Moje wszystkie chusty

, komentarze: 35

Moje wszystkie chusty

Właśnie sprzedałam jedną z ostatnich chust do noszenia dzieci i jakoś tak na sercu mi smutno, że już prawie nie noszę tych moich dzieci. Takie duże, „samodzielne” <3 Stąd też ten wpis, trochę na pamiątkę, trochę na pokuszenie :)

Noszenie w chuście jest najlepszym sposobem noszenia dzieci od urodzenia po… nie ma granicy :) Poczytaj o noszeniu w chuście, zerknij na moje poradniki. Zdarza mi się nadal nosić dzieciaki, gdy jesteśmy na wycieczce albo gdy wrócimy wieczorem do domu, a dzieci zasną w samochodzie. Wtedy chusta daje szanse wniesienia ich do domu bez rozbudzenia. Stąd zostawiłam sobie jedną chustę na takie różne ewentualności i jedno nosidło oraz chustę szkoleniową.

Ale kiedyś w mojej szafie było nawet kilkanaście pięknych chust. No właśnie, bo prócz aspektów bliskościowych i praktycznych, chusty są też piękne :)

Oto kilka chust. Na pokuszenie, na pamiątkę i w ogóle :) Cóż chustoświrką zostanę w sercu nawet mając jedną chustę w szafie. Jestem ciekawa, które Wam się podobają najbardziej.

Dla niewtajemniczonych co tydzień jest tzw. SSS, czyli Saturday Stash Shot co oznacza sobotni stos chustowy :) Zazwyczaj co sobotę dziewczyny fotografują swoje chustowe stosy i marzą o kolejnych.

Jeden z moich pierwszych stosików chustowych, z wrześnie 2014 :)
Jeden z moich pierwszych stosików chustowych, z wrześnie 2014 :)
Kolejny stosik :)
Kolejny stosik :)
Kolejne cuda :)
Kolejne cuda :)
Może nie będę wszystkich opisywać? :)
Może nie będę wszystkich opisywać? :)
A to moja szafa, w której były chusty :)
A to moja szafa, w której były chusty :)
Tutaj chyba to samo, tylko w zbliżeniu
Tutaj chyba to samo, tylko w zbliżeniu
Moje chusty
Moje chusty
I jeszcze jeden :) chyba jeden z większych
I jeszcze jeden :) chyba jeden z większych
I jeszcze jeden rzut oka, wiecie, z każdą jest jakaś historia
I jeszcze jeden rzut oka, wiecie, z każdą jest jakaś historia
Kolorystycznie! :)
Kolorystycznie! :)
Też kilka świetnych chust
Też kilka świetnych chust
I zostały dwie,a teraz gdy to piszę to już tylko jedna. Jak sądzicie która? :)
I zostały dwie,a teraz gdy to piszę to już tylko jedna. Jak sądzicie która? :)

I tak zostałam z jedną chustą <3 Nie dałam Wam zdjęć wszystkich, bo ten wpis byłby jeszcze dłuższy. Zerknijcie na zdjęcia z 2014 roku, może zrobię też jakieś podsumowanie z tego.

Tak naprawdę najpiękniejsze podsumowania mam w sercu. Te wszystkie chwile, w których te kawałki szmatki mi towarzyszyły. Wycieczki z dziećmi, Barcelona, Oslo, Chorwacja, zwiedzanie Nieborowa, ale też codzienne ząbkowania, usypianie, chorowanie czy zwykłe „przytul mnie mamo”.

Teraz szafę, gdzie leżały chusty zajmują materiały do szycia. Ale została mi ta jedna, jedyna, na chwile, gdy jeszcze się przyda :)

Komentarze:

Karolina Maksymów

22.11.2015 12:15 Odpowiedz

Ja osobiście zostawilabym tą kolorową :D czy ta właśnie została? :)

Domowa.tv

22.11.2015 16:57

Nie, ta w końcu sprzedana, nie była aż tak wygodna dla mnie, ale była chyba najpiękniejsza :)

Agata Joachimiak

22.11.2015 12:21 Odpowiedz

Ja czerwona

Karina Karolina Oskroba

22.11.2015 12:21 Odpowiedz

Myślę, że zostawilas pepitkę:-)

Anna Śmigielska

22.11.2015 12:22 Odpowiedz

Znając Ciebie to pepitkę albo pierwszą z góry po lewej ;-)

Ja bym zostawila yaro motyle albo pepitke :)

Drugą od góry z lewej „kupki”

Weronika Szostek

22.11.2015 12:29 Odpowiedz

Pepitka na 100% :)

Motyle

A, tylko dwie do wyboru były :p to pepitka :p

Barbara Skoczylas

22.11.2015 12:35 Odpowiedz

Pepitka :)

Domowa.tv

22.11.2015 16:56

<3 tak, tak pepitka w efekcie :)

Paulino a gdzie kupilas te wszystkie chusty? Masz jakis godny polecenia sklep? ;)

Paulina

22.11.2015 13:58

Ja kupowałam w większości używane :) na chustowym bazarku online :) kilka miałam bezpośrednio ze sklepu oschy czy pellicanobaby :)

Pepitka i pellicano

Pepitka i pellicano

Super te chusty!

Może trzecie dzieko? Nie trzeba będzie sprzedawać ;)

Domowa.tv

22.11.2015 14:15

hahaha już sprzedane, została jedna :)

Może trzecie dzieko? Nie trzeba będzie sprzedawać ;)

Która najlepsza ?

Domowa.tv

22.11.2015 16:56

trudno ocenić, każda inna, wiele zależy co kto lubi. Ja lubię cieńsze, dobrze dociągające się chusty. Moje ulubione marki to oscha, didymos :)

Tą szarą

Obstawiam pepitkę! Gdzieś już wzpominałaś, że bardzo ją lubisz! :)

Karolina Milewska

22.11.2015 18:35 Odpowiedz

A ta pod pepitka? co to za chusta?:-)

Domowa.tv

22.11.2015 18:54

we wpisie opisałam każdą, ale pewnie chodzi Ci o oscha starry night raven z lnem :)

Ja mam jedną i jedno nosidło. Zazdroszczę stosów, możliwości spróbowania różnych spotów, wzorów, domieszek. Ale cieszę się nieziemsko, że jest mi dane nosić w moim skromnym inwentarzu :)

Jolanta Michalczewska

22.11.2015 22:09 Odpowiedz

A czy będziesz może sprzedawała nosidełka? Chętnie odkupię :-)

Ja też mam tylko jedną chustę, którą dostałam, z Womaru w kolorze szarym, ale kupiłam sobie kolorowe nosidło. Kolorowe chusty są piękne, ale ich ceny…
Ps. Noszeniem zaraziłam się czytając domową także dziękuję Paulina.

Paulina

23.11.2015 09:02

Ja zakup tłumaczyłam sobie pewnego rodzaju mrożeniem pieniędzy :) w końcu za ile się kupi to za tyle sprzeda :D
ale to zdecydowanie chusty są dodatkiem <3

Na razie nikt tego pepitka nie sprzedaje. A jaki jest jego skład? Zresztą niby zbieram na razie na Indiacza. Na pocieszenie na razie kupiłam sobie Leosia. A w utrzymywaniu stosu blokuje mnie mąż :D. Cały czas zastanawiam się też czy kupno nowej chusty na prezent dla dziecka jest fair :P.

A jak nisilo sie w yaro vesna black? Mysle nad zakupem i szukam opinii. Junior juz 13 kg co prawda, ale niedlugo wykluje się nowy wkladzik a zarazilam sie chustami na warsztatach i przygotowuje stos na powiększenie rodziny :-)

Paulina

06.01.2016 21:52

Mnie nie powaliła, ale pewnie ile osób tyle opinii :) grubsza taka i mi jakoś się trudniej ją motało, wolę cienkie, miękkie chusty, które da się perfekcyjnie dopasować :)

Paulino, widziałam u Ciebie pellicanobaby popart lolly. Czy mogłabyś zdradzić gdzie go znalazłaś? Szukam już od dłuższego czasu i nikt nic:( Dzieć mi w końcu z chust wyrośnie a chciałabym choć przez chwilkę w tej ponosić:)

Dodaj komentarz: