Męskie zakupy

, komentarze: 25

Męskie zakupy

Męskie zakupy – no właśnie czy istnieją? Czy mężczyźni lubią (lubicie?) robić zakupy? Kupować ciuchy, chodzić do spożywczaka, wybierać pieluchy dla dziecka a może kupować elektronikę, a może… nic?! Jak to jest z tymi facetami i zakupami?

Czy mężczyźni lubią zakupy? A pytanie do płci ładniejszej :) a Wy lubicie? Ba! pewnie większość, a zabieracie mężczyzn ze sobą? Lubią chodzić po sklepach, czy może uciekają i unikają takich wypraw jak ognia? U nas zakupy robimy zazwyczaj szybko, żadne z nas nie przepada za mierzeniem i chodzeniem po sklepach, szczególnie tych odzieżowych, ale czasem trzeba. Moim zdaniem łatwiej chodzić na takie wypady właśnie z partnerką (żoną, dziewczyną itd.), ale może lepiej z kolegą lub samemu? Jak jest u Was?

I jak te męskie zakupy wyglądają? Czy faktycznie kobiece zajmują 10 razy więcej czasu? :)

A może macie podział obowiązków: faceci robią zakupy spożywcze a kobiety dla dziecka? A może wszystko, łącznie z ubraniami zamawiacie przez internet? Koniecznie napiszcie, z przyjemnością zacytujemy!

 

 

Komentarze:

Małgorzata z Facebooka

13.03.2013 21:33 Odpowiedz

Jakbyś zobaczyła mojego małżonka ile tacha do domu nie miałabyś wątpliwości :) jak nie przytacha nowej patelni,to suszarkę do naczyń w woli ostateczności wspomni o świecach jakie widział które idealnie wkomponują się w wnętrze,ale nie kupi bo oczywiście facetowi nie wypada ;D powie żonie,aby nie zapomniała :)

Moim zdaniem męskie zakupy istnieją, bo przecież na pewno są mężczyźni „fashion”. U mnie niestety jest tak, że mój mąż gdy słyszy zakupy robi się sino-fioletowy, pewnie dlatego, że gdy idzie na zakupy tzw. „żywieniowe” zajmuje mu to chwilę, ze mną długo dłuższą chwilę:) tak samo z zakupami odzieżowymi – nie lubi tego robić w ogóle, wszystko kupuje bez przymierzania (nakłonić go żeby coś przymierzył graniczy z cudem), ze mną w ogóle nie lubi chodzić, a i ja sama tak średnio chadzam, lubię mieć przy sobie kogoś,kogo mogę zapytać o radę (chociaż dzisiaj byłam sama i bardzo mi się podobało!)

Urszula z Facebooka

13.03.2013 21:58 Odpowiedz

ja bardzo lubie z moim mezem chodzic na zakupy

hmmmm…. temat rzeka:) u nas to jest tak, że jak mój mężczyzna wparuje do sklepów a ma odpowiedni humor to potrafi godzinami wybierac, mierzyc, dopasowywac ubrania właściwie to on to uwielbia i wiele razy mnie wyciąga po jakiś nowy ciuszek:) mój brat jest genialnym doradcą, chodzi cierpliwie ze mną, podpowiada, mówi czy coś jest ok czy nie bardzo i robi to genialnie zawsze jestem mega zadowolona po zakupowym szaleństwie z nim:) ogólnie ci dwaj – mój narzeczony i brat są genialni w zakupach odzieżowych i lubią je bardziej niż ja:) co do innych zakupów np spożywczych, elektronicznych itp to tez je lubimy ale już nie tak bardzo, te zawsze są z kartką w dłoni i szybko:)

Małgorzata no to faktycznie! :) i lubi to jak rozumiem? :D
Urszula a mąż w ogóle lubi zakupy? Ciekawa jestem, jak to jest z tymi mężami :D

Moj facet lubi doradzac mi w kwestii ubioru, ale jemu ciezko sie wybrac po swoje. Nie lubi przymierzac i szukac. Tak tak, faceci nie pamietaja swoich rozmiarow :) tak, sklepy elektroniczne i muzyczne to oaza :) choc zdarzylo mi sie ze facet z milosci chcial mi doradzic cienie do powiek…piekne, ale kompletnie nie w „moim” kolorze :)

Ja nic nowego chyba nie powiem, mam typowego faceta w domu :D
Na zakupy odzieżowe ciężko go zaciągnąć, jak już chodzimy to zajmuje nam to max. pół godziny bo dłużej nie wytrzymuje w przebieralniach.
Od jakiegoś czasu takie większe zakupy domowe robimy przez internet, a na mniejsze chodzę ja, chłop tylko czasem przytarga piwo albo bułeczki :)
I, oczywiście, jak na rasowego chłopa przystało, mój też jest gadżeciarzem strasznym. Często na poprawę humoru robi sobie wycieczki do sklepu z elektroniką i wraca z pierdółkami typu nowe kabelki, klawiatury i myszki, albo przynajmniej nowe gry w które i tak nie gra :) Chociaż i tak większość rzeczy zamawia przez internet. I tu napiszę coś chyba niestandardowego: mój chłop szczególnie polubił kupowanie… dysków twardych – w tym momencie mamy dyski o łącznej pojemności około 25 TB [!] – normalny człowiek w życiu ich nie zapełni… :)

Słychać Paulinkę, ale nie widać :-/. A co do mnie to nie lubię zakupów zwłaszcza w weekendy, bo jest wtedy baardzo duużo ludzi i tylko przepychanie, nadeptywanie, szturchanie, zastawianie alejek, że przejść się nie da itp. Mój Mężczyzna raczej też nie lubi zakupów, kupuje zwykle mało, to co uważa za potrzebne jeśli chodzi o spożywcze zakupy, a jeśli chodzi o ubraniowe to jest tragedia – trzeba Go samemu zabrać, ale i tak wtedy bardziej jak manekin się zachowuje. Pozdrawiam.

Nie lubię

moj maz lubi zakupy typu majsterkowicz a poza tym, to ucieka gdzie pieprz rosnie jak gdzies w inne sklepowe miejsca idziemy. ja lubie zakupy. nie wazne jakie :)

Ja już kilka razy złapałam swojego faceta na oglądaniu witryn z męskimi ubraniami :) Chyba lubi zakupy. Lubi dość dobre, wygodne ubrania i wchodząc da każdego sklepu znajdujemy dział dla siebie. Nawet w znienawidzonych przez mężczyzn sklepach odzieżowych.

Ja uwielbiam chodzić na zakupy z moim mężem on mi cudownie doradza a dzięki temu mam pewność że w danym ciuszku mu sie podobam :) ale sam nie pójdzie na zakupy inne niż spożywcze a i na te musi miec liste :p natomiast nawet po elektronike musze iść z nim nie musze doradzać musze po prostu być :D niedługo będziemy mieli synka i zauważyłam że sklepy z akcesoriami dla dzieci lubi odwiedzać nawet sam :D

Rita

16.03.2013 23:57

Nie wyobrazam sobiE ciagnac faceta po sklepach. ONI nienawidza tego, tylko jak maja w perspektywie biadolaca I fochujaca sie kobiete to odpuszczaja. Ja osobiscie niecierpie zakupow. Chyba jestem facetem.

Paulina

17.03.2013 16:00

Rita może są różni :D

Ja na zakupy chodzę tylko ze swoim B.:)) oboje mamy podobny gust i potrafimy doradzać sobie nawzajem. No i oboje mamy w tym samym momencie dość łażenia i szperania po sklepach, a nasze nogi zawsze wtedy zaprowadzają nas do ulubionej lodziarni, bo kochamy lody i sorbety :) Pozdrawiam

Zróbcie filmik o zakupach przez internet! Świetny temat ;)

Dominik Łowicki

14.03.2013 13:34 Odpowiedz

Empiiik :3 Chociaż ubrania nie są takie złe, bo są koszulki z Batmanem, więc jakoś da się tam przetrwać.

U mnie zakupami wszelkimi, czy to spożywczymi, czy odzieżowymi, czy jeszcze innymi zajmuje się tylko mąż. Przez internet nie kupujemy wcale, bo kiedyś zostaliśmy oszukani. Poza tym lepiej towar widzieć „na żywo”, bo na obrazku wszystko wygląda dobrze a w rzeczywistości jest z tym różnie.Mąż lubi zakupy, ja bardzo rzadko robię zakupy i zawsze z listą. Lubię zrobić zakupy typu nowe talerzyki itp. (tzw. kuchenne) a nie lubię odzieżowych czy obuwniczych.

Migotka

14.03.2013 16:16

Ach jeszcze lubię kupować książki.

Paulina

17.03.2013 16:30

Migotka przez internet spożywcze na szczeście ciężko oszukać, więc je lubie :)

Mój mężczyzna dzielnie znosi zakupy ubraniowe ze mną. Kiedyś chodził ze mną w każdą półkę (na początku związku był chyba bardziej cierpliwy ;) ), teraz mamy umowę, że on idzie na męskie ja na damskie. Jeśli nie ma działu męskiego, nawet nie wchodzi do sklepu, wyjmuje telefon i czyta internet, każdy jest zadowolony i nikt nie marudzi :) Co do samodzielnych męskich ubraniowych zakupów – już tego nie robi, odkąd wrócił do domu ze strasznymi spodniami ;)

nie lubię z mężem kupować, bo on bierze, plłąci i wychodzi a ja potrzebuje czasu…
mąż jak idzie do sklepu z odzieża (a chodzi tylkodo C&A) to ubiera jedne spodnie a jak pasują, to kupuje od razu 2 pary….
i tak ma 10 par takich samych czarnych spodni (sic!!) i bluzy na to samo kopyta tylko rozne kolory od szarosci- przez zgnila zielen do gratantu i czerni!
a ja kocham kolory, kocham ciuchlandie i szukanie ciakawych kolorowych ciuchow i w tym sie roznimy i moze i dobrze, ze czasto osobno chodzimy na zakupy:)

Klaudia z Facebooka

20.03.2013 12:39 Odpowiedz

Mój Mąż nie lubi zakupów spożywczych i ubraniowych, dlatego on w tym czasie robi budowlane czy sprzętowe :D Zawsze więc się rozdzielamy na czas zakupów, każdy idzie tam gdzie mu pasuje i wszyscy są zadowoleni :D Ja od zawsze lubiłam zakupy solo, nie potrzebuję doradzania bo sama wiem w czym najlepiej wyglądam i dobrze się czuję. Zarówno ja jak i mój luby zawsze na zakupy chodzimy z listą z wyjątkiem odzieżowych bo to zwykle na spontana. Mąż ubrań raczej nie kupuje, bo sporo ma po starszym bracie, który to uwielbia, a że jego praca wymaga ciągle eleganckich i nowych ubrań to my mamy problem z głowy :) Jeśli o mnie chodzi to nie cierpię robić zakupów ubraniowych jak mam jakieś parcie, że muszę natychmiast mieć nowe buty, sukienkę czy spodnie bo wymaga tego okazja czy się po prostu zepsuły. Lubię zakupy spontaniczne gdy coś niespodziewanie wpadnie mi w oko, bez żadnej presji. Wtedy jestem oszałamiająco szczęśliwa z łupu :D Gdy jest parcie ciężko jest mi znaleźć coś co naprawdę mnie zauroczy :)

Mój mąż na zakupy ubraniowe musi mieć dzień, taki wyjątkowy i bywa rzadko . Za to Maniek lubi robić zakupy spożywcze. Idzie po chleb a wraca z czterema siatami :D Generalnie wolę chodzić z nim, bo zawsze wydaje za dużo kasy, bo często nie patrzy na ceny :) pozdrawiamy

tak jest, moj mężuś też idzie do Nikona zazwyczaj , a ja na ciuchy ;-)

Dodaj komentarz: