miał jak był mały. Mam nadzieję, że wyrośnie z tego bo chciałbym aby umiał się dzielić z bratem :)

Paulina Stępień
  • Paulina

U nas każdy ma swojego pluszaka, takiego „tylko mój”, ale obecnie jedno dziecko drugiemu potrafi tego pluszaka przynieść. To jest niesamowicie fajne, myślę, że to kwestia wzajemnego podpatrywania, bo dzieci zaczynają być w stanie się dzielić ok. 3 roku i to też niechętnie :) zresztą kto lubi oddawać to czym się bawi, lepiej stwarzać wrażenie zabawy razem lub podsuwania innych rzeczy.
Bardzo pomogło traktowanie po równo oraz sugestia by pokazał, jak coś działa :) W efekcie jeden patrzył i dotykał, drugi nadal miał zabawkę, ale tak zaczynała się zabawa razem :)
Ale samo oddawanie, dzielenie się ukochaną zabawką bywa hmmmm trudnym tematem :D

  • Magdalena

Między moimi jest 3 1/2 różnicy. Jeszcze w ciąży opowiadałam mojemu synowi jak wspaniałe jest mieć rodzeństwo. I urodziła się JEGO siostra! Był bardzo zafascynowany tym że jest STARSZYM bratem. Wszystko go interesowało i koniecznie chciał mi pomagać we wszystkim. Naturalnie wolno mu było „przewijać” i „karmić” niestety butelką. Mimo tego że te czynności pomocnicze trwały 3x dłużej, nie było to dla mnie problemem. Oczywiście też przyszedł taki moment o jakim piszesz; jeść, pić, siusiu itd. Przed karmieniem małej miałam przygotowane w zasięgu ręki ; coś do jedzenia, picia, nocnik, książkę lub jakąś małą niespodziankę. Po kilku próbach mój syn przekonał się że jego potrzeby są w dalszym ciągu zaspokajane. Dziś -już jako dorośli ludzie-są we wspaniałej komitywie bez cienia jakiejkolwiek zazdrości.

  • Karolina

Grzechotki tak tym się zgodzę, że starsze dziecko może podzielić się z młodszym. Ale nigdy nie powinna to być rzecz typu kocyk właśnie.Ja zostałam tak potraktowana w dzieciństwie. Dla dziecka jest to straszne bo odbiera mu się coś co było tylko jego. A każdy z nas na pewno ma coś do czego jest bardzo przywiązany! Uszanujmy uczucia tego małego człowieka, bo on je ma a my często nie chcemy/potrafimy tego zrozumieć!

Paulina Stępień
  • Paulina

Karolina masz rację, fajnie to podsumowałaś :) stąd fajnie, jak dzieci mają coś tylko swojego, a nowymi zabawkami potrafią bawić się razem, nawet jeśli na początku to taka zabawa „na wyrost”

Przyjęłam bardzo podobne zasady jak Ty i obecnie (9m-cy i 2,5roku) jest już bardzo fajna relacja między dzieciaczkami i dużo miłości

Fajny wpis. I to określenie, że serce matki się rozrasta. No miodzio :)

Mam dzieci z różnicą właśnie 1,5 roku. Pierwszym i ostatnim przejawem zazdrości po przywiezieniu młodszego dziecka była zazdrość o smoczek i butelkę, bo starsze było jakiś czas po odstawieniu tego ;)
Brak zazdrości był dla mnie priorytetem, bo jako dziecko doświadczałam tego przez lata. Obecnie moje dzieci mają 9,5 i 8 lat i nie zauważyłam jakiejkolwiek zazdrości. Zastosowałam wszystkie zasady, o których piszesz :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Basiek cudowne to co napisałaś ;-) fajnie!

cenne rady, u nas różnie bywa, niestety.
czemu wciąż mówisz o drugim dziecku bez podania płci? wszyscy wiemy, że to dwóch chłopców, braci :)

Paulina Stępień
  • Paulina

niepotrzebnie dorabiasz teorię :) widać na zdjęciu ;)
a jak jest u Was, czemu piszesz, że różnie? mam nadzieję, że rady choć trochę pomogą, a na pewno nie zaszkodzą

Świetnie to opisałaś! :) W tej chwili mam 10- miesięcznego synka, ale planuję kolejne maleństwo i nieraz zastanawiam się czy nie będzie zazdrosny o młodszego brata czy siostrę. W odpowiednim czasie na pewno wykorzystam Twoje rady :)

Ja polecam książkę ,,Rodzeństwo bez rywalizacji,, autorek ADELE FABER i ELAINE MAZLISH. Świetna! Pewnie przewinęła się Paulina już przez Twoje ręce? A jeśli nie to gorąco polecam.

Ogólnie zgadzam się ze wszystkimi punktami oprócz jednego a mianowicie : dawać po równo. To absolutnie nietrafne stwierdzenie. Trzeba dawać każdemu WEDŁUG POTRZEB. Dzieci wcale nie chcą być traktowane/kochane tak samo. One chcą być WYJĄTKOWE/JEDYNE W SWOIM RODZAJU. Ta książka między innymi to tłumaczy.

Dawać po równo jak są małe jest prosto. Dla każdego samochodzik/jabłko czy coś. Ale przy większej różnicy wieku to już nie takie hop siup. Poza tym są tzw. WYJĄTKOWE POTRZEBY np. starszak rozedrze sobie buty. I co kupisz też młodszemu który ma prawie nowe tylko po to żeby NIE CZUŁ SIĘ GORSZY? To właśnie obala mit ,,dawania po równo,,

Poza tym szczegółem – fajny wpis ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Fajny głos w dyskusji, w zasadzie nie chodziło mi by dawać zawsze po równo, ale są takie rzeczy, które można dawać równo. Pewnie masz racje z tym, że z małymi dziećmi łatwiej, bo ich potrzeby póki co są dość podobne :)
Fajnie to napisałaś chyba to dopiszę, a książkę koniecznie przeczytam :) dzięki!

A ja jestem na etapie ze zdecydowalismy sie z mezem na drugie dziecko. Nasza corcia ma 13 miesiecy i strasznie sie boje ze nie damy rady z dwojka bo przy jednym jest duzo pracy a ja niestety nie bede mogla byc mama na pelny etat tylko po macierzynskim bede musiala wrocic do pracy i podrzucac dzieci babci. I boje sie ze zazdrosc bedzie pomiedzy dziecmi bo lenka bedzie chodzic juz do przedszkola a drugie wciaz ze mna. Czasami mam wrazenie ze powinnismy zostac przy jednym ale to chyba takie smutne nie miec rodzenstwa i bawic sie samemu. Ja mam trojke.

  • Marcelina

Między moimi chłopakami jest 2l. 4m. róznicy. Nie mam nikogo do pomocy. Starszy w wieku równio 2 lat, przed narodzinami młodszego, poszedł do przedszkola i bardzo dobrze się tam zaaklimatyzował. To była dobra decyzja. Teraz jest już nawet po zmianie przedszkola na publiczne. Dzieci nasze prędzej czy później muszą iść w świat. Tylko przez krótką chwilę mamy je przy piersi :) Nie przerażaj się, mi też wydawało się że dwójka maluchów to coś niemal niewykonalnego. Ja bardzo się cieszę się z mojego macierzyństwa po raz drugi – po wcześniaku, o którego człowiek się trzęsie, dostałam morze spokoju. Poza tym moje drugie dziecko wiele uczy się „samo”, no i dopiero przy dwójce człowiek ma rozsądniejsze podejście do dzieci. Myślę, że jedynak to nie jest dobra opcja :)

Fajne rady. Wrócę do nich jak będziemy myśleć o drugim dziecku. Mnie ciekawi Wasza procedura przygotowania do spania:)

Paulina Stępień
  • Paulina

procedura :D przygotowuję się do tego wpisu :) ale teraz to „pikuś”

  • Klaudia Bancarzewska
  • Odpowiedz

U nas jeden syn ma 3 lata, a drugi 10 i pół miesiąca. Stosujemy te same zasady :D Z tym, że „po równo”, to nie zawsze znaczy to samo, tylko zależnie od potrzeb i zainteresowań. No i „dzidzi” było tylko w brzuchu, po urodzeniu już tylko po imieniu to samo tyczy się też innych dzieci, nie lubię jak innego dziecko np.rok starsze na moje mówi „dzidzi” ani naszego nie uczę tego bo mnie to strasznie drażni :P

Mam synka w wieku Twojego młodszego i właśnie mój synek zrobił się strasznie zazdrosny. Mamy sąsiadkę z córeczką w wieku 3 latek, mały zna ją od kiedy skończył 3 miesiące i bardzo często przebywają razem jednak nie potrafią razem się bawić. Ale jak do tej pory mogłam zajmować się ich dwójką jednocześnie, czasami nawet we dwoje lądowali u mnie na rękach :) i było ok. Teraz nie widzieli się przez dwa tygodnie i jak mała sąsiadka tylko się do mnie zbliżała to mój synek strasznie się denerwował i ją odpychał. Wcześniej nie było takiej sytuacji, akceptował jak zajmowałam się również nią. Dodam tylko, że zazdrość u niego pojawiła się już o młodszego kuzyna, nie pozwala mi go wziąć na ręce i jak tylko kuzyn pojawi się ze swoją mamą u nas w domu to synek nie odstępuje mnie na krok.

Sprawa skomplikowana, chętnie poczytam jeszcze na ten temat. Moja córka będzie miała półtora roku kiedy pojawi się rodzeństwo. Do tej pory bardziej myślałam o tym, jak ogarnąć wszystko logistycznie :) Skrzętnie notuję wszystkie wskazówki, to co pisałaś na blogu do tej pory bardzo mi się przydawało.

Chętnie poczytałabym jak ułożyć zdrowe relacje z dziadkami. Po kilku zdaniach we wpisie o eurotrip wydaje mi się, że nie jest z tym u Was źle.
moja córeczka ma 2 miesiące a ja już nie mogę. Najpierw byli u nas codziennie, a teraz zaparli się i nie przychodzą wcale po tym jak zdenerwowały mnie namowy teściowej na podanie butelki, żeby się dziecku lepiej spalo (karmię tylko piersią i jak mi to 3 razy powtórzyła to już tryskałam piorunami)

Dodaj komentarz: