Project Life – przydasiowe zakupy haul #2

, komentarze: 8

Project Life – przydasiowe zakupy haul #2

Jeśli jesteś sroczką tak, jak ja to na pewno spodoba Ci się ten wpis :) Oto kilka pięknych przydasiowych rzeczy do dekoracji albumy Project Life. Można je mieć, ale nie trzeba, ale jak się ma to się korzysta.

Film nagrywałam około dwa tygodnie temu stąd we wpisie już podrzucam kilka moich opinii odnośnie tego co się najlepiej sprawdziło u mnie :)

Co fajnego kupiłam?

1. Trymer

To najlepszy mój zakup w ostatnim czasie. Trymer to taka odmiana gilotyny, tylko raczej nie przytniesz sobie paznokci :) a dla mnie najważniejsze było to, że jest to niewielkie i składane urządzenie. Wybrałam trymer Marthy Stewart właśnie dlatego, że był składany. Ma miarę w calach, ale mi to pasuje, bo karty czy zdjęcia i tak najczęściej mają wymiary w calach, więc szybko docinam do pożądanych rozmiarów. A ponieważ nożyczkami idzie mi wolniej i… krzywiej, to trymer jest ulubionym moim narzędziem. Ja swój kupiłam w fajnej promocji ok. 50 zł, normalnie cena to 70-80 zł w zależności od sklepu. Na allegro też można kupić innej firmy.

Trymer
Trymer

2. Karty

Kupiłam zestaw Becky Higgins core kit better together i już wiem, że to będzie mój ulubiony zestaw. Dość kolorowy, radosny, z fajnymi rysunkami i kolorowymi kartami journalingowymi :) Choć cały zestaw to koszt ok. 125 zł to warto połowę komuś odsprzedać, a przeliczając na sztuki i tak wychodzi dość korzystnie.

Karty
Karty

3. Ramki

To będzie mój hit :) sporo już ich użyłam, niektóre są dość małe, ale przynajmniej z połowa ma rozmiar, który pasuje do zdjęć jakie umieszczam w albumach.

Ramki
Ramki

4. Papiery w bloczkach

kupiłam kolejny zestaw papierów, ale chyba od papierów będę odchodzić, o wiele bardziej podobają mi się karty, są wygodniejsze :) niemniej kilka motywów z tego bloczku, takich wakacyjnych, bardzo wpadło mi w oko.

Papiery
Papiery

5. Die-cuts

To takie elementy, które są już wycięte i trzeba je przykleić, bardzo fajne, z różnymi motywami, świetnie urozmaicają album :)

Die-cuty
Die-cuty
Die-cuty
Die-cuty

6. Karty w arkuszach

Mam też kilka kart w arkuszach, takich do wycięcia. Tutaj dużo szukałam tych z motywem wakacyjnym i z przyczepą :)

Karty do wycinania
Karty do wycinania

7. Naklejki

Wzbraniałam się przed alfabetami, ale już wiem, że mam ich za mało. Za to z tych co kupiłam mega fajny jest ten zestaw jesienny (większość zużyłam do dekoracji stron wiosennych robiąc album 2016), cudowne odkrycie to kryształki (moje dzieci chcą obkleić nimi każą stronę) i świetne są naklejki transparentne od family portraits.

Perełki i naklejki
Perełki i naklejki

8. Stemple

Datownik i stempel z liniami. Szczególnie datownik jest fajną opcją, pozwala w albumie zaznaczyć ładnie datę. Niestety jednego nie przewidziałam – kupiłam taki z datami od teraz, więc gdy robię albumy z poprzednich lat (uzupełniam braki) to nie bardzo mogę z niego korzystać.

Stempelki
Stempelki

I to takie moje cuda, wiele z nich jest bardzo fajnym motywem do Project Life :) Co wpadło Ci w oko?

Sklepy, gdzie tym razem robiłam zakupy to:
http://paperconcept.pl/
http://kolorowyjarmark.pl/
http://scrapki.pl/
http://scrapbutik.pl/

Komentarze:

Co jakiś czas pojawia się trymer z gilotyną w Lidlu i taki kiedyś kupiłam, jak robiłam 3 albumy na raz w ramach podziękowania dla rodziców przed ślubem. Faktycznie przydatna rzecz :D

Och, ja mam od kilku lat trymer i jestem mega zawiedziona!!! Moim problemem jest to, że nigdzie nie mogę dokupić do niego pasujących ostrzy i nie mogę z niego korzystać, dlatego wracam do linijki i nożyka :-( Zazdroszczę ramek i alfabetów, hehe :-) nigdy nie wiedziałam, że die-cuty to die-cuty, a pilnie ich poszukuję teraz. Ja nie tworzę albumów, ale lubię tworzyć kartki okolicznościowe. Pozdrowionka

Paulina

20.01.2017 09:19

a jaki masz trymer? ja właśnie patrzyłam, czy są ostrza. Ten mój ma już „zapas”, a potem też są, choć oczywiście nigdy nie wiadomo czy nie znikną :) niemniej z tego powodu odpuściłam taki tańszy z allegro :D
ale nożyk z linijką (jaką masz linijkę – baaaardzo bym chciała fajną) też dobry pomysł, zdjęcia też dajesz radę tak ciąć?

Patrycja

21.01.2017 01:08

Trymer mam z firmy Hobbycraft, dostałam go w prezencie. Został kupiony a angielskim sklepie stacjonarnym Hobbycraft i niestety nie mogę znaleźć pasujących do niego ostrzy. Linijki mam trzy: jedna zwykła metalowa podłużna kupiony w papierniczym, druga to kwadratowa którą otrzymałam gratis w angielskim piśmie Simply Homemade. Ona najbardziej mi się przydaje do kartek okolicznościowych ponieważ ma 15 cm ;-) Tak zdjęcia też tnę w ten sposób, chociaż ja rzadko pracuję ze zdjęciami. Pozdrowionka!

Dzień dobry Paulino. :) Tak na początek to pozdrawiam Cie serdecznie tym bardziej, że często zagladam na bloga a chyba tylko raz napisałam komentarz dawno temu. Nigdy nie tworzyłam w takim stylu albmów ale uwielbiam drukowane zdjęcia lecz mam je w zwykłyc albmach, ale tak miło i ciepło nagrywasz te filmiki (w sumie to każde;)) że aż zapragnełam coś w tym stylu stworzyć, tym bardziej, że za miesiąc nowy członek rodziny zawita. Przy okazji dzięki Tobie korzystam z porad związanyc z macierzyństwem… P.S. Ja też żyję po częsci wakacjami z malchem w roli głównej, a a wydzie w realu zobaczy się ;) pozdrowionka jeszcze raz. Emilia B.

Ja robie zwykle albumy i kartki i swego czasu tez kupowalam wiele rzeczy… Trymer oczywiscie to podstawa – mam dwa ale jakbym miala wiecej miejsca to pewnie bym kupila jeszcze ;)
Ale ostatnio zainwestowalam w maly ploter tnacy firmy silhouette – jest boski – kocham jak czlonka rodziny i nie oddam ;) ewentualnie za jakis czas (jak ten przestanie mi wystarczac) moze wymienie na lepszy model…
Przydaje sie nie tylko do wykonywania samodzielnych naklejek i ozdob do albumow ale i roznego rodzaju
ozdob/etykiet do uzytku domowego.

Też zajęłam się ostatnio PJ, mam pytanie gdzie dokładnie kupiłaś te karty w arkuszach i ramki?

Dodaj komentarz: