Remont mieszkania cz. 19 – wykańczamy pokój dzieci

Remont mieszkania cz. 19 – wykańczamy pokój dzieci

Emocje sięgają zenitu, już za moment, już za chwileczkę! Dostaję dużo wiadomości kiedy pokażemy efekty i sama również nie mogę się doczekać! Jeszcze tylko czeka nas trochę skręcania mebli. Póki co stoi już łóżko! Pokój dzieci będzie gotowy lada dzień ;-)

Część 19

Zaczynamy z samego rana, jak tylko dzieci poszły do przedszkola. Podłoga. To jest nasz plan na dzisiaj. Zaczęliśmy już wczoraj, ale dzisiaj spokojnie ją ułożymy. Tak naprawdę pokój jest prosty, bez wnęk, jedynie musimy przyciąć panele przy kaloryferze i ładnie wsunąć je pod ościeżnice (to będzie jedyne wyzwanie) i już.

I faktycznie idzie nam bardzo dobrze, choć po ułożeniu połowy czuję delikatnie swoje ręce, których zazwyczaj używam przy mniej intensywnych czynnościach. Niby układanie paneli nie jest trudne: tutaj spasować, tutaj dobić, złączyć itd., ale po układaniu całości czuć to w rękach. Albo ja czuję ;-) Na sam koniec okazuje się, że jedna ściana minimalnie jest krótsza, ale wystarczy kosmetyczna poprawka by wszędzie zachować odpowiednie odstępy od ścian, progów itd.

Jestem bardzo zadowolona z efektu. Jest równo, podłoga z pokoju ładnie „przechodzi” w tę z przedpokoju, mimo, że będzie tam listwa, to wszystkie panele są jakby „kontynuacją”. To takie drobne rzeczy, ale cieszy mnie to niesamowicie. I jeszcze jedna rzecz – w pokoju jest tak jasno, że aż nie mogę uwierzyć. Wydaje się dwa razy większy! Niby wcześniej nie było ciemnej podłogi, ale zmiana na jeszcze jaśniejszą i zmiana koloru ścian sprawiła, że teraz jest fantastycznie!

Jedziemy po dzieci do przedszkola i z tej radości zabieramy je (a może siebie bardziej? :)) na lody! Zasłużyliśmy!

Wieczorem zaczynamy skręcać łóżko. Już wspominałam, że wymieniliśmy łóżko piętrowe na inny model (też piętrowe) – tym razem kura z Ikei. Dzieci dość wytrwale czekają czy uda im się spać w nowym, ale już czuję, że nie da rady. Niby instrukcja nie jest jakaś skomplikowana, idzie nam szybko, ale okazuje się, że mamy starszy model łóżka Kura, który jest odbiciem lustrzanym nowego i trochę to komplikuje zaplanowane ustawienie. Chodzi o to, że w tym łóżku jedna ścianka boczna jest „pełna” (zabudowana), chciałam by ta była przy ścianie, ale wypada w stronę okna. W aktualnej wersji możliwa jest zamiana, w naszej niestety nie. Kombinujemy czy wiercić, co tu przestawić, zmienić itd., ale w końcu wybieramy idealne i proste rozwiązanie – trzeba wyjąć kilka paneli z tej pełnej ścianki i… już. Bardzo proste, ale wcale nie takie oczywiste ;-) Jeśli kiedyś kogoś zastanie taka sytuacja, to polecam.

Łóżko kończymy składać w nocy, więc rano dzieci będą mieć niespodziankę. Coś czuję, że będą chciały tu spędzić cały dzień! I faktycznie dzieci od rana są uradowane.

Humory psuje nam trochę zmywarka. Po prostu przestała działać. Mimo kilku prób programator sam zmienia ustawienia, blokuje się i odmawia posłuszeństwa. To by było na tyle, wytrzymała prawie 8 lat. Nie bardzo uśmiecha nam się kupno nowej, bo przecież kuchni nie chcemy teraz remontować. Musimy się zastanowić co dalej.

Na polepszenie humoru wybieramy się na spacer i zakupy. Chcemy by dzieci przymierzyły się do krzeseł i biurka. O ile Starszak jest już spory, o tyle Młodszy może jeszcze nie sięgać stopami do podłogi, a przecież chcemy by na krześle miał wygodnie ;) Udaje nam się znaleźć to czego szukamy. Dzieci już nie mogą doczekać się gotowego pokoju. A resztę dnia spędzamy rodzinnie na spacerach, graniu w gry i innych słodkich uciechach. Leniwie nie myśląc o skręcaniu, zmywarce i innych sprawach. Od jutra znowu czas zakasać rękawy. Uściski!

Układanie paneli
Układanie paneli
I gotowa podłoga
I gotowa podłoga
I gotowa podłoga
I gotowa podłoga
A tutaj przed i po, jak widzisz kolor przed był jasny, ale teraz jest jeszcze jaśniej!
A tutaj przed i po, jak widzisz kolor przed był jasny, ale teraz jest jeszcze jaśniej!
Zasłużone lody haha
Zasłużone lody haha
Radość ze skończonej pracy nad podłogą
Radość ze skończonej pracy nad podłogą
Zabawa w skręcanie
Zabawa w skręcanie
Zabawa w skręcanie
Zabawa w skręcanie
Składanie łóżka
Składanie łóżka
A tu gotowe łóżko, póki co jeszcze pusto, ale lada dzień to się zmieni
A tu gotowe łóżko, póki co jeszcze pusto, ale lada dzień to się zmieni
Łóżko, póki co jeszcze pusto, ale już zabawki zaczynają wkraczać na ten teren :)
Łóżko, póki co jeszcze pusto, ale już zabawki zaczynają wkraczać na ten teren :)
A to już ikea, prawdopodobnie stanie na tego typu komodzie do pokoju chłopców
A to już ikea, prawdopodobnie stanie na tego typu komodzie do pokoju chłopców
A to patent na kubki, który kiedyś wykorzystam w nowej kuchni
A to patent na kubki, który kiedyś wykorzystam w nowej kuchni
Czy ktoś gdzieś widział tapetę w takie palemki?
Czy ktoś gdzieś widział tapetę w takie palemki?

Komentarze:

Jak sobie przypomnę składanie. Nie no traume mam

  • Monika Mielcarz

Skladanie mebli to moje hobby, nawet meza nie dopuszczam do tego jesli nie musze ;)
gdybym mieszkala blizej chetnie bym pomogła ;)

  • Domowa.tv

Agata no tak, jak musieliście skracać to współczuję. Był moment, że też o tym myśleliśmy, ale w trakcie skręcania nam przeszło ;) choć trochę szkoda, bo gdybyśmy skrócili o 10 cm to zmieściłaby się większa szafka obok :D

  • Monika Łękawska

No wlasnie kura jest strasznie dluga dlatego my zdecydowalismy na podobne lozko, ale innej firmy i jestem bardzo zadowolona

  • Domowa.tv

Monika jakie? <3

  • Monika Łękawska

Z firmy pietrus. Jest fantastyczne. Mniej klockowate niz kura i bardzo latwo sie sklada. Do wyboru wymiar 160×90 lub 180×90. Pod nie miesci sie kallax tak jak pod kure.

A i czekam z niecierpliwością na efekt końcowy. Długo jeszcze?

Mysle o takim samym lozku dla moich chlopakow ale boje sie ze starszy jeszcze za maly (3.5 lat) na piętrusa… Czekam na twoją opinie :)

  • Domowa.tv

Wiesz, każde dziecko jest inne i trudno mi jednoznacznie powiedzieć, że to już dobry moment. U nas Starszy miał dokładnie 3 lata, jak dostali łóżko piętrowe, a Młodszy 1,5 roku. To była genialna decyzja. Wybierałam wtedy łóżko zabudowane, raczej bałam się, jak będzie w nocy niż schodzednia/wchodzenia. Tamto łóżko było wyższe, Młodszy opanował wchodzenie przed 2 urodzinami i był moment, że tego się obawiałam, ale na szczęście umówiliśmy się, że jak będzie chciał wejść/zejść to nas zawoła i tak robił (chodziło o to, że chcieliśmy patrzeć jak wchodzi, bo stopnie były wyższe). A potem jakoś tak już super mu szło. Kura jest niższym łóżkiem, też zabudowanym na górze, mniej na ole (sama dokupię jakąś barierkę bo łatwo się wyturlać), ale ogólnie to niższe łóżko, moim zdaniem idealne „na start”, a jest tak uniwersalne, że u nas zostanie (tak sądzę) bardzo długo :)

  • Mo Ni Ka

Moj starszak rowniez mial 3 lata, kiedy wprowadzilismy do domu „kure”. Mlodszy rok. Fakt jest taki, ze schodki od razu zostaly dostawione inne, a takze „barierki” po bokach.
Lóżko wciaz w „produkcji”. Planuje je jeszcze troche przerobic I odpowiednio pomalowac ;).

  • Mo Ni Ka

  • Żaneta Makowska
  • Odpowiedz

uwielbiam ikea

To wspaniale, że tyyyyle pracy macie już za sobą! Gratuluję umiejętności i pięknego efektu. Podoba mi się ten patent na kubki. Zastanawiam się nad nim od jakiegoś czasu, ale trochę obawiam się, czy kubki nie kurzą się w środku? Mieszkamy na wsi, bez kostki brukowej wokół domu i strasznie się u nas brudzi. Ktoś ma doświadczenia z takim wieszaniem kubków?

  • Ewelina Czaplińska-Filarowska
  • Odpowiedz

Ten Wasz remont to jakaś niekończąca się opowieść :D

Te lody to chyba z Pastelove na Tarchominie? Wydawało mi się, że was widziałam tam w piątek :) Lody pyszne

Paulina Stępień
  • Paulina

tak, pastelove :) pyszne, aż szkoda, że to już koniec sezonu haha ;-) też jadłaś?

Nie polecam wieszać kubków nie wiem jaka masz kuchnie ale przy gazowej kubki rzadziej używane bedą zbierać tłuszcz, a kurz to już wszystkie zbierają, trzeba płukać przed użyciem

Paulina Stępień
  • Paulina

myślałam o wieszaniu nad stołem, nie nad kuchnią, hmmm. Spodobało mi się to rozwiązanie, bo można mieć mniej szafek ;-) ale z przyjemnością poczytam opinie, to dla mnie bardzo cenne.

Paulinko, w związku z zastosowaniem łóżka Kura dla dwójki dzieci mam następujący dylemat: czy pod dolny materac planujecie docelowo zamontować jakiś stelaż – z tego co mi wiadomo każdy materac powinien oddychać?

  • Domowa.tv

tak, w ikei jest tzw. „dno łóżka” i właśnie taki zakupimy. Koszt jest niewielki, a komfort na pewno większy ;-)

  • Algo

Komfort komfortem. Stelaż musi być. Jak dziecko było małe, spało z nami i baliśmy się że spadnie to zdecydowaliśmy się spać na podłodze. W lato ok, co miesiąc materac odwracamy, ale jak przyszła jesień to po miesiącu była wilgoć i grzyb od spodu. I materac poszedł do śmieci. Może dlatego że pod podłogą jest już zimna piwnica. Ale lepiej nie ryzykować.

Z jakiej serii jest ta komoda z Ikei? nie mogę jej znaleźć na ich stronce, najbardziej podobne do niej są meble z kompletu Stuva, a moze sie myle?;) Ktos pomoże?

Paulina Stępień
  • Paulina

Nordli. Brałam pod uwagę komodę i serię Stuva, ale w jednym z pierwszych wpisów wiele dziewczyn dało porady, że te szuflady w stuvie są za płtkie bądź za głębokie, nie są takie idealne i w efekcie średnio się sprawdzają. Dlatego po wielu oględzinach stanie najpewniej na nordli, bo tu szuflady są podobne do komody malm (czyli dość klasyczne) tylko właśnie da się podzielić na segmenty by każde z dzieci miało swój „słupek” ;-)

Jeny ale to trwa :D

Mamy serię Stuva u synka w pokoju. Długo się do niej przekonywałam bo jest moim zdaniem niezbyt ładna ale do mikropokoju okazała się najlepszym rozwiązaniem. Już ponad rok nam służy, chowa pół domu i nic a nic się nie niszczy. Bardzo pojemna, głębokie szuflady i półki. Chodzi wszystko jak złoto ;)

  • Xenian

Tylko właśnie szafę i półki mamy Stuva a komodę Nordli. Lepsze wykonanie i mocniejsze prowadnice :)

A skad takie pyszne lody ? ;) super podloga

Paulina Stępień
  • Paulina

lody to pastelove, ale już niestety zamknięte na zimę, to był dzień zamknięcia ;-)

My to samo łóżko tydzień temu złożyliśmy dla naszych dziewczyn, też jesteśmy w trakcie remontu ich pokoju ;-)

A ja takie rozwiązanie do wieszania kubków bardzo polecam – też mam kuchenkę gazową, kubki wiszą nad stołem i nie ma problemu z osadem. Jeżeli wiesza się tam regularnie używane kubki, a nie dekoracyjne, to nie ma też żadnego problemu z kurzem.

Dodaj komentarz: