Podróż kamperem do Włoch – ile kosztuje (podsumowanie kosztów 3 tyg wakacji)

Podróż kamperem do Włoch – ile kosztuje (podsumowanie kosztów 3 tyg wakacji)

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 24 komentarze
  • Aktualizacja:

Wpis, na który wiele osób czeka. Podróż kamperem do Włoch – ile to wszystko kosztuje, ile można wydać i na czym można zaoszczędzić. Przygotowałam takie zestawienie, będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi doświadczeniami. Zbierałam wszystkie paragony, każdy wydatek spisałam aby móc podzielić się dokładnie informacją co, ile, gdzie. Nasza podróż to ponad 3 tygodnie we Włoszech całą 4 osobową rodziną, wyjazd kamperem.

Dostałam i dostaję setki pytań ile taka podróż kosztuje. Proszę jednak abyście nie oceniali się tu wzajemnie, że dużo/mało, każdy może próbować ugryźć to na swój sposób, jedni zaoszczędzą na lodach, inni wydadzą więcej na noclegi czy pizze. Każdy z nas ma trochę inny sposób podróżowania, inne potrzeby. Dla jednych kwota końcowa będzie duża, dla innych niewielka. Proszę abyśmy wszyscy odnosili się do siebie z szacunkiem :*

Plany – szacunki przed podróżą

Zanim wyjechaliśmy usiadłam pewnego zimowego wieczoru i starałam się wszystko wyliczyć. Spisałam sobie co chcielibyśmy zobaczyć (plany wakacyjne) oraz ile dni na to nam trzeba. Potem zaczęłam dodawać, mnożyć, liczyć i skreślać te pozycje i dni, które uznałam, że wychodzą poza możliwy budżet.

Podpowiem Ci jakie przyjęłam założenia i już zdradzę Ci co źle obliczyłam :)

  • kamper – z moich wpisów już wiesz ile kosztuje wynajęcie kampera, początkowo szukałam takiego za 200 zł/doba, ale dobrze, że w efekcie nie takim jechaliśmy, bo wydaje mi się, że nasza podróż byłaby męcząca (wolniejszy, głośniejszy, mniejszy itd.)
  • jedzenie i inne wydatki założyłam 200 zł na dzień znając nasze wcześniejsze zagraniczne wyjazdy
  • noclegi kalkulowałam po 34 euro za noc, bo przejrzałam cenniki kempingów, miałam jednak nadzieję, że nasza karta ACSI dojdzie (i doszła). W efekcie noclegi wyszły nas mniej, bo często nocowaliśmy na sosta – darmowych postojach
  • winiety i autostrada założyłam 500+500 (znając koszty z lat poprzednich)
  • tankowanie założyłam 1500 zł i to był mój błąd, bo z jakiegoś powodu uznałam, że kamper pali tyle co nasz samochód, a tak nie jest :) tę kwotę przestrzeliłam prawie dwukrotnie.

Piszę Ci o moich założeniach dlatego, bo może to ułatwi Ci również zaplanowanie swojego wyjazdu. To teraz znasz już teorię i przejdźmy do praktyki, czyli ile faktycznie wydaliśmy ;-)

Nasza podróż – ile czasu i kto jechał

Zacznijmy od początku, jeśli sobie robisz kalkulację dla siebie to przelicz razy swoją liczbę dni. My jechaliśmy na ponad 3 tygodnie, czyli 22 dni. Jechaliśmy w zestawie ja, Michał oraz dwójka dzieci lat prawie 5 i 3,5. Polecam Ci też podsumowanie naszej podróży, czyli to gdzie byliśmy.

  • czas: 22 dni
  • kiedy: przed ścisły sezonem – czerwiec 2017
  • kto: rodzina 2+2
  • pojazd: kamper rocznik 2003
  • kierunek: Włochy
  • ilość przejechanych km: 4 tys

Wszystkie ceny są w euro plus przelicznik na złotówki po obecnym kursie 4,2.

Kamper – koszty

Wypożyczyliśmy kampera 6 osobowego, ważne było dla mnie to, by miał pasy na wszystkich siedzeniach, szczególnie pasy trzypunktowe na kanapach, gdzie miały być montowane foteliki dzieci. To był mój podstawowy warunek, teraz dopisałabym jeszcze kilka innych :) Trafiliśmy bardzo fajnie, kamper kosztował nas 260 zł / doba

  • koszt wynajmu kampera: 22*260 = 5720 zł
  • kaucja: 3 tys (zwrotna, ale piszę o tym, bo to jednak budżet, który trzeba mieć przygotowany)
  • inne koszty: brak ze względu na dłuższy wynajem ;) normalnie jest opłata zerknij na koszty wynajmu
Nasz super kamper
Nasz super kamper

Tankowanie

Przejechaliśmy kamperem prawie 4 tys km, ruszaliśmy z okolicy Bielsko-Białej i potem do Włoch. Niżej mapka. Średnia cena za diesla we Włoszech to 1,4 euro (od 1,3 do 1,6 euro). Niestety we Włoszech większość tankowań była „przy dystrybutorze”, więc nie mam dokładnych paragonów. Wyszło nam, że nasz smok palił ok 11,5 l /100 km, czasem mniej, czasem tyle.

  • koszt tankowania za 4 tys km: 649 euro (ok. 2725 zł)
Mapa z trasą naszej podróży
Mapa z trasą naszej podróży

Winiety i autostrady

Jadąc w tamtą stronę mieliśmy nadal aktualne winietki (czeską i austriacką) z kampera :) zatem kupowaliśmy tylko w drogę powrotną. Za to we Włoszech nie wszędzie jeździliśmy autostradami i muszę powiedzieć, że wolę te drogi niepłatne, bo przy 70-80 km/h w kamperze było ciszej niż jak brykał 100 km/h :) No i widoki lepsze.

Winieta czeska 16 euro, austriacka 9 euro (tak, jak pisałam my kupowaliśmy tylko w jedną stronę, przynajmniej tym razem!).

  • wydatki na winiety: 25 euro
  • wydatki na autostrady: 96,8 euro
  • wydatki w sumie na przejazdy: 121,8 euro (ok. 511,56 zł)

Noclegi i parkingi

Myślałam, że będziemy zatrzymywać się wyłącznie na kempingach, w efekcie częściej zatrzymywaliśmy się na postojach dla kamperów czy specjalnych parkingach, niektóre były płatne inne bezpłatne. To jest coś co mnie w tej podróży mile zaskoczyło, bo można podróżować prawie bez kosztów, przynajmniej za nocleg.

Musisz wiedzieć, że to nie są takie parkingi „a stanę sobie tutaj”, tylko dedykowane dla kamperów, mają często pełną infrastrukturę (pobór czystej wody, zrzut wody szarej, zrzut nieczystości WC czy nawet prąd) i są za darmo lub za niewielką opłatą. Raczej są w niewielkich miastach, ale nadal w dużych (jak Rzym) byliśmy w stanie znaleźć fajny parking blisko metra za cenę, która jest nie do przebicia.

Uwaga: my byliśmy przed ścisłym sezonem, bo do końca czerwca, zatem mogliśmy korzystać ze wspomnianej karty ACSI (żniżkowa), jak również nigdzie nie było problemu z miejscem do zatrzymania.

  • nocleg pod Wiedniem: 0 euro
  • nocleg Spilinbergo: 0 euro
  • nocleg na kempingu w okolicy Lido di Jesolo (Camping Italy): 42 euro
  • 3 noce w Marcelli (tutaj był parking z możliwością parkowania kamperów): 0 euro
  • 3 doby pod Asyżem kemping Green Village Assisi (korzystamy z karty ACSI + dopłata za dzieci), płacimy 27 euro za dobę (zamiast 38): 81 euro
  • postój w Amelii: 0 euro
  • nocleg w Rzymie 25 euro za 24 h, byliśmy ciut dłużej: 29 euro
  • nocleg Montefiascone przy winnicy (bardzo fajne miejsce, gdzie chciałabym wrócić: 0 zł
  • nocleg Bagno Vignoni: 0 zł
  • nocleg Volterra sosta dla kamperów 10 euro za 24 godziny + prąd 1 euro: 12 euro
  • nocleg Piza, sosta dla kamperów 12 euro za 24 godziny: 12 euro
  • postój Cinque Terre, tu już b. dużo:) 24 euro za 12 godzin: 24 euro
  • nocleg w drodze do Parmy (w uroczym hehe lesie): 0 zł
  • 2 noce nad Gardą Camping Village San Francesco w Desenzano del Garda, korzystaliśmy z kart ACSI i było 19 euro/doba + jakaś klimatyczna: 40 euro
  • parking Sirmione: 0 zł
  • nocleg Valvasone na bardzo fajnym postoju: 0 zł
  • nocleg Spilinbergo: 0 zł
  • nocleg na kempingu nad jez Cavazzo Campsite Lago 3 Comuni: 27 euro
  • nocleg w Czechach: 0 euro
  • suma za noclegi kamperem: 267 euro (ok. 1121,4 zł)
Tutaj kemping nad Gardą
Tutaj kemping nad Gardą
Rozliczenie z kempingu nad jez Cavazzo
Rozliczenie z kempingu nad jez Cavazzo
A to taki fajniejszy postój za free, z sugestią by wpaść do cantiny (pyszności)
A to taki fajniejszy postój za free, z sugestią by wpaść do cantiny (pyszności)

Zakupy (głównie jedzenie)

Większość jedzenia przygotowywałam w kamperze i zabieraliśmy ze sobą na cały dzień, bo jednak 4 osobowa rodzina w restauracji + codziennie jakieś przekąski to wyszłoby moim zdaniem sporo. Chodziliśmy do restauracji, barów, trattori, kawiarni, ale nie codziennie :)

Tak czy tak sporo naszych wydatków to jedzenie. Niektóre rzeczy kupiłam w Polsce przed wyjazdem (niecałe 500 zł) i to były kasze, płatki owsiane, mleko roślinne, trochę pomidorów w puszce, strączków i pumpernikiel oraz trochę jabłek na start. Resztę kupowaliśmy na miejscu, nie żałowaliśmy na sery (kupowaliśmy je nałogowo). Za to dużym minusem w naszym budżecie były zakupy kempingowe, w takich sklepikach wszystko było 2-3 razy droższe, a czasem nam coś się przypominało i za 2-3 rzeczy wychodziło nam tyle co za całe zakupy w markecie. Stąd wiem, że tutaj dałoby się oszczędzić :) Ogólnie za jedne zakupy w markecie wychodziło nam 30-40 euro, nie można było też kupić za dużo, bo lodówka była niewielka, a warzywa poza lodówką niestety dość szybko chciały „wyjść”.

  • zakupy duże: 223,75 euro (939,75 zł)
  • zakupy drobne: 188 euro (789,6 zł)
  • suma: 411,75 euro (1729,35 zł)

Co do pudełek na jedzenie to mamy monbento, bardzo polecam! Moje to klasyczna, Michała Square, dzieci tresor. Ja je kupiłam w zanshin.pl, zawsze możesz porównać ceny tutaj, ale z rabatem wychodzi taniej (rabat 10% + gratis gumka Iwako na hasło DOMOWATV). Moim zdaniem to jedne z fajniejszych pojemników, tutaj robiłam porównanie.

Lodówka w kamperze była dość niewielka
Lodówka w kamperze była dość niewielka
Sery, sery, sery
Sery, sery, sery
Pudełka z jedzeniem na cały dzień
Pudełka z jedzeniem na cały dzień
Pudełka z jedzeniem na cały dzień
Pudełka z jedzeniem na cały dzień

Wydatki inne

Jakąś część naszego budżetu stanowiły inne wydatki, których nie umiem nigdzie przyporządkować, jak chociażby kardy pre paid, czyli internet :) Korzystaliśmy z pre paid Wind (któryś raz we Włoszech właśnie ten mamy) i to było 30 gb, więc nic nie trzeba było uzupełniać. My kupiliśmy dwa, choć można jeden.

  • 2 karty prepaid Wind, każda 40 euro: 80 euro
  • pranie na kempingu po 5 euro: 10 euro
  • jakieś zabawki na monety, karuzele itp: 9 euro
  • suma: 99 euro (415,8 zł)

Bilety, wejściówki itd.

Najdrożej wyszły pociągi w Cinque Terre, gdybyśmy byli dłużej to rozważyłabym zakup biletu dobowego za 16 euro, dzieci do lat 4 za free, powyżej 4 lat połowa ceny). Inne to bilety autobusowe, jakieś wejściówki itd.

  • bilety do Asyżu (busik kempingowy): 9 euro
  • bilety pociąg Cinque Terre, każdy przejazd 4 euro/osoba dorosła i 2 euro/dziecko: 30 euro
  • bilety Sirmione: 5 euro
  • wejściówki zwiedzanie ruin Volterra: 10 euro
  • bilety dobowe Rzym po 7 euro: 14 euro
  • bilety w Pizie: 4 euro
  • suma: 72 euro (302,4 zł)

Jedzenie na mieście

Choć codziennie (prawie) przygotowywałam jedzenie do naszych pudełek bento to i tak jedliśmy na mieście. Głównie to były lody, na które wydaliśmy taką ilość pieniędzy, że gdyby nie paragony to bym nie uwierzyła :) Kupowaliśmy też pizzę, bo jednak być we Włoszech i nie jeść pizzy? Nie da się! I czasem bywaliśmy w kawiarniach (na kawę też poszło trochę haha, ale była pyszna, a przecież jedna tylko 1 euro, a mimo to trochę się zebrało) no i restauracje, trattorie i bary. W porównaniu do poprzednich wyjazdów ten punkt był znacznie mniejszy, ale i tak trochę wyszło. Nie żałuję jednak ani centa, bo wszystko było pyszne!

Lody zazwyczaj były za 2-3,5 euro za średnie i duże oraz 1,5-2,5 za lody małe, które kupowaliśmy dzieciom, niemal za każdym razem wydawaliśmy ok. 10-12 euro, raz w Sirmione dwa razy tyle (były dwa razy większe i dwa razy droższe :)).

Pizza do ręki kosztowała 2-3 euro za spory kawałek i 5-10 euro w restauracji (cała). Pizza w rożku była ciekawa, kosztowała 4 euro/rożek. Kawa zazwyczaj 1 euro, często też mogliśmy kupić orzo dla dzieci, czyli zbożowe cappuccino (często na mleku roślinnym) i ono kosztowało zazwyczaj 1-1,5 euro (radość dzieci bezcenna, że mają swoją kawę). Restauracje: dania od 10-12 euro za makarony i inne pyszności. Zerknij też na dokładne ceny we Włoszech.

  • lody w sumie: 106 euro (445,2 zł)
  • pizza w sumie: 105 euro (441 zł)
  • kawa w sumie: 61,6 euro (258,72 zł)
  • restauracje: 163 euro (ok. 687 zł)
  • w sumie jedzenie na mieście: 436,6 euro (ok. 1833,72 zł)
Pyszny makaron z owocami morza
Pyszny makaron z owocami morza
Największe lody na świecie
Największe lody na świecie
Jeszcze jedna kawa
Jeszcze jedna kawa
Pizza
Pizza
Więcej pizzy
Więcej pizzy

Koszty średnie za dzień

Znając sumę z kolejnego punktu i podsumy z wyżej wymienionych to jeszcze dorzucę kwoty”dzienne”, może to ułatwi Ci planowanie swojej podróży jeśli na taką się zdecydujesz.

  • wydatki związane z jedzeniem (zakupy małe i duże, lody, kawa, restauracje, jedzenie na mieście średnia na dzień: 38,56 euro (a gdy dodać inne, których nie umiem sklasyfikować to średnia 43 euro/doba).
  • wydatki związane z kamperem, trasą, tankowanie, autostradami, biletami: 38 euro/doba
  • wydatki związane z noclegiem (u nas niewiele, zakładałam 35 euro/doba): 12,14 euro/doba

Może to też ułatwi jakieś szacunki :)

Podsumowanie kosztów

To ile w sumie wydaliśmy na 3 tygodnie włoskiego tripu we 4 osoby kamperem?

  • na miejscu wszystkie wydatki: 2057,15 euro (8640,03 zł)
  • kamper: 5720 zł
  • suma za cały wyjazd: 14360 zł

To była kwota prawie identyczna jaką założyłam. Wiem, że kolejnym razem możemy mniej wydawać na kempingi i zakupy kempingowe, które były niepotrzebnym wydatkiem w naszym budżecie. Wiem, że możemy mniej wydawać na lody (hahahah żartowałam) i jeszcze kolejnym razem zastanowię się czy nowszy kamper dałby oszczędność przy tankowaniu. To takie moje przemyślenia.

Ogólnie czy to dużo czy mało to już kwestia tego jakie kto ma możliwości i potrzeby. Wyjazd był na ponad 3 tygodnie w 4 osoby. Za 2 tygodnie (klasyczne wakacje) wychodzi trochę mniej, ale sama/sam musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy to dla Ciebie i gdzie możesz zaoszczędzić lub wydać więcej :)

Dzielę się tymi informacjami, bo myślę, że to fajnie móc wiedzieć ile co kosztuje, liczę też, że podzielisz się swoimi doświadczeniami. Jeśli uznasz ten wpis za wartościowy to podziel się z innymi, będzie to dla mnie znak, że liczysz na więcej takich wyliczeń. A jeśli szukasz innego pomysłu na fajny wyjazd to zerknij na moje podsumowanie wyjazdu Chorwacja oraz polskie morze z przyczepą kempingową. Jeśli masz własne doświadczenie proszę zostaw komentarz, na pewno będzie pomocny i inni skorzystają. Uściski i samych udanych podróży!

PS: wydatki na lody zostawmy bez komentarza :) ewentualnie niech to będzie komentarz:”wydałam więcej” :)

Taki malutki :)
Taki malutki :)

Komentarze:

Ale się napracowałaś przy tym rozliczeniu! Bardzo dziękuję!

podziwiam chęć zrobienia tak dokładnego podsumowania i gratuluję! post super pomocny, mimo, że na wakacje kamperem sie raczej nie wybierzemy ale jakaś objazdowka po Włoszech czy gdziekolwiek moze kiedyś czemu nie :) stąd dziękuję za Twój czas i Twoją pracę włożoną w przygotowanie tego podsumowania :) ps : wszystkie ‚odcinki’ italy trip czytałam i czulam jakbym znów była we Wloszech :) pozdrawiam :)

Paulina Stępień
  • Paulina

dziękuję i cieszę się, że może się przydać taki wpis, życzę samych miłych podróży

Super jest to zestawienie kosztów. Cudowna wyprawa, raczej poza moimi możliwościami, ale dzięki Wam mogłam choć trochę poznać ten klimat. A tak poza tym jesteście świetną parą, Śledziłam Paulinko twój kotlet tv dawno temu i byłam zaskoczona że dorobiłaś się takiej fajnej rodzinki. Pozdrawiam serdecznie

Paulina Stępień
  • Paulina

dziękuję za miłe słowa, bardzo cieszę się, że relacje się podobały to jest niesamowicie miłe czytać takie komentarze.

Jestem pod wrazeniem Waszych wakacji :), bardzo mi się podoba Wasza rodzinka :) i Wasze podroze. Sledzilam wszystko. Pozdrawiam Sylwia

Ps. Jeszcze dopiszę, ze bije od Ciebie niesamowite cieplo, az chce sie Ciebie sluchac i ogladac :)

Paulina Stępień
  • Paulina

dziekuję za miłe słowa :* uściski!

Paulina, świetna robota!
Ja osobiście czekam jeszcze na porównanie przyczepy i kampera. Ciekawa jestem czy jeszcze kiedyś wrócicie do przyczepy, czy raczej kamper bije ją na głowę?
Jeżeli mogę coś zasugerować, to dodałabym informację, że byliście poza sezonem. W sezonie ceny noclegów będą o wiele wyższe (tak jak pisałaś w poprzednich wpisach – nieraz z kartą płaciliście niecałe 20 euro, w sezonie zapłacilibyście ponad 100).

Paulina Stępień
  • Paulina

tak oczywiście, ważna uwaga, zaraz to dopiszę! :* starałam się dodać zdjęcie cennika kempingowego, ale muszę to mocniej podkreślić

„zazdroszczę ” Ci, ale oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu, tego, że potrafisz przygotować dania proste, łatwe, zdrowe, kolorowe i smaczne. Ja kompletnie nie mam pojęcia co zrobić na następny dzień na lunch do pracy i obiad w domu, czy kolację. Jem niezdrowo , bez pomysłu. Czuję się ciężko i depresyjne przez to. Ciebie podziwiam i dopinguję :) Pozdrawiam

Wspanialy opis, dziekuje za caly koszt. Gratuluje Wam tak udanej podrozy !

Nie wydałam więcej na lody ale chętnie bym je zjadła i wydała dodatkowo kwotkę małą na kaweczkę! Uwielbiam. Pozdrawiam. Cudna podróż!

Ogromnie Ci dziękuję za całą relacje z wyprawy i szczerość przy podsumowaniu kosztów :) nabrałam ochoty na odwiedzenie niektórych miejsc, kamperem chyba nie bo nas jeszcze na to nie stać i dzieciaczki trochę za małe aby coś zapamietaly z tej pięknej przygody :)

Fajna podróż
Ile Wam kg od tych lodów przybyło to nie pytam ;P Ale patrząc na nie to były tego warte ;)

Pozdrawiam ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

eee ledwo co, dużo chodziliśmy :)

Czy mogłabyś zrobić wpis i waszym wyjazdowym menu? Wiem że masz podobne wpisy ale chodzi mi o to co sprawdziło się do przygotowania w kamperowych warunkach.

Paulina Stępień
  • Paulina

jasne, z przyjemnością :)

Właśnie się zastanawiamy, czy za rok nie wyruszyć kamperem do Włoch na 3 tygodnie. Mamy trójkę dzieci i zaczynamy szacować koszty. Twoje rozliczenie ogromnie mi pomogło. Dziękuję! Niestety póki co chyba będziemy musieli odłożyć w czasie taki wyjazd – to dla nas trochę za drogo. Albo zaciśniemy pasa i uzbieramy przez rok. Bo czuję, że to by była dla nas i dla dzieciaków przygoda życia :)

my wyruszamy pod konieć sierpnia z dwójką dzieci kamperem do włoch i twój blog jest meeega pomocny:)

Paulina Stępień
  • Paulina

Cieszę się i życzę miłego wyjazdu :)

wow jestem pod wrażeniem szczegółowego raportu i zbierania wszystkich rachunków, ale dzięki temu post jest świetny i rzetelny , takich informacji szukałam. Mam jeszcze kilka pytań : jak zmieściliście się z rzeczami ( braliście rowery, wózki ?) Przed Twoim postem myślałam, że spanie na campingach jest jedyną opcją ( poza wyjątkowymi sytuacjami) – jak radziliście sobie z codziennym prysznicem dla 4 osób, często uzupełnialiście wodę ( jak i gdzie można to robić ) oraz czy w kamperze jest miejsce na mały ekspres do kawy i thermomix ?

Paulina Stępień
  • Paulina

Cieszę się :)
Rzeczy nam się zmieściły, ale przyznam, że schowków było akurat. W naszym był długi schowek narciarski, który mógłby być na wózek typu parasolka. My już wózka nie potrzebujemy, więc tam były półki (nasz magazyn wody w butelkach).
Na rowery był bagażnik z tyłu kampera, zastanawialiśmy się, ale ponieważ musieliśmy dojechać z Warszawy do Bielska-Białej, a jeszcze bagażnika na samochód nie mamy to odpadło. Ale sam bagażnik był, choć chyba jeszcze rowerowo nie eykorzystalibysmy dużo, bo było sporo pod górę i jednak bez ścieżek.
Odnośnie spraw technicznych polecam http://domowa.tv/kamper-serwis-jak-dziala/
Miałam garnek na prąd, ale mało go używałam, bo korzystaliśmy z energii własnej, a wtedy przez przetwornice idzie słabszy. Blender do koktajli daje radę, ale garnek odpaliłam raz (było też na niego mało miejsca).
Zamiast expresu i był aeropress, ale mały by dał radę, tylko jw. Poza tym wszystko na czas jazdy trzeba schować i np zamiast takiego mało używanego garnka mogłabym mieć szafkę na coś innego :)

Dodaj komentarz: