Podwójna mama – pierwsze chwile

Podwójna mama – pierwsze chwile

Jak to jest być podwójną mamą? :) Fajnie! Przed porodem miałam wiele obaw, jak to będzie, pewnie jeszcze nie raz mnie coś zaskoczy, ale po tych pierwszych dniach razem muszę powiedzieć, że nie jest tak strasznie. A Wy jakie miałyście obawy i jak to wyszło, gdy drugi maluch pojawił się na świecie?

Mam tyle tematów, o które pytacie i o których chciałabym napisać. O tym, jak różniły się obydwie ciąże, czy porody były inne, jak zareagował starszak i czy można dziecko na to przygotować i… itd. Ale właśnie zacznę od tych pierwszy wspólnych chwil, może też Wy podpowiecie czego się spodziewać z czasem, haha :)

O ile pierwsze dziecko wywraca życie o 180° o tyle z drugim ta rewolucja wydaje mi się mniejsza. Oczywiście to nasze pierwsze chwile, ale pamiętam, że początki za pierwszym razem były trudne i tego się spodziewałam. Może pomogło też to nastawienie na to, że będzie ciężko? :)

W każdym razie z takim maluchem wydaje mi się teraz, że jest tak mało pracy :) Nakarmić, przewinąć, przytulić. Zupełnie inaczej to zapamiętałam przy starszym.

Jednocześnie nie sądziłam, że tak szybko się zapomina! Kiedy dostałam maluszka zaraz po porodzie to jedną z pierwszych myśli było: „rany! jakie maleństwo!” Ubieranie, przewijanie, choć to wszystko mam za sobą, było kosmiczne :) O ile jest łatwiej z dzieckiem, które samo myje ręce, wkłada bluzkę itd. :) Ale każdy etap ma swoje uroki.

Pewnie więcej obowiązków przyjdzie z czasem, ale jeśli któraś z Was spodziewa się drugiego malucha to mogę powiedzieć: jest spoko :) a radość podwójna!

Jestem ciekawa, jak to jest/było u Was, jakie macie obawy lub jak wygląda to z czasem? Buziaki!

Podwójna mama - przyznaję, pchanie dwójki jest już trochę cięższe ;)
Podwójna mama - przyznaję, pchanie dwójki jest już trochę cięższe ;)

Komentarze:

Zgadzam się!!! A potrójna jeszcze lepiej ;-) dalej już nie będę sprawdzala ;-) ;-)

Super! Gratuluję raz jeszcze i trzymam kciuki! I zapytam, co to za . wózek? Widzialam podstawki dla starszakow ale takiego podwójnego wózka nie widziałam.
Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

to jest phil&teds verve bardzo fajny wózek, mam go już jakiś czas, wcześniej używałam dla jednego dziecka a teraz dwójka jeździ :)

Drugie wywraca swiat temu pierwszemu;)

Pierwsze to rewolucja w życiu rodziców, drugie i trzecie wymaga tylko drobnych korekt logistycznych. Ale za to pojawienie się rodzeństwa jest rewolucją w życiu malucha i tego nie można lekceważyć :) Pomyślności!

Czy ten wózek na zdjęciu, to wózek „zawierający” dwójkę dzieci…??? :)
Mam dwójkę maluchów: 1,5 roku i 3 miesiące dla których chciałabym znaleźć fajny, sprawdzony „podwójny” wózek :)
Mam dwójkę wspaniałych dzieci, ale nie powiem żeby było kolorowo… Z każdym dniem miało być lepiej, a nie było… Może to kwestia tego, że pierwsze dziecko nie miało kolki, natomiast drugie cierpi na nią prawie od samego początku i jeśli coś może ją uspokoić, to ewentualnie tylko (!) noszenie na rękach… Pozdrawiam, A.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ania tak to jest wózek mieszczący dwójkę dzieci, póki co maluch jest w gondoli a potem montuje się siedzisko, jak będzie siadać :) wózek to phil&teds verve a jest też model vibe trójkołowy, ale mi zależało na czterokołowym :) moim zdaniem jest czaderski

Teraz jak tak usiadłam i zastanawiam się co jest takie ciężki to jakoś nic mi nie przychodzi do głowy…ale chyba najgorsze są akcje kiedy oboje się zgrają, jedno chce żeby się nim zająć lub wpada w histerię, drugie krzyczy a człowiek jest przemęczony a do tego np. musi szybko zrobić obiad…
Jak się tak chwilę zastanowię to wszelkie trudności zrzuciła bym na to że człowiek jest po prostu czasem przemęczony (po kilku miesiącach niewyspania i wstawania w nocy do karmienia + 2 dziecko z którym trzeba aktywnie spędzić dzień sprawia, że zmęczenie się kumuluje) no i do tego dochodzi mniej czasu dla siebie…po dłuższym czasie człowiek po prostu marzy o chwili spokoju z filiżanką kawy i kawałkiem ciasta…im trudniej o taką chwilę tym częściej się marzą;)
Oczywiście dochodzą też problemy z chorowaniem, że jeśli jedno zachoruje żeby nie zarazić drugiego…
A jak to teraz wygląda? Syn przechodzi bunt 2 latka ale jest on dość łagodny, córa skończyła 6 miesięcy i próbuje raczkować (dużo się przy tym nazłości i na krzyczy)…Syn jak ma dobre momenty to się wreszcie do siostry przekonuje a córka jak by mogła to by dopadła brata i go wyśliniła…
Ale jak by nie było wystarczy jeden uśmiech lub jeden całus i wszystko co złe ulatuje:) Grunt że zdrowie dopisuje a wszystko co złe minie i za rok człowiek już nie będzie o tym pamiętać;)

Kurczę, ja naprawdę rozumiem, że pochłania cię macierzyśtwo, ale ostatnio na tej stronie nie ma nic innego, tylko dzieci, pieluszki, maluszki, ta strona z ,,domowej.tv” zaczyna się robić ,,ciążowa.tv”. ;/

Paulina Stępień
  • Paulina

To jest nasz blog codzienny, domowy właśnie :) teraz na świat przyszło nasze drugie dziecko trudno bym to ignorowała :) Na pewno zaraz pojawi się inna tematyka, podróży, urody, dbania o siebie :) Jak to w życiu, na wszystko jest odpowiedni czas :)

  • agunia bunia

Pochłania nie pochłania… przecież to samo życie! Dziwny komentarz….

Paulina, gratuluję i samych słodkich chwil z maluchami :)

Gratulacje :)
Wozek ze zdjecia to Phil & Teds, ktoras z wersji (vibe?). My mamy podobny i przy trojce maluchow 2 lata / 1,5 roku roznicy to chyba bylo to, co utrzymalo mnie przy zdrowych zmyslach :) Naprawde polecam, po trzech latach codziennego (nad)uzywania i wielu podrozach nadal wyglada w miare znosnie :)

Paulina Stępień
  • Paulina

To jest model verve taki czterokołowy, bo zależało mi by miał cztery ;) ale reszta jak w vibe dokładnie ;)

  • Anonim

A ja tego typu wózek nie polecam, dziecko powinno siedziec patrzac na Mame.Agnieszka

Paulina Stępień
  • Paulina

Co Ty opowiadasz? :) a po co? dziecko jest ciekawe świata :) a przecież mama zawsze może się wychylić i widzi malucha :D

Gratulacje :) Naprawdę fajnie, że tak pozytywnie do tego podchodzisz, mnie towszystko jakoś przeraża… Jestem pełna podziwu dla Was:) TO musi być superancki wózek, ze mozna dwojke dzieci zmiescic ;)

Gratuluje powiększenia rodziny;)
Jaka jest różnica wieku między dzieciakami? Ja za dwa miesiące mam termin porodu..to będzie nasze drugie dziecko;) synek będzie starszy od córeczki o 19 miesięcy;) troszkę się boję, że nie damy rady;) tzn dać na pewno damy..ale pewnie będzie ciężko;) widzę, ze macie podwójny wózek. .my się jeszcze zastanawiamy nad podstawką do wózka dla straszego;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Agata równe 19 mc :) wózek polecam. Co do podstawki to wiele zależy od dziecka, ale jednak jeszcze nasz trochę za mały, ja chodzę na dość długie spacery i nadal mam zamiar a on ma daje radę max 2 km a potem chce usiąść, poza tym czasem muszę wejść do sklepu i wtedy wolę mieć dwójkę wpiętą :D

Genialny wózek! :)

A mogłabyś podać cene wózka?

  • Mala.Mi

Tak trudno samemu sprawdzić w internecie? Paulina przecież podała model wózka.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ja kupiłam używany i myślę, że to fajne rozwiązanie :) bardzo dużo jest trójkołowych model vibe, tych czterokołowych jak mój jest mniej, ale też można odnaleźć

  • JAGA

Tak myślałam że jednak kupiłaś używany. i fakt w sklepach internetowych dużo jest trójkołowych

  • Marta Elżbieta Pastuszka
  • Odpowiedz

U mnie póki co brak dzieci…:(

  • ola

Nie martw się, na pewno się pojawią. Mój brat długo się starał ale właśnie urodziła się córeczka po 3 latach.

A myślałam, że to tylko ja zapomniałam jak to było z pierwszym…:) Przewijanie, podnoszenie – takie maleństwo zawsze robi duże wrażenie nawet jeśli poprzednie było 18 miesięcy wcześniej. Do nocnych pobudek przyzwyczaiłam się dopiero po miesiącu. U mnie z dzidzią było ok. od początku. Większe problemy sprawiał starszak bo rozpoczoł się u niego etap wspinaczek i zaglądania w każdy zakamarek a ciekawskie łapki sięgały po wszystko co tylko było akurat w zasięgu. Czasem nawet trzy razy musiałam przerywać karmienie i biec bo wszedł na stół, albo zapomniałam zamknąć drzwi do łazienki i odkręca wodę i jeszcze wiele innych….. Teraz maleństwo ma 3,5 m-ca, jest grzeczne jak aniołek a starszak ciut rozumniejszy więc idzie ku lepszemu. Relacje między rodzeństwem też są dobre, starzy podchodzi i daje buziaki młodszemu, przytula się, czasem próbuję uspokoić gdy płacze, lula w kołysce, a wczoraj zaczoł coś mu opowiadać – po swojemu …. :)
I jakie to fajne, że gdzie się zostawi młodsze dziecko tam sobie leży. Tylko je, śpi, kupa i uśmiechy od ucha do ucha….:)
Przy pierwszym dziecku trzeba dostosować swoje dotychczasowe życie do dziecka a przy drugim to dziecko trzeba wpasować w dotychczasowe życie.

Fajny wózek nie widziałam takiego . Pozdrawiam

Paulinko super wózek! Ale co tam dwójka? Pchałam trójkę na raz i dałam radę więc i ty dasz :) Pozdrawiam.

Hej,
Gratuluję nowego członka rodziny (hmm, chłopiec czy dziewczynka?) Ślicznie wyglądasz, wózek super. Pamiętam jak Cię poznałam na warsztatach, byłyśmy obydwie świeżo po porodzie, a teraz już drugie, ale ten czas leci…
U mnie jest też dwójeczka ale z dużą różnicą wieku, prawie 7 lat. Myślę, sobie jednak, że fajnie jest mieć dwójkę w zbliżonym wieku, mogą się bawić i dokazywać razem i razem denerwować rodziców :) Oj zapomniałam jak to było gdy synek się urodził, przewijanie itd…Choć muszę powiedzieć, że od urodzenia dawał nam się wyspać i nie miał kolek, także było super. Pozdrawiam serdecznie i niech maluchy rosną zdrową, a mamy niech nie opuszcza pozytywna energia :)

mam jedno dziecko i jestem na etapie, że z jednym jest ciężko a z dwójką nie do ogarnięcia:) dziękuję za ten wpis.

Gratulacje! Ja jeszcze nie jestem mamą, ale chyba jak każda kobieta mam wiele obaw z tym związanych. Póki co to sobie poczekam i kiedyś zobaczę jak to jest ;) A tak w ogóle to widzę, że macie jakiś fajny wózeczek na dwójkę :) Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia i cierpliwości!

Przeczytałam wpis i komentarze z zainteresowaniem, choć ja będę w trochę innej sytuacji – w październiku zostanę mamą bliźniaków. Dodam, że będą to moje pierwsze maluszki, więc pytań i obaw jest coraz więcej. Myślę jednak (naiwnie?), że dużą rolę odgrywa dobra organizacja i charakter dzieci.
A wszystkim multimamom gratuluję :)

Gratulacje Paulinko!!!! :) To wielkie szczęście zostać „podwójną” mamą! Mnie też spotkało to szczęście na początku kwietnia. Córcia ma teraz miesiąc, a synek skończył niedawno 5 lat. Udaje nam się ogarnąć wszystko bez problemu dzięki temu, że synek jest już bardzo samodzielny, więc nie wymaga aż tyle uwagi, a córeczka jest bardzo spokojna. Tak więc, jak to napisała @Tartusia, wystarczy ją jedynie wpasować w nasze dotychczasowe życie. Najtrudniejsze były pierwsze dni po cesarce – no właśnie, niestety długi poród zakończył się cięciem i z tym był największy problem, bo przez pierwsze doby trudno było mi opiekować się maleństwem z powodu bólu brzucha i braku możliwości normalnego fizycznego funkcjonowania. Wtedy nieoceniona okazała się pomoc męża (wspaniały urlop tacierzyński!! :) i babci. Teraz radzimy już sobie lepiej. Mąż z synkiem wybrali się właśnie w góry na majówkę, żebym mogła porządnie się wyspać :) A ja się wyspałam, zrobiłam sernik bananowy i uszyłam co nieco. Cudnie być mamą! :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Magdalena no niestety CC to nic fajnego, ale tak jak piszesz super mieć wsparcie męża :) a jak majówka? wyspana? :D i co fajnego szyłaś?

Ten wózek jest świetny, nawet dla starszaków (2 i 4 lata, w sumie 30 kilo;)) – jak trzeba ich usidlić na pójście do urzędu czy do lekarza, na spacerach już z niego nie korzystam:) No i jak można wyczytać w internecie – nie jest za szeroki ani za długi (patrz: kasy w sklepie czy winda). Jedyna wada, to taka, że maleństwo szybko wyrasta z gondoli, ja przeczekałam ten czas pomiędzy gondolą a siedzonkiem poprzez kupienie dostawki na fotelik maxi cosi (fotelik na tym wózku ma taką wadę, że się trochę trzęsie przy pokonywaniu nierówności, w gondoli wtedy fajnie buja), wtedy też starszak wygodniej siedzi – na dole. Nie wiem czy w Twoim też tak jest, że na tym górnym siedzonku dziecko zsuwa się i tylko pasy je trzymają. Potem jak najszybciej przesadziłam młodszego do siedzonka na dole. Moim zdaniem nie musi stabilnie siedzieć, bo dolne siedzonko jest jak leżaczek-bujaczek, w razie czego wystarczy zabezpieczyć po bokach dziecka kocykiem (są chyba specjalne dodatki w sprzedaży z tą funkcją;)).

Potem, jak dwójka już jeździ w fotelikach (a ten czas nadchodzi bardzo szybko), jest super!

Paulina Stępień
  • Paulina

Agnieszka póki co nie mam problemu z suwaniem się z górnego siedzonka, wudaje mi się mega stabilne, ale może siedzi spokojnie :D zobaczę z tym fotelikiem, bo faktycznie gondola jest niewielka, a potem, tak, jak mowisz czas szybko pójdzie do przodu i będą siedzieć na siedzonkach :D

Ja też jestem podwójną mama z różnicą nie całych 26 miesięcy różnicy :) zawsze chcieliśmy dwójkę i z różnicą 2-3 lat ale każdy mi powtarzał, że jak zobaczę jak to jest to zmienię zdanie i zmieniłam :D chciałam jeszcze szybciej drugie! haha powiem tak pierwsza córa obecnie ponad 5 lat była totalnie bezproblemowym dzieckiem bez kolek, spała całe noce od 7 tyg życia jadła spała i ogólnie radosne dziecko, mielibyśmy może rok po roku albo jak Ty Paulinko ale ograniczało nas małe mieszkanie i ponieważ córka jest ze stycznia chciałam żeby rok przeskoczył :) druga córka mimo, że bardziej problemowa (nie z jej winy) z początku to jakoś łatwiej wszystko poszło i poród i rozkręcenie laktacji i powrót do formy po dwóch tyg od porodu zostałam sama z dwójką i bez problemowo! a dodam, że jesteśmy od początku z mężem zdani sami na siebie całkowicie bo cała rodzina rodzice i wszyscy, którzy mogliby nam pomóc mieszkają daleko 4 h drogi. Ale jak już ktoś zauważył gdzieś w komentarzu jedna mama mając jedno i całą rodzine do pomocy nie ma czasu i umęczona, a druga ma trójkę zero pomocy męża w weekndy i „na lajcie” jeszcze ma czas poćwiczyć ;) uważam, że to wszystko kwestia organizacji, pomocy męża oraz priorytetów :) poza tym dużo zależy od tego co się robiło przed dziećmi :) bo często słyszę od koleżanek, że tęsknią za pracą, podróżami, wyjściami do kina restauracji imprezami itp. ja nie miałam tego wszystkiego przed dziewczynkami, poza imprezami za gówniarza, więc nie mam za czym tęsknić, a wręcz teraz częściej wychodzimy z mężem jak mamy okazję do kina czy restauracji, więcej zwiedziłam odkąd jestem mężatką, a na wczasy dopiero zaczęliśmy wyjeżdżać dopiero z dziećmi :D oboje jesteśmy domatorami, ja mogłabym najchętniej pracować również z domu! I dokładnie odniosłam i odnoszę nadal wrażenie takie samo jak Ty Paulino, że przy tym młodszym wszystko jest łatwiejsze 100 razy! a później wcale nie jest trudniej, wręcz łatwiej młodsze mając wzór starszego wszystkiego uczy się szybciej np moja młodsza szybciej o 4 mce załapała nocnik, szybciej zaczęła mówić, a jak tylko zaczęły się wspólne zabawy to high life! teraz mam 3 i 5 latkę potrafią 2 h bawić się wspólnie w pokoju nie powiem biją się kłócą, ale też tulą kochają są za sobą tak, że nawet śpią razem, mimo posiadania swoich łóżek :D rozpisałam się, ale tak było u mnie :) teraz szczerze powiem nawet się trochę nudzę jak już obie bez pampersa same umyją rączki załatwią się i bawią a starsza jeszcze pomoże coś w domu :) ja polecam dwójkę z małą różnicą wieku to była najlepsza decyzja w moim życiu :) na miłą puentę dodam, że zgadzam się w 100% z tym nastawieniem na gorzej, ja ogólnie wychodzę z założenia, że wolę się nastawić na MASAKRĘ! po czym jak faktycznie się tak okaże to nie mam doła, a jak okaże się wyszło lepiej niż się spodziewałam jest mile pozytywnie zaskoczona :D tak było z porodem i wszystkim prawie oprócz karmienia i jak się nie udało był żal i smutek…pozdrawiam i życzę samych pozytywnych chwil albo 90% przynajmniej ;)

  • Klaudek

PS muszę dodać! nie wiem co to nie wysypianie się przy dzieciach…ja jestem w szoku jak czytam czasem, ja się jedynie przy chorowaniu i to nie każdym nie wysypiałam, a tak to starsza jak wyżej napisałam śpi od 7 tyg życia całe noce, a młodsza wstawała 2 razy potem raz a od skończenia 6 m-cy też śpi całe noce, więc od 2,5 roku śpię i to do 8-9! moja bezdzietna sąsiadka wybywa do pracy o 7:30 a ja o 8 wstaje robić kawę ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Klaudek dzięki za taki fajny pozytywny komentarz, który na pewno wiele mam nastroi optymistycznie! mnie nastraja bardzo! :D fajnie, że Twoje dziewczyny się dobrze dogadują, też słyszałam, że drugie dziecko szybciej często wszystko łapie i się uczy :) powodzenia!

Tak sobie wyszukałam Twój wpis, bo jestem na podobnym etapie. Dwutygodniowy noworodek, półtoraroczna córka i ja po drugiej cc. Mam mamę na miesiąc do pomocy i panikuję, bo nie wiem jak bez niej dam sobie radę. Starsza wchodzi wszędzie i mam ochotę przypalować na środku pokoju jak krówkę. Rzeczywiście noworodek to taka prosta sprawa – je i śpi, czasem popłacze, trzymam kciuki żeby kolek nie miała jak starsza. Muszę ogarnąć, bo jestem przecież mamą, chociaż często się boję że nieudolnie podchodzę do histerii starszej, która chce wejść siłą na kolana kiedy karmię młodszą. Ale to przecież kiedyś minie prawda? ;) Zdrowie najważniejsze. Podwójny wózek Baby Jogger city select czeka na pierwsze wspólne spacery i zastanawiam się jak zjadę nim po schodach z dziećmi. (Latem było by łatwiej ;). Dzięki Twojemu wpisowi o cesarce wiedziałam co się dzieje, kiedy rodziłam pierwsze dziecko absolutnie niespodziewanie, bo za szybko. I bardzo bardzo Cię podziwiam za całokształt tego co robisz, nie tylko podwójne mamowanie.

Paulina Stępień
  • Paulina

Dziękuję i trzymam kciuki. Będzie lepiej, cudowniej i fajniej, choć niekoniecznie łatwiej :)
A Starszej dawaj wchodzić na kolana, może usiądź na łóżku, z doświadczenia wiem, że teraz to starsze potrzebuje uwagi podwójnie :)
Teraz gdy Maluch u mnie ma niecałe 2 lata to mogę powiedzieć, że to fajna różnica wieku u rodzeństwa. Trzymam kciuki!

Dodaj komentarz: