Remont mieszkania: dzień 0 plany, czyli co chcemy zmienić

Remont mieszkania: dzień 0 plany, czyli co chcemy zmienić

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 33 komentarze

Wróciliśmy z wakacji i zaczynamy remont. Nie mam pewności czy nie rzucamy się na głęboką wodę, ale jak nie teraz to kiedy? :) Zapraszam Cię na serię wpisów remontowych, liczę na Twoje podpowiedzi, bo nie ukrywam, że wiele rzeczy chcemy zrobić sami. Z czasem mam nadzieję, zrobi się z tego zbiór fajnych porad, kto wie?

Dzień 0

Zaczynam pisać ten remontowy pamiętnik spontanicznie, nie ma co ukrywać, że nie będą to wspaniałe wspomnienia z wakacji, jak tych z kamperem czy tych z przyczepą. Powiedziałabym raczej, że to będzie obóz przetrwania :) Z drugiej strony to też nasza historia, kawałek naszego świata. Choć chce się mieć to wszystko szybko za sobą to jednocześnie trudno to wymazać. No i z trzeciej strony – wiem, że mogę na Was liczyć, na podpowiedzi, sugestię i pomysły :)

Nasze M i plany

Kiedy kupowaliśmy nasze mieszkanie blisko 10 lat temu byliśmy w zupełnie innym miejscu. Teraz mamy dzieci, inną pracę, inny styl życia. Zmieniły się też nam gusta :) I ogólnie przyszła pora na zmiany. Były pomysły by się przeprowadzić (ale fajnie nam się tu mieszka), były pomysły by wszystko zburzyć (uważam, że mamy np. zbyt długi przedpokój i marnuje się miejsce), ale w końcu stanęło na remoncie własnymi siłami. Nie chcemy brać fachowców (choć pewnie byłoby szybciej), nie chcemy nic burzyć, postaramy się zrobić wszystko sami (prócz jednej rzeczy, o której dalej) i… zobaczymy, jak nam wyjdzie :)

Co chcemy zmienić? Ogólnie chcemy wszystko pomalować na biało. Nie kręci mnie już kolor na ścianach (paskudna morelka – a fe!), mam dość ciemnych szaf (oby nigdy więcej nie przyszło mi do głowy chcieć ciemne meble!), no i ogólnie wszystko trzeba odświeżyć. Kilka lat temu malowaliśmy kuchnię (razem z meblami – zobacz tutaj efekt) i to był świetny krok. Teraz chcemy zaszaleć z innymi pomieszczeniami.

Co chcemy zmienić?

Tak, jak Ci wspomniałam, postaramy się nic nie burzyć, skuwać itd. Chciałabym aby w miarę możliwości wszystko zrobić przy pomocy pędzla, wałka, wkrętarki i wiertarki.

1. Ściany

Ściany na biało – wszystkie Mamy dość wysokie, bo miejscami 4,80 mieszkanie, więc jest co malować. Zanim jednak dojdzie do malowania chcemy rozkręcić wszystkie szafy na wymiar, które kiedyś sama projektowałam i ich się pozbyć. Jak już będzie pusto to malujemy.

Morelowe ściany w przedpokoju – już mam ich dość, tak samo ciemne dodatki
Morelowe ściany w przedpokoju – już mam ich dość, tak samo ciemne dodatki

2. Podłogi

Podłogi – na biało. To będzie najtrudniejsza część i na pewno dam Ci znać, jak wyjdzie, a za kilka lat mam nadzieję, będę mogła podzielić się wrażeniami czy było warto. Tutaj największy problem stanowią zabawki. Moje dzieci mają samochody pchacze (o takie coś, ok 100 zł – swoją drogą polecam, to najlepszy prezent dla dziecka na roczek). Dostali je na pierwsze urodziny i choć mają już 3,5 i 5 lat to, ledwo się mieszcząc, ściągają się na nich po domu. Na obecnych podłogach nie ma śladu, ale na pomalowanych może być gorzej. Stąd tutaj mam wielkie wyzwanie, jak samochodom powiedzieć „ciao!” :)

Tutaj widać obecny kolor podłogi, nie za ciemny, klasyczny, ale marzą mi się jasne
Tutaj widać obecny kolor podłogi, nie za ciemny, klasyczny, ale marzą mi się jasne

3. Szafy

Szafy – białe, ogólnie marzy mi się styl skandynawski, może z elementami prowansalskimi, jeszcze myślę. W każdym razie mniejsze. Tym bardziej, że sukcesywnie staram się minimalizować garderobę i zbędne rzeczy. I tutaj myślę też o wprowadzeniu do szaf porządku wg metody Konmari. Czytałaś książkę „Magia sprzątania” Marie Kondo? Jak nie to kupisz tutaj, 25 zł, warto. Ogólnie chodzi o to by ubrania bardziej rolować niż składać, układać obok siebie niż na sobie, mieć więcej szuflad, niskich półek i wieszaki. Tych ostatnich nie lubię, stąd bardziej chcę się skupić na szufladach i półkach. Jeśli ktoś z Was już wprowadził taki sposób składania ubrań i ogólnie wyczyścił swoją szafę to proszę daj znać, jak się to sprawdza :)

Zerknij też na mojego pinteresta, jak chcesz przepaść na kilka godzin :)

Kilka zdjęć z mojego pinteresta, czyli jak szukam inspiracji
Kilka zdjęć z mojego pinteresta, czyli jak szukam inspiracji

4. Pokój dzieci

Potrzebujemy dostawić biurko, a tak to zmienimy łóżko (choć to jest czaderskie – jak chcesz kupić to polecam, bo właśnie wystawiłam tutaj za śmieszną cenę). Łóżko zmieniamy tylko dlatego, że całość ma być bardziej w stylu skandynawskim i bardziej na… biało. Będą też nowe szafy (a raczej komody), w których również chcę wprowadzić rolowanie ubrań jw.

Łóżko autobus, bardzo fajne, choć zmieniamy wszystko na biało
Łóżko autobus, bardzo fajne, choć zmieniamy wszystko na biało

5. Schody

To największe wyzwanie, bo tego nie zrobimy sami (raczej). Obecnych nie lubię i bardzo chętnie je zmienię, na białe oczywiście. Zatem wszystkie namiary na kogoś dobrego, kto umie zrobić drewniane schody w piętrowym mieszkaniu, z Warszawy, mile widziane :)

6. Inne

W późniejszych planach mamy łazienkę i WC, oczywiście kafelki na biało. Może kuchnię, ale to zobaczymy ile wcześniejsze rzeczy pochłoną czasu i pieniędzy :)

To tak w wielkim skrócie, liczę na Twoje wsparcie, bo przyznam Ci, że z jednej strony cieszy mnie wizja „nowego”, ale z drugiej przeraża „ten cały bałagan remontowy”.

Kot, on już jest dopasowany kolorystycznie do „nowego” :)
Kot, on już jest dopasowany kolorystycznie do „nowego” :)

Komentarze:

  • Monika Salwerowicz
  • Odpowiedz

…Znajoma roluje ubrania i bardzo sobie chwali…W mieszkaniu ma szafy przesuwne zlewające się z ścianami-białe(dodatki szare/czarne)cudownie to wygląda.Kupiła pojemniki,które pochowane są w szafach i opisała je,by raz,dwa wyciągnąć co potrzebuje.Dzięki rolowaniu zaoszczędziła dużo miejsca…Super pomysł,polecam…

  • Domowa.tv

dzięki! :) no właśnie mam nadzieję, że w ten sposób zaoszczędzę miejsce, ale również, że szafa dzieci nie będzie wyglądać każdorazowo jak po przejściu tornado :D

U nas skręcanie mebli i przenosiny córki do drugiego pokoju.

A ja mimo wszystko wolę wszystko na wieszakach

  • Mirosława Trenerowska

Ja tak samo! :)

  • Agnieszka Barlakowska
  • Odpowiedz

OMG robisz coś co chciałam od dawna zrobić. Co prawda ściany mam białe i większość mieszkania (bo po intensywnych kolorach wcześniej miałam dość), ale podłoga jest jak Wasza. Przymierzam się też do potraktowania stołu i krzeseł białą bejcą transparentną. Do rolowania ubrań nie mogę się przekonać, ale minimalizm wprowadzam w życie od powrotu z wakacji. Myślałam, że nie dam rady, jednak kamper pokazał, że dam i będę się z tym lepiej czuła Ja chomik wszelkich „przyda mi się” dojrzałam do tego

Podłogi pobielcie (transparentnym lakierem/farbą), a ze ścianami zastanówcie się nad delikatnymi odcieniami szarości. W ciepłym odcieniu od strony pn/wsch, chłodniejsze od pd/zach. Białe sciany bardzo szybko Wam się pobrudzą, a jak dodacie do tego białe meble to zrobi się sterylne laboratorium ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Mamy w pokoju jedną ścianę białą i kuchnię, aż tak źle nie jest :) może szarość wprowadzimy gdzieś jako element, hmmm. Zastanowię się :D dzięki za komentarz!

  • Dagmara Górecka
  • Odpowiedz

Jak by była potrzeba ekipa to wiesz gdzie nas szukać :)

Hej, jak lubisz jasne wnętrza to sprawdź na pintereście styl Hampton. U nas przy ubrankach dla dwójki dzieci bardzo sprawdzają się wieszaki – w szafie mamy dwa drążki, położony wyżej na nasze ubrania, a niższy na ubranka dla dzieci z małymi wieszakami Ikea. Wieszam tam co tylko się da – koszulki, bluzki, bluzy, sukienki. A na półkach składam same „doły” – spodnie, szorty. Łatwo ogarnąć mi wtedy całą garderobę i znaleźć szybko to co chcę. Dodatkowo dzieci same lubią przebierać w powieszonych ubrankach i wybierać same garderobę. Powodzenia w remoncie!

Mam speca od schodów :-)

Paulina Stępień
  • Paulina

super! takie drewniane, mieszkaniowe (nie wielkie jak w domu), jeśli tak to proszę o namiary/link/telefon/cokolwiek, tutaj lub pv <3 dzięki!

  • Monika

Napisałam Priv :)

Po przeprowadzce również postawiłam na minimalizm i czuje się lżejsza :-) kolorystyka biało-szara obecnie bardzo mi się podoba

Ja roluje ciuszki niemowlaka i wszystkie prócz puchatych kombinezonów mam w szufladach. Mega sobie chwale !!! Po wysunięciu szuflady wszystko widzę i nic się nie gniecie nawet jak się poprzesuwa nie robię tez bałaganu wyciągając ciuchy spod spodu. Walizki od dawna tak pakuje
W naszej szafie nie mam miejsca na rolowanie. Za to wszystkie bluzki i kilkadziesiąt t-shirtow męża trzymam na wieszakach. Unikam składania w ogóle i ponownie rozwalania stert ubrań wyciąganiem tych co są na dole

My mamy w większości domu białe ściany i białe meble. I choć przerabialiśmy różne kolory to właśnie biel lubię najbardziej. A dzięki różnym dodatkom w 15 minut można zupełnie zmienić pokój, bo biały jest doskonałą bazą.

Konmarie składa ubrania, nie roluje

  • Karolina Munar

Moja nieudolna panorama sypialni / dziecięcego pokoju

Kolor bialy to kwestia gustu, ale podam Ci kilka przykladow z zycia odnosnie bialego wnetrza ktore rowniez posiadam: biale plytki w lazience to najgorsza z moich decyzji (mam ciemne dlugie wlosy wiec jeden taki wlos w laziece dziala jak magnes do ktorego przyczepia sie kurz i paprochy do tego stopnia ze 20 min przed przyjsciem gosci odkurzalam jeszcze raz lazienke….naprawde widac wszyyyystko). Moj tata kiedys u mnie nocowal, i jak sie przebudzil nad ranem, to w pierwszym momencie myslal ze jest w szpitalu :) Trzeba dobrze przemyslec jako ozywic takie wnetrze. Ale co kto lubi :)
Pozdrawiam cieplo

Byłam w kilku mieszkaniach urządzonych w stylu skandynawskich (całość praktycznie w kolorach białym i szarym) powiem tak – takie wnętrza wyglądają ładnie tylko wtedy kiedy jest w nich STERYLNIE CZYSTO. Jakikolwiek bałagan zaburza ładny efekt. Dla mnie takie wnętrza są dość surowe i monotonne, oczywiście można je ożywić kolorowymi dodatkami, ale to takie IKEOwskie wnętrza – dla mnie bez duszy.

  • Magdalena Korinka
  • Odpowiedz

Nie jestem dobra w porzadkach, ale zastosowalam ten patent i jest rewelacyjny. Na pewno oszczędność miejsca. Szuflady zamiast półek – jeśli tylko jest możliwość. Choć nie składam aż tak ładnie jak ona ;)
Za to do minimalizmu i białości nigdy się raczej nie przekonam. Choć i tak w domu jest kompromis – stare drewno uwielbiamy obydwoje, ale do mojego zielonego dochodzi jego szary. Jakbym sama urządzała byłoby pełno kontrastowych dodatków ^_^

Mi bardzo odpowiada zasada Konmari, wprowadziłam ją wiosną i nadal mam ubrania zrolowane w komodzie. Na samym dole są ubranka synka (3 lata) który sam może sobie wybierać koszulki, spodnie, bieliznę, skarpety bo jest to dla Niego czytelne. Widać która koszulka jest z autkami a która z małpką ;) Świetny sposób, nie robi się bałagan i harmider w ubraniach, Składanie zajmuje tyle samo czasu co normalne składanie ubrań. I faktycznie jest więcej miejsca :)
Bardzo polecam :)

Powodzenia! My tez swiezo po remoncie i co prawda trochę balam sie, ze jak zaczniemy ‚wybielac’ mieszkanie, to zrobi sie ‚j a k wszedzie’, a jednak robi sie wreszcie PO NASZEMU :-) nasze mieszkanko jest male, niebawem bedzie nas 4 ludzi + 2 zwierzaki, wiec rozjasnienie calej przestrzeni bardzo bardzo sie przydało, miejsca jest jakby wiecej. Po wprowadzonych do tej pory zmianach, porzadek jest utrzymac latwiej..
Ja nie jestem zwolenniczka bialych podłóg, lubię podłogi praktyczne, choc i tak odkurzamy codziennie.
Przez czas mojej ciazy wymienilismy podloge w glownym pokoju, przemalowalismy cale mieszkanie na bialo, wyrzucilismy stara szafe przesuwna wenge, na rzecz pieknej, tradycyjnie rozwieranej, zrobilismy rtvke, łóżeczko, kupilismy krzesla z prl-u i je odnowilismy, dostawilismy w łazience szafe z fajna organizacja bo szafka pod umywalke zostala zaakceptowana przez kocura jako schowek na kuwete, z wejsciem od boku, wymieniliśmy zabudowe w kuchni na idelnie skrojona na nasze potrzeby <3 kazda polka i szuflada byla przemyslana mimo, ze miejsca jest wszedzie naprawdę malo! Obecnie czekam na szuflady w cokole w kuchni :-) i dowieszenie wewnetrznych koszyczkow na frontach w miejscach gdzie cos jeszcze mozna zagospodarowac <3 pokoj syna na razie meble ma te, ktore mial, ale jeszcze sie sprawdzają więc czekamy az zajdzie po prostu potrzeba przeprowadzenia zmian i tam..
Królestwo zamykamy na 35,5mkw:-)
Na zdjęciu ostatni nabytek <3

P.S. m.in. dzieki Twojemu blogowi padla decyzja kupna wózka GT, bardzo bardzo nie możemy sie doczekać uzytkowania! :-)

Na białej podłodze widać najmniejszy kurz/włos. Sama mam i nie polecam :/ pomyśl nad szarą.

Paulina,
Chcesz mieć mieszkanie trochę w moim stylu;-)
Spacerowaliśmy razem z turkusowym BI;-)
Przed drugą córką odświeżyłam ściany i oprócz sypialni wszystko pociagnelam jasną szarą zmywalną farbą Fluggera. Sprawdziła mi się rewelacyjnie w kuchni i korytarzu, więc salon też został potraktowany tym kolorem – wczesniej był biały. Do mieszkania polecam ten kolor bo nie brudzi się jak biały a w słońcu wyglada jak biały:-))) I wystarczy przetrzeć mokrą szmatką i plamy znikają.
Łazienkę mam na biało ale taką w ciapki – coś pod styl grecki. Fugi szare. Do utrzymania czystości super.
Fajnie, że robicie własnymi siłami:-)

Też pomału przechodzę na taki styl. Ale w pokojach ściany mam w kolorze stalowe magnolie i jest super Lepiej sie sprawdza niż biały w kuchni. Jakiś czas temu wyrzuciliśmy z domu boazerie i ten efekt wow u wszystkich którzy nas później odwiedzali buł bezcenny :) Już nie powiem jak nam się lżej na duszach zrobiło. Boazeria została w dwóch pokojach na suficie. W jednym już pomalowałam ją na biało i wyszło ekstra! Szukam czasu na drugi pokój, ale ostatnio poniekąd przez Ciebie nabyłam maszynę do szycia i mam inne zajęcie :)

Ściany i meble będą wyglądać przepięknie, ale chcąc nie chcąc na białych meblach widać nawet najmniejszy kurz czy włos – szczególnie przy zwierzakach w domu przynajmniej raz dziennie przecieranie wszystkiego. Białej podłogi przy zwierzakach zdecydowanie nie polecam Jasna podłoga jak najbardziej ale nie biała. Powodzenia w remoncie

Mam białe płytki na podłodze w kuchni i na korytarzu i serdecznie nie polecam. Są okropne w utrzymaniu, widać na nich wszystko – a w kuchni, z racji iż duzo gotuje jeżdżę non stop na mopie. Nie, nie i raz jeszcze nie.

  • Joanna Rucińska
  • Odpowiedz

Nie polecam białych podłóg. Mam taką w łazience i nie mogę się doczekać kiedy ją zamienię. Widać każdy paproch, kurz i włos, co doprowadza mnie do dzikiej rozpaczy

Czytałam KonMari i polecam. Dwa lata temu poukładałam rzeczy w ten sposób i o dziwo nawet w szufladach męża porządek się trzyma a moj 4latek pomaga mi składać. W większych szufladach wykorzystałam pudełka z ikei i łatwo utrzymać porządek i jakoś tak jak się otworzy szufladę w której nawet skarpetki są równo poukładane to dodaje to energii ☺

Paulina Stępień
  • Paulina

Super! dzięki za komentarz. Czy zdecydowałaś się wyłącznie na szuflady?

  • Ania

Pułki też mam bo szuflady nie mogą być na większej wysokości ale trzymam na nich większe rzeczy. No i na wieszakach mam tylko takie rzeczy jak kurtki, żakiety, sukienki czy koszule. Ale na pewno w szufladach najłatwiej jest wszystko ułożyć (polecam z pełnym wysuwem) i łatwiej wykorzystac całą pojemność szuflady.

Paulina wspieram cię duchowo w tych zmaganiach z remontem i cieszę się bardzo bo mamy podobny gust. Nie mogę się doczekać filmiku i zdjęć z efektem końcowym. W moim domu króluje kolor biały, styl prowansalski, skandynawski. Ogólnie wnętrza mają być przytulne, jasne z dodatkami koloru mietowego, różu.Urządzanie domu i kupowanie dodatków to moja pasja żałuję że nie wybrałam takiego zawodu. Uwielbiam inspirować się zdjęciami z internetu gdzie inni mogą pochwalić się swoimi wspaniale urządzonymi domami. A więc zyczę udanego remontu… I czekam na pierwsze zdjęcia.

Dodaj komentarz: