Przebieg ciąży

, komentarze: 138

Przebieg ciąży

Artykułów o ciąży i przebiegu ciąży jest sporo, ale większość jest taka poprawna i poradnikowa, a przecież ciąża to nie tylko stan ciała, ale też ogromne emocje. Każda przyszła mama ma swoje odczucia i uczucia, każda ma obawy i radości a przede wszystkim każda kobieta jest inna i inaczej ciąże przechodzi. Podzielcie się swoimi odczuciami, bo na pewno pamiętacie, że szczególnie ta pierwsza ciąża to wielka niewiadoma. Jak Wam przebiega lub przebiegała ciąża?

Ciąża to trzy trymestry, pełne 9 miesięcy oczekiwań, 40 tygodni, w których naprawdę dużo się dzieje :) Pamiętajcie przyszłe mamusie, że każda kobieta jest inna i inaczej ciąża może u niej przebiegać.

Pierwszy trymestr

To czas największych niepewności, u jednych mogą wystąpić nudności, zawroty głowy, wymioty, osłabienie a nawet krwawienie czy plamienie. Każdy niepokojący objaw oczywiście trzeba konsultować z lekarzem, ale na pewno w tym czasie organizm, hormony i cały świat wokół (przynajmniej oczami mamy) szaleje.  U mnie ten pierwszy trymestr to było ogromne zmęczenie, częste przeziębienia, lekka typowa ciążowa zadyszka (którą kilka osób wyłapało nawet na filmach, choć moim zdaniem wcale jej nie było ;-)), ogólna senność (tak, mogłam spać kilkanaście godzin na dobę i było mi mało!). A drogie mamusie jak było u Was?

Drugi trymestr

Wszystko zaczęło nabierać kształtu, łącznie z brzuszkiem. Zgodzicie się, że ciąża to ten jedyny moment, kiedy cieszymy się z dodatkowych centymetrów? Ja się cieszyłam :) Mdłości, jeśli były to raczej ustępują, za to często dopada zgaga. Poza tym w drugim trymestrze pojawiają się ruchy Maluszka, wszystko zaczyna być takie bardziej realne. Mi też minęło zmęczenie a reszta była w zasadzie bez zmian.

Trzeci trymestr

Dla jednych najcięższy dla innych najmilszy. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy, jedynie ostatni 9 miesiąc to były tortury, a 7 i 8 były super, byłam już znacznie spokojniejsza o Maluszka, czułam się świetnie, mogłam znowu oddychać, bo brzuszek się obniżył, jedynie większość ubrań stała się… przykrótka i ciągle cisnęło na pęcherz :) Ta końcówka to niestety często znowu mdłości, okropna zgaga, puchnięcie nóg, drętwienie, zatrzymywanie wody w organizmie i totalny brak kondycji. Jak to było u Was?

Mamusie, jak Wam minęła ciąża? A przyszłe mamusie napiszcie o czym chciałybyście poczytać z ciążowych tematów, jakie poradniki, tematy chciałybyście zobaczyć? Koniecznie piszcie :)

PS: I z Waszych komentarzy kilka:
Daria: W ciazy czulam sie lepiej niz przed…brak migren, duzo snu,, duzo energii.. Z minusow to w 9 miesiacu wiadomo ze juz ciezko i niestety musialam lezec 2 tygodnie w szpitalu-masakra nigdy sie tak nie wynuudzilam :P no i oczywiscie wyczekiwanie na kazda nowosc w ciazy: pierwsze ruchy, kazde usg itd. Ja w ciazy moglabym non stop chodzic :P

Kasia z Chicago: Ja mialam nogi jak u slonia. Nikt nie mogl uwierzyc ze to moje nogi. Do tego okropny bol przy kazdym kroku I okropne upaly. Termonetr w moim samochodzie pokazywal 47 stopni celsj. A w ciazy temperature odczuwa sie inaczej wiec sobie wyobrazcie. Rodzilam koniec lipca a Od maja bylam nie do zycia. Tez mi sie udalo w dzien mojego wyznaczonego terminu.

Komentarze:

Anita z Facebooka

08.01.2013 23:01 Odpowiedz

pierwsze ruchy :) najcudowniejsze uczucie <3 ! a pod koniec te okropne bóle kręgosłupa, ale dziś roczny dzidziuś wszystko rekompensuje <3 !

Czemu nie chcecie nam ujawnić płci dziecka? Wiele osób bardzo to ciekawi :) A tak poza tym to pozdrawiam

Michał

08.01.2013 23:06

chłopiec na 100% – kalendarze adwentowe w samochody kupili :)

Paulina

08.01.2013 23:09

Michał nooo w dodatku na pewno dla Maluszka :D hihi

dobrze, że ominęły Cię wymioty, mnie męczyło strasznie, na szczęście tylko na początku, teraz jestem dopiero w połowie, więc sama czekam na komentarze tych co mają to za sobą.

Anita tak! pierwsze ruchy zdecydowanie cudowne! kręgosłup mi akurat doskwierał po porodzie, chodziłam w pół zgięta, a tak to jakoś znośnie. A Ty widzę, masz już całkiem dużego szkraba, pewnie już nawet nosić nie musisz cały czas? :)

Anita

30.01.2013 00:08

szkrab perfekcyjnie pogina już na 4, próbuję też na dwóch, oczywiście czasem chce się poprzytulać i z maślanymi oczkami podchodzi pod nogi i mówi „mama” , ale zdecydowanie mniej noszenia:)

Pierwszy Trymestr

Mnie w pierwszym trymestrze dopadala bardzo czesto migrena. Poza migrena moglam spac i spac. Nic innego nie wskazywalo na moj stan, zadne mdlosci mi nie doskwieraly.

Drugi trymestr

Wielka radosc z odczuwalnych ruchow maluszka i ciagle oczekiwania na jego ”przebudzenia”. Moglam godzinami lezec i obserwowac swoj brzuszek…. Bardzo fajny stan dajacy mi wiele radosci :)

Trzeci trymestr

Oj ta ciagla zgaga… Normalnie balam sie jesc. Mialam duzo energi ale moje ruchy czasami byly ograniczone. Najlepsze byly dla mnie wieczory kiedy to z mezem rozmawialismy z naszym bobaskiem i cieszylismy sie z kazdej wypuklosci pojawiajacej sie na brzuszku:) Wiedzielismy ze malutki nas slucha ;) Pozatym bylam strasznie napuchnieta, nie moglam zalozyc zadnych moich butow. A tak ogolnie to ciaza jest najpiekniejszym stanem jaki moze byc! oczywiscie wedlug mnie.

Pozdrawiam!

Paulina

09.01.2013 11:41

Justyna oj tak zgaga to coś strasznego! :D co do butów to miałam farta, że była pogoda na japonki haha, a Ty w jakim miesiącu?

Justyna

09.01.2013 23:19

No ja mialam termin na listopad wiec caly pazdziernik musialam jakos przebiedowac :) mieszkam w irlandii i pogoda byla deszczowa. Kupilam smieszne kozaczki ktore bardziej przypominaja papcie ale byly super wygodne. Urodzilam pod koniec 38 tygodnia. Porod minol bardzo dobrze i moglabym rodzic non stop :) Z wlasnego doswiadczenia moge doradzic przyszlym rodzacym zeby w sytuacji odejscia wod bez skurczy nie pozwolily sie odeslac do domu. Mnie odeslano. Skurcze sie zaczely ponad 12 godzin pozniej. Maly sie urodzil z infekcja i bylismy tydzien dluzej w szpitalu. Mial problemy z oddychaniem. Takze przyszle mamusie pamietajcie! A ty Paulina faktycznie mialas farta co do obowia ;)

pierwszy trymestr… wieczne zmęczenie i wieczne mdłości (ktoś niby powiedział, że są poranne – mit nr 1 hihi), drugi trymestr – pojawienie się brzucha i bólu kręgosłupa, trymestr trzeci – chyba najlepszy:) Co do ruchów to ja wspominam najczulej te z 3 trymestru właśnie, takie wyraźne, wystające kolano z brzucha, napieranie stopą na wątrobę… :D

moje dziecię również przyszło terminowo na świat:)
A 9 miesiąc u mnie był taki pół na pół:) Rodziłam 5.03. W pierwszej połowie miesiąca posprzątałam w całym domu, nie mogłam się doczekać porodu. Później zapomniałam na chwilę o swoim porodzie bo latałam do szpitala do koleżanki o bardzo podobnym terminie porodu. Na kilka dni przed terminem chodziłam przerażona i stwierdziłam, że chciałabym jeszcze kilka miesięcy w tej ciąży pochodzić:)

Paulina

09.01.2013 11:44

Ewa przed porodem mieliśmy najczystszy dom :) widzę, że nie tyko u nas tak było :) ale widzę, że Ty twardzielka skoro miałaś myśli by chodzić w ciąży dłużej :D

Ja bardzo dobrze czułam sie w ciąży;)w pierwszym trymestrze podobnie,ciagle mi sie spać chciało;) ale nie miałam żadnych mdłości,wymiotow i zgag;) za to opuchniete stopy i mordęgę w 9 miesiącu..było tak strasznie gorąco,ze pól dnia w wannie lezałam i sie chłodziłam;)bardzooooooo milo wspominam okres ciąży;) no i ruchy dziecka,cudowne uczucie;) pozdrawiam przyszłe mamusie i te młodziutkie, świeżo upieczone mamy;)

Paulina

09.01.2013 11:45

Patrycja widzę, że znalazłaś fajny sposób na chłodzenie się :D hihi

Asia z Facebooka

08.01.2013 23:27 Odpowiedz

…albo skopanie tatusia po nerkach :P moje obie ciąże były fajne :) chyba najfajniejszy czas, a nie teraz mi pyskują, Gadziny kochane

Agnieszka z Facebooka

08.01.2013 23:34 Odpowiedz

Nie smakowała mi kawa, którą uwielbiałam wcześniej i spałam w każdej pozycji o każdej porze …. I tak trzy razy :) . Dziś jestem przeszczęsliwa i czy mała czy duża pociecha rozczula mnie tak samo :)

Ciąża jeszcze przede mną (mam nadzieję, że wszystko się uda!), więc mogę zasugerować temat jak przygotować się do ciąży, jak o siebie zadbać już wcześniej żeby maleństwo zdrowo rosło :) A tak myślę, że równie ciekawy byłby męski punkt widzenia jeśli chodzi o ciążę ;) w końcu domowa.tv to Wasze wspólne przedsięwzięcie ;)

Tasia

09.01.2013 10:34

Podtrzymuję sugestię z tym męskim punktem widzenia, hihi. A Tobie, Karolina, polecam poczytać o działaniu oleju lnianego. Ma wpływ na mnóstwo rzeczy no i na zdrowie dzidziusia już w łonie mamusi też ;-]

Paulina

09.01.2013 11:47

Karolina fajny pomysł z tym męskim punktem widzenia, dopisuję do listy :) zresztą, jak wszystkie Wasze propozycje

Karolina

09.01.2013 22:48

Dzięki Tasia za radę, na pewno poczytam na ten temat :)

a u mnie no cóż…ze względu na to, ze pierwsze dziecko zmarło dzień po porodzie wada serca, to z Zuzą ciążę przechodziłam pod stresem. Ciągłe badania, wyjazdy na badania prenatalne, i jeszcze się okazało, że mam uczulenie na lateks co było dla mnie uciążliwe, ale pierwsza rodziłam w warunkach bezlateksowych co dla lekarzy było nowym doświadczeniem a ja byłam spokojna, że nic się nie wydarzy złego w czasie porodu :) Z Zuzką miałam mdłości w pierwszym trymestrze, potem był spokój, ale zaczeły się bóle kręgosłupa, okropna zgaga na którą najlepsze dla mnie były migdały i mleko:) polecam!!! no i te miesiące gdzie Mała zaczynała brykać w brzuszku…piękne chwile szkoda, że to było najczęściej nocą i takie brykanie zostało jej do dziś . Nie wiem jak u Was, ale u mnie kiedy zjadłam np. kawałek lodowca wykonanego przez moją Mamę skoki w brzuchu i kopnięcia były tak rewelacyjne jak by prosiła o jeszcze i jednocześnie dziękowała hehe. Powodzenia dla wszystkich Mam w stanie błogosławionym!!! Trzymam za Was kciuki i życzę wytrwałości, bo zobaczyć swoją pociechę po porodzie to prawdziwe szczęście i w sumie nie pamięta się tego co było i co nam dokuczało :)

Paulina

09.01.2013 11:50

Kasiula a czy przy pierwszej ciąży miałaś jakieś badania czy wszystko wyszło już po porodzie?
I zgadzam się migdały na zgagę są świetne, też jej jadłam, mleko również, ale migdały w szczególności mi pomagały.
Aaaa i ciekawe z tym lateksem, mieli jakieś inne rękawiczki? ja wiem silikonowe czy coś? :)

kasiula

09.01.2013 16:41

jak urodziłam tzn po 21 godzinach męki bez wód zdecydowali się na cesarkę wada serca wyszła godzinę po porodzie kiedy zaczynał im sinieć, w czasie ciązy miałam zwykłe usg robione tak jak trzeba ale wada HLHS tak się nazywała nie jest wykrywalna na zwykłym usg tak mi tłumaczono, dlatego przy drugiej ciązy zostałam skierowana już zapobiegawczo na badania prenatalne. a na te inne rękawiczki mówili zwyczajnie „bezlateksowe” ale to takie własnie sylikonowe ja w domu posiadam takie niebieskie w sumie lepsze rozwiazanie bo ręce po nich nie sa takie hm…jak by to ująć nieprzyjemne, ale po ciązy wszystko mineło :)

Jaki temat?
Może jakieś odbrązowienie ciąży i macierzyństwa? To piękny czas, ale zbyt się go idealizuje. I potem kobiety w depresję wpadają, myśląc, że tylko one padają ze zmęczenia pod koniec ciąży i marzą tylko o pozbyciu się brzucha albo że tylko one – mimo wielkiej miłości do swego dziecka – mają ochotę wyjechać gdzieś choć na jeden dzień, żeby się uwolnić od płaczów, nieprzespanych nocy i brudnych pieluch. Wydaje im się potem, że są wyrodnymi matkami, a nie zdają się sobie sprawy, że hormony im szaleją po porodzie i że matki tak naprawdę dzielą się na takie, które to przeżyły i takie, które się do tego nie przyznają ;)

Paulina

09.01.2013 11:53

Ewa temat ciekawy. Choć z ostatnim stwierdzeniem się nie zgadzam jednak :)

ja właśnie rozpoczynam 7 miesiąc i też rozpiera mnie energia :) dlatego chętnie dowiedziałabym się czegoś o ćwiczeniach jakie można wykonywać w tym stanie, czy któraś z was ćwiczyła w ciąży i jakie ćwiczenia byście polecały?
pozdrawiam wszystkie ciężarówki :)

Anonim

09.01.2013 22:42

jasminowa, polecam jogę dla ciężarnych, ja ćwiczyłam do samego końca i pływałam do 8mca

aaa ciekawym tematem wydaje mi się także wyprawka dla maluszka – czyli jak się do tego wszystkiego przygotować,co tak naprawdę wystarczy zabrać ze sobą do szpitala i przygotować wcześniej w domu (żeby nie przesadzić w kupowaniu niepotrzebnych rzeczy :)

ewa

09.01.2013 00:15

Z tym to różnie bywa. Ja przy pierwszym dziecku nie wyobrażałam sobie karmienia bez poduszki-fasolki. Wzięłam ją do szpitala nawet na drugi poród i… w ogóle nie użyłam. Jakoś za drugim razem wygodniej mi było karmić bez niej :)

Choć są faktycznie rzeczy niezbędne albo co najmniej bardzo pomocne.

Kasia z Chicago

09.01.2013 00:25

Suchary I mietusy uratowaly mi zycie. :D

Paulina

09.01.2013 11:57

Jaśminowa z chęcią zrobię taki poradnik, tym bardziej, że mam to jeszcze w miarę na świeżo i jeszcze gdzieś mam kartkę z notatkami :D

A może jeszcze – lista najczęstszych lekkich chorób wieku niemowlęcego? Żeby nie spanikować przy pierwszym katarze czy gorączce i np. dobrze rozpoznać trzydniówkę.

Ja mialam nogi jak u slonia. Nikt nie mogl uwierzyc ze to moje nogi. Do tego okropny bol przy kazdym kroku I okropne upaly. Termonetr w moim samochodzie pokazywal 47 stopni celsj. A w ciazy temperature odczuwa sie inaczej wiec sobie wyobrazcie. Rodzilam koniec lipca a Od maja bylam nie do zycia. Tez mi sie udalo w dzien mojego wyznaczonego terminu.

Paulina

09.01.2013 11:59

Kasia hoho widzę, że więcej osób w idealnym terminie :D a temperaturę rozumiem dobrze, choć u nas było jednak ciut chłodniej :)

Paulinko, mega mi się podoba ta strona, ponieważ… nie jest burżujska:) A to rzadkość w obecnych czasach wśród tego typu stron w internecie. Bo na burżujskich to na każdym zdjęciu kubek ze starbucksa w ręce, kawiarnie, laptopy i coraz nowsze ciuchy, a tu jest tak normalnie, normalnie z Michałem wyglądacie (jakoś was wolę takich niż wyjętych niczym z Vogue’a :D), tematy bliższe zwykłym ludziom i czuć, że żyjecie nie na pokaz. Dużo szczęścia Wam życzę i niech humory dopisują:)

Paulina

09.01.2013 11:59

K124 dziękuję za tak ciepłe słowa :) mam kopa do dalszego działania! :D

Bérenika z Facebooka

09.01.2013 05:05 Odpowiedz

Ten blog to strzał w 10, tak jak uwielbiam kotleta, tak i ten blog będę śledzić z wypiekami na twarzy :D Nie da się Was nie lubić :) Buziaki :*

Daria z Facebooka

09.01.2013 08:01 Odpowiedz

W ciazy czulam sie lepiej niz przed…brak migren, duzo snu,, duzo energii.. Z minusow to w 9 miesiacu wiadomo ze juz ciezko i niestety musialam lezec 2 tygodnie w szpitalu-masakra nigdy sie tak nie wynuudzilam :P no i oczywiscie wyczekiwanie na kazda nowosc w ciazy: pierwsze ruchy, kazde usg itd. Ja w ciazy moglabym non stop r chodzic :P

Ja chcialabym poczytać o tym czy nie bałyście się porodu? Bólu?

W dalekiej przyszłości… mama ;-)

Paulina

09.01.2013 09:48

To też mnie ciekawi. Osobiście trochę boję zajść w ciążę, dlatego że od podstawówki mam migreny i często leże jak „warzywko” w domu i nie jestem w stanie nic zrobić. A przez napady migren panicznie boję się bólu. Choć słyszałam, że panie z migrenami na zlecenie neurologa maja mieć przeprowadzaną tzw. cesarkę… Zastanawia mnie czy tak faktycznie jest?

Paulina

09.01.2013 12:00

Ewa bardzo fajny pomysł na temat, tym bardziej, że tyle mam tyle opinii pewnie będzie :) ja się nie bałam, ale przyznaję bolało, ale też jest tak, że zapomina się o tym szybko.

Paulina

09.01.2013 12:01

Paulina wątpię by z takiego powodu ktoś robić cc :) ale oczywiście może się zdarza :D

Jaga z Facebooka

09.01.2013 09:32 Odpowiedz

U mnie mdłości i owszem, bóle kręgosłupa też, na szczęście bez rozstępów i tylko jeden mały żylak pod kolanem :P moje dzieci były wybitnie ruchliwe, więc ostatni trymestr miałam wrażenie, że mam boisko i piłkarza w brzuchu :) Pierwszy poród w 37tygodniu (taka niespodzianka, bo jeszcze nie zdążyłam się nastawić psychicznie i zestresować, a tu już po wszystkim) a drugi w 41 (książę kazał na siebie czekać :P). Obie ciąże i porody na szczęście bez komplikacji. Ogólnie dobrze się czułam i może jeszcze kiedyś się tak poczuję ;)

Anna z Facebooka

09.01.2013 09:38 Odpowiedz

w pierwszej ciąży (z córcią) czułam się dobrze i miałam ochotę szczególnie na rosół, ale za to potrafiłam zrobić awanturę z byle powodu. Przy drugiej ciąży (2 chłopaków) nie mogłam prawie nic jeść, nawet zapach herbaty mi przeszkadzał, choć wtedy byłam potulna jak baranek. O ile przy pierwszej do końca chodziłam bez problemów, przy drugiej musiałam leżeć 3 miesiące, żeby jak najdłużej donosić. Mimo że chłopaki są wcześniakami to i tak nie odbiegają rozwojem od starszej siostry. Kiedyś było dużo strachu o nich a teraz cała trójka sprawia ogrom radości :)

jeszcze w ciazy nie jestem ale w planach zyciowych jest to przewidziane:)
dziekuje za szczerosc i podzielenie sie z nami odczyciami dotyczacymi poszczegolnych trymestrow.
dobrego dnia:)
pozdrawiam przy kawie:)

U mnie było bardzo podobnie, czułam się fantastycznie ale bardzo dużo spałam i teraz wspominam to z rozrzewnieniem bo po narodzinach Dzidziołaka sen staje się towarem wybitnie deficytowym;)
Synek w sobotę osiągnie imponujący wiek 1 roczku! Planuję mu upiec torcik błotkowo-świnkowy tylko nie wiem co mi z tego wyjdzie gdyż wśród moich rozlicznych talentów plastyczny niestety nie występuje;) Zdjęcie wrzucę pod przepisem, a co tam, niech wszyscy maja ubaw;) Buziaki!

Paulina

09.01.2013 12:03

Ula ach 1 roczek to brzmi super! a torcik na pewno dasz radę zrobić! :) trzymam kciuki

Dominika z Facebooka

09.01.2013 10:04 Odpowiedz

U mnie ciąża bez zachcianek, a szkoda bo tak czekałam na te śmieszne przygody w stylu wysyłanie męża po ogórki o północy ;) Mdłości przez pierwszy trymestr były zawsze rano i wieczorami. Potem zgaga, która minęła gdzieś w połowie i wróciła na koniec.
Z kiepskich rzeczy to całą ciążę miałam zadyszkę, chrypkę :-/,ból głowy, krwotoki z nosa i nie mogłam spać. Autentycznie budziłam się co dziennie ok 3 i to był koniec spania :( Nie zdołałam więc wyspać się na zapas przed narodzinami synka :(
Poza tym, jak już minął pierwszy trymestr, który akurat był u mnie krytyczny wszystko przebiegało już bez komplikacji. Mogłam wrócić do aktywności fizycznej (wcześniej nawet nie wolno mi było sprzątać). Ćwiczyłam od tego momentu jogę do końca 8 miesiąca. Potem już brzuch mi na tyle przeszkadzał, że dałam sobie spokój. Brzuch miałam taki całkiem do przodu, nie po bokach więc mocno przeszkadzał ;) Nawet skarpetek nie dało się włożyć bez cyrkowych akrobacji ;) Do tego mały się nie obrócił i brzuch w ogóle mi nie opadł więc cisnął na płuca konkretnie.
A ruchy to faktycznie coś niesamowitego. Mimo, że mój synek upodobał sobie kopanie w pęcherz i wciskanie się pod żebra. Na koniec bardzo niemiło jeździło mi się samochodem bo w tej pozycji miałam wrażenie, że się zaraz uduszę tak właził pod żebra :D
No i odnośnie pęcherza – robienie zakupów (nawet podstawowych spożywczych) tylko w sklepie gdzie jest toaleta haha

Dominika z Facebooka

09.01.2013 10:05 Odpowiedz

A miałyście jakieś fajne obserwacje z USG? Bo u nas było widać, że ma długie stopy z wysokim podbiciem, serio :) I faktycznie tak ma :D

Ciąża to był cudowny czas w moim życiu. Ominęły mnie wszelkie niedogodności jak mdłości, zgaga czy puchnięcie nóg. Do tego migreny, ktore mialam przed ciążą zniknęły :)

Pierwszy trymestr kojarzy mi sie z sennością, mogłam spać cały czas, wracałam z pracy i najchętniej poszłabym spać. Drugi trymestr to mega energia, mogłam góry przenosić. Do tego ruchy malucha – bosko! Trzeci trymestr tez ok, ale 9 miesiąc było już mi cieżko, zgłasza po terminie.

Nie wiem co to ciążowe zachcianki, nie miałam takich.

A i przez cała ciążę chodziłam na ćwiczenia dla ciężarnych. Dwa razy w tygodniu aerobik dostosowany do brzuchatych ;) Polecam.

Katarzyna z Facebooka

09.01.2013 10:24 Odpowiedz

a ja w ciąży właściwie tylko senna byłam , nic innego i strasznie się z tego cieszyłam :)) niestety 2 ostatnie miesiące musiałam przeleżeć w domku, ale też fajnie było hihi :))

Jestem obecnie w 37 tygodniu ciąży i mogłabym cały czas chodzić w ciąży, czuje się dobrze, żadnej zgagi, wymiotow nie było. Pierwsze trzy miesiące wiecznie martwiłam się, czy wszystko było w porządku, bo nie miałam żadnych objawów. Teraz trochę spuchniete stopy i ręce, no i zmęczenie, ale ogólnie wszystko jest dobrze:) ciąża to cudowny okres w życiu kobiety! Pozdrawiam wszystkie mamusie

Paulina

09.01.2013 12:04

To trzymamy kciuki za szybkie, miłe rozwiązanie w terminie :)

A gu gu!
A ja to strasznie chciałabym dowiedzieć się wszystko i od początku. Planujemy ciążę za niedługi czas i chyba trzeba trochę wniknąć co i jak ;-)
Jak się zorientowałaś, że jesteś w ciąży? Chociaż ja chcę zostać mamą, na samą myśl, jak dowiem się, że to już, to chyba będzie mega przerażenie z euforią! To już na zawsze wszystko zmieni!
Ja jestem raczej melancholikiem i baaardzo lubię łóżeczko, mam nadzieję, że ciąża natchnie mnie energią do działania już na zawsze ;-)
A jak otoczenie reagowało na Twój brzuszek? Zwłaszcza obcy ludzie? Obchodzono się z Tobą jak z jajkiem?
Interesuje mnie też jak to jest z urzędowymi sprawami, z becikowym (jeśli jest coś takiego), urlopem macierzyńskim czy wychowawczym, nie mam pojęcia jak to wszystko działa.
A jak z ciuchami, musiałaś kupić sobie dużo takich ciążowych? Czy to można jakoś dać radę ze swoimi normalnymi.
Rety, sama nie wiem o co się pytać, żeby nie wyjść na dziwną.
A z resztą, pewnie jak przyjdzie co do czego, to wszystko samo się ułoży i to będzie normalka, hihi ;-)

Paulina

09.01.2013 12:09

Tasia pytaj o wszystko, moim zdaniem nie ma głupich pytań, każda z nas przez to przechodziła lub będzie przechodzić :) ja już Twoje pytanka spisałam i postaram się realizować takie tematy.
Co do ubrań na przykład to początkowo spokojnie normalne, potem rozmiar większe i tuniki :) Za to ludzie raczej olewali mój brzuszek, a w sklepach i kolejkach to nawet kilka razy mnie wyprzedzali by wbiec przede mnie do kasy hehe, choć zdarzały się i miłe reakcje :)

tak u mnie tez tak bylo w obydwoch ciazach ze musowo musiala byc drzemka miedzy 12 a 14 jesli chodzi o mdlosci itp nic takiego nie bylo na szczęscie

Ewa o tak, w trzecim najfajniejsze ruchy, taki trochę „obcy” w brzuszku :)
Bérenika dzięki i cieszę się, że tak dużo osób nas czyta od początku! a jaką ja mam radość czytając Wasze komentarze ♥
Daria hahaha podoba mi się ten fragment z nudami w szpitalu :D
Jaga o to faktycznie miałaś niespodziankę z tym 37 tygodniem :) czyli co myślisz o trzecim?? :)

Anna chyba zrobię temat o zachciankach, haha bo to może być zabawne :)
Dominika co do zachcianek to mój mi taką jedną wypomina czasem :D ale wiesz, wszystko jeszcze przed tobą ;P haha aaa i podoba mi się temat z usg, zapiszę :) u mnie chyba nie było aż tak dokładnego usg, żeby wypatrzyć takie niuanse :)
Katarzyna cieszyłaś się z senności czy z braku innych objawów? :D

Ciekawym tematem może też być co zabrać w torbie do szpitala dla dzidziusia i dla mamy:) oraz co jeść po porodzie, jeżeli karmi się dziecko:)

Widać coś z tym snem jest na rzeczy :D

Paulina czy to prawda ze imbir pomaga w mdlosciach?Jak go stosowac by zlagodzic mdlosci?Pozdrawiam i ciesze sie ze tu trafilam

Magda

09.01.2013 19:37

Imbir pomaga na wiele różnych dolegliwości. Moja przyjaciółka pije „herbatkę imbirową” bez żadnej potrzeby. Dokładnie jest to starty imbir zalany wrzątkiem. Tylko radzę uważać z ilością imbiru, ponieważ ma bardzo ostry, intensywny smak – wystarczy naprawdę mało (bodajże ok. 1,5 łyżeczki na kubek). Można dodać do takiego naparu cytrynę czy miód (ale należy dodawać je nie do wrzątku, tylko do już troszkę przestygniętego, ale jeszcze ciepłego naparu, żeby zachowały swoje właściwości). I słyszałam, że imbir jest polecany kobietom w ciąży.
Jeszcze sama nie przechodziłam przez ten cudowny okres w życiu, choć bardzo bym chciała ;)
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego! :)
Magda

Jestem w 11 tyg. i oprócz senności mam popołudniowe i wieczorne nudności. Nie wymiotuję, ale czuje się strasznie wyczerpana. I ten ciągły głód!!! Musze jeść co 1h bo inaczej czuję że umieram. Mam tylko nadzieje że te niedogodności zaraz się skończą i będę mogła w pełni cieszyć się ciążą :) Na razie, najpiękniejszym momentem było USG…gdy zobaczyłam rączki i nóżki i że się rusza….niewiarygodne !!!

Adela z Facebooka

09.01.2013 14:20 Odpowiedz

Moja pierwsza ciaza w porównaniu do drugiej była super mimo tego ze były bóle kręgosłupa zawroty głowy i ledwo na nogach stałam i porod trwał 3dni druga… Powiem tyle ze termin byl na luty a od października nie jestem w ciazy:-( nie bede więcej pisać bo nie chce nikogo zasmucić musze powiedzieć ze kotlet.tv mnie troche podratował zeby nie myśleć poświęciłam sie całkowicie pieczeniu różnych smakołyków no i to teraz moje hobby

Adela ślę Ci po prostu cieplutki uścisk :* i jesteś dzielna babka, chociażby za ten poród 3 dniowy (?!) :O

może Paulinko chciałabyś nam opowiedzieć coś o porodzie ? ;)

też najmilej wspominam 3-ci trymestr, miałam pełno energii, Dzidziuś szalał w brzuchu więc było wesoło, najgorzej wspominam pierwszy te ciągłe mdłości :/, a później było już coraz lepiej! Pierwsze usg, ruchy, poznanie płci dziecka itd. Wszystko to piękne chwile, fajnie było urodzić w lecie, nie wyobrażam sobie toczenia się w tych grubych ubraniach :D

Paulina

09.01.2013 21:58

Zauberi a latem nie puchłaś ani nic? :)

Dominika z Facebooka

09.01.2013 16:26 Odpowiedz

Adela trzymaj się :* Skup się na swoim szczęściu, które już masz. Jeszcze przyjdą radosne dni :)

Urodziłam dwójkę dzieci. Zarówno w pierwszej jak i w drugiej ciąży nękały mnie ciągłe wymioty, przez całe dwa tygodnie byłam po prostu głodna. Leki zapisane przez ginekologa nie pomogły także skończyło się anemią i pobytem w szpitalu. Później było trochę lepiej, choć dokuczała bezsenność, migreny, ból kregosłupa, obrzęki nóg, itd. Ciekawe jest dla mnie to, że choć zawsze miałam niewielki brzuszek (przed ciążą) w czasie ciąży przytyłam tylko 10 kg. Po porodzie miałam po raz pierwszy w życiu płaski brzuszek. Potem karmiłam piersią (pierwsze dziecko-2 lata, drugie-1,5 roku) i niestety przytyłam. Nie jestem jakoś szczególnie gruba, tylko mam brzuszek, który muszę teraz zgubić. Porody oba siłami natury, bolało nieziemsko, szczególnie szycie- było dla mnie bólem nie do zniesienia i wolałabym już nigdy nie rodzić. Ale dziś mam dwójkę wspaniałych i bardzo grzecznych dzieciaczków. Sprawiają mi wiele radości i bardzo je kocham. Pozdrawiam.

Adela z Facebooka

09.01.2013 17:22 Odpowiedz

Mam nadzieje ze jeszcze bedzie następne malenstwo w naszej rodzinie doktor powiedział ze nie powinno być problemów ale i tak mimo tego sie boję

Jaga z Facebooka

09.01.2013 17:29 Odpowiedz

Paulina :) myślę o trzecim, ale na razie na myśleniu muszę poprzestać – młodszy za miesiąc dopiero rok skończy, a starszy ma niecałe 3 lata, więc chwilę przerwy sobie zrobię, żeby zapomnieć jak to jest nie spać i na nowo zatęsknić za pieluchami i nocnym karmieniem :D

Adela z Facebooka

09.01.2013 17:30 Odpowiedz

No i dużym wsparciem byl moj 3letni synek mimo ze jeszcze czasem pyta gdzie jest jego braciszek ale bez niego byl raczej nie dała rady

Ostatni miesiąc najgorszy. Czułam się za wielka, w żadnej pozycji mi nie było wygodnie, miałam obite żebra od kopniaków wewnątrz i psychicznie też już miałam dość.
Najlepiej było koło 4 miesiąca gdy przeszły mi wszystkie mdłości i osłabienia. Wtedy dopiero zaczęłam się naprawdę cieszyć. Każda zmiana w wyglądzie była dla mnie wspaniała, a wieczorne sesje kopniaków sprawiały, że płakałam ze szczęścia :)

Paulina

09.01.2013 21:52

Katarzyna czyli zgadzasz się, że ciąża to chyba jedyny moment gdy cieszymy się z krągłości? :D

Hej właśnie zaczynam 19 tydzień ciąży i powiem tak PIERWSZY TRYMESTR to był dla mnie dramat ,na początku oczywiście cieszyłam się jak szalona ,pozniej obżerałam się samymi pysznościami .Wystraszona zbyt wielkim przyrostem wagi opanowałam się :D
Nadeszły mdłości i okropny wstręt do jedzenia szczególnie produktów aromatycznych takich jak kabanosy,kiełbasa,śledzie ,cebula ,czosnek.Sam zapach z lodówki tak mnie odrzucał ,że nie mialam ochoty gotować ,a tym bardziej jeść :)to było cholernie bolesne …
Pod koniec Pierwszego trymestru na szczęście te dolegliwości zniknęły :)
DRUGI TRYMESTR jest dla mnie cudownym czasem udało mi się rzucić z dnia na dzień palenie papierosów ,zrobiłam to w szczególności dla mojej dzidzi nie mogłam znieść myśli że istotce której wraz z moim ukochanym nadaliśmy życie szkodzę dymem ,że odbieram mojemu jeszcze nienarodzonemu dziecku prawo do zdrowia ,poczułam sie tak okropnie wyrodną matka że rzuciłam to cholerstwo .To była najlepsza decyzja jaką podjęłam w swoim życiu ,pierwszy tydzień bez palenia był ciężki ale nie aż tak żeby zacząć palić :)Obecnie nie palę prawie miesiąc .Bicie serduszka mojej dzidziuni jest idealne i dziekuje za to Bogu.Codziennie czuje delikatne ruchy dziecka ,wariujac ze szczescia ze wszystko jest dobrze :D
Myślę że temat palenia w ciąży jest nadal w Polsce troszkę tabu i należy o nim pisać ,rozmawiać .Kolejny temat to Polki w ciąży za granicą (sama mieszkam w Holandii) ciężko jest się nie martwić jak nie zna sie perfekcyjnie języka tym bardziej ze procedura w trakcie ciąży jest tu całkiem inna ni ż w Pl

Paulina

09.01.2013 21:51

Pinia brawa i trzymamy kciuki za to niepalenie :) i fajne tematy podrzuciłaś.
A powiedz, chodzisz do lekarza polskiego czy tamtejszego? jak jest z opieką?

tak, mam już zapisane by poruszyć ten temat :) interesuje Cię przebieg, obawy, przeżycia?

Tak, podobno tak jest z tym imbirem, ja dodawałam plasterek do herbaty, ale szczerze to bardziej pomagał mi migdal, zjadałam po jednym-dwa, świetne efekty

Może poruszyć temat porodu: cesarka, naturalny może w wodzie? ja dopiero planuję, ale moje znajome wybierały do tej pory cesarskie.

Kamila252

09.01.2013 20:14

Jestem w 36tyg i rozwazam porod w pozycji „na kucaka” albo lokciowo kolanowej. Mieszkam w Uk i w naszym szpitalu jest specjalny oddzial gdzie promuja „naturalne”, czyli oparte o grawitacje pozycje. Dam ci znac jak bylo! ;)

Paulina

09.01.2013 21:49

Prosiaczek to na pewno ciekawy temat, myślę, że każda kobieta będzie miała inną opinię na ten temat.

Moja ciąża przebiegała bezproblemowo. Żadnych mdłości, bóli za to piękna cera i włosy. No, może byłam bardziej emocjonalna – rozpłakałam się jak mi samochód nie chciał odpalić :D
Co prawda pojawiła się cukrzyca ciążowa, ale jak się przestrzega diety to komplikacji nie powinno być a i schudnąć można.
Córa wierciła się niesamowicie i jest to najwspanialsze uczucie jakie można sobie wyobrazić. W ogóle ciąża jest cudownym przeżyciem. Światopogląd zmienia się całkowicie.
Niestety moja ciąża, choć donoszona bez problemów nie zakończyła się szczęśliwie – pępowina wokół szyi jeszcze w moim brzuchu… potem odklejone łożysko, mega krwotok, operacje, wycięta macica… Przypadek raz na sto tysięcy. Podobno nie do przewidzenia…
Ja mam tylko jedną wskazówkę: jeśli cokolwiek Was niepokoi w czasie ciąży albo czujecie ból to olejcie mądrości ze szkoły rodzenia, liczenie skurczy itp tylko jedźcie do szpitala dla świętego spokoju. W mojej sytuacji nic by to zmieniło, ale może teraz nie zastanawiałabym się „co by było gdyby”.

Paulina

09.01.2013 21:54

Bisst zgadzam się, światopogląd zmienia się całkowicie! i słusznie mówisz, że lepiej spytać sto razy niż o jeden za mało. Ściskam Cię ciepło :*

Nie miałam w ciąży żadnych wymiotów ani zachcianek wszystko było ok,do czasu jak maleństwo zaczęło kopać,i to tak mocno,że bolało porządnie,no i oczywiście w nocy też dawało popalić, czasami w ogóle nie było mowy o spaniu,a ostatnie tygodnie miałam tak opuchnięte nogi,że dziwiłam się,że mogą być,aż takich rozmiarów

A u mnie wlasnie mija 36ty tydzien :) Nadal pracuje, tzn jeszcze tylko 2 dni i zaczynam maciezynski ( Mieszkam w UK a tutaj liczy sie od momentu odejscia z pracy). Teraz jest juz ciezko: plecy bola jesli za dlugo siedze, stopy jesli za duzo stoje lub chodze, a brzuch dokucza jesli za dlugo leze ;)
Z jednej strony nie moge sie juz doczekac rozwiazania ale z drugiej ciagle nie czuje sie w stu procentach gotowa na to co ma nastapic :)
Ciaza generalnie przeiega bez wiekszych problemow. Wiadomo, bywaly chwile lepsze i gorsze ale swiadomosc czekajacej mnie nagrody zawsze osladzala te najgorsze momenty :)
Nie znamy plci dziecka, chcemy miec niespodzianke :)
Podoba mi sie wasz wpis na temat cwiczenia w domu. Jak tylko minie kilka krytycznych tygodni po prodzie zamierzam pozegnac „Slonia” :)

Paulina

09.01.2013 21:55

Kamila wow! niespodzianka, to chyba mało kto się decyduje na taką niespodziankę! A to pierwsza dzidzia? :) trzymam kciuki!
A do ćwiczeń zapraszamy zaraz po połogu, razem będzie raźniej :D

Hehe, ciąża…. dla mnie coś okropnego :/ pierwszy trymestr to ciągłe wymioty. W 15 tc poczułam pierwsze ruchy, nie specjalnie było to dla mnie przyjemne… Potem zaczęły się czkawki Babola… jakaż to była tragedia. Poród skończył się cesarką. Ja nie wiem że kobiety płacą za to żeby dać się pociąć. Ja musiałam zwolnić obroty ale mimo to do samego porodu pracowałam i uczyłam się :) Ale mimo tego że uważam że ciąża to stan w którym nie ma z byt wiele fajnych spraw to warto przejść przez to i wytrzymać dla Maluszka. Teraz mam 8-miesiącznego synka którego kolana i oczka niosą gdzie popadnie, który pyskuje jak mu coś nie pasuje. Dziecko cud :D i tylko mój :*

Paulina

09.01.2013 21:57

Mysia i to jest właśnie to, że z czasem się troszkę jednak zapomina, a trudy ciąży czy porodu, jak się spojrzy na Malucha jakoś się zacierają :) uściski dla synka!

Hehe jaaaaa też urodziłam dokładnie w dzień wyznaczony na datę porodu :)

tak naprawdę wszystko o czym bedziesz miała ochotę opowiedzieć ;) Takich filmików ciągle jest mało na youtube , a na pewno przydadzą się przyszłym mamom ;)

Ja nie miałam tyle szczęścia w pierwszym trymestrze, mnie nie ominęły żadne rewelacje typu mdłości, zgaga, wymioty, zawroty głowy, senność. Wyglądałam i czułam się fatalnie, traciłam kilogramy zamiast przybierać. Miałam wtedy wrażenie, że ten fatalny okres nigdy się nie skończy! Odliczałam dni – dosłownie – kiedy wreszcie „wskoczę” w 4 miesiąc. I faktycznie wraz z nadejściem tego oczekiwanego drugiego trymestru te „cudowne” objawy przeszły jak ręką odjął:) W drugim trymestrze odżyłam, mogłam przenosić góry, rozpierała mnie energia, czułam się baardzo atrakcyjna, dzidziuś już coraz częściej dawał o sobie znać i było naprawdę fantastycznie. Końcówka ciąży była ciężka, po nocy wstawałam bardziej zmęczona niż jak przed pójściem spać, cała procedura przewrócenia się w łóżku na drugi bok trwała kilka minut;) do tego częste wizyty w toalecie, drętwienie dłoni, skurcze w nogach, powróciła znana z początkowych miesięcy zgaga, dodatkowo upały dały się we znaki, puchły mi stopy i dłonie. Ale mimo tych wszystkich atrakcji, dzięki którym zarzekałam się, że nigdy, przenigdy więcej to baardzo tęsknię za tym okresem. Mój bobas ma aktualnie 4,5 miesiąca:)

Ja zaś jestem ciekawa waszych opinii na temat szczepień. Szczepiliście refundowanymi czy płatnymi? Dzidziuś nie miał po nich komplikacji zdrowotnych? Pozdrawiam cieplutko

Paulina

10.01.2013 12:21

Cappuccino szczepienia to bardzo ciekawy temat rzeka, już zapisuję do listy.

Co do szczepień to zafundowaliśmy synkowi wszystko co możliwe rotawirusy i pneumokoki 6 czy tam 7 w jednym, powikłań nie ma, synek ma 3 i pół roku, dopiero teraz zachorował poważniej tzn. kaszel, gorączka i mocny katar, jak panowała biegunka to on nie miał nawet po kontakcie z tymi dziećmi, chorób też od nich nie łapał, jedyny minus to ceny, na pierwsze się zdecydowaliśmy ale nie wiedzieliśmy, że trzeba je powtarzać trzy razy ale jakoś daliśmy radę finansowo, nie ukrywam, że było ciężko, bo jedna szczepionka to nawet prawie tysiąc zł z rabatem.

Witam na nowej domowej stronie:) Naprawdę super pomysł!!!!

Moja ciąża przebiegła pomyślnie Jedynie co mi doskwierało to wymioty w pierwszym trymestrze…. od 4 miesiąca jak ręką odjął:) Poza tym nie odczuwałam żadnych ciążowych „przypadłości”: nie puchły mi nogi, nie bolał kręgosłup choć mam skrzywienie, nie wiedziałam co to zgaga:) Natomiast miałam zachcianki : kwaśne, kwaśne i jeszcze raz kwaśne no i ślinotok na widok pomarańczowej FANTY:)-jak ktoś mi ją upijał prawie zagryzłam hahahahah:) Do 8 miesiąca nie mogłam patrzeć na słodycze:) Wszyscy mi mówili będzie chłopak:) a tu przyszedł czas usg i jest widzimy- DZIEWCZYNKA:)Więc tylko w ciąży powinnam chodzić:) Poród zaplanowany był na 14.11.2012 r Na kontrolę zgłosiłam się pod koniec października Pani doktor , która wtedy mnie badała powiedziała , że w żadnym wypadku mam się nie przemęczać i chodzić po schodach bo mała pcha się na świat:) Jest 4.11 z lenistwa i zmęczenia nie chciało mi się robić obiadu więc wprosiłam się do brata a tam hmmmm 4 piętro i brak windy myślę sobie pójdę przecież nic NAM nie będzie więc powoli weszłam potem zeszłam Jest godzina 21.30 kładłam się już spać a tu nagle silny ból w pachwinie i co odeszły mi wody:) schody jednak podziałały:) pojechaliśmy do szpitala i następnego dnia 5.11 urodziła się Mała:) to tej pory wspominam obiad u brata:) Poród – myślałam , że będzie gorzej rodziłam w przecudownym małym , klimatycznym szpitalu ze wspaniałą położną , bez znieczulenia-choć do chwili porodu myślałam , że mam minimalny próg bólu i nie dam rady ale stwierdziłam ŻE DAM RADĘ i dałam:) a to wszystko na NFZ. Życzę powodzenia wszystkim przyszłym mamusią podczas porodu Chętnie zdradzę zainteresowanym Mamusią z Łodzi gdzie można rodzić w tak klimatycznym miejscu:)
Pozdrawiam Domową . TV i może będą porady jak schudnąć po ciąży i jak dbać o ciało???

Paulina

10.01.2013 12:12

Katarzyna G-B witaj! :) haha ślinotok na pomarańczowe napoje też miałam, haha, chyba zrobię temat o ciążowych zachciankach będzie zabawnie :)
Porady o chudnięciu będą na bank, póki co zaczynamy się wspólnie mobilizować do ćwiczeń http://domowa.tv/cwiczenia-w-domu-jak-zaczac/

Kamila252

10.01.2013 18:29

Gratuluje Katarzyna! Ja wlasnie „mijam” 36 ty tydzien i mam nadzieje na chociaz jeszcze dwa choc moja polozna twierdzi ze dziecko sie, jak to powiedzialas, pcha na swiat :)
Fajnie slyszec tak pozytywna relacje z porodu!

Kamila 252 daj koniecznie znać !

Paulinko ….. pomysł o ciążowych zachciankach super, naprawdę może być śmiesznie:) a może jeszcze np o ciążowych zabobonach- mitach ?? czy któraś z mamusiek ich przestrzegała lub przestrzega np. że jak się nosi łańcuszek to dziecko będzie zaplątane pępowiną itp. też może być śmiesznie.:-) Moja teściowa też mi powiedziała o jakimś zabobonie żebym, lepiej uważała ale nie pamiętam co to było na co mój mąż jej odpowiedział ” tak to teraz niech nie patrzy w telewizor bo urodzi
SAMSUNGA :P -to była odpowiedź na to jak powinno wierzyć się w takie „mity ciążowe”

Paulina

10.01.2013 17:45

Katarzyna hahaha :D doba myśl, rany! mam już cały zeszyt tematów! :) muszę też coś nie ciążowego, bo przecież nie każdego to musi kręcić hihih

W pierwszej ciąży wymiotowałam nawet na zapach wody z kranu do 6 miesiąca. Poza tym czułam się doskonale. Jabłka i mandarynki mogłam jeść kilogramami. Ale raczej nie były to typowe ciążowe zachcianki, bo mogłam bez tego żyć. Rodziłam dokładnie tego samego dnia, co wyznaczony termin porodu. Poród trwał 23:45 i był ciężki ale podpisuję się pod stwierdzeniem, że z porodu pamiętam tylko moment, kiedy zobaczyłam swoją córeczkę. O reszcie zapomniałam. Inaczej nie zdecydowałabym się na kolejną ciążę :) Moja córcia ma prawie 2 latka i całkowicie odmieniła moje życie. Wcześniej zakochana w swojej pracy w korporacji, teraz nie ma dla mnie nic ważniejszego niż moja córcia. Nigdy nie przypuszczałam, że można kochać tak bezgranicznie i bezwarunkowo. I choć córcia miała kolki przez 5 miesięcy od 23 do 6 rano to ja miałam wrażenie, że czerpię siły z kosmosu i dawałam radę. Teraz to moja żywiołowa istotka czerpie siły z energii słonecznej :) Obecnie jestem w 36 tyg ciąży. Czuję się dobrze. 1 trymestr to były ogromne zawroty głowy. Ale później i już tak do teraz czuję się fantastycznie. W pierwszej ciąży miałam 9 wesel (ostatnie na 3 tyg przed porodem). I dałam radę. Teraz już zaliczyłam 4 i czekają mnie 2 (ostatnie 9 lutego a na 15 lutego mam termin). :)

Przy pierwszym porodzie zazdrościłam dziewczynom, które rodziły 2 raz, że już wiedzą co i jak i pewnie im łatwiej. Dziś mogę powiedzieć, że wolałam pierwszy poród i tą niewiedzę… :)

Też rodzę w Łodzi w tym małym klimatycznym szpitalu. Dziewczyny, trzymajcie kciuki :)

Pozdrawiam

Paulina

10.01.2013 17:43

Angelika nie męczysz się szybciej podczas takiej zabawy? Trzymam kciuki by poszło tym razem szybciej!

Angelika

To powodzenia życzę:)ja mam tylko miłe wspomnienia z tego klimatycznego szpitala:) Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki:)

Witam:) Jestem od poczatku z Wami na domowa.tv jak i na kotlet.tv i tak sobie czytam o tych ciazach i czytam, az przeszlo mi przez glowe …ktory dzisiaj jest?Patrze w kalendarz a tam 10 styczen, a 2 stycznia zaznaczone ze miesiaczka!!! Zupelnie zapomnialam. Nogi mi sie ugiely. Ubralam mojego 2,5 rocznego synka i biegiem do apteki. Kupilam 2 testy. i zrobilam 1. Byl pozytywny, No ale mysle – e ..moze zle zrobilam. zrobie jutro 2. Ale nie doczekalam. Za 2 godziny poszlam zrobbic 2 i tez wyszedl pozytywny. Sama nie wiem co myslec? To mozliwe ze tylko tydzien nie mam miesiaczki i juz wyszlaby ciaza na tescie? Planowalismy z mezem ciaze, ale dopiero za 3 miesiace, cieszylabym sie gdybym byla,ale cholerka troche sie boje nie ukrywam. To juz 2 ciaza wiec powinno byc latwiej,a mimo to obawy sa. I jak ja mam powiedziec o tym mezowi?? a jak sie nie ucieszy??Fajnie ze moge komus o tym napisac:)

Katarzyna G-B

10.01.2013 18:43

Aga skoro mieliście starać się o ciąże za 3 miesiące to nic to nie zmienia będzie wcześniej;D Głowa do góry i jak coś pisz chętnie Cię powspieramy:):) PRAWDA?? :)

Pozdrawiam:)

Paulina

10.01.2013 21:36

Katarzyna no ba! każdy tu chętnie wesprze! Cieszyć się trzeba, a tym bardziej, jak było w planach :D

Kamila252

10.01.2013 19:08

Mi tam test wyszedl pozytywny juz 1 dzien po terminie planowanej miesiaczce takze tydzien po jaknajbardziej! Nie martw sie tylko zacznij swietowac! Maz sie na pewno ucieszy! jaka roznice zrobilyby te 3 miesiece?

Jaśminowa

10.01.2013 20:50

Będzie dobrze :-) gratulacje!

Bardzo spodobało mi się stwierdzenie – „jedyny moment w życiu kobiety kiedy cieszy się, że przytyła” haha :D Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu pięknych chwil w wychowaniu maluszka :)

Paulina

11.01.2013 00:47

Wenn dziękuję :D ale serio coś w tym jest moim zdaniem haha

Dziewczyny ja Was bardzo podziwiam. Mnie ciąża przeraża. Kocham dzieci i sama „wychowuję’ 17 cudzych. Są cudowne. Swoje też bym bardzo kochała. Przeraża mnie fakt tego co się dzieje z kobietą po ciąży. Nadmiar tkanki na brzuchu, obwisłe piersi, rozstępy. To mnie gubi. Jestem przewrażliwiona na punkcie swojego ciała, zdrowego odżywiania, uprawiania sportu. Kiedyś byłam „pulchna” i swoją ciężką pracą doprowadziłam się do idealnego wyglądu. Jestem egoistką i to chyba dyskwalifikuje mnie na starcie w byciu mamą. Mój narzeczony cały czas wspomina o maleństwie. Dla mnie to za trudne. Boję się, że obudzę się gdy już będzie za późno.

Paulina

11.01.2013 00:42

eMka wiesz, nie jest tak źle :) poza tym skoro lubisz sport to moim skromnym zdaniem, nie będziesz miała problemu z powrotem do formy. Rozstępów można uniknąć, obwisłych cycków też, brzuch wypracowuje się w kilka miesięcy :) powiem Ci, że sama nie zdawałam sobie sprawy, jak jeden uśmiech rekompensuje wszystko, brzmi to banalnie, ale tak jest :D

Bisst

11.01.2013 12:39

Hej, wystarczy trzymać dietę. Ja z racji cukrzycy ciążowej nie jadłam węglowodanów i tłuszczu. W sumie schudłam w ciąży 5 kg a jak do tego dodać wagę dziecka, wód, łożyska to wychodzi z 10 kg. Na rozstępy są kremy. Nie zniechęcaj się :-)

Mam taką propozycję tematyczną (ale bardziej na kotleta). Może zrobić cykl jadłospisu dla dzieci (z podziałem na miesiące), takie żeby było domowe i smaczne :) (te kupne jakoś mnie nie przekonują).

U mnie już końcówka I trymestru i można powiedzieć, że przechodzę go tak samo jak Ty. Senność, senność i jeszcze raz senność ale powoli widzę poprawę więc liczę na to, że w II trymestrze odzyskam trochę dawnej energii ;) Aha no i męczy mnie brak apetytu :(

Chętnie dowiem się o wszystkim co jest związane z ciążą (zarówno jak się do niej przygotować oraz jak przez nią przejść). W tym roku zamierzamy postarać się o poczęcie nowej istotki:)
Na chwilę obecną rozpoczęłam serię wizyt u stomatologa (łącznie z usuwaniem chirurgicznym ósemki – czego się boję). W tym miesiącu zgłoszę się również do lekarza żeby porobić badania (morfologia, przeciwciała, hormony). Od tygodnia biorę kwas foliowy. Z chęcią się dowiem co jeszcze powinnam zrobić przed ciążą.

Paulina

11.01.2013 22:13

Małgorzata to ja już trzymam kciuki :) tak naprawdę wiele przed ciążą zrobić nie można, kontrola u lekarza i dużo radości wystarczy :)
oczywiście dentysta – super, kwas foliowy, pomyślę co jeszcze :) na pewno warto się dobrze odżywiać też :)

Hej! Ja rowniez mam propozycje tematyczna :) W sumie cos z pogranicza kotleta i domowej ;) Moj wielki dzien tuz tuz i od jakiegos czasu przetrzasam internet w poszukiwaniu ciekawych i urozmaiconych przepisow dla karmiacej mamy… Zwlaszcza na te pierwsze tygodnie. Niby jest duzo ale brakuje jakies takiej skonsolidowanej a jednoczesnie urozmaiconej bazy. Masz jakies pomysly Paulina? Co sama jadlas a czego unikalas? Pozdrawiam!

Paulina

15.01.2013 17:48

Kamila postaram się przygotować taki temat, tutaj masz trochę przepisów http://kotlet.tv/jadlospis-diety/dla-karmiacych ale ogólnie ohhh to temat rzeka :) postaram się jakoś ten temat ogarnąć dość szybko

Paulina, bardzo się cieszę, że znalazłam ten kanał. Subskrubuję!

Ja też urodziłam w wyznaczonym terminie, czytałam że tylko 5% ciąż rozwiązuje się w ten sposób. Jeżeli chodzi o filmiki to chętnie obejrzałabym coś na temat akcesoriów dla dzieci typu butelki itp.oraz jakieś rozwiązania ułatwiające życie młodym mamom

Paulinka a kiedy urodziłaś? tak z ciekawości bo ja pod koniec września :)

Bejbusia ja na samym początku września :)

Domipyz świetny pomysł, ok, dopisuję! :D a z tą ciazą to właśnie też tak słyszałam, a tu w komentarzach proszę ile „terminowych” :D

wymioty wymioty i jeszcze raz wymioty. Nie mogę jeść kręci mi się w głowie a tu dopiero kończy mi sie pierwszy trymestr. Mam nadzieję, że będzie lżej :)

Ja jeszcze Pani Paulinko !!
Poproszę o podpowiedź: Co musi mieć mamusia dla siebie i maleństwa w torbie jadąc do szpitala oraz to co na maluszka ma już czekać w domku przed przywiezieniem malca ze szpitala. Pytam się dlatego, że zazwyczaj ze szpitala wypisują po 2-3 dniach a to już troszkę mało czasu aby tatuś sam urządził pokoik dla dziecka (godząc wolny czas z pracą) Czy masz jakiś swój ulubiony gadżet dla dziecka ?

Paulina

23.01.2013 13:17

Ania z przyjemnością zrobię ten temat szybciej :) tym bardziej póki dobrze jeszcze pamiętam :) a co do pokoiku to wierz mi, jak jest adrenalina i mus to zrobi się go nawet w pół dnia :D ale tak poważnie to przygotuję taki materiał :) a gadżet dla dziecka, hmmmm tak jest taki jeden :) bujaczek chętnie też zrobię o tym filmik, bo pewnie każda mama ma jakiś swój.

jak tak slucham Twojego przebiegu ciazy to tak jakbym widziala siebie mialam dokladnie tak samo teraz jestem w 35tc i 3 d i juz sie doczekac nei moge kiedy moj synek przyjdzie na swiat

Jasnagora trzymam kciuki!

Zaczęło się całkiem sympatycznie. A potem było coraz gorzej. Pojawiło się krwawienie diagnoza ciąża zagrożona i leżenie. W 8 tyg trafiłam do szpitala gdzie tylko czekali aż poronię. Po 2 dniach z ciągłym plamieniem wypisali do domu. Dzięki Bogu malec żyje i jestem w 17 tyg. Ale każdy ból ukucie doprowadza mnie do histerii. Dziś muszę skontaktować się z lekarzem, może trochę mnie uspokoi :( Mam nadzieje że dotrwamy bez większych problemów do porodu i zobaczę moje wyczekane maleństwo :) nie mogę się doczekać ruchów dziecka :)
Paulinko świetna strona czegoś takiego szukałam :)

Paulina

28.03.2013 23:32

Kamila kochana trzymam kciuki :)

Ja jestem teraz w dziewiątym tygodniu ciąży. Pracuję na dwa etaty i mam tego serdecznie dość. Jestem apatyczna, zniechęcona, ciągle śpiąca. Przeszkadzają mi różne zapachy, a przez mdłości i nudności nie mogę normalnie funkcjonować. Najchętniej poszłabym na zwolnienie, ale słyszałam, że lekarze niechętnie wypisują L4. Chyba jestem skazana na takie męczarnie.

Bardzo ciekawa strona, będę zaglądać ponieważ planuję dzidziusia :) w zasadzie muszę teraz odczekać 3 miesiące ponieważ w czerwcy 26 dokładnie poroniłam w 3 miesiącu ( ciąza zatrzymana na 7 tygodniu) :( Lekarz powiedział mi że po prostu tak wyszło i że nie ma to wpływu na kolejną ciąze i bez problemu można po 3 a nawet 2 miesiącach sie starac. Miałam do siebie ogromne pretensje ponieważ nie uważałam będąc w ciązy- do tego miałam torbiel na jajniku 5×4 cm, pojechałam na wycieczkę z dzieciakami ze szkoły, w weekend poszłam na wesele- balowałam do rana i w poniedziałek pojawiło sie lekkie krwawienie :( Mam nadzieję że już za dwa miesiące pochwalę się tutaj ze jestem w ciazy i juz wszystko będzie dobrze, bede na siebie uważać :)

ja z 1wszej ciazy pamietam duzo rzeczy: awersja do kawy, ochota na ogorki kiszone i frytki, zero apetytu na slodycze. mialam tez taki dziwny odruch wycofania,unikania sytuacji stresowych, np kiedys kierowca autobusu chcial mnie przewiezc za darmo bo nie mial juz biletow ale ja sie balam kanarow i za nic nie wsiadlam. albo jak balam sie kapac w jeziorze bo nie daj Boze sie cos z dzidzia stanie. Albo pamietam jak nie moglam wysiedziec przy stole z rodzina bo jak 4 osoby zaczely normalnie rozmawiac to mialam wrazenie ze do siebie krzycza.nie znosilam nawet lekkiego halasu. i pamietam jak w polowie ciazy poszlam z mezem na mecz siatkowki- to byla porazka, nie wiem jak wytrzymalam ten halas.

aha i co jeszcze wspominam z samego poczatku ciazy to straszna placzliwosc.jade autobusem do pracy i nagle wpadam w tak smutny nastroj ze przy ludziach zaczynam chlipac.
poza tym zrozumialam dlaczego nalezy przepuszczac ciezarowki w kolejce. moglam chodzic,

albo siedziec. jak tylko dluzej postalam, ciemnialo mi przed oczami i nieomal mdlalam.
z drugiej polowy pamietam kopanie w zebra akurat kiedy probowalam zasnac. potem zgaga, i spuchniete stopy. a no jak maz podziwial moje piersi ktore urosly o 2 rozmiary. rodzilam we wrzesniu 6 lat temu. wyszla nam piekna zdrowa wielka dziewuszka. teraz jestem w drugiej ciazy- 9ty tydzien:)

Dodaj komentarz: