Remont mieszkania: dzień 3 kupujemy… podłogę

Remont mieszkania: dzień 3 kupujemy… podłogę

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 27 komentarzy

Nasza praca nie posunęła się za bardzo :) A nie! przepraszam! Narobiliśmy bałaganu. I to jakiego, wszystkie rzeczy leżą w salonie. Nie, nie, zdjęć tego nie będzie, klisza by pękła (hahaha mam nadzieję, że wiesz co to klisza? :)). A tak poważnie to dzisiejszy dzień spędziliśmy myśląc o jednym wielkim problemie.

Dzień 3

Plan na dzisiaj jest mega dobry. Po przedszkolu dzieci pojadą do dziadków na jedną noc, a my szybko pomalujemy podłogę w przedpokoju na jasny kolor. Przedpokój to najtrudniejsza część mieszkania, bo nie da się go „odciąć” od reszty pomieszczeń. Czy w ogóle damy radę w jeden wieczór? Tego nie wiem. Albo zaginamy rzeczywistość albo nam się uda.

Póki co od rana siedzę na balkonie i ścieram belki z nowego łóżka (to można nazwać szlifowaniem?) do pokoju dzieci. Tak, tak mamy tę kurę (o taką, 499 zł) Sprzedaliśmy obecne łóżko i kupiliśmy używane, akurat się trafiło, więc w sumie czemu nie? I tak chcemy je malować, a zawsze to jakaś oszczędność. I tak siedzę na balkonie patrzę na milion małych beleczek z tego łóżka (nie mam bladego pojęcia, jak my to złożymy?!) i trę jedną za drugą czując, że będę miała zakwasy :) Śmiej się śmiej, ale ja wcale nie sądziłam, że tyle fizycznej pracy mnie czeka haha :)

Już wiem, że przetarcie podłogi to też nie będzie taka „figa z makiem”. Musimy dokupić papier ścierny i zawieźć łóżko (to co sprzedaliśmy obiecałam dowieźć na miejsce, więc połączymy to z zakupami). Kierunek: znowu sklep budowlany.

Weszliśmy do budowlanego po ten cały papier ścierny w rolkach i nagle zobaczyłam TO:

Panele
Panele

I teraz myślę, myślę, myślę. W końcu mówię, wiesz Michał, tutaj panele (jasne) są w jakiejś promocji, czy da się wymienić panele? On: „Nie wiem włączmy youtube” :) I tak siedzimy w samochodzie pod marketem budowlanym i oglądamy jak jakiś pan montuje panele w dwie minuty (oczywiście w przyspieszonym filmie, ale wygląda banalnie :)). Nie chcemy jednak podejmować decyzji zbyt pochopnie, musimy to przemyśleć. W dodatku cały czas nie wiemy co ze schodami. To nasze największe zmartwienie.

O co chodzi ze schodami? Otóż miejsce pod schodami to taka zmarnowana przestrzeń, wciąż myślę, jak ją zagospodarować. Gdyby dać dłuższe schody to może by weszła sofa? A może nie? Chcielibyśmy je również (schody) przybliżyć do ściany, by było bezpieczniej dla dzieci, szczególnie, że rano przychodzą do nas do sypialni, która jest na piętrze. Te schody nie dają nam spokoju. Przejrzeliśmy już całego pinteresta i wszędzie schody są owszem ładne, ale zupełnie „niedzieciowe”. Póki co stoimy w martwym punkcie i na te schody nie mamy pomysłu :( Bardzo mnie to denerwuje!

Tak czy tak czas jechać po dzieci do przedszkola, szybko zgarniam z domu kilka rzeczy. Dzieciaki się cieszę na mini wakacje, a my nie jesteśmy już tacy pewni czy na pewno wieczorem chcemy malować tę podłogę tak jak to jeszcze rano mieliśmy w planach, może jednak wymienić?

Odwozimy dzieci i siadamy z kalkulatorem.

Chcemy pomalować pomieszczenia na początek na pow. 36 m. Wydajność farby to 12 m2/l, ale trzeba pomalować 2 lub 3 razy. Przy dwóch to będzie ok. 3 opakowań, więc sądzę, że muszą być 4 opakowania (aby był jakiś zapas) lub 3 opakowania duże i jedno mniejsze. Daje to nam ok. 512 zł. Nie umiem teraz stwierdzić czy zużyjemy 4 czy jednak idealnie 3. A panele? 36*18 to 648 zł. Niewielka różnica. W obydwu przypadkach trzeba dokupić jakieś narzędzie. Panele wymagają folii, styropianu, ale chyba to już jest skoro już mamy podłogę?! Ogólnie w kilka godzin poszerzamy swoją wiedzę na temat ścieralności paneli (jest kilka stopni im większy tym lepiej, tańsze często mogą się szybciej niszczyć), o montaż paneli (przydałaby się gilotyna do ich cięcia), o technice kładzenia paneli (prostopadle do okna) itd. Czuję, że moja głowa zaraz eksploduje :)

I wiesz co robimy? A co, powiem Ci :) jedziemy na Nocny Market :) To takie miejsce, gdzie wieczorem można dobrze zjeść, w jednym miejscu są namioty różnych restauracji. I tak w świetle księżyca (brzmi romantycznie) zajadamy spring rolls, sushi tacos i lody i… myślimy co dalej. I tak nam mija ten wolny wieczór, o!

Aha, wracamy do domu z panelami (kolor dąb vega biały). Michał mówi, że najwyżej je zwrócimy, jak przez noc nam się odmieni, a tak to jeszcze nam znikną? Zatem moi mili napiszcie kto wymieniał i czy to nas wykończy? :)

I znowu miał być pracowity dzień, a my raczej możemy nucić piosenkę: „gdy nie ma dzieci w domu…” :) Dobranoc!

Przydatne informacje (ze zdjęć, wpisu)

To coś co używam do ścierania papierem desek to paca do papieru ściernego (uchwyt), mamy dwa i powiem Ci, że ten z rączką jest mniej wygodny niż ten pomarańczowy (moim zdaniem). Ten z rączką to taki, 12 zł, a ten drugi to jakiś „staroć” z szafy, nie widziałam teraz takiego, ale jak zobaczysz i musisz coś „szlifować” to polecam :)

panele, które wcisnęliśmy do bagażnika to dąb vega biały, były w promocji w castoramie, na stronie już ich nie widzę, ale w sklepie są/były :) Były też inne kolory. Wytrzymałość AC4 (ogólnie skala jest do 6, te 3 są średnie, 4 uznawane są za wysokie, 5 za b. wysoką odporność, a 6 jest mało, ale to tak najtrwalsza, niemniej chyba poziom 5 można uznać za ten topowy w takim wypadku).

To jest ta paca z uchwytem
To jest ta paca z uchwytem
A to ta do „obejmowania” i mi wygodniej taką, ale to tak jako ciekawostkę rzucam :)
A to ta do „obejmowania” i mi wygodniej taką, ale to tak jako ciekawostkę rzucam :)
Mój poranek
Mój poranek
Chyba do kosztów remontu muszę doliczyć pozycję „jedzenie na mieście, bo nie sądziłam, że tyle nam zejdzie” :)
Chyba do kosztów remontu muszę doliczyć pozycję „jedzenie na mieście, bo nie sądziłam, że tyle nam zejdzie” :)
Panele
Panele
Zmieściły się do samochodu nawet bez demontażu fotelików, jeah!
Zmieściły się do samochodu nawet bez demontażu fotelików, jeah!
i nasz wieczór haha
i nasz wieczór haha
Ciemno było, zdjęcia zupełnie nie wyszły :) to sushi w innej formie
Ciemno było, zdjęcia zupełnie nie wyszły :) to sushi w innej formie
Menu (bardzo dobre spring rollsy były)
Menu (bardzo dobre spring rollsy były)

Komentarze:

Jak trafiłam na domowa.tv to szybko się zorientowałam, że jesteście mega pozytywnie zakręceni! ;) szybkiego i udanego remontu :)

  • Dominika Konieczna
  • Odpowiedz

Panele kładliśmy sami w całym domu z youtuba i idzie szybko i sprawnie polecam :)

  • Kasia Tokarska

Dokladnie zadna sztuka. Tylko trzeba miec czym dociac

  • Katarzyna Majka-Modrzewska

My też sami kładliśmy panele.
Dość szybko poszło.
Najgorszy jest pył przy docinaniu!

Jakbym czytała o naszej Kurze Kupiliśmy używane i naszlifowałam się okrutnie. Na zdjęciu efekt końcowy po wieeelu perypetiach

  • Domowa.tv

Cudownie! Właśnie takie będzie nasze (w moich marzeniach póki co hihi). Powiedz jakie mieliście przejścia i czy wybrałaś wałek czy pędzel do malowania? Robiłam próby i jeszcze się nie zdecydowałam :)

  • Agata Sadło

Izabela czym malowałaś kurę? Panele wymienialiśmy 3lata temu. Idzie sprawnie jeśli ktoś ma równo postawione ściany i wylane podłogi. U nas niestety trzeba było się nagimnastykować.. Powodzenia!

  • Izabela Sadło

Najzwyklejszą białą farbą akrylową.. Wałeczkiem oczywiscie :) Co prawda elementów było dużo, ale efekt końcowy wart włożonej pracy :)

  • Algo

Tylko wałek!

Położenie paneli to żadna filozofia. Mój luby zrobił to w przedpokoju szybciej niż ja upiekłam piernik świąteczny… co do wymiany to nie wiem, na parkiet można kłaść bez jego demontażu. Ale usunąć panele to raczej prosta sprawa tym bardziej jak już macie i się dobrze trzymają. U nas kładliśmy na wylewkę w starym bloku i nie jest do końca dobrze wypoziomowane i w jednym miejscu się uginają.
Co do ścieralności to tez mamy jakieś z promocji i są ok nic się nie dzieje ale jak coś spadnie to wgłębienia widać.
Najgorsze są te listwy przypodłogowe, które widać na zdjęciu paneli… mam w przedpokoju piec otworów drzwiowych, stary blok wszystko krzywe, narożniki zjadał pies, teraz dziecko robi z nich zupy, w rezultacie w jednym miejscu listwy nie ma, w drugim notorycznie odchodzi. Jak kiedyś będę się urządzać to bez nich albo drewniane na gwoździk i nic nie ruszy:)
Co do malowania podłóg itp to nie mam pojęcia:) sama się zastanawiam nad takim rozwiązaniem w łazience ale czarno to widzę bo mam kafle pod prysznicem a wymiana wszystkiego jakoś mi się nie uśmiecha. Może przetrzecie i w tym temacie szlaki:)
Pozdrawiam i powodzenia w tej nierównej walce

Paulina Stępień
  • Paulina

Też nie lubię tych dużych listew, mamy takie teraz i już myśle nad innymi.

Ale ooo muszę się im przyjrzeć dokladniej :)

  • Anonim

Ciekawe te listwy, takie proste i ładne. My braliśmy co było w markecie pare lat temu tym bardziej ze ściany krzywe, a te miały gumowaną górę, która się dopasowuje do krzywizn. Jednak mimo wszystko ich nie polecam, na pewno nie do pomieszczenia gdzie trzeba ich kilka w różnych miejscach

Jeżeli wymieniacie panele to nie kładźcie ich na teraźniejszych pokładach, bo będą panele Wam skrzypiały, po pewnym czasie, albo od razu. My chcieliśmy trochę zaoszczędzić i na dobre to nie wyszło. W sypialni podłoga jest ok (są nowe podkłady), część dzienna niestety skrzypi. Wydawało nam się, że po wybraniu najlepszych podkładów z rozbiórki będą dobrze służyć – duży błąd. Listwy przypodłogowe jakie by nie były, najlepiej przymocować na kołki i wkręty.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ooooo dobrze wiedzieć, dzięki za taką informację :)

W zeszlym roku kladlismy panele na poddaszu. Ja w 8 miesiacu ciazy bylam i dalismy rade :-) nic trudnego ;-)

ta kura w ogole mi się nie podoba, dolna czesc lezy prawie na podłodze, toć dziecko musi czuc się ohydnie jak ktoś kolo niego stanie i widzi same stopy i jeszcze wdycha te koty z podłogi i kurz z dywanu itp. stanowczo za niskie.
Panele ukladalam jakies 8 lat temu- miałam styczność z dwoma modelami łączeń, chyba firmy classen ułożyłam pokoj 40m w jeden dzień – potrzebna wyrzynarka i leci jak ta lala. z tymi drugimi nie umiałam sobie poradzić i je zwróciłam.
wszystkiego można się nauczyć.

Paulina Stępień
  • Paulina

chyba kwestia przyzwyczajenia i gustu :) jednym z powodów zmiany łóżka było właśnie to, że pod to nic nie będzie wchodzić, niestety pod poprzednim, wyższym, zbierało się sporo kurzu. My sami również śpimy na niskim materacu i śpi się cudownie :) ale rozumiem, że każdy może mieć inne przyzwyczajenia.

Sami kładliśmy panele w całym domu. Jak się ma narzędzia to idzie szybko. Jednak w życiu nie kupiłabym paneli z marketu i to w takiej cenie. Czytaliśmy trochę o panelach zanim zamówiliśmy swoje i wiedzieliśmy, że markety odpadają. Na niektórych rzeczach naprawdę nie warto oszczędzać. Panele oczywiście zawsze można wymienić, jesli się zniszczą, ale to wcale nie takie hop siup. Mimo wszystko życzę powodzenia! :)

  • Monika

A my właśnie się tym nie przejmowalismy, że panele z marketu. Też mamy z castoramy z promocji. Chłopaki (4,5 i 2 lata) wciąż na jezdzikach zasuwają, więc wolałam tańsze, żeby potem nie było szkoda wymieniać :) o dziwo rys nie widać (też mamy AC4) Ale za to jak rok temu uczyliśmy naszego wtedy szczeniaka czystości, to pomimo tego, że rozscielalam mu podkłady, żeby tylko tam sikał, to i tak w tym miejscu, gdzie na te podkłady siusiał najczęściej, to panele trochę napuchły. No i te listwyyyyy, faktycznie końcówki odpadają (to akurat głównie przy uderzeniach jeździków :) ) Kladlismy sami, na zniszczone panele w pokoju oraz na betonową wylewkę w przedpokoju.
Powodzenia Paulina!

potwierdzam co mówia inni – listwy przypodłogowe koniecznie na wkręty nie na klej. Ja mam takie https://www.arbiton.com/produkty/listwy/13-vega i nie polecam. Miękkie i rura od odkurzacza je niszczy. Teraz zamontowałabym aluminiowe bo są cienkie i nie osiada na nich kurz od góry. Niestety są droższe i w momencie remontu nie było już na nie pieniędzy……. Aha narożniki w listwach może i odpadają ale zawsze jak pęknie to możesz wymienić (kup na zapas) a ja mam docięte po skosie i teraz narożniki są brudne i poniszczone od rury od odkurzacza.

Odradzam ten kolor paneli,teściowa ma w domu i strasznie widać na nich brud

Paulina Stępień
  • Paulina

Dużo osób o tym pisze, ale zupełnie nie mogę sobie wyobrazić, u mnie jest odwrotnie. Na ciemnych widać wszystko – strasznie, na jasnych podłogach jest czyściej, nawet jak jest jakiś „kłak” to całość i tak wygląda czyściej. Hmmm…. Chyba, że chodzi o ten wzorek na panelach? To moja jedyna obiekcja :)

  • Ania

Z drugiej strony jeśli chcieliście farbę to i tak pewnie nie wytrzymałaby kilku lat a tak tym samym prawie kosztem macie panele, które przecież można zmienić za jakiś czas:) ogólnie jaśniejsze podłogi dodają poczucia czystości a to, czy widać zabrudzenia tez w dużej mierze zależy od tego jak pada światło.
Z trzeciej strony kiedyś bym na to patrzyła, teraz przy dziecku i tak się odkurza codziennie, max co drugi dzień jak nas nie ma w domu wiec co za różnica? Jakby tak chciało się patrzeć to pozostaje szara wykładzina biurowa i w ogóle nie trzeba sprzątać :)

  • Joanna Rucińska
  • Odpowiedz

Mamy i 1 regał trofast w pokoju córki. Córka nie może się z nim zaprzyjaźnić. Ogólnie nie lubi pudel. Na parterze ma swoje półki z zabawkami na regale billy- otwarte i pilnuje na nich porządku, wie gdzie co ma i jestem zadowolona ( szkoda że tak późno zrobiliśmy). Mamy też stuve, ale szuflady są albo za płytkie, albo za głębokie, a na górne poziomy nie sięga. Ma 5 lat chce już sama wybierać ciuchy. Myślę że za 2 lata zrobię jeje wieszaki.

Paulina no właśnie kolor ciemny to już wogole.dramat, chyba najlepszy kolor to jakiś naturalny dąb, takie coś pośrednie między białym.a czarnym :) my za 2 tygodnie zaczynamy urządzać dom i weźmiemy chyba podłogę drewniana, ale.przy dwójce małych.dzieci nie wiemy czy to dobry pomysł bo panele jednak trwalsze buziaczki powodzenia,ps próbuje cały czas ten post na którym byliście ale.pob2 tygodniach zawsze coś wypadnie.tzn jakieś lody albo urodziny ps 2 jak wy daliście.radę tyle czasu przez.to przejść ps3 jestem uzależniona od twoich wpisów choć.przyznam szczerze że kiedyś strasznie mnie drażniy twoje wpisy ale człowiek to głupi jest i nie docenia fajnych rzeczy od razu :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Kasia dzięki za pozytywny komentarz ;)
Z tą wytrwałością na diecie – łatwiej we dwójkę, zdecydowanie. Teraz po wakacjach przeszliśmy na moją dietę i też bywa różnie, ale wtedy szło nam super, bardzo byłam ciekawa efektów, może to to.
Co do podłogi to my mamy właśnie obecnie taką w kolorze „drewnianym”, ale mam jej dość. Niby nie jest ciemna, ale zdecydowanie marzy mi się jaśniejsza. Faktycznie przy dwójce dzieci odporne panele są na wagę złota :D powodzenia już życzę!

Dodaj komentarz: