Londyn. Z wizytą w studio YouTube’a

, komentarze: 23

Londyn. Z wizytą w studio YouTube’a

Ostatni tydzień był dla Kotlet.TV pełen wrażeń :) Połowa ekipy, Michał, był w Londynie, zobaczcie krótką relację z tej wyprawy, a wyprawa nie byle jaka, bo pojechaliśmy tam na zaproszenie YouTube’a. Londyn zauroczył na tyle, że na bank tam wrócimy (mam już to obiecane). A Wy byliście w Londynie? Jak Wam się podobało?

Z wizytą w YouTube

Tak, jak wspomniałam Kotlet.TV został zaproszony przez YouTube’a do Londynu, a to wszystko z powodu otwarcia pierwszego profesjonalnego studio telewizyjnego YouTube Next Lab. Zaproszono wybranych partnerów YouTube’a z różnych krajów, Polskę reprezentował właśnie Kotlet.TV w skromnej osobie Michała :)

Ogromne wyróżnienie i świetna przygoda. I cieszy mnie, że YT poważnie podchodzi do pozyskiwania wartościowych i profesjonalnych treści wideo. My tych filmów z przepisami mamy ok. 2 tysięcy (youtube.pl/kotlettv), i dużo to i mało, ale świetnie było poznać Partnerów z całego świata, wymienić się doświadczeniami i przy okazji dobrze się bawić.

Nowe studio YouTube’a znajduje się na jednym z pięter biurowca Google’a w dzielnicy Soho. Lokalizacja atrakcyjna, więc nie zabrakło spaceru po Londynie :)

Jedzenie w Londynie

A jak Londyn i angielska kuchnia, która raczej nie szczyci się dobrą sławą to koniecznie trzeba było spróbować fish & chips :) Smakuje, jak wygląda, ale taki fast food podawany kiedyś w gazecie (a teraz w pudełkach przypominających gazetę), który trudno pominąć.

Czasu zbyt mało na degustacje, w tym angielską herbatkę ;-) ale przynajmniej wiadomo, że trzeba wrócić.

Spacer w Londynie

Jak może wyglądać ekspresowy dzień w Londynie? Cóż, jako klasyczny turysta nie mogłem pominąć Pałacu Buckingham (trafiłem na zmianę warty!), położonego nieopodal Hyde Parku, czy Big Bena (znowu szczęście, bo akurat wydzwaniał południe). Jako wysłannik serwisu kulinarnego zawitałem do prawdziwego Chinatown, aby popodziwiać witryny sklepów z niecodziennymi towarami, mogłem także na własne oczy przekonać się o niesamowitej wręcz różnorodności niezliczonej liczby restauracji i pubów rozsianych po całym Soho. Wszystko na piechotę, bo odległości w centrum miasta nie są wielkie i praktycznie co krok to atrakcja.

A Wy mieliście okazję kiedyś być w Londynie? Jakie są Wasze odczucia i co kolejnym razem musimy zobaczyć?

Londyn
Londyn
Londyn
Londyn
Fish&chips
Fish&chips
Londyn :)
Londyn :)
Studio YouTube
Studio YouTube
Studio YouTube
Studio YouTube
Studio YouTube
Studio YouTube

Komentarze:

Super materiał :)

no dopiero to odkryłeś :) ?

Piękny Londyn:))) Pozazdrościć wycieczki:) Pozdrowienia:)))

Niedostateczna ilość uśmieszków. Koleżanka może to potraktować
niejednoznacznie. Czy można wyrazić emocję – wyrażającą pozytywny stosunek,
do osoby oraz wobec miejsca jej relaksacji. Pomijając tendencyjną,
bezmyślnie powtarzaną modę – korzystania z skrótów komunikatora?

Pisze się „ze skrótów”, czytaj więcej rzeczy, bo coś słabo u Ciebie z
ortografią. Nie pozdrawiam, bo czepiasz się dla samego czepiania.

Zgadzam, dobrze zdawałem sobie sprawę z tego błędu. Jednak dodaję poprawki
z gwiazdką tylko przy większym wylewie, takich klawiaturowych kwiatków. Co
oznacza czepiać się? Jeśli deprecjonujesz mój wywód, to tylko z uwagi na
społeczny stosunek. Dlaczego mnie o tym informujesz? Nie ma podziału na
nieistotne kwestie, jak i te ważne. Wszystkie wzajemnie korelują. Choćby z
uwagi na brak realnego podziału, prócz pozornej selekcji. Piętnuje
bezmyślność – które sztandarem jest twa kontestacja.

a gdzie Paulinka?? Londyn jest piękny życzę udanej wycieczki pozdrawiam:)

Gdyby Pan(Pani), spróbował(a) wykreować dyskusję, zarysowaniem tezy –
korzystając z argumentów. Byłbym pełen podziwu i uznania. Natomiast zdawać
sobie sprawę z klasycyzmu myślenia większości, dla mnie nie jest nowatorską
analizą. Takowe hasła, powtarzające się w nieskończoność w rytm masowej
tradycji – są nie tylko bezwartościowe. Jak i ignorancji warte.
Dewaluowanie pozorem rzeczywistości, odbija się na indywidualizmie. Lecz
czyż to jest warte uwagi? Proszę sobie nie zawracać głowy.

Niech Pani idzie do Master Chefa niedługo będzie Polska edycja Będziemy
panią wspierać pani Paulino :)

Halo, jesteśmy w Internecie, prowadzimy dialog z innymi osobami nie widząc
ich twarzy, z tego powodu wiele osób dodaje uśmieszki do swoich wiadomości.
Na ulicy uśmiechniemy się do sąsiada mówiąc mu coś miłego, na YouTube
możemy zamiast tego wstawić dwukropek i nawias. Może fiforka2006 jest
wesołą osobą i dodała aż tyle uśmieszków. Ty piętnujesz bezsmyślność, mnie
irytują osoby takie jak IdillaMZ. Mam wrażenie, że to zakompleksione osoby
specjalnie używające trudnych słów dopodbudowaniaswojegoego

zgadzam sie z toba w 100% w koncu to swiat wirtualny :)))

„Halo” Tylko proszę bez prowokacyjnego chamstwa, erystyce podziękujmy.
Niestety, wynika to ze zjawiska załamania się umiejętności wyrażania
empatii, w formie językowej. Ilość zastępników, była przytłaczającą. Nie
spotkałem jeszcze tak wielu. Stąd mój komentarz, którego Ty nie jesteś
adresatem, jak i też merytorycznie nie starasz się być. Przykry ów
samozachowawczy manewr defensywny. A na koniec sentencja, znów z
encyklopedii myślenia potocznego. Bezpodstawne uderzenie ad personam.

Ale wy macie życiowe problemy…

Mamy wakacje, to czas na deterministycznie beznadziejne próby zainicjowania
myślenia. Owszem w tym punkcie to utrata czasu. Pozdrawiam. ps. życiowe
problemy są wtórnością porządku w umyśle.

Kotlecie, moim zdaniem musicie wprowadzić moderację komentarzy, bo to co
się w nich dzieje jest karygodne.

Och przejąłem się potęgą twych możliwości. Ban za chamstwo.

Tesknie za czasami kiedy byliscie zwykla para hobbistycznie nagrywajaca
swoje filmy. Ogladalam je maniakalnie. Byl klimat, inna atmosfera,
swiezosc, naturalnosc bez parcia na szklo. Teraz od miesiecy nie
przebrnelam bez przewijania przez caly filmik:) Szkoda.

dziękuję :) ale do takich programów się nie wybieram :) wolę gotować tutaj
:)))

i zgadzam sie .

Agnieszka Winiarska

05.08.2012 21:57 Odpowiedz

W poprzedniej wycieczce po Europie wlasnie zabraklo mi Wielkiej Brytani bo
to przeciez jeden z bardzo specyficzna, charakterystyczna kuchnia ktora
moze w pierwszej chwili nie jest smaczna, ale…po jakims czasie mozna
znalezc w niej smakolyki i dla kontynentalnych kubkow smakowych :) A
tradycyjne Fish&Chips tez nie smakuje wszedzie tak samo (np. nie w
miejscowosciach nadmorskich albo – jeszcze lepiej nadatlantyckich jak np. w
Sennen w cudownej nieangielskiej zupelnie Kornwalii :))

Agnieszka Winiarska

05.08.2012 21:59 Odpowiedz

A absolutnym komfortem jest nieograniczony dostep do niedrogich swiezych
cudnej jakosci owocow morza, ryb i wszelakich miedzynarodowych przypraw w
normalnych hipermarkecie…

to w londynie jest chinatown ? nie wiedzialem o__o

pewnie już ci ktoś mówił, ale masz głos jak król julian

Dodaj komentarz: