Maclaren Mark II – najlżejszy wózek

Maclaren Mark II – najlżejszy wózek

Lekki jak piórko, parasolka, z dużą budką. Brzmi idealnie? I tak i nie, ale dzisiaj recenzja wózka Maclaren Mark II. Jeśli szukacie czegoś ultra lekkiego, wręcz wagi piórkowej, a w dodatku macie większe dziecko to koniecznie czytajcie dalej.

Zerknij na aktualne ceny za ten wózek.

Maclaren Mark II to wyjątkowo lekki wózek, który zestawiany jest z innym modelem tej marki – Volo. Mają kilka różnic, w których zyskuje opisywany Mark II, z tym że może się wizualnie mniej podobać :)

Maclaren Mark II (w środku dwulatek)
Maclaren Mark II (w środku dwulatek)
Maclaren Mark II
Maclaren Mark II
Maclaren Mark II
Maclaren Mark II

Plusy

Lekki. Leciutki, jak piórko, chyba najlżejszy wózek, waży 3,2 kg. To naprawdę niewiele, gdy się go bierze w rękę to wazy tyle co zabawka. Rewelacja. Na wakacje, na wnoszenie po schodach – bomba!

Spora budka. Mimo niewielkiej wagi ma dość sporą budkę, choć jest ona dość wysoko osadzona. Wykonana jest z miękkiego, fajnego materiału i spokojnie chroni od słońca czy deszczu, choć raczej większe dzieci

Amortyzacja na tylne koła to kolejna rzecz, która różni ten wózek od wspomnianego Volo. Nie jest ogromna i tutaj nie ma co porównywać z wózkami klasycznymi, ale zawsze coś :)

Spory kosz. No dobrze kosz nie jest wielki, ale jak na tak malutki wózek to jest całkiem okazały. Są takie wózki, jak Quinny Buzz, które tego kosza w zasadzie nie mają, a tutaj proszę: mały, a kosz całkiem, całkiem.

Lekkie podbijanie to kwestia konstrukcji, bo ten i inne Maclareny-parasolki są lekko pochylone w tył (stelaż) przez co podbijanie, wjazd pod krawężnik są niesamowicie łatwe.

Przyjemne jest też prowadzenie, lekki wózek to i lekko jedzie. Co prawda ma podwójne koła, których nie lubię, ale jest dość zwrotny.

Wysokie oparcie to plus przy dużych dzieciach, bo będą mieć oparcie za całymi pleckami, ale zerknijcie do minusów, ponieważ jednocześnie siedzisko jest dość nisko.

Szybkie składanie. Składa się w tzw. parasolkę. Szybko, bez problemów. Można zarzucić na ramię.

Kolejny plus to wygodne pasy, w tym modelu łatwo je zapiąć i rozpiąć. Miałam z tym problem w innych modelach Maclarena, więc bardzo fajnie, że te pasy są dobrze pomyślane.

 Ani plus ani minus

Siateczkowe siedzisko. Z jednej strony wentylowane, cienkie, lekkie. Z drugiej strony na zimę raczej niekoniecznie. Choć z trzeciej strony, to wózek dla większych dzieci, które raczej potrzebują „podwiezidupki” niż wózka, więc może nie być to aż taka wada?

Hamulec. Jest trochę inny niż kojarzę z Maclarena XLR wydaje się być trwalszy, choć jego umiejscowienie nie jest najwygodniejsze w moim odczuciu.

Minusy

Brak rozkładanego siedziska. No niestety, nie da się rozłożyć nic, a nic. Nawet malutkiego paska. Nic. To czyni ten wózek jako pojazd wyłącznie dla większych dzieci, które raczej potrzebują „podwiezidubki” do żłobka, na wycieczce, wakacjach itd.

Nisko osadzone siedzisko. To kolejny minus. Oparcie jest wysokie, ale siedzisko jest dość nisko osadzone przez co starsze dzieci muszą mieć mocno ugięte nóżki i wyglądają dość komicznie w tym małym wózku. Przez to też budka jest dość wysoko, więc niższym dzieciom niekoniecznie coś da.

Wysokie osoby mogą wózek kopać – warto to sprawdzić w sklepie :)

Tak się prezentuje z przodu
Tak się prezentuje z przodu
Fajne ma te czerwone elementy (wizualnie)
Fajne ma te czerwone elementy (wizualnie)
Siedzisko
Siedzisko
Pasy
Pasy
Rączki
Rączki
Budka
Budka
Hamulec
Hamulec
Koła
Koła
Lekki
Lekki
Kosz na zakupy
Kosz na zakupy

 Jak kupić Maclaren Mark II

No wózek możesz kupić tutaj, 789 zł (link do kilku kolorów, mój ze zdjęć to kolor silver).

Używany kosztuje ok. 500 zł.

Wymiary

Waga: 3,2 kg! Siedzisko: 31 cm szerokie, 47 cm wysokie, 21 cm głębokie. Złożony wózek to 113 x 21 x 18 cm. Wbrew pozorom dłuuuugi, jak niemal każda parasolka :)

Dla kogo Maclaren Mark II?

Jeśli szukacie lekkiego wózka to to będzie świetny wybór, jeśli szukacie wózka dla starszego dziecka, na wakacje, na wyjazd, na spacery (poza czasem drzemki), czyli dla takiego minimum 16-18 mc dziecka to też warto mu się przyjrzeć. Jest lekki, niesamowicie.

Na koniec mam też kilka zdjęć w porównaniu do Babyzen Yoyo, czyli również niewielkiego wózka.

Babyzen Yoyo vs Maclaren Mark II
Babyzen Yoyo vs Maclaren Mark II
Babyzen Yoyo vs Maclaren Mark II
Babyzen Yoyo vs Maclaren Mark II
Babyzen Yoyo vs Maclaren Mark II
Babyzen Yoyo vs Maclaren Mark II
Babyzen Yoyo vs Maclaren Mark II
Babyzen Yoyo vs Maclaren Mark II
Maclaren Mark II
Maclaren Mark II

I jak Wam się podoba?

Komentarze:

Miałam w swojej kadencji jako mama tylko jedną parasolkę i była fajnym wózkiem wtedy ;) Dziś nie kupiłabym ani jednej właśnie ze względu na zdjęcie w bagażniku ;)
Myślałam (patrząc na fb) że pokażesz jakąś spacerówkę marketową za 200zł ;) a tu Maclaren za 700zł. Mi wizualnie nie odpowiada i jest to dla mnie na tyle ważne,że nie kupiłabym tego wózka. No kurczę to jednak prawda,że wózek musi się posiadaczą podobać i współgrać z ich poczuciem estetyki . Pozdrawiam

Paulina Stępień
  • Paulina

Parasolki uważane są za małe wózki, ale własnie są inne mniejsze, a te są b. długie. Niemniej wagi mu nie odmówię, jest niesamowicie lekki :)
aaa i na żywo jakoś lepiej się prezentował :)

A jeśli porównać go z yoyo (tak ogólnie) to który Pani woli i by polecała? Czy faktycznie odczuwa się, że jest dużo lżejszy od yoyo? Pytam, bo znajomi mają yoyo i jako facet podnosząc je wraz z dzieckiem miałem wrażenie że yoyo nic nie waży, a dodatkowo bardzo fajnie się składa do walizki. Czy warto zrezygnować z walizki na rzecz długiej parasolki? Które praktyczniejsze?

Paulina Stępień
  • Paulina

Zdecydowanie yoyo, to nawet widać na zdjęciu w bagażniku – zajmuje o wiele mniej miejsca. Parasolki wbrew pozorom zajmują sporo. Mark jest lżejszy, ale nie jest to aż tak powalające, wszystko zależy na czym komu zależy.

Czy niespełna 3 latek nie jest za duży na wózek ? To prawda każde dzieci są inne, ale 2-3 latkowie powinni chodzić na własnych nogach ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

Agie na zdjęciu jest niespełna dwulatek, jesli o to chodzi, bo to z zeszłego roku są :)
A ogólnie, rodzice mają różne potrzeby, dzieci też. Jedno przejdzie 8km, inne pada po 2 km albo po przedszkolu/wieczorem gdy wraca się do domu itd. Myślę, że znajdzie się wiele powodów, gdy rodzicom wózek uratuje sytuacje :)

  • Megi

Masz racje Agie, tak duże dzieci powinny chodzić. Rodzice je rozpuszczają i tyle

  • Roksana

Głupoty Pani straszne pisze. Mamy dziennie do pokonania 10km,tyłka nie wozimy autem. Znam dorosłych, którzy mają problem z takim dystansem, chyba że od wielkiego dzwonu, a co dopiero wymagać od dziecka. Dla mnie głupotą jest upocona mama, która taszczy takiego malucha, ale uparcie twierdzi, że im wózek nie potrzebny, bo już chodzi. Paulinie dziękuję za recenzje ☺️

Od jakiegoś czasu śledzę twoje wpisy bo chcę kupić spacerowkę. Aktualnie mój syn ma 10 miesięcy. Zastanawiam się nad yoyo,ale oczywiście mam mieszane uczucia. Czy yoyo na pewno się sprawdzi? Czy jako trzylatka będzie mógł w nim jeszcze jeździć oraz czy teraz będzie mu wygodnie na spacerku bo jednak on dalej robi sobie drzemki. Czy moglabys jeszcze raz wyrazić swoją opinię na temat yoyo.

A polecisz ten wózek dla 2,5 latka 100 cm i 18 kg? mam dużego syna, który mimo wyglądu i gabarytów 4 latka nadal jest małym chłopcem i dużych dystansów nie pokona na nózkach i czasem przydałby się wózek ‚podwieźdupke’ :) zaproponujesz jakiś wózek?

Dodaj komentarz: