Pierwsze gotowanie z naszej książki – spotkanie z mediami

, komentarze: 15

Pierwsze gotowanie z naszej książki – spotkanie z mediami

Jak powstaje książka? To mogli sprawdzić dziennikarze, którzy na specjalne zaproszenie brali udział w pierwszy gotowaniu z naszej książki kulinarnej „Mała wielka uczta”, która ukaże się w listopadzie. To takie pra pra prapremierowe gotowanie ;-) Jestem dumna, szczęśliwa i to cudowne, jak marzenia się spełniają. Dzisiaj krótka fotorelacja ;-)

Planując takie spotkanie zastanawiałam się co możemy przygotować. Chciałam by było smacznie, prosto i by udało się zaangażować nawet takie osoby, które na co dzień nie zaglądają do kuchni. By każdy czuł się ugoszczony i zobaczył, jak wygląda powstawanie książki kulinarnej od kuchni.

Jak powstaje książka?

Kiedy pisze się kryminał, to nie trzeba nikogo zabijać, kiedy pracuje się na porywającym romansem, to bogate życie miłosne nie jest niezbędne hihi, a jak jest jest z książką kulinarną? Po prostu inaczej. Trzeba wszystko ugotować, sfotografować i opisać. Mogłam skorzystać z kuszącej propozycji jedynie dostarczenia przepisów i powierzenia gotowania i fotografowanie komuś innemu. Możliwe, że wtedy w książce zdjęcia były by wymuskane, ale nie byłyby moje. To standardowe działanie, że zleca się profesjonalistom ugotowanie i zilustrowanie przepisów, ale ja bardzo chciałam zrobić to sama.

Stąd wszystkie 120 przepisów do naszej książki „Mała wielka uczta” ugotowałam, sfotografowałam a potem zjedliśmy ze smakiem :) Tak, jestem z tego dumna. Tak samo, jak z tego, że każdy przepis przygotowałam na nowo. Nawet te znane i lubiane z bloga chciałam pokazać w trochę innej, nowej odsłonie. Teraz przyznam się Wam, że trochę nie wiedziałam na co się porywam, ale jestem dumna :)

Ogrom pracy, jaki był, gdy gotowałam jeszcze dzień przed porodem a potem z maleństwem w chuście jest nie do zapomnienia, ale cieszy mnie, bo to moja książka i sprawia mi wielką frajdę. Cieszy mnie również dlatego, bo wiem, że każdy z Czytelników znajdzie w książce coś nowego :)

Czym jeszcze kierowaliśmy się przygotowując dla Was książkę? Chciałam by była to książka nie tylko do patrzenia, ale też do gotowania. By było pysznie!

I to chciałam też przekazać na tych pierwszych warsztatach dla mediów.

Zrobiliśmy bardzo proste dania, słodkie palmiery z francuskiego ciasta i makaron z polskim pesto. Dwa dania z minimum składników a maksimum smaku.

Oczywiście, jak to u nas rodzinnie, z dziećmi, które od małego uczymy, że praca jest ważna, a gotowanie fajne :) a tak poważnie to po prostu dzieci to nie koniec świata :)

Co teraz z naszą książką? Jest obecnie składana do drugu, przechodzi korekty, ustalane są szczegóły. A na początku listopada każdy będzie mógł ją kupić :) Cieszę się ogromnie i nie mogę doczekać :)

A to kilka zdjęć z warsztatów, na pokuszenie :D

Stanowiska przygotowane, czekamy na gości :)
Stanowiska przygotowane, czekamy na gości :)
Jedno ze zdjęć z książki… ale nie okładka :D
Jedno ze zdjęć z książki… ale nie okładka :D
Makaron z pesto po polsku i palmiery :) to dwa małe dania, które robiliśmy
Makaron z pesto po polsku i palmiery :) to dwa małe dania, które robiliśmy
Czas zaczynać, czyli pora na gotowanie makaronu
Czas zaczynać, czyli pora na gotowanie makaronu
I jak w domu, czyli mój mały pomocnik :)
I jak w domu, czyli mój mały pomocnik :)
Robił ciasto francuskie z makaronem (?!) :D
Robił ciasto francuskie z makaronem (?!) :D
I drugi maluch oraz Michał
I drugi maluch oraz Michał
Robimy palmiery
Robimy palmiery
Niektóre bardziej płaskie, inne jak przystało, jak motyle :)
Niektóre bardziej płaskie, inne jak przystało, jak motyle :)

 

Mała Wielka uczta :) moja wielka mała duma :)
Mała Wielka uczta :) moja wielka mała duma :)

Komentarze:

Jesteś Małą Wielką Inspiracją :)

Paulina

05.09.2014 22:46

Dziękuję, bardzo pięknie to napisałaś :*

Wielkie gratulacje :) już nie mogę się doczekać.
Twoje dzieciaczki to urocze blondynki, ciekawe po kim ;)
A z ciekawości – ile będzie kosztowała książka i czy będzie można ja dostać tylko w wybranych księgarniach czy będzie dostępna np w empiku?

Paulina

05.09.2014 22:46

Ja byłam blondynką, jak byłam mała :) maja włosy po mnie, przynajmniej starszy :)
A ksiązka tak, będzie w empikach i każdej innej księgarni

nathaliae

06.09.2014 16:33

To super, już zacieram łapki z niecierpliwości :D

Super gratulacje! Ja już nie umiem się doczekać książki.

Agnieszka Szymborska

05.09.2014 12:03 Odpowiedz

kiedy? kiedy? kiedy będzie? ja już nie mogę się doczekać ;-)

Paulina

05.09.2014 22:46

5 listopada :)

Ania

06.09.2014 12:22

Suuuper! To już wiem, co sobie zażyczę na urodziny 6 listopada do mojej małej kolekcji książek kucharskich :D

Gratulacje!Jesteś super!!!

SUPER SPRAWA ! Ja swoje przepisy na razie kolekcjonuję na komputerze, jest ich ponad 400 ale na razie komputer tylko je zna ;)
Słodkich masz synków ! Ja mam mniej więcej dzieci w wieku Twoich. Też dwóch synów ;) Prawie trzylatka i roczniaka ;) Jak się Twoi nazywają ;)

miało być : JAK SIĘ Twoi synkowie nazywają? ;)

Już się nie mogę doczekać :) A tak po za tym ciekawy tytuł na książkę kulinarną :) Pozdrawiam!

Gratulacje, też nie mogę się doczekać książki pozdrawiam.

Czyta m twoje wpisy i bardzo mnue cieszy ze czerpiesz tyle z tego co robisz. Kiedy patrzykam ba te zdjecia z pierwszego gotowania przyszka mi do glowy pewna mysl nie myslalas może zeby stworzyć własne warsztaty kulinarne dla ludI ktorzy lubia gotowac lub chca sie nauczyć gitowac . Myślę że miałabyś sporo zainteresowanych. Pozdrawian Asia

Dodaj komentarz: