Książki dla dzieci o umieraniu i śmierci

, komentarze: 11

Książki dla dzieci o umieraniu i śmierci

Temat trudny, ale ważny, nie tylko w okolicy 1 listopada, niemniej w tym czasie dzieci wykazują dodatkowe zainteresowanie tematem przemijania, śmierci. Wybrałam 6 książek dla dzieci o umieraniu. Do czytania. Niektóre piękne, inne łapiące za serce, inne wykładające bez ogródek jak to bywa w życiu.

Przyznam, że dla mnie ten temat w ujęciu dziecięcym jest wciąż trudny, ale Święto Wszystkich Zmarłych czy jakakolwiek inna sytuacja np. śmierć zwierzątka, już nie mówiąc o odejściu kogoś bliskiego to emocje dla dzieci. Warto je oswajać.

1. W pogoni za życiem

Książka prosta, dość lekka jak na temat. Dla mnie to książka baza, która skupia się raczej na pogoni za życiem, niż na samym umieraniu, pokazuje, że ważne jest tu i teraz. Niemniej pojawia się temat umierania, stąd może być punktem wyjścia do rozmowy na ten temat. Wiek: bez ograniczeń (maluchom można powiedzieć, że jętka zniknie, ale przedszkolak spokojnie da radę, jest bardzo OK). Kupisz ją tutaj, 23 zł

W pogoni za życiem
W pogoni za życiem
W pogoni za życiem
W pogoni za życiem

2. Żegnaj, Panie Muffinie

Książka dosłowna, bohaterem jest stara świnka morska, dostaje listy od dziecka. Emocjonalna, wzruszająca, bardzo dosłowna. O życiu, umieraniu, przemijaniu. Moim zdaniem 5+.

Żegnaj Panie Muffinie
Żegnaj Panie Muffinie
Żegnaj Panie Muffinie
Żegnaj Panie Muffinie

3. Mój dziadek był drzewem czereśniowym

Książka pisana oczami dziecka, o emocjach, o reakcji rodziców, o tym jak dziecko nie rozumie „poszła do nieba” czy „pojechała w daleką podróż”. Raczej dosłowna, choć bardzo życiowa. Wiek 7+. Bardzo trudno ją kupić, ale zerknijcie w bibliotece.

Mój dziadek był drzewem czereśniowym
Mój dziadek był drzewem czereśniowym

4. Kiedy kiedyś, czyli Kasia, Panjan i Pangór

Ta książka jest na mojej liście do wypożyczenia, zatem mogę tylko napisać, że wiążę z nią duże nadzieje. Jest o dziewczynce, starszym panu (Panjan) i panu z góry, który zabierze kiedyś pana Jana w podróż. Wiek 4+.

Kiedy kiedyś, czyli Kasia, Panjan i Pangór
Kiedy kiedyś, czyli Kasia, Panjan i Pangór

5. Ogród. Dobra opowieść na wielki smutek

To książka dla dzieci, które straciło jedno z rodziców. Bohaterka nie interesuje się tym co jest za płotem, ma swój ogród „a przede wszystkim w ogrodzie był tatuś…”, dopóki nie zdarza się tak, że nie wraca jedno z rodziców. Wiek 7+.

Ogród
Ogród

6. Jesień liścia Jasia, Leo Buscaglia

Prosta opowieść o życiu i śmierci. O jesieni życia, o tym czemu jesteśmy różni, bohaterami są liście na drzewie. „Rano nadleciał wiatr i zerwał Jasia z gałęzi. To wcale nie bolało, Jaś popłynął w dół cichutko…”. Wiek 5+. Kupisz tutaj, 16 zł

Jesień liścia Jasia
Jesień liścia Jasia

Mam nadzieję, że temat będzie dl Ciebie pomocny. Jeśli masz książki, które warto dopisać do tej listy to podziel się nimi.

Komentarze:

Dzieci tematem śmierci jako takim (świadomie) zaczynają się interesować w 6-7 roku życia. Uważam że zbyt wczesne ZAGŁĘBIANIE się w te tematy jest nieodpowiednie dla za małych dzieci. Ale to tylko moje zdanie. można się nie zgodzić ;)

Ale zapytam : Jak wyglądają Twoje rozmowy na ten tematy z maluchami? Czy same pytają czy uprzedziłaś ich pytania sama?

Paulina

29.10.2016 09:59

Tak masz rację, stąd większość książek jest dla dzieci minimum 5+. Tak naprawdę jedynie w pogoni za życiem jest wg mnie książką dla młodszych dzieci, gdzie można opowiedzieć, że coś przemija, że warto cieszyć się życiem. I my jesteśmy na tym etapie, ale znam wiele dzieci, które ma różną sytuację i dla których niestety tego typu tematy są ważne znacznie wcześniej.

Moje dziecko ma 5lat za chwile,3tyg temu nagle i niespodziewanie zmarla babcia moja z ktora byl bardzo zzyty. Wie wszystko,wytlumaxzylam mu co i jak ,duzo pyta ,rozumie. Zadaje bardzo trudne pytania ale staram sie odpowiadac zgodnie z prawda. Wie,co jej sie stalo,wie ze umarla,zostala pochowana w trumnie,wie o duszy ktora jest w niebie a ciele w ziemi,wie jak gleboko,i milion innych rzeczy,teskni ale rozumie. Nam wydaje sie,ze dziecko jest za male i wydaje sie nam,ze jeszcze czas na takie tematy ale to nie prawda. Jesli pyta to nalezy odpowiadac.
Z tym, ze ja juz wczesniej mu mowilam o przemijaniu jak byl mlodszy sporo.

U nas miesiąc temu zmarł mój teść – dziadek moich córek (2,5 i 4 lata). Dziewczynki już jakiś czas temu pytały kiedy wyzdrowieje… A jak odszedł, po kilku dniach powiedziałam im co się stało. Młodsza przyjęła to jak wiadomość o prozaicznych rzeczach ale wspomina często dziadka i mówi o nim, starsza zapytała czy dziadka bolało i pytała o różne szczegóły typu pogrzeb.. Bardzo szczerze np: znalazła książkę i okulary dziadka i zapytała babcię czemu nie zakopała tych rzeczy razem z dziadkiem w ziemi.. :/
Śmierć to naturalna kolej rzeczy i czasami trzeba te tematy poruszyć wcześniej niż byśmy chcieli.
To w jaki sposób będziemy rozmawiać zależy przede wszystkim od naszej duchowości i wiary lub niewiary w życie po życiu…

Wolf Erlbruch „Gęś, śmierć i tulipan”
Nakład wyczerpany, ale może w bibliotece uda się znaleźć…

Moje dzieci (mlodsze przedszkolaki) wiedzą ze zmarli idą do nieba mieszkac z Jezusem i tam na nas czekają

Mój synek zainterseowal się tym tematem jak miał 3 lata, więc nie tylko dla 5+….

Mówiąc o 1.listopada warto pamiętać, że nie jest to Święto Wszystkich Zmarłych, ale UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH. Jest to istotne o tyle, że tego dnia wspominamy wszystkich, którzy osiągnęli świętość i znajdują się w tej chwili w Niebie. To jest dobry punkt wyjścia do rozmowy o śmierci.
My tłumaczymy dzieciom, od kiedy są w stanie cokolwiek zrozumieć, że życie tu na ziemi jest tylko tymczasowe, to jakby przedsionek do prawdziwego, wiecznego życia, którym będziemy cieszyli się w Niebie. Każdy kiedyś umrze i nie należy się tego bać, przedstawiać jako coś najgorszego, co może nam się przydarzyć. Dla nas najgorsze, co może nas spotkać, to śmierć wieczna, czyli sytuacja, w której nie trafilibyśmy do Ojca w Niebie. Dzieci to doskonale rozumieją, pod warunkiem, że sami rodzice w to wierzą.

Moj
Maz zginął w wypadku spowodowanym przez innego kierowcę kiedy jedna z moich córek miała 4 lata i 9 miesiący a druga 9 mięsiecy
Przydajaby sie wtedy ten wpis
Mimo
Ze minęło ” juz ” rok i 5 miesięcy na pewno kupie ” Ogród ”
Temat cały czas powraca , co jest naturalne .
To co moge napisać od siebie ( po konstytucji z psychologiem dziecięcym )
Dziecku zawsze trzeba mowić prawdę , oczyście dostosowana do wieku
I zrobić to jak najszybciej ( dziecko i tak wie , ze coś ” sie stało ” a brak wiedzy co potęguje lek )
Pozdrawiam z jesiennego Krakowa

Kilka dni temu zmarła moja ukochana babcia :( Rozmawiałam o tym z moim 3-letnim synkiem, bo też uważam że z dzieckiem trzeba mówić szczerze o wszystkim. Zastanawiałam się nad jakąś adekwatną lekturą, żeby jeszcze lepiej móc dziecku wytłumaczyć, co się właściwie stało. Dziękuję Ci Paulino, ten post bardzo mi w tym pomoże.

Ta książeczka w pogoni za życiem wydaje się bardzo fajna – zamawiam dla chrześnicy. Jakby ktoś jeszcze chciał to znalazłam ją w mojej ulubionej księgarni odrobinę taniej:)
http://bonito.pl/k-490159-w-pogoni-za-zyciem – pozdrawiam!

Dodaj komentarz: