Kosmetyki, których nie użyłam

Kosmetyki, których nie użyłam

Zdarzyło Wam się, że kupiliście coś, jakiś kosmetyk, który nigdy nie został użyty? Takie nie całkiem trafione zakupy? Mi tak i jestem ciekawa, jakie nieudane zakupy Wy macie za sobą?

Przyznam, że teraz mam wrażenie, że robię bardziej przemyślane zakupy kosmetyczne, ale nadal zdarza mi się pokusić na coś co w efekcie leży w mojej toaletce i najwyżej… jest ozdobą :)

Kilka lat temu znacznie częściej kupowałam kosmetyki nietrafione np. pudry błyszczące, które osobiście bardzo mi się podobają, ale sama nie mam ich za bardzo kiedy użyć, bo żadna okazja nie wydaje mi się odpowiednia. A może mi podpowiecie, kiedy taki puder błyszczący można wykorzystać poza jakąś szaloną imprezką… na które raczej nie chodzę :)

Czekam też na Wasze komentarze, napiszcie jakie kosmetyki kupiliście i nigdy ich nie użyliście? Kolorowe cienie a może balsam lub puder? :)

Kilka moich nieudanych zakupów
Kilka moich nieudanych zakupów
Kosmetyki - puszek w tygrysa, przyznaję skusił mnie wygląd :)
Kosmetyki - puszek w tygrysa, przyznaję skusił mnie wygląd :)
Kosmetyki - puszek w tygrysa, który... leży
Kosmetyki - puszek w tygrysa, który... leży

Komentarze:

  • michał ławniczak
  • Odpowiedz

zmieniłaś muzykę już na stałe ????

  • michał ławniczak
  • Odpowiedz

zmieniłaś muzykę już na stałe ????

  • michał ławniczak
  • Odpowiedz

zmieniłaś muzykę już na stałe ????

Ja mialam 3podklady, ktorych nigdy nie uzywalam ;)

moze chcesz sie wymienic ?:D

Mam wrażenie, że się pieścisz a przynajmniej tak mówisz.

u mnie jest tylko podkład mineralny z lily lolo i korektor z bourjois i flormar. Oczywiście znalazłam też bronzer rimmel który używam raz na ruski rok i róż sleek.

Ten śmiech to jeden z cech osobowości autorki, nie rozumiem, dlaczego miałaby go zmieniać. Wg mnie nie przeszkadza w odbiorze filmiku.

Wiele kosmetykow ma tak sliczne opakowania, ze kusza wlasnie nimi! Sila marketingowa to packaging :)

U mnie nieuzyty jest zolty i „smerfowy” lakier do paznokci, myslalam o lecie, ale kompletnie mi nie pasuja

dlaczego od razu sztuczna… moim zdaniem to jest właśnie naturalny odruch domowejTV

żel znieczulający do depilacji, użyty raz, zero skuteczności, [na szczęście dostałam go]

  • Katarzyna Sobieraj
  • Odpowiedz

takimi kosmetykami wymieniamy się z siostrą :)

ale fakt faktem, dla mnie takie ciągłe jak ktoś ujął „infantylne” śmianie się niemal ze wszystkiego to też najważniejszy powód który zniechęca mnie do oglądania filmów domowatv..Choć nie mogę oczekiwać zmiany bo faktycznie to jest natura człowieka a nie udawana sztuczność, więc nie zamierzam hejtować.Drażni mnie forma a nie treść wypowiedzi, więc pozostaje mi zaakceptować ten sposób mówienia albo odsubskrybować kanał…

Te wszystkie błyszczące pudry przypomniały mi o balsamie do ciała ze srebrnymi drobinkami, który przeleżał u mnie na półce parę lat; bardzo się zdziwiłam, jak znalazłam go podczas porządków. Co prawda dostałam go kiedyś w prezencie, ale o ile dobrze pamiętam, to użyłam go może raz.

Oprócz tego takim kosmetykiem aktualnie jest oliwka do ciała dla dzieci z Johnson’s Baby – kupiłam ją z myślą o łagodzeniu podrażnień (np. po depilacji) i nawilżeniu moich przeokropnie suchych nóg – niestety, okazało się, że parafina w składzie kosmetyków bardzo źle działa na moją skórę. Teraz oliwka stoi na półce i czeka, aż (być może) zużyję ją na mniej delikatne partie skóry. ;)

U mnie to zazwyczaj balsam do ciala, mam ich kilka i nigdy nie moge ich zużyć :/

muzykę mamy nową skomponowaną, będzie na zmianę :)

No to czas na rozdanie;)

Ja przed latem kupiłam balsam brązujacy Lirene z myśla o tym że będę konsekwentnie się nim smarować żeby podkreślać opaleniznę – oczywiście minęło lato i balsam jak leżał na półce tak leży nieotwarty ani razu – jakoś nie chciało mi się go uzywać i nadal mi się nie chce. Swojego czasu kupywałam dużo perfum z oriflame ale wszystkie trafiały do innych łapek bo zanim wykorzystałam jeden juz chciałam mieć następny – na szczęście to było kiedyś…:)

podziel sie tymi rzecami jak nie uzywasz

Jeśli chodzi o kosmetyki to większość z nich to zdecydowanie przemyślany wybór,jednak podobnie zdarza mi się od czasu do czasu kupić jakiś „niewypał” lub kosmetyk,który używam tak żadko,że…po prostu kończy się później termin przydatności i laduje w koszu.Najczęściej są to kosmetyki,które kupiłam zachęcona pozytywną opinią koleżanki lub opiniami na forum.Zdarza się również,że są kupione w „zastępstwie” moich ulubionych i wypróbowanych,ale wtedy wolę się przemęczyć trochę i jak najszybciej zdobyć ten wypróbowany :).

Ostatnio np. kupiłam pastę Colgate Sensitive Pro Relief,bardzo zachęcona opisem i tym,że jest przeznaczona specjalnie do wrażliwych zębów.Mam generalnie problem z krwawiącymi dziąsałami (nie jest to wina zbyt twardej szczoteczki,ani braku witamin),po prostu bardziej „agresywna” pasta działa niezwykle niekorzystnie na moje zęby i przede wszystkim dziąsła…Pasta okazała się totalnym niewypałem,który zamiast pomóc pogorszył sytuację dziąseł i krew po wypluciu pasty pojawiała się za każdym razem.Obecnie używam też pasty Colgate,ale Pro Gum Health i jest rewelacyjna :)!

Oprócz tego kupiłam w tamtym roku Serum Szybki Efekt „Push-ip” do biustu Miraculum,efektów brak chociaż smarowałam się nim regularnie,chociaż rzeczywiście skóra stała się bardziej gładka i taka delikatna,jednak obietnice na opakowaniu nie spełnione w ogóle…A teraz stoi na półce i zajmuje miejsce…Jeszcze kilka przykładów bym na pewno znalazała ;)

* przepraszam za pomyłę w nazwie,chodziło oczywiście o „Push-up”.Eh…literówka :D

no i cóż z tego? odbiór jest wspaniały, autorka ciepła, mówi wyraźnie i ciekawie, filmiki nie są wyreżyserowane, tylko szczere i … domowe ;) to juz cecha, którą albo się kocha i ogląda, albo nie ogląda, bo się nie lubi ;)

Kosmetyk, który od czasu do czasu kupię i nigdy lub prawie nigdy nie używam to … kredka do oczu. Nie umiem i nie jestem w stanie sobie zrobić kresek:D Moje oko się przed tym broni i po prostu ani ja ani nikt inny nie potrafi dokonać tej trudnej sztuki, a jeśli już to po wieeeeelkim wysiłku. Może ze 3-4 razy w życiu miałam pomalowane oko kredką.

co ty masz z tymi puszkami :D szalona :D

Paulino, co to jest to zielone i czarne do oczu? Kol ?

LOL! Masz zdecydowanie za dużo kasy:P. Powinnaś teraz w kolejnym filmie podliczyć ile kasy wywaliłaś w błoto:D. Trzeba było to komuś oddać/ sprzedać/ jakoś wtórnie wykorzystać:P…. a później zrobić filmik o kosmetykowym „recyklingu”:). Na usprawiedliwienie dodam, że Myślę, że nie tylko Ty masz taki problem;).

A mnie właśnie śmiech Pauliny się podoba – widać że jest naturalny i że jakbyśmy się z nią umówiły na kawę to dokładnie tak samo by się zachowywała. Zobaczcie sobie „pozytywną kuchnię’ czy jeszcze lepszy przykład: „sprytną dorotę” i porównajcie. Nie zawsze się zgadzam z Pauliną, ale zawsze cenię ją za prawdziwość, naturalność i autentyczność. Nie czyta z kartki i nie uczy się na pamięć tego co ma powiedzieć i jest wiarygodna w tym co przekazuje.

MsMainaya na szczeście/nieszczęście to zbierane przez dłuższy czas, raczej przeraża mnie, że to chomikowałam :) ale zdecydowanie recykling kosmetyczny to byłoby TO. Tylko właśnie nie wiem, czy jak taki puder, w sumie nie otwarty, może się popsuć (jak nie ma daty tylko 12 mc od otwarcia)? Muszę się kogoś w tym poradzić, może da się coś uratować :D

  • NieMamPomyslu NaNick
  • Odpowiedz

Kochana ja też mam słabość do puszków :D Nic się nie martw, także posiadam „zapasy” kosmetyków i wciąż wierzę, że kiedyś może je zużyję ;) Część (nowych) oddałam, a część zostawiłam ;-)

i co ma wynikać z tego filmiku? ?????? nie wiem czy miało to być zabawne
czy może interesujące ale z pewnością nie wyszło :-(

:) fajny filmik

Dodaj komentarz: