Niesamowity wieczór – Warszawa w trzech smakach

Niesamowity wieczór – Warszawa w trzech smakach

Lubię takie wieczory, magiczne i pełne smakowitości. Dostałam zaproszenie na rajd po warszawskich hotelach i próbowania tego co pyszne. Tym razem postanowiłam, że nie bierzemy kamery za to zabieramy aparat, by na spokojnie porobić fajne zdjęcia, uchwycić emocje i delektować się jedzeniem. A to było pyszne. Zobaczcie mój wieczór :)

To było kilka godzin w niesamowicie miłym, w dość wąskim, w większości znanym mi, gronie. Zaproszenie dostałam w związku z akcją „Potrójne Korzyści z SPG”, ogólnie by Wam nie nudzić chodzi o program lojalnościowy w hotelach sieci Starwood, ale co fajne chodzi o zniżki na jedzenie w ich restauracjach, a jedzenie mają tam wyjątkowo dobre, bo i szefowie kuchni są wybitni :)

Większość Szefów Kuchni, którzy gościli nas tego wieczoru miałam okazję już poznać podczas wspólnego gotowania. Wymienialiśmy się spostrzeżeniami na temat jedzenia i podpytywałam ich o tajniki przygotowanego dania. Zobaczcie na zdjęciu tę fasolkę nadzianą (o ile pamiętam) kremem truflowym. Dla mnie to poezja i jestem pełna podziwu dla tych, którzy ją nadziewali :)

Wspomniałam Wam, że tym razem nie brałam kamery. Chciałam skupić się na zdjęciach, uchwycić pojedyncze emocje i momenty, tym bardziej, że hotelowe i restauracyjne wnętrza, jak najbardziej temu sprzyjają. Tym bardziej, że był to letni, ciepły wieczór, więc i światło było ciekawe. Jakie emocje odczytujecie oglądając zdjęcia tego wieczoru? Lubicie robić zdjęcia tego co jecie?

Zabieram Was na małą wyprawę, poznajcie Warszawę w trzech smakach :)

Zaczęliśmy w Warszawskim Sheratonie, tutaj Marcin Sasin, Artur Grajber i cała ekipa ugościli nas przepysznym tuńczykiem. To było dzieło sztuki w każdym calu. Lubię dobre jedzenie, ale piękne i dobre jedzenie podbija moje serce podwójnie. Jeśli ktoś z Was chciałby kiedyś zobaczyć, jak naprawdę powinien smakować tuńczyk to niech zajrzy do restauracji InAzia.

To było pyszne!
To było pyszne!
Tutaj mała podpowiedź dla tych z Was, którzy lubią dekorować wnętrza - małe fioletowe kwiaty - fajny efekt moim zdaniem - a Waszym?
Tutaj mała podpowiedź dla tych z Was, którzy lubią dekorować wnętrza - małe fioletowe kwiaty - fajny efekt moim zdaniem - a Waszym?
Tu zaczęliśmy naszą przygodę tego wieczoru
Tu zaczęliśmy naszą przygodę tego wieczoru
Mam kilkanaście zdjęć tego bufetu (nie wiem czy dobrze to nazywam), które robię za każdym razem, gdy goszczę w kuchni Sheratona. Lubię ten kadr bardzo :)
Mam kilkanaście zdjęć tego bufetu (nie wiem czy dobrze to nazywam), które robię za każdym razem, gdy goszczę w kuchni Sheratona. Lubię ten kadr bardzo :)
Artur Grajber, Marcin Sasin i ja :)
Artur Grajber, Marcin Sasin i ja :)
Tuńczyk z fetą, papryką, zieloną fasolką i oliwkami. Dla mnie arcydzieło i smakowe i kompozycyjne, a ta nadziana fasolka sni mi się po nocach :)
Tuńczyk z fetą, papryką, zieloną fasolką i oliwkami. Dla mnie arcydzieło i smakowe i kompozycyjne, a ta nadziana fasolka sni mi się po nocach :)

Kolejnym punktem wyprawy był Bristol, tym razem nie Cafe Bristol, którą uwielbiam, ale wcale nie narzekam :) Michał Tkaczyk ugościł nas w swoich progach i zaserwował dwa dania do wyboru. Skupiam się na daniach, bo przyznam, że studiowanie menu nie pozwalało mi skupić się w pełni na słuchaniu o zaletach #spgtriplebenefits :)

Jestem ciekawa czy lubicie programy lojalnościowe? Ten jest naprawdę ciekawy i moim zdaniem jeden z atrakcyjniejszych w branży. No i na jedzenie :D Ale jestem ciekawa Waszej opinii, czy macie karty itp. A może w ogóle zrobić film o takich kartach, lojalkach itepe? :)

Co Wy byście wybrali?
Co Wy byście wybrali?
Michał wybrał polędwicę z marynowaną trwą żubrową. Pycha!
Michał wybrał polędwicę z marynowaną trwą żubrową. Pycha!
Makaron z pesto i uwaga, uwaga sorbet z papryki, taki lekko ostry - to to czerwone na łyżce, to był hit tego wieczoru
Makaron z pesto i uwaga, uwaga sorbet z papryki, taki lekko ostry - to to czerwone na łyżce, to był hit tego wieczoru
Bułeczki podawane przed obiadem, bez względu na miejsce, czy dostaję je we Włoszech czy warszawskim Bristolu to zawsze zaostrzają mój apetyt a nie go lekko powstrzymują :) tu były gorące, mogłabym jeść same bułeczki (żartuję).
Bułeczki podawane przed obiadem, bez względu na miejsce, czy dostaję je we Włoszech czy warszawskim Bristolu to zawsze zaostrzają mój apetyt a nie go lekko powstrzymują :) tu były gorące, mogłabym jeść same bułeczki (żartuję).
OK, nie wzięliśmy kamery, ale prawda jest taka, że ciągle Wam coś wrzucaliśmy na FB
OK, nie wzięliśmy kamery, ale prawda jest taka, że ciągle Wam coś wrzucaliśmy na FB
A tu kilka 'słitfoci' :)
A tu kilka 'słitfoci' :)
I jeszcze jedna z żółtym, wieczornym światłem. Specjalnie nie bawiłam się zmianą balansu itp, bo chciałam Wam jak najlepiej pokazać klimat
I jeszcze jedna z żółtym, wieczornym światłem. Specjalnie nie bawiłam się zmianą balansu itp, bo chciałam Wam jak najlepiej pokazać klimat

Ostatni odcinek i deser! A pyszne desery serwują w Westinie. Co prawda Adam Jakubowski był na urlopie, ale Janusz Korzyński i Sebestian Kornacki dbali o nasze podniebienia. Wiecie co jest fajne, że już się znamy? Mogę dostać dodatkowe bonusy, haha od samego szefa kuchni jadalne kwiaty w czekoladzie ♥ Fajne połączenie!

Swoją drogą popatrzcie na fontannę czekoladową, wiecie, że choć lekko różowa to wcale nie ma tu barwników? Podpytywałam jak to zrobili, okazuje się, że z pomocą owoców liofilizowanych. Rewelacja! Zyskuje się lekki smak i kolor i to w pełni naturalnie. Bomba! A ja znowu o jedzeniu…. ale lubicie jedzenie prawda? :)

OK, przyłapana znowu z telefonem, ale ja bardzo lubię Wam relacjonować wszystko
OK, przyłapana znowu z telefonem, ale ja bardzo lubię Wam relacjonować wszystko
A tutaj bawiłam się naszym obiektywem i wdzięcznym obiektem jakim są praliny, te były strasznie alkoholowe :) ale były też takie miętowe i muszę wyłudzić na nie przepis :)
A tutaj bawiłam się naszym obiektywem i wdzięcznym obiektem jakim są praliny, te były strasznie alkoholowe :) ale były też takie miętowe i muszę wyłudzić na nie przepis :)
Owoce maczane w czekoladzie - pycha i uwaga, ser pleśniowy w słodkiej czekoladzie -zaskakuje, spróbujcie koniecznie
Owoce maczane w czekoladzie - pycha i uwaga, ser pleśniowy w słodkiej czekoladzie -zaskakuje, spróbujcie koniecznie
I degustacja, szef kuchni, kwiaty, czekolada i ja :)
I degustacja, szef kuchni, kwiaty, czekolada i ja :)
Całe przyjęcie było na 20 piętrze Westinu, widok zza okna cudowny
Całe przyjęcie było na 20 piętrze Westinu, widok zza okna cudowny
Jak widzicie było wesoło
Jak widzicie było wesoło
A nawet bardzo wesoło :)
A nawet bardzo wesoło :)
I jeszcze nasz deser - zgadniecie co to? :)
I jeszcze nasz deser - zgadniecie co to? :)

Wspomniałam Wam, że nie chciałam kręcić filmu, chciałam robić zdjęcia, jestem ciekawa jakie emocje na nich widzicie? :)

A co do filmu, to choć bardzo chciałam zdjęcia, to jednak to jest silniejsze ode mnie i…  powstał taki 15 sekundowy, na naszym Instagramie, możecie nas tam śledzić (instagram.com/domowatv)! Buziaki i czekam na Wasze komentarze ♥

Komentarze:

  • Marta Kazior-Grąbczewska
  • Odpowiedz

Prawdę mówiąc, wolę zdjęcia :-)

Jesli moge cos wtracic, to cieme okulary na glownie psuja cala kreacje. Myslie, ze jakas ladna opaska bylaby o niebo lepsza.

Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

P w sumie walczę z tym! :) po prostu to takie wygodne :)

Paulinko, ladnie wyglądałaś !

Paulina Stępień
  • Paulina

Ktosik dziekuję

Podziwiam Cię za to,ze przy tych wszystkich pysznościach które gotujesz,degustujesz itp.udaje Ci się utrzymać świetną figurę!Zazdroszczę:(
A wracając do tematu to zdjęcia moim zdaniem zawsze są ciekawsze.Wasze są śliczne:)

  • ptyś z budyniem
  • Odpowiedz

śliczne jest to zdjęcie na samej górze, Michał robił?

Dodaj komentarz: