Podsumowanie roku 2013 i postanowienia

Podsumowanie roku 2013 i postanowienia

Koniec roku i początek kolejnego to moment takich podsumowań, też tak macie? Ja nawet mimochodem myślę sobie to był fajny rok albo chciałabym aby kolejny był tak i taki. Ciężko to wszystko zaplanować, ale fajnie mieć cele, marzenia i czasem popatrzeć na to co mija ciepło. Jaki był ten rok dla Was?

Dla mnie rok 2013 był bardzo ciekawy, znacznie spokojniejszy niż 2012, bo to tamten był przełomowy – pojawiło się na świecie nasze pierwsze dziecko a to całkowicie przeorganizowało życie, zmagaliśmy się też z większymi i mniejszymi wyzwaniami :)

A 2013? Był naprawdę fajny. Powstała domowa.tv, zaraz po Nowym Roku (!), to już niemal rok, jak prowadzimy drugiego bloga. Jestem bardzo zadowolona z tej decyzji. Również dlatego, że w ciągu tego roku poznałam lepiej Was, ale też przewinęło się tutaj tak wiele fajnych tematów. Od tych błahych po całkiem poważne, zmuszające do refleksji czy działania. I to jest super. Zawsze sobie powtarzam, że jeśli robię coś, z czego choć jedna osoba skorzysta to warto. Bardzo mnie to cieszy!

Poza tym, już bardziej osobiście 2013 był mega fajny, bo rodzinny. Było sporo trudności, takich codziennych, innych niż w poprzednich latach. Ale cieszę się, że udało nam się zgodnie z naszym noworocznym marzeniem więcej podróżować i to we trójkę. Z dzieckiem można podróżować, a nawet jest fajniej. W tym roku tego doświadczyłam i mam apetyt na więcej.

Na początku roku miałam też postanowienie, że będę więcej ćwiczyć. Udało mi się to zrealizować w dużej mierze. Wróciłam do formy sprzed ciąży a nawet lepszej :) A potem podjęliśmy decyzję o powiększeniu rodziny i dużo podróżowaliśmy, więc te najbardziej forsujące ćwiczenia czekają na kolejny rok :) Mam nadzieję, że też będziecie mnie dopingować.

Patrząc więc na moje cele z początku roku poszło mi nieźle :) A jak Wasze postanowienia noworoczne? Udało Wam się je spełnić? Dla przypomnienia poczytajcie swoje komentarze sprzed prawie roku – postanowienia noworoczne. :)

A jaki będzie 2014?

Na takie postanowienia noworoczne pewnie przyjdzie jeszcze pora, ale jak sobie wyobrażam ten nadchodzący rok? Na pewno znowu będzie przełomowy, bo pojawi się w naszej rodzinie kolejny dzieciaczek :) Trudno mi więc tak planować i postanawiać, ale po prostu mam nadzieję, że będzie dobrze. Może uda nam się pojechać we czwórkę w Polskę? Zobaczymy!

A Wy jakie macie nadzieje związane z tym nadchodzącym 2014 rokiem? Buziaki kochani i wszystkiego dobrego w Nowym Roku

Komentarze:

Cudowny!

Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku 2014 dla całej rodzinki domowej.

Dla mnie ten rok był dużo lepszy od poprzedniego :) nowa praca, znajomi. Teraz dodatkowo postanowiłam uczyć się nowego języka i mam nadzieję, że sobie poradzę. Plus, zawsze wspominam o ćwiczeniach (nigdy nie wychodzi) i po prostu życiu, a nie ukrywaniu się w domu. Zobaczę, co przyniesie 2014 :)

Wspaniały bo: mój ukochany dał mi pierścionek, kupiliśmy mieszkanie, spełniło się kilka marzeń. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

  • blondbodybuilder
  • Odpowiedz

Ja w tym roku straciłam sporo bliskich i mam nadzieję, że ten przyszły
będzie lepszy pod tym względem. ;) Postanowienia mam typowo sylwetkowe –
zejść do niskiego poziomu tkanki tłuszczowej i zbudować trochę mięśni. ;)

Rok 2013 był moim najgorszym rokiem! :( Mam nadzieje, że rok 2014 będzie
udany i, że uda mi się zrealizować moje marzenia :)

dla mnie też 2013 był straszny :( nie przypominam sobie gorszego roku i nie
sądzę żeby taki mógł być, aż się boję co przyniesie 2014 ;/

Rok 2013 był bardzo szczęśliwym rokiem dla mnie. Nigdy nie powiem ze 13
przynosi pecha. Ten rok był dla mnie bardzo intensywny najbardziej pierwsza
jego połowa… schudłam nie odchudzając się zumba działa cuda dla ciała i
ducha:), wyszłam za mąż pojechała na upragnione wakacje, Kreta jest cudna:)
a żeby nie było spełniłam się zawodowo w drugiej połowie zwolniłam i
odpoczęłam jak nigdy. zaszłam w ciąże kupiłam mieszkanie nauczyłam się
języka migowego… i będę mówić daj opaczności więcej takich lat . Liczę że
nadchodzący 2014 nie będzie gorszy od 2013 a może i będzie lepszy:)
Pozdrawiam życzę wszystkim szczęśliwego nowego Yorku… to kolejne marzenie
do spełnienia:)

Paulina Stępień
  • Paulina

no to super, gratuluję i na wiosnę widzę będzie sporo maluchów :)

Dla mnie ten rok był wyjątkowy i na pewno przełomowy:) w lipcu wyszłam za mąż, a we wrześniu przeprowadziliśmy się do wymarzonego domu:)) dwa największe marzenia się spełniły, a na 2014 mam specjalne – aby się udało i w naszym domu zagościł tupot małych stópek:))

Dla mnie był super, bo zaszłam w ciążę :) 2014 będzie piękny, bo w maju
przyjdzie dzidziuś :)

Paulina Stępień
  • Paulina

no to super, gratuluję i na wiosnę widzę będzie sporo maluchów :)

Ja też zaliczam się do grona osób niezadowolonych z 2013 roku, utrata
pracy, szukanie nowej, nerwy i stres. Był to rok ogólnej stagnacji w
rożnych dziedzinach mojego życia, dlatego nie mogę zaliczyć go do udanych.
Mam jednak nadzieje, że 2014 będzie szczęśliwy, czego Wam i sobie życzę.
Pozdrawiam;)

Serdeczne gratulacje! Przez ten rok bardzo zżyłam się z domową, gdyż poruszane tematy zbiegały się jakoś tak magicznie z moim życiem; nowa praca, dziecko, powrót do formy, szukanie nowych zainteresowań…

różnie bywało w tym roku, były wzloty i upadki, dużo wyzwań i doświadczeń,
ale ogólnie nie ma co narzekać:)

życzę wszystkim w Nowym Roku wewnętrznej radości, spokoju ducha, energii do
działania i pozytywnego otoczenia:D

Pozdrawiam cieplutko:)

U mnie też super! Też dostałąm pierścionek :) w lipcu 2014 ślub, więc już coś ważnego się wydarzy w następnym roku. Pojechałam wreście do Zakopanego, bo aż wstyd, że nigdy nie byłam. Było kilka fajnych weekendowych wyjazdów. Zaczęłam się uczyć niemieckiego. Nawet nieźle mi idzie (bo sądzę, że nie mam głowy do języków) no i zaczełam studia podyplomowe :) jak to tak wszystko piszę, to widzę, że faktycznie sie działo. No i co najważniejsze: bardzo lubię Twojego bloga. I postanowiłam stworzyć też coś swojego :) ale to już z nowym rokiem 2014. Pozdrawiam :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Lajluka to trzymam kciuki za kolejny rok, faktycznie sporo sie działo u Ciebie, ale to własnie tak, jest, jak sobie to tak uświadomić prawda? :)

U mnie też 2013 był do niczego. Stagancja. Problemy zdrowotne narzeczonego przez co stracił pracę i trzeba było odłożyć ślub. Oby 2014 był lepszy (parzyste lata zawsze są u mnie lepsze :-))
Noworoczne postanowienie: BIEGAĆ! Zaczęłam już wczoraj i było super. Duża dawka pozytywnej energii. Skorzystałam z porad Michała jak zacząć biegać i polecam.

  • Aleksandra Bryła
  • Odpowiedz

Rok 2013 nie był zbyt udany. Minusem były problemy na studiach, ciągły brak
czasu. Nie miałam kiedy się uczyć, bo cały czas „coś”. Kłopoty ze wzrokiem
także się pojawiły. Plusów nie ma prawie wcale. Może tylko, że Święta były
najlepsze na świecie.
Liczę na lepszy rok 2014!;(

Rok 2013 był pełen zmian. Absolutnych! Jeszcze nie wiem czy na lepsze, czy
na gorsze.

Ahhh, przeczytalam tego posta z lekkim podziwem.Zastanawiam sie,jak Wy to wszystko godzicie, 2 blogi,podroze, opike nad dzieckiem i kolejne z drodze?Podobno dla chcacego nic trudnego,ale czy duzo pomagaja Wam rodzice?Bo ja nie pracuje,zajmuje sie dzieckiem i nie moge narzekac,ze jest ciezko,bo jest fantastycznie,ale przyznam,ze czasem brakuje mi czasu na makijaz i z utesknieniem czekam na godzine 17,kiedy moj maz wroci i zajmie sie Julitką.Mam wtedy troche czasu dla siebie,ale wtedy pojawia sie sprzatanie,pranie itd,wiec zdradz mi sekret.Jak Wy to wszystko godzicie?Macie duzo pomocy? Przyznam,ze nie naleze do osob slabozorganizowanych,wiec nie tu u mnie lezy klopot…skad bierzesz wiecznie sile:)? Buziaki Noworoczne:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Aska nie, korzystamy może ze 1-2 razy w mc, czasem mniej, wolę spotkać się z rodzicami towarzysko np. na obiad, wspólny spacer, im należy się też trochę odsapnięcia :) Przyznam, że czasem zastanawiam się jak, ale im więcej zajęć tym lepsza organizacja pracy :) po prostu wiele robię z dzieckiem, teraz jest łatwiej, bo mogę wiele czynności jak pakowanie prania, sprzątanie przemianować jako wspólną zabawę :) Gdy gotuję też daję osobne miski dla pociechy. Każdy wiek ma swoje plusy/minusy i wyzwania, ale ogólnie staramy się spędzać jak najwięcej czasu razem :) A wieczorem, jak zaśnie to robię to wszystko czego nie zrobiłam wcześniej :D

Jestem w takim razie naprawde pelna podziwu,a Ty mozesz byc z siebie dumna.Tyle pomyslow,inspiracji dla nas, wyzwan, podrozy,wyjsc, obiadow…no zwyczajnie zazdroszcze!!Moja Julka ma 11 miesięcy i jedyne,na co mi pozwala czas spedzony z nią to pogon,by nie rozbila sobie glowy wspinajac się na meble,sciany itd,ale czytajac to co piszesz, moim Noworocznym postanowieniem nie bedzie schudnac ( chyba 1 raz w zyciu,bo zaczelam cwiczyc w lutym i od porodu udalo mi sie 27 kilo,zatem wiecej niz przytylam w ciazy- nota bene tak trafilam na Twoj blog- wyszukiwalam,kto cwiczy z Ewą i trafilam na Ciebie:), ale postanowieniem bedzie takze lepiej się organizowac! Pozdrawiam:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Aska może zrobię taki wpis o organizacji czasu :) a za formę trzymam kciuki bardzo mocno! mnie powrót do cwiczen czeka w drugiej połowie roku :)

A wiesz,tak mnie jeszcze naszło po naszej rozmowie, że u mnie jest taki problem,że zawsze o tej samej porze kąpiemy małą, godzina 19 jest kąpiel,jedzenie i sen.W ten sposob ona spi do 7 rano,od zawsze.Ma teraz 11 miesięcy i dla nas taki wyjazd z młodą wiązałby się z tym,ze albo od 19 siedzimy w hotelu, albo zmieniamy jej system,ma wakacje,tylko,jeśli się wtedy totalnie rozreguluje,to co?:( Jak Wy rozwiązaliście tę kwestię? pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Aska u nas było tak, że dziecko owszem ma swoje pory i to jest świetne! :D po prostu zasypiał w wózku a my, jak szliśmy jeszcze gdzieś to w spokojniejsze miejsce. Wózek baaardzo wygodny, rozkładany, kocyk i lulu a potem w hotelu ostrożne przekładanie do łóżeczka. Czasem też wracaliśmy wcześniej, kładliśmy malucha, robiliśmy fajną kolację z zakupionych produktów i też było najfajniej na świecie. Jest to owszem jakieś wyzwanie, ale da się :) a razem jest naprawdę świetnie i nie zamieniłabym tego na nic :D

Dodaj komentarz: