Po co grać z dziećmi w gry?

, komentarze: 12

Po co grać z dziećmi w gry?

Jednym z moich wspomnień z dzieciństwa są długie godziny spędzone nad planszą, wspólne rozgrywki (głównie Monopoly i Chińczyka), ale to nie tylko o wspomnienia chodzi. Po co grać z dziećmi w gry, kiedy zacząć i co to w ogóle daje – o tym we wpisie. Bardzo chciałabym was przekonać, że warto :)

Przyznaję, że na punkcie gier dla dzieci totalnie oszalałam. Kolejne półki w naszym domu uginają się od nadmiaru gier, a w szafie czeka kilka kolejnych, które schował u nas św. Mikołaj :) Nie bez znaczenia jest to, że widzę ile frajdy sprawiają dzieciakom, ale też to, że widzę, jak szybko rozwijają się dzięki temu całemu graniu.

Kiedy zacząć grać?

Jeśli ktoś spyta się mnie kiedy zacząć to śmiało odpowiadam, że w okolicy 2 urodzin albo i ciut wcześniej, choć wiele zależy od dziecka.

Nie należy naciskać, przymuszać, czasem maluchom wystarczy 5 minut, ważne by była to gra dobrana do wieku, taka, która będzie superancką zabawą. Z czasem czas spędzony przy planszy będzie dłuższy.

Po co grać z dziećmi w gry?

Jest kilka, albo i kilkanaście powodów by grać i to od najmłodszych lat.

1. Wspólne spędzanie czasu to jeden z powodów dla którego warto grać. Po prostu jesteście razem, nikt nie gapi się w telefon, rzucanie kostką, odkrywacie karty i wspólnie siedzicie na podłodze/przy stole. Bardzo fajny sposób na zabawę!

2. Bo to świetna zabawa, serio! Jedna z naszych gier „Robaczki” przebija najlepsze zabawki na świecie. Układanie długiej dżdżownicy, która buduje tunele jest mega fajne i dla rodziców i dla dzieci. To jedna z tych gier, gdzie moje dzieci w piżamach ciągną mnie: „mamo choooooć zagrać”.

Jedna z fajniejszych gier planszowych, z kostką: robaczki
Jedna z fajniejszych gier planszowych, z kostką: robaczki

3. Ćwiczy spostrzegawczość, chociażby te wszystkie pierwsze memo, memino, lotto, czasem niepozorne, ale one niesamowicie ćwiczą spostrzegawczość i uczą nowych słów.

4. Wspomagają naukę mowy. Są takie gry, jak „Opowiem ci mamo”, które rozwijają mowę, pobudzają wyobraźnię i uczą dzieci snucia opowieści. My wcale nie trzymamy się tylko utartych reguł, czyli opowieści zgodnie z tekturkami, ale często szukamy wątków pobocznych, jak: „o czym mama czyta książkę dziewczynce?” No i fru, opowieść na kolejne kilka minut :) Dla mnie bomba, sama nie podejrzewałam, że moje dzieci tak bardzo się w to wkręcą.

5. Oswajają z kostką, uczą kolejności, na czym polega rzut i co potem następuje.

6. Uczą kolorów i liczenia. W tych prostszych grach wszystko bywa oparte o kolory, dzieci łapią je w mig! A potem cyferki, liczenie – to dzieje się samo, jakoś przy okazji, bez wysiłku! :)

Nauka kolorów, liczenia, czemu nie! :)
Nauka kolorów, liczenia, czemu nie! :)

7. Pełnią rolę terapeutyczną, bo niesamowicie rozładowują napięcie. Takie wspólne granie jest naprawdę dobre przy emocjach.

8. Przeganiają potwory… do szafy. Jeśli wasze dzieci mają problem ze snem, potworami to koniecznie zerknijcie na grę „Potwory do szafy”. Fajna zabawa, ale też fajny sposób na przegonienie potworów :)

Dotykowe
Dotykowe
I wyganiające potwory
I wyganiające potwory

9. Uwrażliwiają. Te wszystkie gry sensoryczne, poza tym, że są urocze to pomagają w terapii, gdy dziecko ma nadwrażliwość na węch („Nos w nos”), słuch („Kling-Klang-Klong” czy „Bim Bom”), Dotyk („Djeco loteryjka dotykowa”) itd. Terapia przez zabawę – to jest to!

10. Ćwiczą zręczność, małą motorykę, bo czy jest fajniejsze ćwiczenie niż układanie malutkich żabek, zwierzaka na zwierzaku czy kolorowych wałeczków? No rewelacja! A ile śmiechu.

Zręczność – to wcale nie jest takie proste
Zręczność – to wcale nie jest takie proste

11. Cierpliwość to kolejna umiejętność, którą gry ćwiczą, bo czasem trzeba budować od nowa, czasem coś nie wychodzi, czasem trzeba czekać na swoją kolejkę.

12. Uczą gry zespołowej. Bardzo ważna umiejętność, bo jest wiele gier kooperacyjnych, w których gra się razem przeciwko czemuś. Fajnie wspólnie cieszyć się z wygranej, kombinować jak grać itd.

Gra Haba W ogrodzie
Gra Haba W ogrodzie

13. Uczą przegrywać to też korzyść, bo pokazuje, że wcale nie trzeba wygrać by dobrze się bawić.

14. Logicznego myślenia, bo jest wiele gier, których wynik zależy wyłącznie do dobrych ruchów, kombinowania, ustawiania itd.

15. Bo są wciągające i piękne! Nie sądziłam, że jest tyle fantastycznych gier na rynku, że potrafią być wydane, jak najlepsza książka, mieć fabułę niczym fantastyczne opowiadanie, że mają takie piękne elementy :)

I tak mogę dalej i dalej. Ale przede wszystkim są fajną rozrywką rodzinną :) A wy graliście w gry jako dzieci? :)

Bo są śliczne, kolorowe i lepsze niż zabawki haha
Bo są śliczne, kolorowe i lepsze niż zabawki haha

Komentarze:

Katarzyna Politowska

18.12.2015 16:04 Odpowiedz

graliśmy w gry prawie każdego dnia :-) pamiętam szczególnie Eurobusiness – odpowiednik dzisiejszego Monopoly, Memo i piłkarzyki sprężynowe

To jest temat w sam raz dla mnie!!!….Muszę się przyznać że jesteśmy całą rodziną maniakami gier planszowych!!! 2 lata temu koleżanka zaprosiła nas na wieczorek z grami – i tak zaczęła się nasza przygoda. Byliśmy tak zafascynowani że sami wkrótce zaczęliśmy wszystkie wolne wieczorki spędzać na graniu. Mam 2 dzieci: córkę 5 lat i syna 8 lat. Zaczynaliśmy od prostej gry Lochness firmy Grana (mają bardzo fajne gry dla maluchów – mamy ich kilka) i starych poczciwych bierków :). Teraz mamy pokaźną kolekcję gier dla dzieci i dorosłych (muszę przyznać że starszy syn gra z nami i świetnie sobie radzi). Mogę powiedzieć z 100% przekonaniem że planszówki rozwijają niesamowicie szybko i uczą logicznego myślenia oraz radzenia sobie z rozwiązywaniem różnych zadań. Mogę polecić kilka pozycji które u nas mega się sprawdziły. Dla dzieci: pędzące żółwie, duszki, duszki w kąpieli (można w nią grać z dziećmi i wersją trudniejszą z dorosłymi), dobble (HIT-polecam, dzieciaki ją uwielbiają, z tego co wiem powstała nowa wersja KIDS dla dzieci 2-5 lat), kotobirynt, memo, super farmer, potwory do szafy, IQ fit (to dla starszego dziecka). Coś dla większych: Wsiąść do pociągu, Dixit, Carcassone (jest też wersja dla dzieci), 7 cudów, Colt Express, K2, Gaja,Splendor, Robinson Crusoe, Osadnicy z Catanu…..i wiele wiele innych. Wszystkim bardzo polecam tą formę spędzania wolnego czasu. Moje dzieciaki gdy wołam „….gramy w coś??” słyszę kroki na schodach i krzyk …”TAAAAAK”.

Paulina

18.12.2015 18:56

Dzięki za mega optymistyczny komentarz! :) i ile pomysłów, część gier mamy, ale widzę jeszcze kilka nieodkrytych haha :) fantastycznie.

oj u nas też się dużo grało, nadal bardzo to lubię, zwłaszcza monopol, scrabble i remik :) gry w kości też super są, u nas grało się w yahtzee, przywiezione z Holandii

Gosia Dobrzyńska

18.12.2015 16:55 Odpowiedz

A ja niestety nie zaznałam tej przyjemności,a grać uwielbiam! Czekam tylko aż moi synowie (18 miesiecy i 4 miesiace) zaczną być na tyle kumaci żeby z mamą zagrać!

My z mężem jesteśmy zapalonymi graczami i tylko czekamy aż nasz syn dorośnie na tyle, żeby zacząć z nim grać ;) Póki co, nasz 6 miesięczny szkrab siedzi z nami jak gramy w „dorosłe” tytuły, najczęściej wygląda to tak, że on przy cycu, szczęśliwy, a my też zadowoleni bo możemy pograć ;) Wszyscy ostrzegali, że z dziećmi to zamkniemy się domu i nie będziemy mieli czasu na ulubione zajęcia, ale na szczęście nie jest to prawda ;).
A gry dla dzieci są super, naprawdę nie mogę się już doczekać aż zaczniemy grać w trójkę!

U nas królował Chińczyk <3 a z gier nieplanszowych to statki, państwa-miasta i bierki :D

Napiszesz mi co to za gry? Ostatnie puzzle z CzuCzu mamy i bardzo je uwielbiamy : ))

Jakiej firmy jest gra „Robaczki”?

Mój mąż tylko czeka aż nasz 6-miesięczniak będzie mógł być trzecim do Monopoly. Widzę, że po drodze jeszcze sporo ciekawych pozycji nas czeka. Póki co gramy jeszcze w Scrable, Domino, Chińczyka, kości, warcaby. Chyba czas odkryć coś nowego. A gra mojego dzieciństwa – oczywiście Eurobussines.

Ja bym jeszcze dodała, że to fajny sposób na spędzenie czasu z dziećmi dla osób „opornych”, które nie bardzo potrafią i lubią bawić się z dziećmi w konwencjonalny sposób. A tak rozkładamy grę i już samo leci:)

Maria Myczkowska Szałankiewicz

19.12.2015 22:22 Odpowiedz

Super!

Dodaj komentarz: