Może porozmawiamy o blogowaniu? Nowo cykl Michała

Może porozmawiamy o blogowaniu? Nowo cykl Michała

To będzie notka, pierwsza z serii wielu, skierowana do blogerów oraz wszystkich tych, którzy chcieliby blogerami zostać albo po prostu lubią poczytać o tym, jak wygląda życie blogera od zaplecza. W przyszłości będzie pewnie trochę i o pieniądzach w blogosferze, o celebryckości, o blogerskiej branży i wszystkich tych tematach, o które nieustannie pytają blogerów (w tym nas) media, a także i Wy sami na konferencjach typu MediafunLAB, gdzie Paulina niedawno miała okazję dawać prezentację poświęconą blogowaniu właśnie.

Najczęściej widujecie z naszej dwójki Paulinę, czy to tu, czy na kotlecie, czy w telewizji itd. Każdy kto nas zna wie jednak, że działamy w duecie (moja żona to mój najlepszy partner) i cały ten sukces, jakim było stworzenie kiedyś po godzinach kotlet.tv, aby po kilku latach od startu obudzić się ze świadomością, że robi się jednego z najpopularniejszych blogów w Polsce, to nasza wspólna robota.

I przychodzi taki moment, że narasta potrzeba, aby podzielić się skumulowaną przez lata wiedzą i doświadczeniem z innymi. To dlaczego by nie napisać o tym na blogu, prawda?

A blogowanie i vlogowanie jest zdecydowanie na fali. Pierwsze na duża skalę (czyli że nie jest to tylko zapychacz) temat podchwyciły telewizje śniadniowe, które dostrzegły że zapraszając blogerów mają zagwarantowane dwa w jednym: eksperta do omawianego tego dnia tematu (bo każdy bloger w czymś się jednak specjalizuje, to jest istota blogowania; nawet jeżeli piszesz o niczym to specjalizujesz się w pisaniu o niczym) oraz celebrytę, którego można podpuścić pytając o to, ile dostaje pieniędzy za napisanie raz na kilka dni notki na swoim blogu (w domyśle: ty telewidzu wypruwasz flaki pracując na etacie, a tu proszę, takie coś!).

Swoją drogą, pamiętam jak na początku tego roku jedna z dużych ogólnopolskich telewizji zaprosiła nas do nakręcenia materiału o kotlecie do któregoś z jej programów plotkarskich. Spędziliśmy pół dnia w kuchni, z kamerami, gotując i opowiadając różne rzeczy, ale do tej pory nie jestem pewien czy ten materiał w ogóle się ukazał. Dziennikarka była wyraźnie zawiedziona tym, że nie chcieliśmy mówić do kamery wprost o tym ile zarabiamy, a ja byłem zawiedziony że nikogo nie interesuje to, jak będąc blogerem nawiązuje się świetny kontakt ze swoimi czytelnikami i jaką niesamowitą energię to daje.

Telewizje poczuły krew pierwsze, a dalej poszło z górki: tylko w ostatnim czasie temat blogerów/vlogerów i ich zarobków powracał w Newsweeku (tutaj akurat artykuł wyszedł całkiem wyważony, odmawialiśmy podawania kwot wprost, ale już autorowi kolejnej publikacji w tym samym tygodniku udało się wycisnąć z opisywanych bohaterów liczby), serwisie naTemat.pl, czy Onecie. O dziwo większą wstrzemięźliwość w szukaniu sensacji i dociekaniu kto ile zarabia wykazują dziennikarze z mediów branżowych, jak np. miesięcznika PRESS.

Oczywiście zdarzają się sytuacje, gdy blogerzy są zapraszani do wywiadów, programów, czy artykułów bez tego całego finansowego kontekstu, a z racji na swoją wiedzę i przebojowość. Osobiście najmilej wspominam wizyty Pauliny w TVP2 w Pytaniu na śniadanie, gdzie dostaje we władanie kuchnię bez pytań o to ile zarabia. Niezwykle imponuje mi Radek Kotarski, autor Polimat, który z kolei w TVP otrzymał swój własny program. Tu ciekawostka: za występ w telewizji śniadniowej nie dostaje się pieniędzy. Ba, nawet Radek wspominał niedawno podczas panelu dyskusyjnego na MediafunLAB-ie, że jego praca dla TVP niesie wiele wspaniałych korzyści, ale na pewno nie jest to jakiś ogromny sukces finansowy.

Ogólny przekaz jest jednak taki, że blogowanie, które kiedyś było traktowane jako pisanie pamiętniczków, obecnie jest sposobem zarabiania pieniędzy. To sprawia, że wielu początkujących blogerów zakłada, że to też powinno być ich celem. Niedawno podczas dyskusji blogerek parentingowych (na MediafunLAB-ie, a jakże) usłyszałem, że przecież trzymiesięczny blog musi już mieć kampanie reklamowe. Kochani, my przez pierwszy rok z okładem prowadzenia kotleta (czyli w czasie gdy miał po kolei kilkanaście, a potem kilkadziesiąt tysięcy użytkowników miesięcznie) w ogóle nie myśleliśmy o nim w kontekście pieniędzy!

Dlatego pomysł na te wpisy. Chciałbym nimi podzielić się pozytywnymi przykładami, wskazać dobrą drogę do blogowania i pokazać co jest w blogowaniu ważne. A także, że można to połączyć z sukcesem komercyjnym, czemu nie, ale trzeba wiedzieć jak. Postaram się publikować na ten temat przynajmniej kilka razy w tygodniu.

Komentarze:

O dzięki Wam za to :)

Zatem wstęp do wstępu blogowania? :)

Michał Stępień
  • Michał

W sumie to tak ;)

Podejrzewam, że właśnie dlatego, że zaczęto mówić o zarabianiu na blogach, każdy chce osiągnąć ten moment jak najszybciej.
Ale taki cykl jak Twój bardzo się przyda i fajnie, że postanowiłeś go otworzyć! Czekam na dalsze wpisy! :-)

Michał Stępień
  • Michał

Tak, ta wizja zarabiania wisi nad blogowaniem, ale będę się starał przekonać do tego, że blogując można też mieć inne cele, nazwijmy je „komercyjne”, które niekoniecznie oznaczają pieniądze z reklam. Np. dla kogoś stworzenie popularnego w danej dziedzinie bloga będzie krokiem do tego, aby zapunktować u przyszłego pracodawcy :)

Super temat. Czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy, może nawet vlogi. Jeśli rzeczywiście będzie tego więcej, to proponuję na górze dodać kategorię (na tym czarnym pasku). No w każdym razie ja się cieszę. Pozdrawiam Was ciepło.

Michał Stępień
  • Michał

Dzięki :) Kategoria już jest: . A vlogi też pewnie czasem będą, chociaż nie ukrywam, że przynajmniej na początku łatwiej mi będzie systematycznie pisać :)

Paulina, rewelacyjna prezentacja! Podziwiam Ciebie, że wszystko mówiłaś z głowy ;) P.S. Widać, że to co robicie z Michałem to dla Was prawdziwa pasja ;)

Paulinko bardzo ciekawie opowiadałaś:) Czy będzie jakas notka o tym, czy trzeba zakładać własną firmę jeśli chce się zarabiać na blogu? Bo powiedziałaś, że postanowiłaś przejść na blogowanie i założyć własną firmę, czy to konieczne?

Witam. Fajnie , że poruszyliście ten temat. Ja o waszej stronie kotlet.tv sie dowiedziałam rok temu na tvn i jak usłyszałam , że można zarabiać z bloga to wogóle byłam w szoku bo nawet tego nie wiedziałam. I też jestem tego samego zdania , że trzeba się trzymać własnego schematu dążyć do tego żeby nasz blog był ciekawy , żeby czytelnicy lubieli do nas wracać, a nie był tylko stroną z samymi reklamami bo są takie blogi które się całkowicie w tym wszystkim zagubiły i tylko non stop widze reklamy ale nie bedę już tu wymieniać jakie . Ja postanowiłam miesiać temu założyć własnego bloga, i bardzo bym chciała , żeby mi się tak udało jak wam , żeby osiągnać sukces:) Pozdrawiam Angelika

Cieszę się , że poruszyliście ten temat. Ja sama niedawno temu założyłam bloga i napewno skorzystam z tych informacji:) pozdrawiam

Jestem pod wrażeniem Waszej pasji o ogromnej pracy. Cieszę się, że powstał ten cykl. Będę zaglądać. Pozdrawiam:))

yyy, ale mnie zatkał ten materiał. Kibicuję Wam, zazdroszczę, podziwiam; inspirujecie mnie, a nawet edukujecie.
Jaaa też chcę łączyć pasję z pracą i mieć z tego na utrzymanie, jakby to było cudownie kochać swoją pracę. Ale chyba nie mam takiej pasji, a jeśli już to słomianą, a na informatyce się nie znam…
Cóż, teraz mam wolne z powodu błogosławionego stanu, może w tym czasie olśnią mnie promienie słońca nad rzeką i zatrybię temat.
Cieszę się na ten cykl i dziękuję, że chcecie się dzielić doświadczeniem :-)
xxx

Paulina Stępień
  • Paulina

Tasia cieszę się, a co do pasji, jak masz wolne i czujesz się na siłach to polecam Ci popatrzeć za róznymi kursami, takimi nawet jednodniowymi, to bardzo poszerza myśli i może coś Ci się spodoba jak nie pośrednio to bezpośrednio :) np. florystyka czy coś :)
a cykl będzie, mam nadzieję dość czesto! :D

  • Pogo z Facebooka
  • Odpowiedz

Czekałam na tą relację! :) Dzięki!

Przechodziłam obok i wpadłam, jak śliwka w kompot!
Zobaczyłam prezentację Pauliny – ma boski głos!
Spotkanie z Okrasą na Marszałkowskiej w DDTVN też świetne!
I temat: zarabianie na blogu – bardzo HOT :)
Jestem ciekawa, kto powiedział na panelu parentingowym, że „trzymiesięczny blog musi już mieć kampanie reklamowe.”
Ja pieniądze zaczęłam zarabiać w 13. miesiącu prowadzenia bloga i myślę, że to i tak bardzo szybko.
Pozdrawiam serdecznie i z miłą chęcią poczytam więcej.

Prezentacja bardzo fajna. Opowiedziałaś Paulino o pasji z wielką pasją :)

Hmmm a ja jakoś nic nie słyszałam o kampaniach na blogach po 3 m-cach.
A niby siedziałam obok ;)
Swoją drogą.. o jakich kampaniach mowa? Bo serio nie wiem…

Paulina Stępień
  • Paulina

Makoweczki były, Srokao ( o ile nie mylę się) przytaczała, że są dziewczyny, które biorą kampanie jakiekolwiek, bo działają od 3 mc i muszą coś pokazać w swoim portfolio :) zaraz postaram się znaleźć nagranie, chyba Maciek już wrzucił :)

  • Łukasz - Rowerowe Porady
  • Odpowiedz

Ja bloguję o rowerach już od trzech lat i w zasadzie idea spieniężania go czy traktowania go jako źródła dochodu pozwalającego żyć jest bardzo odległa. Coś tam z niego skapnie co jakiś czas, ale traktuję to jako miłe bonusy, pozwalające co jakiś czas wymienić jakąś część w rowerze lub coś dokupić, niż stałe źródło dochodu.

Ale… być może za mało się staram, nie tak dawno Kominek popchnął mnie do zmiany szablonu, zachęcił do częstszego publikowania wpisów i myślę, że to będzie klucz do ostatecznego sukcesu :)

O jaki fajny pomysł z tym cyklem!:) Sama od niedawna prowadzę bloga o pomysłach na zabawy z dziećmi i ostatnio mam zastój. Mam nadzieję, że znajdę dla siebie jakieś cenne wskazówki:) A jeśli chodzi o pieniążki to wydaje mi się, że bez pasji nie ma szans na to żeby blog odniósł sukces. Nic na siłę – blogowanie powinno być przyjemnością:)

Cieszę się, że się rozwijacie! Korzystam z Waszych przepisów, teraz czytam tą stronkę. Nie rozumiem jak można prowadzić bloga tylko dla zarobku… sama prowadzę swojego, ale nie zarabiam ani grosza, chce po prostu rozwijać swoją pasję i zachęcać do tego innych. Jeśli kiedyś dostanę z tego jakiś grosz będzie super, ale to nie może być główny cel. Wtedy to już nie to samo :-(

Na jakiej stronie pani zakłada swoje blogi?

Dodaj komentarz: