Kosmetyki do makijażu

, komentarze: 112

Kosmetyki do makijażu

Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do makijażu? Przyznam, że ja nie mam ich wiele, tym bardziej, że w okresie letnim prawie w ogóle się nie maluję, bo cera wtedy jest taka naturalnie promienna i lekko muśnięta słońcem. Lubię jednak podkreślać swoje oczy i zawsze mam przy sobie jakąś pomadkę do ust. Bez reszty kosmetyków do makijażu mogę się obyć. A jak jest u Was?

Przyznaję, że swój codzienny makijaż wykonuję często w biegu, uprzedzając pytania, jak najbardziej zdarza mi się wychodzić z domu bez malowania ;-) Osobiście bardziej lubię naturalność, choć nie ukrywam, że uwielbiam podkreślać swoje oczy. A, jak to jest u Was? Wychodzicie z domu bez makijażu, czy nawet wyskakując do sklepu za rogiem robicie sobie pełen make up?

Lubię podkreślać oczy, stąd najważniejszym moim makijażowym kosmetykiem jest eyliner oraz tusz do rzęs. Muszę też mieć pod ręką pomadkę do ust. Bez reszty jestem w stanie przeżyć :) A jakie są Wasze najważniejsze kosmetyki do makijażu?

Moje kosmetyki do makijażu

  • Eyliner Inglot w pisaku (w pisaku, moim zdaniem genialny)
  • Tusz do rzęs Max Factor 2000 Calorie (mój faworyt, ale wciąż szukam ideału, chętnie poznam Wasze typy)
  • Pomadka do ust Chap Stick
  • Pędzle do makijażu WeMa (kupione kilka lat temu na Widok 10 w W-wie, są z naturalnego włosia i mam je cały czas)
  • Cienie do oczu, Inglot
  • Kredka do oczu Maybelline (mój „ogryzek”, ale jest bardzo miękka za co ją lubię)
  • Róż do policzków Inglot 84
  • Puder Inglot 15
  • Podkład Maybelline Affinitone 03Light Sandebeige (fajny, bo nie robi maski, łatwo się rozprowadza, dość płynny, ale z moich dotychczasowych ten jest jednym z lepszych)
  • błyszczyk Miss Sporty 205 (zapomniałam o nim, ale lubię go za kolor, zapach i to, że nie lepi się prawie w ogóle, ale wciąż szukam jeszcze lepszego)

Powiem Wam szczerze, że chyba więcej malowałam się mając lat osiemnaście niż teraz :) A jak to jest u Was? Napiszcie jakie kosmetyki sobie cenicie, które polecacie (chętnie potem przetestuję) i bez których nie wyobrażacie sobie makijażu? ♥

PS: i fragmenty Waszych komentarzy (uwielbiam wszystkie!♥):

Monika: Ja zamiast eyelinera używam kohl. Na początku miałam problem z nakładaniem tego teraz zrobienie kreski tym zajmuje mi sekunde trzyma cały dzień raz nawet nie zmyłam i rano miałam nienaruszony :P Podkład używam true match loreala dla mnie idealny.[…]

Kasiula: Osobiś­cie nie lubię się malować jakoś nigdy do tego nie przywiązywałam dużej wagi, bo lubię kiedy jestem naturalna i na twarzy i w życiu. Od czasu do czasu używam kredki do podkreślenia oczu, bo to taki prosty zabieg :) codziennym kosmetykiem jest kram bambino na twarz którym smarujemy się z Córką ona mnie ja ją :) […]

Moje kosmetyki do makijażu
Moje kosmetyki do makijażu

Komentarze:

Uwielbiam kosmetyki Inglota :) Też używam z tej firmy eyelinera i cieni, a od niedawna jeszcze podkładu. Za to mój ulubiony tusz Maybelline, The Falsies Volum` Express Mascara od bardzo dawna :)

Blisko wyskoczę bez makijażu, czasem gdzieś dalej, chociaż najlepiej czuję się z kreską i wymalowanymi rzęsami :)

A ja się tak po męsku zapytam… Eyeliner i kredka do oczu to nie to samo??

Paulina

10.01.2013 12:08

Nie :D eyliner ma zazwyczaj postać płynną, dłużej trzyma się namalowana kreska, maluje się nim na górnej powiece, można to samo zrobić kredką, ale kredka jest delikatniejsza. Mówiąc prosto to jak flamaster/farby kontra kredka :D też rysuje, ale inaczej :)

looqash.

10.01.2013 12:33

Uhuhu, cenna wiedza :)

Ja zamiast eyelinera używam kohl. Na początku miałam problem z nakładaniem tego teraz zrobienie kreski tym zajmuje mi sekunde trzyma cały dzień raz nawet nie zmyłam i rano miałam nienaruszony :P Podkład używam true match loreala dla mnie idealny. Z tuszem mam problem bo rzęs prawie nie mam narazie używam loreala million lashes i jest ok ale chyba przetestuje ten Max Factor 2000 Calorie. Do tego korektor z avonu nie wyobrażam sobie bez niego życia :)

Paulina

10.01.2013 12:30

Monika kohl używałam, ale jako, że często robię coś w pośpiechu to częściej wszystko było czarne wkoło a nie oczy :D a ten proszek naprawdę świetnie mocny jest, więc zanim domyłam to była czarna katastrofa :)
Podkład, o którym mówisz jest mocno kryjący czy delikatny?

Monika

10.01.2013 12:39

też tak miałam na początku całe oczy czarne i policzki :) ale to kwestia wprawy mój make up teraz trwa max 5 min :) Ja za to nie potrafię używać eyelinera :) co do podkładu to kryje dobrze ale nie mam efektu maski. Ten podkład co Ty używasz też używałam i fajnie matował ale niestety po kilku dniach miałam skórę wysuszoną.

Paulina

10.01.2013 12:56

Monika u mnie to nawet nie to że policzki, raczej otoczenie :) bo potrąciłam czasem pojemniczek, albo za dużo nabrałam na pędzelek i gadałam zamiast się skupić :) ale jak widać, każda z nas ma swoje przywyczajenia, swoją drogą muszę chyba kiedyś zrobić filmik o różnych kreskach, eylinerach itd.
A podkład w takim razie przetestuję, ten mi sie wysusza na szczęście, ale jeśli masz z nim porównanie to zerknę i ja, dzięki :D

Monika

10.01.2013 13:07

a może Ty masz porównanie tuszy loreala million lashes i tego Max Factor 2000 Calorie? Tusz loreala to jedyny po którym widać że mam rzęsy ale nadal szukam lepszego :) Max Factor nie używałam nigdy

Od dłuższego czasu używam tusz do rzęs Maybelline, Colossal Volum’ Express jak dla mnie niezastąpiony. Starcza naprawdę na długi czas. Gdy się już kończy, dolewam kilka kropel toniku, żeby nie sklejał rzęs :)
Co do podkładu to szukałam bardzo długo, ponieważ mam jasną cerę.
Najpierw nakładam krem SORAYA Nawilżanie&Dotlenianie – Ultranawilżający krem przeciwzmarszczkowy na dzień, dość rzadki (typowa Nivea niebieska jak dla mnie jest zbyt gęsta) a następnie GARNIER BB KREM CERA JASNA.
Twarz wygląda zdrowo bez efektu maski ;))

To ja się podzielę taką ciekawostką – w drogeriach Natura (np. Metro Centrum na antresoli) można kupić tusz do rzęs marki SENSIQUE, który jest według mnie najlepszym tuszem z jakim miałam kiedykolwiekbdo czynienia. Kosztuje… 5,99zł ale polecam, szczególnie „wydłużający”.

Paulina

10.01.2013 17:47

Karolina swoją drogą wieki nie byłam w tej drogerii! :) zajdę jak już dotrę do centrum :) a ten tusz nie kruszy się?

Karolina

10.01.2013 23:24

nie kruszy, w ogóle wg mnie daje super naturalny efekt czyli rzęsy są czarne, wydłużone i nie posklejane, a że to kosmetyk za grosze to można bez ryzyka wypróbować :)

Osobiś­cie nie lubię się malować jakoś nigdy do tego nie przywiązywałam dużej wagi, bo lubię kiedy jestem naturalna i na twarzy i w życiu. Od czasu do czasu używam kredki do podkreślenia oczu, bo to taki prosty zabieg :) codziennym kosmetykiem jest kram bambino na twarz którym smarujemy się z Córką ona mnie ja ją :) W sumie to cieszę się, że tak podchodzę do tego, bo przecież dla Kobiety która robi sobie mocny makijaż i nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez niego, a już jak zapomni zapakować jakiegoś różu to naprawdę musi być duuuuuuuuuży problem. Miłego dnia Domownicy :)

Ania

10.01.2013 16:16

Potwierdzam ochronny krem Bambino jest bardzo uniwersalny i wydajny:) przeznaczony chyba głównie dla dzieci ale świetnie sprawdza się jako krem dla trochę starszych osób :D można stosować zarówno na twarz, jak i inne cześci ciała. Świetnie nawilża, łagodzi podrażnienia. Używam go głównie na noc ponieważ jest dość gęsty i długo się wchłania, ale z drugiej strony stosowany rano chroni skóre przed mrozem, więc jest idealnym kremem na zimę dla całej rodziny :)

Paulina

10.01.2013 17:04

Ania i przez Was pójdę i kupię to bambino :) do tej pory używałam nivei tej klasycznej :D

kwiatuszek2104

10.01.2013 20:10

To ja się dołączam, bo odkąd odkryłam krem bambino już nigdy nie wrócę do niebieskiej nivea. Krem jest świetny! A skoro jest polecany dla małych dzieci do ich wrażliwej pupy (opis na odwrocie opakowania), to do wrażliwej skóry twarzy i nie tylko również! Używam go bardzo często, jest bardziej tłusty od nivea, ale ma ładniejszy zapach, nie jest taki mocny i charakterystyczny jak przy nivea. Jak zaczęłam używać, to mój chłopak nawet zaczął mi go podbierać i teraz muszę kupować więcej :) Mam go w torebce, w pracy i w łazience obok lustra. Chłopak używa po goleniu, nic innego mu nie pomaga!! Ja używam go poza tradycyjnym zastosowaniem, do zmywania makijażu, bo wszelkie płyny i mleczka zawsze mnie pieką :( Ostatnio też na jakimś blogu kosmetycznym dowiedziałam się że taki krem czy to nivea czy bambino świetnie nadaje się na otarcia od butów – nie sprawdzałam, ale może jak ktoś ma z tym problem (zwłaszcza latem czy wiosną) to może spróbować i dać znać czy działa :) Kończę moje bambinowe wtrącenie :) :) Co do filmiku bardzo mi się podobał, później coś jeszcze napiszę

Paulina

10.01.2013 21:24

Kwiatuszek idę szukać bambino zatem :D co do kremu na otarcia to ja stsowałam tłuste smarując… buty w tym miejscu :) działa cuda! więc polecam :)
Ale fajnie się czyta te Wasze długie komentarze! :)

kasiula

10.01.2013 20:57

kwiatuszek faktycznie kremem smaruje budy w zimę, nie wiem ile w tym prawdy i czy to dzięki bambino ale nie pękają może działa tak samo jak na skóre człowieka w czasie mrozów bo nie używam past do butów a jak już to tylko kiwi taka zwyczajną, bo te w tubach są chyba nie zdrowe dla butów, bo mają za dużo wody no przynajmniej ja to zauważyłam. troszeczkę kremu biorę na ściereczkę albo watę i wcieram delikatnie w kozaki czy co tam nosicie zimową porą :)

kwiatuszek2104

15.01.2013 20:40

Ale co że buty kremem bambino, moje skórzane kozaczki mam posmarować? Jakoś bym się bała, ale ostatnio jak byłam u szewca z butami, to pytałam się inną sprawę o sól na skórzanych butach, bo jedne sobie zniszczyłam o nie czyściłam ich regularnie i jak tylko sól się pojawiła i mi wyblakły i nieładne od soli się zrobiły :( Także szewc poradził mi aby buty na których wyjdzie sól przetrzeć roztworem 1:1 octu i wody, jeszcze nie stosowałam… A żeby zabezpieczyć buty przed ewentualnym „zasoleniem” butów, to przed wyjściem na śnieg, trzeba buty posmarować grubszą warstwą bezbarwnego tłuszczu do skór gładkich (licowych). Na jednych butach – kozaczorach w kolorze beżowym stosuje i jeszcze sól mi nie wyszła. Nie wiem tylko czy to efekt tego tłuszczu, czy też dobrego stąpania po śniegu hihi ;)

Paulina

15.01.2013 22:24

Kwiatuszek ja tak robię :D ale przy butach typu pantofle, smaruję odrobiną kremu to miejsce gdzie but potrafi obetrzeć pięte (wiesz o co chodzi?) nie całe czy coś, tylko ten fragment i wtedy buty mnie już nie obcierają :)
Całych butów jak Kasiula nie smarowałam jeszcze, ale w sumie chyba nic gorszego niż sól je nie spotka :D więc może sprawdzę albo właśnie nabędę ten tłuszcz, o którym mówisz. Sól na czarnych butach wygląda paskudnie!

kwiatuszek2104

16.01.2013 10:09

No ja właśnie też wolę tłuszcz do skóry, bo krem jest biały i obawiałabym się, że buty już nie będą się ładnie błyszczeć … Krem na otarcia na pewno przyda mi się na wiosnę do balerin, bo zawsze mnie gdzieś obetrze… Co do tłuszczu ja mam bezbarwny i kupiłam go za 8 zł w CCC i jestem zadowolona, także polecam: http://www.elbis.pl/zdprod/pc15a.jpg

ja używam podkładu max factora lasting performance, od chyba 7 czy 8 lat i jest super. jedna tubka starcza mi na ok rok i wcale nie wysycha. tusze różne niestety nie spotkałam takiego, którym bym się zachwyciła

Ale fajna ta Wasza Domowa.tv ;-)
Dostarczacie mi dużo uśmiechu jak i wiedzy! Sama prowadzę bloga kulinarnego, często inspiruję się kotlet.tv za co również, tutaj dziękuję!
Podobnie jak Ty Paulinko, skończyłam szkołę wizażu (na Żoliborzu, Studio Sztuki, powiedz w jakiej Ty się uczyłaś i czy zajmujesz się make-up’em zawodowo?)
Jeśli chodzi o kosmetyki, to również wałkuję Inglota, za to chciałabym polecić Tobie podkłady Estee Lauder Double Wear- nie należą do tanich ale absolutnie warte są swojej ceny i starczają na bardzo długo.
Tusz do rzęs niedawno odnalazłam swój ulubiony- również na półkach Estee Lauder- polecam Ci tusz Sumptuous-masz podobną budowę oka do mojego, szczoteczka jest mniejsza niż w każdym innym tuszu, nie brudzi powiek ani kącików oczu przy nakładaniu kosmetyku.
( http://image.ceneo.pl/data/products/14215043/i-estee-lauder-sumptuous-extreme-mascara-wydluzajacy-i-pogrubiajacy-tusz-do-rzes.jpg )
Pozdrawiam Was baardzo ciepło! ;-)

Paulina

10.01.2013 17:50

Luiza dziękuję za miłe słowa :) ja kończyłam wiele lat temu, to było jakieś studium, bo robiłam to jednocześnie studiując, niedaleko politechniki muszę sprawdzić dokładną nazwę bo nie pamiętam. Nie zajmuje się zawodowo, gdzieś tam myślałam kiedyś o tym, ale to jednak nie mój temat, więc wiedza została mi po prostu co sobie bardzo cenię :)
A Ty masz jakieś plany wizażowe?
Zerknę na ten tusz, dziękuję!

Katarzyna z Facebooka

10.01.2013 13:07 Odpowiedz

przede wszystkim lekki podkład, róż, tusz do rzęs i błyszczyk – to taka podstawa, na większe wyjścia jeszcze np. dobre cienie itp :))

Ja już od jakiegoś czasu używam pogrubiającego tuszu do rzęs Rimmel – Scandaleyes Extreme Black Mascara i jestem z niego bardzo zadowolona, jak dotąd to najlepszy tusz jaki miałam od jakichś 10 lat. Ma dość dużą szczoteczkę, ale łatwo się do niej przyzwyczaić. Jeżeli chodzi o balsam do ust to moim numerem jeden jest Tender Care firmy Oriflame.

U mnie tusz nr 1 to również Max Factor 2000 Calorie ale ten z zakręconą szczoteczką. (jest oznaczany jako curved brush) ^^

Ja nie używam eyelinera, ponieważ bardzo źle wyglądają moje oczy (może dlatego, że jestem blondynką o niebieskich oczach….). Podkreślam oczy jedynie na dolnej powiece, potem cienie (różnych firm) – uwielbiam odcienie raczej perłowych szarości. Jestem zadowolona z tuszu „Miss Sporty”, ponieważ szczoteczka jest cienka i doskonale podkręca rzęsy (używam od kilku lat). Jeśli chodzi o podkład to raczej stosuję tzw. „mus” tylko nie pamiętam jakiej firmy (może też „Miss Sporty”) jestem bardzo z niego zadowolona, bo właśnie nie zostawia smug i twarz nie wygląda jak „maska”. Bardzo lubię obserwować makijaż innych kobiet, ale baaaardzo podobają mi się Twoje, zresztą kiedyś na „Kotlecie” napisałam Ci o tym. Zawsze podziwiam je kiedy tylko oglądam filmy z Tobą w roli głównej.

Paulina

10.01.2013 17:44

Magdalena a próbowałaś eyliner np. brązowy? :) jak jesteś zadowolona z podkładu to napisz w wolnej chwili, ja tutaj sobie notuję Wasze typy może coś mi potem fajnego z tego wyjdzie :D
Dziękuję za miłe słowa odnośnie makijażu, jest wbrew pozorom dość prosty, ale dobrze się w nim czuję :)

Chyba muszę wypróbować ten tusz max Factor 2000 Calorie skoro tak wszystkie polecacie :) Używam w tym momencie tuszu z avonu spectra lash ale że lubię mieć ładnie wydłużone rzęsy to idealnego ciągle szukam czy ten z Max Factor ładnie wydłuża rzęsy ? Cienie Inglota są debeściarskie kiedyś kupowałam z Avonu ale jak spróbowałam tych z Inglota nie chcę żadnych innych swego czasu w Inglocie mieli promocje że powyżej kwoty 50 zł chyba zrobisz zakupy to dostawało się kupon na malowanie paznokci za 1 zł super sprawa ale niestety już z tego zrezygnowali :( Dziewczyny które tam pracowały robiły super wzorki

Paulina

10.01.2013 17:19

Kasia Max Factor ładnie wydłuża rzęsy i je trochę pogrubia, długo trzyma i się nie kruszy, na szczotce jest zawsze odpowiednia ilość, mi to pasuje. Może uda mi się to zrobie jakieś foto przed i po :D

Kasia

10.01.2013 19:07

ok dzięki wielkie za info :) napewno go wypróbuje przy zakupie kolejnego tuszu :)

Magdalena

10.01.2013 19:21

Paula, ja właśnie stosuję ten tzw. „mus” – on się doskonale sprawdza jako podkład i nie potrzeba następnie używać pudru, bo ten „mus ” daje właśnie taki efekt, jakby był nałożony także puder (sypki, czy w kamieniu – obojętne). Kupiłam go w „Rossmanie” – jest w dość dużym słoiczku więc wystarczy na długo.
A i najważniejsze: nie wysusza skóry.

U mnie to wygląda tak:
Z podkładów dawno zrezygnowałam, ponieważ mam jasną cerę i nie chce mi się męczyć z szukaniem koloru.
Czasem używam pudru w kamieniu i nakładam go pędzlem.
Prawie nie wychodzę z domu bez wytuszowanych rzęs.
Używam przynajmniej dwóch cieni – jasny bardziej w kąciku oka, ciemny na zewnątrz.
Jak jeszcze pracowałam, to używałam czarnego eyelinera, robiłam bardzo cienką kreskę. Teraz nie chce mi się bawić w zmywanie tego. :P

Nie mam sentymentu do żadnej marki. ;)

Emila Ka

10.01.2013 14:31

Zapomniałam dodać: zdecydowanie mocniej się malowałam w liceum i jeszcze chyba na studiach. Głównie dlatego że eksperymentowałam. ;)

Paulina

10.01.2013 17:18

Emila Ka podoba mi się z tym zmywaniem, fakt :D jeszcze eyliner mi idzie nieźle, ale ten tusz 2000 to zupełnie nie chce zejść, nie nakładam go jakoś dużo, a muszę pucować ile sił :D

Moje must-have to lekki, antybakteryjny podkład, tusz do rzęs i pomadka nawilżająca. Czasem nie mogę się obejść bez korektora (ale nie znalazłam jeszcze idealnego), lubię też róże/brązery. Co do eyelinerów i kredek to kiedyś uwielbiałam, ale teraz raczej stawiam na szybkość makijażu i raczej naturalność, więc ewentualnie kredką podkreślę zewnętrzny kącik oka. Co do maskary polecam Maybelline Collosal Volum’ Cat Eyes – bardzo wydajna, nie skleja rzęs (!), naprawdę głęboka czerń, wydłuża, delikatnie pogrubia i podkręca rzęsy. Pierwszy mój tusz, z którego jestem naprawdę zadowolona.
Ostatnio odkryłam też regenerujące pomadki do ust firmy Lovely (można dostać w każdym Rossmannie) – milion razy lepsze od Nivea, od razu regenerują naskórek, praktycznie po nałożeniu usta są nawilżone i, co najważniejsze, nie czuć takiego łuszczenia, zwłaszcza zimną. Dodatkowy plus – pachną jakby mentolem, dzięki czemu świetnie odblokowują nos podczas kataru ;)

Pamela z Facebooka

10.01.2013 14:47 Odpowiedz

W swoich zasobach kosmetycznych, posiadam jedynie tusz do rzęs i błyszczyki ;). Niestety mam cerę naczynkową i zamiast cieszyć się makijażem, muszę wydawać pieniądze na drogie kremy zapobiegające powstawaniu pajączków :(. Poza tym wiele kosmetyków mnie uczula…Kupiłam raz podkład z Inglota, świetna polska firma, jednak u mnie efekt był tragiczny. Z 2 tyg. walczyłam z uczuleniem. Całe szczęście, że uznali reklamację i ok. 50 zł wróciło do mnie z powrotem :).

Hej, hej:)
Bardzo sympatyczny filmik, widzę że „oko musi byc”:) No właśnie dla mnie: tusz, róż i szmin (jak to rzecze mój Mąż) to mini zestaw dla mnie:) Maxi zestaw powiększa się tylko przy mega ważnych okazjach (dotychczas jednak tylko rozliczne śluby, w tym mój oczywiście ^^) o … podkład.
Oko: kreski na górnej powiece, tusz (brak idealnego, najczęściej jakiś z Avonowej promocji), czasami kolorek i delikatna poswiata pod brwiami koloru takiej biało0prześroczystej mgiełki (kiedyś w H&M kupiłam biały hmmm proszek do malowania oka i działa nawet…:)
Róż: rewelacyjny i długowieczny Bourjois, czasami „kulki” z Avonu (rozświetlające)
Usta: muszą mieć kolor, choć często są suche jak suche pranie;) to pomadka musi być widoczna – zawsze ten sam kolor (taki mauve pink, cos w odcieniu wrzosa – ale nie fiolet!;) ile razy idę po zakup szminki mówiąc tym razem kupię inną, przychodzę do domu, nakładam kolor (oczywiście zawsze kupuję z innej firmy) a tu – ten sam odcień. I cóż pozostaje – wysmarować ten „szmin”:) do końca w nadziei na to, że w końcu zakup będzie inny.

Co do podkładu – jak już muszę go użyć to najchętniej sięgam po taki bezbarwny z Avonu (nie pamiętam nazwy, ale coś z „magic”)

Ależ wyznania…, pozdrawiam.

Paulina

10.01.2013 17:16

Gerda haha tak oko musi być :) a kreski robisz kredką? :) widzę, że też lubisz róż i zapisuję Twój, sprawdzę sobie, kulki z avonu lub oriflame (za skarby teraz nie pamiętam) miło wspominam :D
a co do ust to w sumie powinnam jeszcze napisać o moim błyszczyku, ja lubię błyszczyki, ale lekkie, nie lepiące, Ty widzę bardziej szminki, swoją drogą coś w tym jest, ja długo usiłowałam się uwolnić od jednego koloru błyszczyka, w końcu mi się udało i znalazłam lepszy haha :D

Gerda

10.01.2013 21:09

Tak, kreski robię kredka… koniecznie grafitową i miękką (Miss Sporty bodajże) w kształcie takiego „lejka” nazwijmy to tak; od środka oka równolegle, pod koniec (oczywiście wewn kącika) odcinek się poszerza w kształt lejka;P

Witaj.Bardzo ciekawa strona na którą będę z przyjemnością zaglądać.
Moje ulubione produkty to L’Oreal. Długo poszukiwałam swoich perełek po czym trafiłam właśnie na tą firmę. Wcześniej używałam podkładu Meybelline Affiniton oraz tuszu z tej samej firmy.
Teraz moje niezbędne produkty w kosmetyczce: podkład L’Oreal True Mutch, tusz Million Lashes – idealnie rozdziela rzęsy i podkreśla.Natomiast jeśli chodzi o bronzer to od lat używam z Vipery.
Pozdrawiam serdecznie:)

Paulina

10.01.2013 17:07

Sylwia dzięki, spisuję sobie Wasze typy i przy kolejnych zakupach posprawdzam a jak się tego trochę zbierze to zrobię jakiś test :D a bronzer o którym wspominasz to w kamieniu?

Sylwia

10.01.2013 18:13

tak:) Dokładnie to wielofunkcyjny puder brązujący.Ja używam nr 501.Naprawdę wydajny.Z czystym sumieniem mogę go polecić,ale wiadomo o gustach nie dyskutuje się.

Ja chciałam wrócić do poprzedniego tematu o macierzynstwie.
jestem w 38 tyg, niewiele mi zostało.
wszędzie szukam informacjo na temat żeby ktos opisał swój poród.
jak to wszystko wygląda? kiedy pojechałaś do szpitala? do czego porównujesz tamte bóle? kiedy były najmocniejsze? czy to prawda że teraz można prosić zeby cię nie nacinano? a jeżeli ciebie nacinano czy bolało? naciecie? szycie? później?> czy warto rodzić z mężem? uczucie i reakcja jak zobaczyłaś maluszka?
Proszę żebyś w miarę szybko opisała ten temat, jestem pewna że dużo mam by równiż chciało wiedzieć.

Paulina

10.01.2013 16:23

Ktoś postaram się do weekendu :) ale w skrócie to trudno to z czymś pomylić czy porównać, boli, ale szybko się zapomina :D postaram się o taki film, nie chcę zamęczyć też innych porodowo-ciążowymi :) trzymam kciuki!

Ja nie wyobrażam sobie wyjść gdziekolwiek bez pomadki Carmex, smak truskawkowy – jestem od niej uzależniona, zawsze muszę mieć ją pod ręką :)
A z innych kosmetyków moim minimum jest puder i tusz do rzęs – aktualnie Rimmel extra super lash. Najczęściej jeszcze dochodzi do tego kredka do oczu, błyszczyk, cienie, zimą dodatkowo podkład.

Paulina

10.01.2013 17:05

Ania z carmex ja miałam taką klasyczną, miętową jakby palącą co podobno nawet usta powiększała haha, ta truskawkowa też taka jest? w sensie lekko miętowa czy tylko truskawka?

kwiatuszek2104

10.01.2013 20:31

Ja miałam carmex-y wiśniowy, truskawkowy i zwykły więc trochę tego zjadłam ;-)))) Wszystkie carmex-y mają taki sam skłąd tylko smaki są różne i różne sposoby aplikacji (tubka, pomadka, słoiczek). W składie jest kafora, to przez to wydawało Ci się, że usta Ci sie powiększają. Mnie to przestało pasować, ale czasem leczy jak mam problemy poważniejsze z ustami, więc mam w rezerwie. Nie każdemu pasuje zwłaszcza zimą „chłodny wiatr” na ustach. Trzeba się przyzwyczaić. Ja najczęściej używam pomadki z wiesiołka (do dostania aptece i sklepie zielarskim) no a w tym roku polubiłam i na pewno nie zamienię już nigdy na żadną inną – tissane, ale tą w słoiczku. Poza tym, że świetnie odżywia i leczy usta, to na dodatek jest genialna do pielęgnacji skórek przy paznokciach, z którymi mam spory problem przez mycie naczyń w twardej wodzie. Odkąd używam tissane do moich skórek jest super. Mam ją zawsze przy sobie i korzystam każdej okazji, żeby odżywić moje skórki jak również usta :)

Paulina

10.01.2013 21:22

Kwiatuszek kupiłam z wiesiołka ale zapach jest dla mnie odpychający, jak stare szminki, nie daję rady, ale ja mam oeparol sztyft nie wiem, jak inne ale może zacznę nią skórkę malować bo też mam wielki problem z tym :D carmex nooo właśnie zapomniałam o tej kamforze, za skarby nie mogłam sobie przypomnieć co to było :) czyli ta truskawkowa też ma taki chłodek? no właśnie one fajnie leczą, ale zima i chłodek na ustach to raczej nie dla mnie :D

kwiatuszek2104

10.01.2013 20:33

Z tym rokiem to chodziło mi oczywiście o 2012 :) Jeszcze się nie przyzwyczaiłam że to już 2013 jest ;)

kwiatuszek2104

10.01.2013 23:12

No właśnie, ja właśnie mam tą pomadkę z wiesiołka o której mówisz, tej firmy: http://www.e-commerce.pl/zdjecia/Pielegnacja-okolic-oczu-i-ust/Pomadka-ochronna-OEPAROL-PL-6657-big.jpg Ale nie polecam trzymać w kieszenie, bo kiedyś w czasie mrozu nie mogłam nią posmarować ust i włożyłam do kieszeni spodni dla ogrzania. Niestety pomogło za bardzo i się rozpadła, a raczej rozpłynęła. Ale ta którą masz na filmiku może też spróbuje, skoro ktoś w komentarzu poleca :) Mam też krem do rąk z tej firmy co pomadkę i już mi zapach nie pasuje, ale jest bardzo tłusty, więc na zimę akurat, chociaż dla mnie za bardzo i stosuje małymi warstwami… Przynajmniej na długo starczy ;) Ostatnio jednak widziałam, że zrobili różne smaki-zapachy tej pomadki z wiesiołka, trzeba by to sprawdzić (info tylko dla maniaków pomadek! ;D) A wracając do carmex-u to mi właśnie chłodek przeszkadza!! Zwłaszcza w czasie mrozu, no ale dzięki temu leczy, więc trzeba wybrać co dla nas ważniejsze :) Jakbyś była zainteresowana to tutaj czytałam taką małą historię carmex-u : http://www.rossnet.pl/Artykul/Czemu-Carmex-zawdziecza-swoja-popularnosc,196635 Pozdrawiam :)

Paulina

10.01.2013 23:26

Kwiatuszek ta pomadka z filmiku jest naprawdę ok, ma nienachalny zapach, lekko miętowy (ale są też inne smaki) i ma dobrą konsystencję. Poza tym w domu mam całą serię różnych pomadek, od nivei, bebe, neutrogeny i co tam jeszcze innego i ta wypada b. dobrze. A teraz przy najbliższej okazji przeproszę się z carmexem i zobaczę :D dzięki za link!

kwiatuszek2104

16.01.2013 10:12

Świetny pomysł z tym trzymaniem pomadki w różnych miejscach:) poszukam tej o której mówiłaś, bo teraz jak jest zimno, to będzie jak znalazł :) Dzięki

Dominika z Facebooka

10.01.2013 17:05 Odpowiedz

O tu nie wypowiem się bo w ogóle się nie maluję 8)

Katarzyna masz swój ulubiony błyszczyk?
Pamela uczuleń nie zazdroszczę! :) a tusz do rzęs to widzę, że w wielu „toaletkach” gości a błyszczyk masz ulubiony jakiś?
Dominika i to jest wypowiedź :D nie każdy się maluje, latem ja wcale nie czuję takiej potrzeby :D a powiedz masz jakiś krem ulubiony lub coś w tym stylu? :)

Ja mam tyle kosmetyków, że nie sposób je wszystkie tutaj wypisać :) Popieram poprzednie komentarze i polecam krem Bambino – jest niezastąpiony przy wszelkich podrażnieniach skóry :) Również nie lubię ciężkiego podkładu na twarzy, dlatego sięgam po kremy tonujące i moim ostatnim odkryciem jest nowość Bell – BB Cream ;) A moim ulubionym tuszem jest Wonder Lash Mascara od Oriflame. Wytrzymała na moich rzęsach 15 godzin podróży, w większości pociągiem, więc jest nie do zdarcia :D Bardzo cieszę się, że doczekałam się filmiku o Twoich kosmetykach! :D Mam nadzieję, że będzie ich więcej, bo przez cały czas oglądania kotleta często zastanawiałam się czego używasz, co lubisz i co polecasz :D

Paulina

11.01.2013 00:50

A ten oriflame (widzę, że sie przewija często) to wydłużający czy pogrubiający?

Asia

11.01.2013 08:24

Ona ma dwa rodzaje włosków – krótkie są do pogrubienia rzęs, a długie do rozczesania, wydłużenia i podkręcenia :) Czyli takie 2w1 :)

Wiem, że to kwestia gustu, ale mi obłędnie wręcz odpowiada pomadka Nivea milk&honey, a to pewnie ze względu na to, że używałam jej 8 lat temu, gdy poznałam mojego Męża :))) teraz kupuję ją sobie tylko raz na jakiś czas, żeby zdążyć zatęsknić… Wtedy jak tylko ją powącham, wracają wspaniałe wspomnienia :)

kwiatuszek2104

10.01.2013 20:36

też lubię tą pomadkę, chociaż moją ukochaną była ta brzoskwiniowa :) Niestety ją zlikwidowali a szkoda …

Asia

10.01.2013 23:03

Ja uwielbiam pomadki Nivei, przetestowałam prawie wszystkie. A tą Milk&Honey lubię szczególnie zimą :) Również mam z nimi związane miłe wspomnienia :))

Dominika z Facebooka

10.01.2013 19:10 Odpowiedz

Szczerze mówiąc to szukam głownie kosmetyków delikatnych, bez świństw, parabenów itp Jakoś mało kosmetyczna jestem ;) Teraz używam AA 30+ Eliksir Młodości.
Jednak powoli czuję potrzebę nauczenia się makijażu. Do tej pory tego nie miałam ale odkąd pojawił się maluszek, moja 33 letnia świeżość trochę ucierpiała haha i przydałoby się podkreślić oko na wyjście do ludzi ;)

A ja nie odczuwam, żadnej potrzeby malowania się, i tak jestem ładna ^^ ;-P
Z kosmetyków do malowania się nie mam nic, za to kilka buteleczek naturalnych olejków jak najbardziej: arganowy to podstawa, makadamia z maceratem z arniki (na naczynka), z nasion czarnej porzeczki, z kiełków pszenicy, monoi (te dwa na włosy); i awaryjnie na niedoskonałości: tamanu i z drzewa herbacianego, a i jeszcze mieszanka olejów do OCM. Z gotowych kremów mam oliwkowy z Ziaii, który wcale mi nie idzie, i jakiś mega drogi na łojotokowe zapalenie skóry, mordęga. Wsio ;-D
Hihi :-)

Paulina

10.01.2013 21:35

Tasia grunt to czuć się pięknie! :D brawa

Pamela z Facebooka

10.01.2013 19:52 Odpowiedz

W sumie nie mam ulubionego błyszczyka :). Za każdym razem szukam czegoś nowego. Kiedyś w liceum zawsze kupowałam błyszczyk w Rossmannie czekoladowy, jak się go nałożyło to było czuć delikatne mrowienie, taki niby chłodzący efekt miał dawać ;). Powiem szczerze, że w sumie na większe wyjścia maluję usta lub na uczelnię, później jak już mam wyjść z Narzeczonym tego nie robię zawsze zarzeka, że mam jakieś klejące ohydztwo na ustach :D. Czy Wasi mężczyźni mają podobny stosunek do niektórych kosmetyków ? :). Może mój jest taki dziwny i nie lubi kiedy się maluję i woli mnie w wersji naturalnej :).

Jeżeli chodzi o tusz do rzęs to polecam z firmy Oriflame Beauty Wonder, jest genialny, nie kruszy się, łatwo zmywa, cudownie wydłuża rzęsy, jak dla mnie, to bezkonkurencyjnie numer 1 ;) kosztuje ok. 20 zł :)

Aha, jeszcze się miałam zapytać, czy ten róż z inglota jest z połyskującymi drobinkami, czy matowy? Bo właśnie mi się kończy i chyba się na ten skuszę :)

Paulina

10.01.2013 21:19

Julka zdecydowanie matowy :)

A cienie firmy SLEEK znacie? Moim zdaniem najlepsze na świecie. Śliczne kolory, do tego pieknie nasycone, mocno napigmentowane. U mnie to byla milosc od pierwszego umalowania :)

Zamiast podkladu na lato polecam Olay, krem z podkładem, GENIALNY :) żaden inny tego typu ne może sie z nim równać – oczywiście moim skromnym zdaniem

Tusz do rzęs pogrubiający Maybelline, podkład naturalny L`Oreal ,kiedyś próbowałam opanować eyliner, nie udało się,więc czasem sięgam po kredkę.
Chciałabym kiedyś porozmawiać o kremach do twarzy zwłaszcza do cery z problemami

A ja używam podkładu z Avon rozświetlajaco-antystresowy mam jasna cerę więc doskonale sprawdza się odcień crem, tusz kupuje Astor Big&Beautiful Boom ultra black, dobra konsystencja, szczoteczka, znakomicie wydłuża i pogrubia nie rozmazuje się i nie kruszy. Cienie używam od dawna z firmy Inglot, nie obsypują się i nie zbierają na powiece, bardzo twarzowe są potrójne w odcieniu grafit ciemny, jasny szary i biały tworzą ładną oprawę oczu. Co do błyszczyka to odkryłam niedawno z firmy Eveline , Volume Lip Extreme jest to błyszczyk powiekszający usta, fajnie mrowi usta latem chłodzi. Z kremów używam dziecka Hipp do twarzy i ciała w tubce nie jest tłusty i dobrze się wchłania.

Dominika zapewne w Twoim przypadku zwykły eyliner czy kredka i już oko mniej zmęczone będzie :D ja tam cieszę się, że są osoby niekosmetyczne, bo sama np. o kremach wiem niewiele :D
Pamela ile ja się natrudzę by zawsze znaleźć „nie klejące paskudztwo” :D

Dominika z Facebooka

10.01.2013 21:51 Odpowiedz

Kreskę dolną akurat mam permanentną. Taki leniwiec ze mnie ;-)

Tak sobie czytam o tych kosmetykach – ach, co my byśmy bez nich zrobiły…? Bez chociaż jakiegoś błyszczyka? Dałoby radę, ale jakoś tak mniej radośnie ;D

Tak czytam, że makijaż nie chce schodzić itd. – BARDZO polecam z Yves Rocher dwufazowy płyn z bławatkiem – jest w połowie niebieski. Nigdy mnie nie zawiódł, zawsze zmywa, jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby coś mi podrażnił, a od 3 lat noszę soczewki. Słowem – w życiu nie zamienię na inny! A często zdarza się fajna promocja 2 za 1, więc nie wychodzi drogo ;p

Jeśli chodzi o moje cuda – z racji tego, że niestety mam jasną, trądzikową skórę to baza pod makijaż inglota + ich podkład 41 + jakiś puder.
Ust raczej nie maluję, z racji tego, że są spore, ewentualnie jakaś delikatna kredka, naturalny odcień szminki. Błyszczyków raczej nie lubię, lepią się ;)
Tusz aktualnie też z inglota, taki mały pękaty. Całkiem fajny jest taki dwufazowy, chyba z l’oreala. Poza tym jakiś z oriflame, słowem – co się nawinie :D Kredkę czarną/ zieloną – najchętniej taką wykręcaną

No i oczywiście — cieszę się z domowej, naprawdę super pomysł!

Paulina

11.01.2013 00:47

KasiaW mi te dwufazowe płyny jednak zawsze podrażniają okolice oczu, ale może dam szansę. Często po prostu moczę twarz i dopiero po chwili zmywam mleczkiem :)
A wiesz nigdy nie testowałam podkładu inglota a cienie lubię bardzo, zainspirowałaś mnie :)

Dominika ha! ale spryciula z Ciebie! :D haha

Kasia z Facebooka

10.01.2013 22:41 Odpowiedz

życia sobie nie wyobrażam bez czarnej kredki !!! świetna jest BN a ostatnio odkryłam fantastyczny podkład Rimmel 25 jest rewelacyjny. Niestety mam cerę z której wszystko złazi nawet te charakteryzatorskie a ten naprawdę się sprawdza :)

Ja na co dzień maluję się delikatnie, podstawa to krem BB i tusz do rzęs. I zdarza mi się wychodzić z domu bez makijażu, chociaż jak idę gdzieś dalej to makijaż musi być.
2000 Calorie to jak do tej pory mój ulubiony tusz, chociaż oczywiście zawsze mam nadzieję, że znajdę jakiś lepszy, więc pilnie śledzę komentarze :)
Eyeliner bardzo mi odpowiada z Essence – łatwo się nakłada i dobrze się trzyma. Brwi maluję paletką również z Essence i jestem bardzo zadowolona.
Jeśli chodzi o puder to moim ostatnim odkryciem jest puder bambusowy z Biochemii Urody – nie widać go na skórze, a przepięknie matuje, wygładza cerę i utrwala makijaż.
Chyba się skuszę na ten róż z Inglota, bo ciągle poszukuję ulubionego :)

Paulina

11.01.2013 00:45

Ewa a ja chyba poszukam pudru o którym mówisz, jeśli go nie widać to już go lubię :D

Super post Paulina;) każda kobieta na pewno przeczyta wszystkie komentarze pod nim ;)
Mój niezawodny tusz to lancome virtuose, jest idealny, a podklad clinique even better jest jak druga skóra ! Długo szukałam odpowiedniego i ten to wlasnie TEN ;)
Poza tym krem bambino jest najlepszy na świecie i podejrzewam ze używam go 3 razy wiecej na swoją skórę niż na skórę mojego dziecka ;)

Paulina

11.01.2013 00:44

Mamucha cieszę się :) wszystkie tusze, które polecacie spisuje i o zgrozo dużo ich, a myślałam, że rzucicie kilka propozycji i ja je kupie i przetestuję, ale teraz to chyba z torbami pójdę :D na pewno idę „przez Was” kupić krem bambino :D
a tak poważniej to cieszę się, że jest tyle komentarzy! :D

Mam pytanie odnośnie Twoich włosów. Jakiej farby używasz i jaki nr? super kolor.

Paulina

11.01.2013 00:56

A to jest bardzo fajny temat na nowy wpis :D ale używam matrix 8cc z oxy6% :) fryzjerska farba w dobrej cenie :)

Dopisałam jeszcze błyszczyk, bo w sumie mam go tylko w torebce, też jestem otwarta na Wasze sugestie. Ja mam obecnie błyszczyk Miss Sporty 205 (lubię go za kolor, zapach i to, że nie lepi się prawie w ogóle, ale wciąż szukam jeszcze lepszego). :)

Ja, podobnie jak Paulina, stawiam głównie na podkreślenie oczu – aczkolwiek głównie cieniami. Kredki ani eyelinera nie używam, bo … po prostu nie umiem robić kresek. Mało tego, nawet inne osoby, które mnie malowały mówią, że bardzo ciężko jest mi zrobić kreskę – po prostu moje oko się przed tym broni i już! ;) Próbowałam kilka razy, ale stwierdziłam, że nie ma co się zamęczać – bez kresek da się żyć:D Za to lubię bawić się cieniami i różnymi kolorami – ich przenikaniem, kontrastem, itd.. – jeśli mam czas, bo jak nie, to po prostu wychodzę bez makijażu, a zdarza mi się to dość często, zwłaszcza gdy miałam zajęcia na 8 rano. Cóż, szczerze mówiąc, wolałam pospać chwilę dłużej niż robić makijaż. Często też zapominam o szmince, choć mam ich kilka, przyznam się, że spodoba mi się jakiś odcień i kupię, a potem leży, bo … no jakoś nie mam jej pod ręką. W torebce staram się jednak zawsze mieć pomadkę ochronną i to tej używam na co dzień.
A z kosmetyków kolorowych mam jeszcze kilka lakierów – jak mam czas, to maluję paznokcie.

jeszcze odnośnie tej farby, gdzie można ją dostać?

Paulina

11.01.2013 22:27

Sylwucha kupuję na allegro :)

zacznę od tego, że jestem wielką fanką kotleta i już zachwyciłam się domową, codziennie zaglądam tu i tu :) uwielbiam Was :-*

pytanie mam ws. szkoły wizażu, jak wygląda taka szkoła, czy warto się na nią zdecydować tylko dla siebie, jeśli nie chcemy się tym zajmować zawodowo, jak długo trwa taka nauka i jakich konkretnie zajęć można się spodziewać???

co do ulubionych kosmetyków to oto moje typy (mam cerę problemową mieszaną, bardzo jasną, tłustawe powieki, krótkie rzęsy):

– podkłady:
* max factor lasting performance – kolor 100 fair (nie zapycha, zmniejsza delikatnie widoczność porów, b.jasny odcień a to rzadkość, trzyma się cały dzień, nie spływa i nie ściera się, daje naturalny, zdrowy wygląd, wygładza)
* max factor Xperience – kolor light ivory 040 (dobry latem, nie zapycha, b. jasny, cera jest jak dla mnie zbyt rozświetlona, ale w połączeniu z pudrem efekt super)
* revlon colorstay 150 buff do cery mieszanej (dobry na jesień/zimę, jasny, trwały, na lato za ciężki, dobrze kryje)
* astor lift me up 2w1 kolor 101 (mieszam z max factor, bo ciut za ciemny dla mnie, nie zapycha, zmniejsza widoczność porów, trzyma się cały dzień, zdecydowanie mocniejsze krycie, cera ożywiona)

– puder:
* sypki z Inglota w tym dużym opakowaniu (bardzo wydajny)
* sypki z Vipery odbijający światło nr 012 (mam wrażenie, że drobniej zmielony niż ten z Inglota, daje wrażenie delikatniejszego)

– rozświetlacz z Inglota Multicolor system amc nr 85 (genialny produkt, nie ma wrednego brokatu, jak niektóre rozświetlacze co doprowadzało mnie do furii; bardzo wydajny, daje przepiękny efekt)

– róż Sephora Brun Timide n*7 (u mnie dla delikatnego konturu)

– bronzer matowy Rimmel Sun Bronze nr 022 (mineralny, delikatny, w sam raz dla bladziochów, bardzo wydajny)

– tusz:
* Eveline Big Volume Lash Professional Mascara Natural BIO Formula (mój hit, pogrubia, nakładam go podkręcając sylikonową szczoteczkę, więc rzęsy są uniesione, nie osypuje się i nie rozpuścił mi się nawet na śniegu, dodatkowo co niezwykle cenne rzęsy są odżywione dzięki D-pantenol, woskom, jojoba, minerałom; koszt ok.13zł a tyle cudeniek ma w sobie)
* max factor 2000 calorie curved brush (z przerwami, ale ciągle do niego wracam)
* Eveline Million Calories Mascara (idealny do makijażu „no make up”; również odżywia: prowitamina B5, wosk Carnauba, ceramidy i polimery)
* wodoodporny Maybelline One by One (świetnie rozdziela rzęsy, wydajny i bardzo trwały)

– bazy pod cienie dalej szukam tej upragnionej, która utrzyma na moich tłustych powiekach cienie długo, aktualnie przetestowałam kilka, ale to jeszcze nie to czego szukam (m.in. Joko, Kobo, Art Deco, nawet Urban Decay, teraz zaczynam testować Hean)

– korektory:
* Maybelline SuperStay 24h (utrzymuje się na prawdę cały dzień, lekko wysusza, ale to ma swój plus przy maskowaniu nieprzyjacieli na twarzy, moim zdaniem nie do stosowania pod oczy, b.wydajny),
* Bell Multi-Mineral pod oczy (zdrowy, rozświetlający efekt, maskuje zmęczenie i cienie, lekka formuła, ma też właściwości pielęgnujące)
* do brwi (jeśli nie brązowo-grafitowy cień z inglota + bezbarwna odżywka to) korektor Delia Onyx w kolorze brązowym
* pędzle do makijażu zdecydowanie HAKURO (H51, H55, H21, i multum do cieni; nie polecam H13, po pół roku u mnie gubi włoski jak szalony, a bardzo dbam o pędzle) oraz Inglot (S66, 14M, grzebyk do rzęs)

– kredki najlepsze z Avonu (te wykręcane) i z Golden Rose (za kilka zł), pomimo bazy to tylko te nie odbijają się na górnej powiece i nie ścierają w ciągu dnia, czego nie mogę powiedzieć o kredkach z Sephory, Catrice, Oriflame, Essence, Vibo, Essence

– balsamy do ust, stosuję zawsze nawet pod błyszczyk czy pomadkę, moje ulubione to: Tisane w słoiczku, Nivea Lip butter Vanilla & Macadamia, Nivea Vitamin shake żurawina i malina- ochronna

– błyszczyki: essesnce stay with me nr 02; Vipera Sweet Wet nr 3, Bell milky Shake 3d nr 09

– pomadki: catrice C01 (mój hit, bardzo delikatny, naturalny, ładny połysk I to bez drobinek, lekko nawilża), Rimmel 070 Airy Fairy oraz 206 Nude Pink, Maybelline 132 Sweet Pink, 410 Mandrine Fizz, L’oreal

– bibułki matujące: tylko INGLOT- są najlepsze

– najnowsze nabytki w fazie testu, ale początek bardzo obiecujący: krem matujący Eveline BB (niebieskie opakowanie, do cery mieszanej, jasny, ok.13,50 zł) oraz korektor Problem reduktor antybakteryjny z Hean

Oj jest tego…. :) ale lubię poszukiwać i testować nowe kosmetyki, zauważyłam, że do niektórych powracam z przyjemnością :)

Paulina

11.01.2013 22:30

Megi wow ale komentarz długi :) widzę, że kosmetyki lubisz testować :)
Co do szkoły wizażu to uwżam, że spokojnie można skończyć dla samej siebie, ja chodziła do rocznej, to taki rodzaj studium, bo wtedy normalnie studiowałam też. Zajęcia były w zasadzie sam praktyczne, malowanie, charakteryzacja, różne rodzaje makijażu, typy twarzy itd. Była jakaś grupa osób i wzajemnie się malowałyśmy poznając w ten sposób typy urody, cery itd. Oczywiście też na sobie, ale malując kogoś często dostrzega się różne „niuanse” i inaczej patrzy na własną buzię. Na pewno nie uważam czasu za stracony :)

Ja użyam teraz tuszu Rimmel Scandaleyes Show off i jest świetny, więc serdecznie polecam! :) Nie skleja rzęs i daje bardzo fajny efekt. A z podkladu możesz sobie kiedyś wypróbować Essence Stay all day, dopasowuje się do cety, nie robi maski i jest praktycznie niewidoczny na buzi:)
Teraz Paulinko musisz zrobić film o kosmetykach do pielęgnacji włosów, ciała i twarzy:)

Fajnie się słucha, jak dzieciątko w tle się odzywa :) wczesnie zaczyna, na bank zostanie gwiazdą! :)

Dominika z Facebooka

11.01.2013 16:45 Odpowiedz

O jest coś o czym chętnie bym pogadała w kosmetycznym temacie. Paulino, jakich kosmetyków używasz do włosów? Masz pięknie ujarzmione loki. Też mam włosy kręcone ale takie puszące się i suche. Ja używam szamponu Gloss Kur Pomarańczowego, odżywki bez spłukiwania Pantene na puszące włosy i jedwabiu Bio Silk. A jakie są wasze sposoby na kręcone włosy?

Mój przepis na kręcone włosy:
1.Włosy umyć, spłukać, czynność powtórzyć.
2. Nałożyć odżywkę, spłukać.
3.Rozczesać włosy.
4. Ponownie spłukać już rozczesane włosy, odcisnąć nadmiar wody obiema dłońmi oczywiście głowa pochylona do przodu i w tej pozycji ugniatać odciskając wodę.
5. Dodać odżywkę np. Pantene do loków i dalej ugniatać nadając włosom kształt loków.
6. Uwaga włosów już nie rozczesujemy. Jest to znakomity sposób na loki ale pracochłonny z dużym efektem.
7. Zamiast odżywki dodaję często piankę do włosów Sprężyste Loki i Fale z firmy `Wellaflex lub Fructis ale też sprężyste loki i fale.
8. Proszę pamiętać aby nie rozczesywać ponownie włosów tylko wtedy osiągniemy zamierzony cel.

Paulina

11.01.2013 22:11

Ula dokładnie tak! :) ja tylko czeszę z odżywką :)

Dominika chętnie zrobię o tym film, wiesz, ja też mam puszące, ale trafiłam na świetną fryzjerkę, która mi je ładnie obcieła – to raz, a drugie to używam kosmetyków, które te włosy ogarniają :) matrix mleczko, czeszę włosy też na mokro (to najważniejsze). Przygotuję film z przyjemnością ♥

Ja uwielbiam firmę Eveline – zarówno eyeliner jak i tusz mam z tej firmy. Moje minimum, bez którego trudno mi się ruszyć z domu, to chociaż odrobinka tuszu i pomadka (Nivea, mocno nawilżająca). Oprócz tego jeszcze często korektor (Maybelline, mineralny w płynie), bo natura obdarzyła mnie znienawidzonymi przeze mnie sińcami pod oczami (tak już mam i się ich nie pozbędę). Do tego, jeśli jest parę minut więcej czasu, dochodzą kreski. Podkład mam delikatny w musie z Esscence, a jak cienie to tylko grafit albo brązy.

Jeżeli już miałabym się wypowiedzieć to na temat tuszu do rzęs, można stwierdzić, że mam pewnego rodzaju obsesję, jeżeli chodzi o moje rzęsy, zawsze muszą być one idealnie pomalowane. Jedyny tusz jakiego używam od sześciu lat (i nie wyobrażam sobie używać innego :D) jest mascara super SHOCK z AVONu. Jest rewelacyjna! „Zaraziłam” tym oto tuszem dużo moich znajomych i o ile wiem, do tej pory go używają. Stosunkowo niedawno pojawił się również, jego „ulepszacz”, czyli „Pogrubiający tusz do rzęs SuperShock MAX” i mogę stwierdzić, że on również jest genialny! Z pewnością oba są godne polecenia!
Pozdrawiam! ;)

Dorzucę swoje 3 grosze:)
Kiedyś wybierałam się do Studium Wizażu (Chyba Select) w W-wie, później chciałam zostać charakteryzatorką i zapisałam się do Międzynarodowej Szkoły Charakteryzacji Dziewulskich (byłam na 1 zajęciach), ale niestety okazało się, że nie dam rady tak dojeżdżać co 2 tygodnie 250km, załatwiać noclegi i jeszcze płacić kosmiczne czesne:/
Tak więc, niestety jestem samoukiem i marzę o tym aby wreszcie umieć malować się idealnie;) Mam jasną, prawie przezroczystą cerę na której błyskawicznie widać zmęczenie. Do tego powieki strasznie mi puchną:/
Generalnie moje ulubione kosmetyki, to:
– Tusz Maxfactor 2000 calorie <3 – do tej pory nie znalazłam lepszego!
– Podkład Maxfactor lasting performance
– Puder Bourjois healthy balance
– Roż Bourjois <3
– cienie – wciąż szukam idealnych, możecie coś polecić? mam problem też z kolorem
– Kredka Astor EyeArtist Kajal <3 – do tej pory to jedyna kredka, która mnie nie uczula i nie łzawią mi oczy. Do tego piękny głęboki kolor i miękkość
– farba do włosów Garnier
– Do demakijażu używam tylko i wyłącznie żeli do mycia twarzy AA. Nie używam mleczka, toniku, ponieważ szczypią mnie oczy:/
– krem do twarzy AA Wrażliwa Natura
– krem pod oczy i na powieki Ziaja Sopot Rozświetlanie – wciąż szukam kremu, który będzie lepiej zmniejszał obrzęki

Ja jeżeli chodzi o kosmetyki to jest lekką fanatyczką. Jako typ zbieracz-kolekcjoner posiadam dużo rzeczy, ale kosmetyki były moją słabością od zawsze. Mocno zastanawiałam się nawet czy nie zrobić studiów w kierunku kosmetologi lub charakteryzacji i wizażu, ale stwierdziłam że to nie jest „nobilitatywny” zawód. No i teraz żałuję ale kości zostały rzucone etc…
Droga Paulino taki e-liner nazywa się fachowo w kałamarzu (dziwie się że na kursie Ci tego nie powiedziono) ja używam kosmetyku do robienia kreski również z INGLOT’A to jest taki żel do robienia kreski, trzeba mieć wprawną rękę i odpowiedni sprzęt (pędzelek podobny do tego który używasz do malowania brwi tyle większy) ale efekt jest zdecydowanie lepszy niż po e-linerze. Przede wszystkim kreskę można zrobić zdecydowanie cieńszą i lepiej wyprofilowaną. ogólnie to jestem dość sceptycznie nastawiona do INGLOTA (perłowe cienie z czasów gimnazjalnych wywarły na mnie takie piętno:P) ale pomału zaczynam się przekonywać. Po drugie kosmetyki „kolorowe” nie maja takiego znaczenia jak baza pod makijaż, to ona jest najważniejsza jeżeli chodzi o trwałość makijażu (ja używam DAX,,a, ale ja jestem tylko biedną studentką płacącą wysokie czesne). po trzecie rzęsy- przyznam szczerze że bez nich makijaż nie istnieje, nadają one wyrazistości i zalotności, ale tak szczerze one są najnudniejsze w całej twarzy i najłatwiej się rozmazują. po wielu latach testów wywnioskowałam jedno- cena tuszu nie ma znaczenia, czy Dior czy Pierre Rene wszystko jedno. Ja na rzęsty mam jeden sposób – sztuczne, co prawda co 3 tygodnie 150 złotych uzupełnianie, pierwszy raz 2 razy tyle, ale efekt rewelacyjny, w sumie w lecie oprócz kremu z filtrem nic mi więcej nie trzeba żeby dobrze wyglądać, i mimo że to dla mnie dość sporo to uważam, że jest to warte każdej złotówki. Jeżeli macie dobrą kosmetyczkę która dorobi wam rzęsy w skali 1:1 to nie warto się zastanawiać. zabieg dość długi( 2.5 godziny leżenia, plus bolesne odklejanie plastrów), ma swoje wady (czuć te rzęsy i nie można stosować „tłustych” zmywaczy do makijażu, rzęsy się podwijają i wchodzą pod powiekę przy nieprawidłowym użytkowaniu) to na prawdę warto – oczy są otwarte twarz pogodniejsza, nic się rozmazuje, nadają się do pływanie, do sauny na deszcz, śnieg. Jeżeli chodzi o pędzelki do makijażu to polecam MAC’a, wiem cena może przyprawić o zawał (ja moje dostałam od teraźniejszego męża, ówczesne narzeczonego jako przekupstwo do zamieszkania razem a resztę dokupiłam ze stypendium) Pędzelki wysokiej jakości no i profesjonalne, cały zestaw wprost stworzony do zabawy w „malowanie”.
Paulino, nie powiedziałaś jakich kosmetyków pielęgnacyjnych używasz, jakich perfum oraz (co chyba najistotniejsze dla osoby która gotuje) jaki typ manicure preferujesz? może coś o tym opowiesz? Jeżeli chodzi o gotowanie to jeszcze mi daleko do Ciebie, ale o kosmetykach mogę godzinami.
ozdrawiam
Karolina

Paulina

01.02.2013 11:25

Karolina teraz doczytałam o sztucznych rzęsach, nie zdawalam sobie sprawy, że to takie długie, tak każdorazowo?
Manicure hmmm oddzielny odcinek chyba, ale do gotowania to dłonie = zero :)

ptyś z budyniem

14.01.2013 19:15 Odpowiedz

Witaj!
Kiedyś kosmetyczka poleciła mi na spierzchnięte usta spożywanie codziennie oliwy z oliwek ok2łyżek, i picie sporej ilości płynów -najmniej 1,5-2lale jeśli karmisz piersią to raczej2l to minimum lub więcej.Powiem Ci,że nie mam już tego problemu, {chyba że sobie zapomnę:)}
Co do kosmetyków to najbardziej kiedyś lubiłam tusz MaxF.2000kc,puder też z tej firmy,błyszczyki do ust i kredki do oczu z Bourjois , czasami tusze z tej firmy też.Lakiery do paznokci z Inglota.
Aktualnie jestem wierna kosmetykom ekologicznym- bio,firmy Lavera,niemieckiej.Mam puder w kamieniu, tusz i błyszczyk -bo bez tego nie wychodzę z domu :)szczególnie bez pudru,pozdrawiam

ja uwielbiam kosmetyki :)
Jeszcze szukam podkładu, który byłby idealny dla mnie. Bardzo lubię Manhattan w musie, ale ma bardzo ciemne odcienie, a latem cera jest ładniejsza i jak się opalę, to już takiego ciemnego i kryjącego nie potrzebuję ;)
Za to mam swoje typy do makijażu oczu: gel eyeliner longlasting z Pierre Rene – spodobał mi się ze względu na konsystencję, trwałość („normalny” eyeliner znikał z mojej powieki dość szybko, ten trzyma cały dzień) i pędzelek do nakładania, który jest względnie szeroki i wygląda jak typowy pędzelek – jak dla mnie, świetnie się nim maluje.
Mój ulubiony tusz do rzęs to Extreme Lashes volume mascara od wibo (w Rossmannie ok.10zł). Kupiłam zachęcona pozytywnymi opiniami i zakochałam się. Na moich rzęsach daje efekty lepsze niż 2000 Calories czy bardzo popularny Collosal Volume od Maybelline – a cena 3 razy niższa :) Uwielbiam :)

Dla mnie najlepszy tusz do rzęs: Maybeline Volume Express. Pogrubiająco-podkręcający. Taki w niebieskim opakowaniu, z podkręconą szczoteczką, w cenie ok. 20zł.

dla mnie jesteś piękna taka naturalna, ach i te włosy :)
p.s. dzisiaj Cię widziałam na Social Media, szkoda, że nie miałyśmy okazji porozmawiać… może innym razem :)

Paulina

17.01.2013 23:28

Sauria szkoda, było trzeba podejść zagadać :) do kolejnego razu!

Ja też używam Tusz do rzęs Max Factor 2000. Ostatnio kupiłam wodoodporny myślałam że szczoteczka będzie taka sama jak w normalnym okazała się mniejsza. Niestety sprawdziłam ją dopiero w domu… Byłam zawiedziona nie podobała mi się ta szczoteczka byłam przyzwyczajona do tamtej. Po tygodniach stosowania tej wodoodpornej maskary stwierdzam że jest dobra przez to że szczoteczka jest mniejsza nie rozmazuje się… Kilka osób myślało że to moje naturalne rzęsy. Po użyciu tego tuszy moje rzęsy są olśniewająco dłusze, geste no i przede wszystkim wyglądają naturalne. No i cenna teraz na niego w rossmanie jest korzystna tylko 24 zł na 20 lat max factor.

ja uwielbiam pomadkę z neutrogeny

hej. Ja się nie maluje. Wiem to dla was dziwne. Dopiero nie dawno jakoś po balu licencjackim trochę o tym myślę by zacząć ale tak trochę tuszem rzęsy czy pomadką usta nic wielkiego, ale jakoś ciężko mi się nauczyć malować.

nice article

Dodaj komentarz: