Poszukiwanie robaków – zabawa dla dzieci

, komentarze: 13

Poszukiwanie robaków – zabawa dla dzieci

Mam dla was (w sumie dla dzieci) czaderską zabawę – poszukiwanie robaków! Zabawa rozwija wyobraźnie, ćwiczy tutaj mała motoryka, mamy różne doznania sensoryczne, ale też dzieci mogą poznawać przyrodę i mogą przy okazji polubić robaki :) A raczej nie przestać ich lubić. W którymś momencie naszego życia część z nas zaczyna brzydzić się i bać pająków, robaków, czy innych cudów. Zupełnie niepotrzebnie! Zobaczcie jakie są fajne! Szczególnie plastikowe :)

Odkąd pierwszy raz wpadła mi w oczy tego typu zabawa wiedziałam, że przygotuję coś podobnego moim dzieciom, ba! jestem pewna, że poszukiwanie robaków będzie miało swoje kolejne odsłony. Póki co mamy zieloną trawę (makaronową). Ale już czeka ryż, fasola czarna, groch, papierki, sztuczna trawa – jest tyle możliwości!

Zobaczcie film!

Jak przygotować poszukiwanie robaków?

Przygotuj robaki, ja kupiłam plastikowe figurki, za komplet płaciłam ok 10 zł :)

  • figurki robaków, pająków itp.
  • 3-4 gniazdka makaronu typu nitka
  • zielony barwnik (najlepszy w proszku)
  • lupa (np. drewniana)
  • szczypce (np. gator grabber tweezer, czyli takie z krokodylem)
  • kwiatki (opcjonalnie)

Makaron gotuj w wodzie z dodatkiem barwnika, ja gotowałam tak by go rozgotować, wtedy doznania sensoryczne są bardziej „lepkie” :) Barwnik w proszku lepiej spisał się niż ten w żelu czy płynie. Dodałam czubek łyżeczki tego barwnika i gotowałam w mniejszej niż zazwyczaj ilości wody.

Potem makaron przepłukałam i pochowałam robaki. Tyle.

Dzieci mają za zadanie szukać robaków i wyciągać je szczypcami, mogą bawić się też lupą, co jest bardzo wkręcające :)

Przygotowanie zabawy z robakami
Przygotowanie zabawy z robakami
Poszukiwanie robaków
Poszukiwanie robaków
poszukiwania-robakow3
poszukiwania-robakow3
Zabawa dla dzieci, poszukiwanie robaków
Zabawa dla dzieci, poszukiwanie robaków
Insect Sensory Bin, czyli świetna sensoryczna zabawa z robakami :)
Insect Sensory Bin, czyli świetna sensoryczna zabawa z robakami :)
Biedronka :)
Biedronka :)

Czego uczy zabawa?

U nas robaki są na czasie, dzieciaki potrafią siedzieć pod drzewem i oglądać robaki-tramwajarzy przez dłuuuugi czas, a potem mrówki, a potem żuki i tak w kółko. Przyznam wam, że poszukiwania w makaronie plastikowych robaków są chyba fajniejsze :) haha.

Tak czy tak zabawa to fajny punkt wyjścia do rozmowy o różnych robakach i ogólnie uwrażliwiania na otaczający nas świat. Pokazywania dzieciom ciekawych rzeczy, tych małych w szczególności!

Poza tym ćwiczą tutaj paluszki, dziecko trenuje rączkę chwytając szczypce, łączy oko-ręka by znaleźć robaka. Ma też fajne doznania dotykowe jeśli postanowi rączkami wyciągać robale z trawy makaronowej :)

Jestem bardzo ciekawa jak wam się podoba i kto jutro będzie się bawić? :)

Zabawa dla dzieci, poszukiwanie robaków
Zabawa dla dzieci, poszukiwanie robaków
Zabawa dla dzieci, poszukiwanie robaków
Zabawa dla dzieci, poszukiwanie robaków
Na koniec i tak zawsze wkraczają samochody :)
Na koniec i tak zawsze wkraczają samochody :)
Sensoryczna zabawa w poszukiwanie robaków
Sensoryczna zabawa w poszukiwanie robaków
Sensoryczna zabawa w poszukiwanie robaków
Sensoryczna zabawa w poszukiwanie robaków
Zabawa dla dzieci, poszukiwanie robaków
Zabawa dla dzieci, poszukiwanie robaków
Sensoryczna zabawa w poszukiwanie robaków
Sensoryczna zabawa w poszukiwanie robaków

Komentarze:

Świetne !!!

Niby fajne ale z drugiej strony…

dla mnie to trochę marnowanie jedzenia. Bo przecież ten makaron musisz potem wyrzucić. Tak samo płatki, ryż czy coś innego.

Poza tym jestem przeciwniczką NIEUSTANNEGO organizowania zabaw dzieciom. Od czasu do czasu można, ale dzieci same powinny się kreatywnością wykazywać a nie dostawać ,,gotowce,,
Ponad to skoro ciągle mówisz o integracji sensorycznej to dlaczego nie pobawią się w piasku tylko ciągle w jakichś sztucznych wynalazkach typu ciastolina?

Paulina

19.04.2016 09:02

O moje dzieci się nie martw :) na blogu staram się pokazać wam fajne pomysły na rozwijające zabawy czy gry zamiast grających popularnych zabawek.
A makaron zabarwiony barwnikiem spożywczym można zjeść (naprawdę!) :) można też zabarwić np. kurkumą czy sokiem z jagód

Agata

19.04.2016 11:25

To my jesteśmy przewodnikami- nie mylić z nauczycielami!!!- naszych dzieci. Jeśli nie pokażemy maluszkom świata i nie damy im możliwości rozwoju, to jak można od nich wymagać kreatywności? Najlepiej włączyć tableta lub TV, nieprawdaż? Wtedy mamy spokój i ciszę ;-) Po co się wysilać, tak czy inaczej dziecko jakoś się wychowa. Poraża mnie taki tok myślenia i jednocześnie żal mi dzieci wychowanych w takich domach.

abba

19.04.2016 15:58

Mój komentarz nie miał być ani złośliwy ani atakujący kogoś. Nie zostałam w ogóle dobrze zrozumiana.

Chodziło mi o to , że czasami nie doceniamy swoich dzieci a one na prawde nie potrzebują nie wiadomo jak wymyślnych rzeczy żeby się dobrze bawić ;) Czasami wystarczy parę krzeseł i koc i jest ekstra zabawa… a z braku np. sztucznych owoców czy warzyw moje dzieci wymyślały sobie je z ….klocków i dobierały nawet kolorystycznie ! ;)
a co do komentarza Agaty to wyobraź sobie że akurat jestem niepracującą mamą, która sama nie posiada tableta a tym bardziej nie daje go dzieciom. A w domu nie mamy telewizji. Więc nie patrz tak powierzchownie na ludzi ;)

Pozdrawiam.

Paulina

19.04.2016 17:20

Abba no coś Ty, nikt chyba nie odebrał tak :) a co do koca i krzeseł, o rety, to chyba ponadczasowe jest!

Gdzie można kupić te piękne lupy? A robaki skąd masz?

Cieszę się że są jeszcze takie mamy, które wymyślają te wszystkie super zabawy i chronią swoje maluszki przed za wczesnym korzystaniem z elektronicznych zabawiaczy . Dzięki czemu można wspólnie, wesoło spędzić czas.To najważniejsze.

Paulina

19.04.2016 14:05

Dziękuję Małgosia za komentarz. Żeby było jasne, nie chcę demonizować nowych technologii, ale cieszy mnie, że więcej rodziców szuka różnych alternatyw :) miłej zabawy!

Moja ma dopiero 10 mies., ale wymyslilam ostatnio, że jak będziemy się nudzić to wrzucę jej nakrętki z butelek do ryżu. Ciekawe czy będzie je wyciągać. Lubi grzebać w pudełkach czy koszyczkach, więc spróbujemy. A ryż ugotuje później psu :)

Paulina

19.04.2016 17:21

To ogólnie jest bardzo fajna zabawa i z ryżem i fasolką, a nawet piłeczkami i szukanie zabawek :) u takich maluchów fajne są małe piłeczki w pudełku i tam chowanie malutkich pluszaków albo jakiś elementów „codziennych”.

Ja widzę jeszcze jeden plus. Dzieci widzą, że mama angażuje się i przygotowuje dla nich fajne zabawy – taka mama (abo tata) to będzie super wspomnienie (i wzór) w dorosłym życiu ;)))

Dodaj komentarz: