Karmienie w miejscu publicznym i na wyjazdach

Karmienie w miejscu publicznym i na wyjazdach

Dzisiaj trochę o tym jak ja radzę sobie z karmieniem podczas naszych wielu wyjazdów, spacerów i innych wspólnych wojaży. Bo karmienie piersią jest NORMALNE, tak samo jak jedzenie zapiekanek na deptaku, zajadanie gofrów nad morzem czy picie wody. Na zachętę kilka moich zdjęć :)

Wydaje mi się, że kiedyś może kobiety częściej siedziały w domu, a może było więcej tolerancji w ludziach, może wszyscy stali w kolejkach i nie było innego wyjścia? Teraz co jakiś czas słyszę, że mamy są przeganiane do toalety by tam nakarmić dzidziusia albo w ogóle najlepiej by zostały w domu. Ja nie miałam nigdy niemiłych sytuacji, nie siadam z cyckiem na wierzchu, bo sama bym się źle z tym czuła, ale karmię i karmić będę, w końcu to moje dziecko a jemu chce się jeść :) Bez względu na to czy jestem w restauracji, na spacerze, na plaży – karmię.

Sposoby na dyskretne karmienie

Jakie mam sposoby? Wybieram bluzki, koszulki, które można unieść do góry, w ten sposób jest mi wygodnie i nic nie widać. Wcześniej wybierałam takie z dużym dekoltem lub rozpinane, ale w takiej sytuacji pierś jest bardziej „na widoku” a osobiście tak jak nie chodzę toples po ulicy tak nie widzę powodu by świecić cyckiem w ten sposób (no chyba, że jestem na plaży w Barcelonie ;)). Jeśli jednak komuś to nie przeszkadza to nie widzę w tym nic złego. Karmienie jest naturalne i normalne.

Każdy powinien znaleźć sobie na karmienie sposób. To tak, jak z posiłkami „dorosłych”. Jedni jedzą kebaba „całym sobą” mlaskają przy tym smacznie, inni zasłaniają usta chusteczką gdy biorą malutki kęs jedzenie. I z karmieniem jest podobnie, nie ma lepszej i gorszej metody. Jedne mamy wolą się schować za chustą, inne dumnie prężą pierś. I dobrze, nie każdy z nas jest taki sam. Na pewno jednak ani jedne, ani drugie nie mają się czego wstydzić. A jeśli jakaś dewotka zwróci Wam uwagę: „pani wstydu nie ma” to bez wdawania się w dyskusje śmiało odpowiedzcie, że „karmienie dziecka to nie wstyd”.

Jeśli mam bluzkę z dekoltem lub rozpinaną to okrywam się lekko pieluszką tetrową lub flanelową albo mam swój lekki, cienki szal. To naprawdę świetnie się sprawdza.

Myślę, że ktoś niewprawiony nawet nie zauważy, że karmię piersią. Nie czuję potrzeby emanowania tym, ale też nie widzę powodu bym miała gdzieś się chować :) A już na pewno nie do toalety. Drogie mamy, toaleta jest do załatwiania się a nie do jedzenia. Jeśli ktoś Wam kiedyś da taką radę to same zaproponujcie mu jedzenie w toalecie lub powiedzcie wprost „w toalecie się nie je tylko załatwia”. Tyle, bez rozwijania wypowiedzi. Pamiętajcie, że gdy zrobicie dłuższy wywód to niepotrzebnie wdacie się w niemiłą pyskówkę. Krótko i na temat.

Sposoby na głupie komentarze

W sumie to trochę przykre, że w ogóle trzeba szukać sposobów na głupie komentarze, przecież karmienie jest czymś tak naturalnym. Niemniej jeśli Wam się zdarzy to tak, jak wspomniałam odpowiadajcie krótko i na temat. Nie wdawajcie się w dyskusje, kogoś i tak nie przekonacie.

sytuacja 1

sytuacja 2

Prosto, rzeczowo, kulturalnie :)

Może macie swoje pomysły na takie dialogi? Piszcie :*

Co jeszcze mogę Wam doradzić? Po prostu karmcie i tyle. Chodźcie z dziećmi na spacer, wyjeżdżajcie nad wodę, korzystajcie teraz z lata, jak można najlepiej :)

A Wy jakie macie sposoby na karmienie w miejscach publicznych, na wyjazdach itd.? Maiłyście jakieś niemiłe sytuacje?

Jako motywację, że karmienie to coś absolutnie NORMALNEGO mam kilka moich zdjęć. Ja akurat lubię karmić dyskretnie, bo taki ze mnie typ, ale zawsze podziwiam piękne zdjęcia kobiet karmiących. Najpiękniejsze jakie widziałam jest autorstwa Jade Beall (zerknijcie na stronę jadebeall.com/photo…). Jest naturalne, kolorowe, piękne!

Ale fajne i piękne, ciekawe, poruszające itd. zdjęcia znajdziecie też tu: www.brynjaphotography.com, www.iamnotthebabysitter.com i tu: www.eticamente.net

Nad wodą mlesio znacznie lepiej smakuje :)
Nad wodą mlesio znacznie lepiej smakuje :)
Biebrzański Park Narodowy na końcu pomostu na bagnach :)
Biebrzański Park Narodowy na końcu pomostu na bagnach :)
Przystanek podczas rowerowej wycieczki :)
Przystanek podczas rowerowej wycieczki :)
Jedna z naszych pierwszych wypraw i karmienie w aucie :)
Jedna z naszych pierwszych wypraw i karmienie w aucie :)
Karmienie piersią. Jedno z moich ulubionych zdjęć :)
Karmienie piersią. Jedno z moich ulubionych zdjęć :)
Na spacerze nad Wisłą :)
Na spacerze nad Wisłą :)
W knajpce na Podlasiu
W knajpce na Podlasiu
W parku na kocu :)
W parku na kocu :)

Komentarze:

  • Dominika Czekała
  • Odpowiedz

Mnie krępowalo karmienie w parku… Faceci zawsze się tak patrzyli jakby widzieli gołą kobietę…a wiecie jak to jest z facetami…

  • Gosia Pieczyńska
  • Odpowiedz

Ja karmilam wielokrotnie ppoza domem. Dla mnie to jest naturalna sprawa, ale wiem, że innym moze to przeszkadzac, czy wrecz powodowac niesmak (sic!) dlatego jesli nie da rady karmic w samochodzie lub specjalnie wyznaczonym miejscu, karmie zaslaniajac piers pielucha tetrowa. Nakarmic musze, a jak nie ma ustronnego miejsca to przeciez nie zapadne sie pod ziemie ani nie wdrapie na drzewo :)

  • Katarzyna Siekierska
  • Odpowiedz

Ja myślę,że to piękna,ale bardzo intymna sprawa.Naturalna.Ale seks też jest piękny i naturalny,a jednak w miejscu publicznym raczej nie uprawiamy ;-)

Paulina Stępień
  • Paulina

no tak, ale od seksu można się powstrzymać, a dziecko jak jest głodne to trzeba nakarmić ;-)

  • Monika

karmienie dziecka jest intymną sprawą?? Bez przesady…. raczej naturalne. Dziecko jak jest głodne to się je karmi czy to z butli czy to z cyca Jak jesz hamburgera na mieście to też jest intymne? Jestem jak najbardziej za karmieniem w miejscach publicznych jeśli jest taka potrzeba, oczywiście nie świecenie cyckami, tylko karmienie! Przecież można się przyslonić choćby nawet pieluszką tetrową.

  • Agata

Totalnie idiotyczne porównanie, co ma piernik do wiatraka?

  • Anonim

a w ogóle co ma seks do karmienia dziecka ?

Jeśli jest taka konieczność to karmię chociaż moja ma już 13 mcy i potrafi trochę poczekać lub zastąpić jej czymś innym.nie karmimy z cycami na wierzchu,więc w nosie mam opinie innych ;-)
Katarzyna seks do karmienia piersią?Serio?

  • Dominika Czekała
  • Odpowiedz

Najważniejsze jest nakarmienie dziecka…a nie wzrok ludzi i tego co sobie pomyśla… :)

Hmm będąc w Anglii widziałam bardzo dużą różnicę w nastawieniu ludzi. Tam nikt nie patrzył na nikogo wilkiem, a matka z maluszkiem nie była problemem, ponieważ w każdym miejscu publicznym łatwo było znaleźć kolorową ławeczkę często z parawnem i wszystkim czego się potrzebuje.
Również jestem zdania, że karmienie publiczne to nic złego i powinno być rozpowszechniane – skoro dziecko jest cudem, to wszystko inne z nim związane również :))

Pozdrawiam gorąco!!!
Beata

Zgadzam się z Katarzyną. Jest to piękne i naturalne ale jednak intymne. I jako kobieta nie przepadam za widokiem nagich piersi w miejscu publicznym – bo ani matka się nie czuje wtedy dobrze ani osoby obok.

Paulina Stępień
  • Paulina

to chyba zależy od matki, tak jak napisałam, jedne wolą sie okryć, inne wystawić pierś, każdy z nas jest inny. Ale na pewno nikt nie powinien się w to wtrącać, fajny jest ten obrazek https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/…/10492063…

  • Iga

A kto mówi tu o nagich piersiach..jak również karmiłam piersią i nikt nigdy nie widział mojej nagiej piersi…nawet gdy byłam w restauracji odwracałam się delikatnie tyłem i karmiłam ;-) nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi, jak również nie zauważyłam wilczych spojrzeń…a co do seksu….to co ma piernik do wiatraka…tu chodzi o dziecko, to pokarm, rzecz od wieków naturalna…jeśli masz wózek ze sobą, osłonić się nim i po kłopocie..masz pieluszkę osłoń nią pierś..w restauracji wybierz miejsce bardziej ustronne, jeśli Cię to krępuje..

Hmm…nigdy od nikogo nie słyszałam o wypędzaniu karmiącej matki do toalety. Czy na prawdę ktoś tak komuś powiedział, czy tylko przeczytałaś w internecie „że ktoś komuś kiedyś” tak kazał zrobić?

  • Agnieszka D-L

Ja niestety słyszałam ale co jest najlepsze, że to była starsza babeczka, która czuła się zgorszona takim widokiem MASAKRA!!! – a ciekawe jak ona karmiła swoje dzieci. A cała sytuacja miała miejsce w centrum handlowym

  • Katarzyna Siekierska
  • Odpowiedz

Karmienie piersią to coś pięknego i naturalnego.Ja sama swoje dziecko karmiłam.Uważam,że nie jest to rzecz wstydliwa,ale intymna.To znaczy ,że nie powinno się nią dzielić z całym światem.Warto poszukać w tym celu spokojnego istotnego,miejsca.I nie wmawianie mi,że to niemożliwe,błagam.Jeśli pierś służy do karmienia a nie jako uspokajacz, to normalnie dziecko co 5 min nie wola o jedzenie.Można tak zaplanować swoją aktywność ,by wygospodarować czas na karmienie i zadbać o optymalne ku temu warunki.Takie jest moje zdanie i już.Kazdy ma prawo do własnego.Myślę,że zarówno mama jak i dziecko mają prawo do spokoju w tak pięknej chwili.Tymczasem mam wrażenie,że niektóre panie traktują publiczne karmienie jako sposób na podbudowanie własnego ego.

  • Anna Śmigielska
  • Odpowiedz

Biedni jaskiniowcy… ciekawe jak oni sobie z tym radzili… pewnie na potrzebę karmienia budowali specjalne szałasy bo przecież to takie „nienaturalne i nie na miejscu”… ludzie… puknijcie się w głowę…. KARMIENIE PIERSIĄ TO NAJNORMALNIEJSZA RZECZ POD SŁOŃCEM!!!

  • Liliana

Sikanie tez jest naturalne a jednak nie dzielisz tej chwili z np sąsiadem. Tez karmilam piersia jednak mialam taka sytuacje kiedy odwiedzil nas moj dziadek(84 lata) a Maluszek akurat jadł mleczko. Moj dziadek wylecial z pokoju jak oparzony wiec moim zdaniem nalezaloby tez zwrocic uwage na ludzi starej daty poniewaz to co dla nas naturalne dla nich moze byc nie tylko intymne ale nawet pewnego rodzaju tematem tabu.

Paulina Stępień
  • Paulina

No proszę Cię! jak można sikanie porównać z karmieniem. Rety…

  • Iga

O Matko…sikanie a karmienie…brak słów…

  • Liliana

Czytaj ze zrozumieniem! Nie porownuje tylko mowie ze jest wiele naturalnych czynnosci a nie kazda nalezy wykonywac publicznie. Dlatego przytoczylam przyklad! RETY!

  • Ania

co do sikania to sikasz w toalecie publicznej czy zaciskasz nogi i biegniesz do domu??? Przecież nie będę biegła z dzieckiem do domu żeby je nakarmić bo jakimś ograniczonym ludziom to przeszkadza, Jak oni jedzą w miejscach publicznych to czemu dziecko nie może?

  • marta

Liliana, sprowadzanie starszych ludzi do poziomu mentalnego i niewinności niemowląt jest chore. Jak babcia przeklnie czy dziadek,to nagle cała świętobliwa rodzina w szoku! on zna brzydkie slowa!! ;]
Wierz mi lub nie, ale Twój dziadek uprawiał wielokrotnie seks, może nawet francuski i analny. Fuj ochydka nie? Przecież dziadkom nie wypada mieć nawet takich wspomnień, to ich może zgorszyć.
Może piersi za mało się naoglądał i stąd taka dziwna reakcja?:)

Ja również karmię w różnych miejscach, choć najbardziej lubię korzystać z pokoju dla matki z dzieckiem- czysto i przytulnie:) bo przecież nie można cały czas siedzieć w domu, tym bardziej w taka piękna pogodę:)
Przy okazji mam pytanie, czy będziesz robiła niedługo wpis o wprowadzaniu potraw stałych do menu dziecka? Bo za chwilę czeka mnie ten etap i potrzebuje rady np. jaki sprzęt polecasz to rozdrabniania warzyw czy innych produktów. Chciałabym gotować sama, a muszę coś kupić, a nie wiem co się sprawdzi:) a Ty jako kucharka i mama już to raz przechodziłas; ) pozdrawiam serdecznie!

Paulina Stępień
  • Paulina

Klaudia jasne, mogę zrobić. Ja używałam za pierwszym razem parowaro-blendera avent, bardzo fajna sprawa :) szybko, jedno naczynie do mycia. Potem był epizod ze słoiczkami, szczególnie na wyjazdach, a potem jednak to co nasze. Teraz myślę, że będę od początku wprowadzać jedzenie metodą BLW, przynajmniej taki mam plan :D no może jakąś rozgotowaną marchewkę na start haha

  • Klaudia

Ciekawa ta metoda BLW, nigdy o niej nie słyszałam, może dlatego, że jeszcze nie orientowałam się w temacie rozszerzania diety:) Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam!

  • Katarzyna Siekierska
  • Odpowiedz

Skoro tęsknisz za czasami jaskiniowców to ściągaj ubranie i strugaj maczugę ;-) Niestety wraz z rozwojem cywilizacji pewne normy zachowania zmieniły się nieco.

  • Iga

Ale jaskiniowcy coś tam mieli na sobie ubrani ;-)) i często lepiej wyglądali niż współczesne golizny, które można oglądać na codzień na ulicach ;-)

I tak i nie :-) można się podporządkować pod dziecko,ale trzeba pamiętać że dziecko ma w nosie to jak my zaplanowaliśmy.w upały będzie czesniej pilo a jak starsZemu podam wodę tak mlodszemu pierś.mimo naszych planow i tak możemy zostać zmuszeni nakarmić i czy wtedy się mam chować w piwnicy? osobiście wybieram miejsce gdzie jest ciszej,wtedy wiem że dziecko bardziej skupi się na jedzeniu a nie otoczeniu.w restauracji proszę o najspokojniejszy kat i tam karmię.zazwyczaj ubieram się tak by móc karmić nie wyciągając zbytnio piersi a i tak zawsze trzymam pieluszke ;-)

  • Katarzyna Siekierska
  • Odpowiedz

Wtrącać nie.Ale myśleć i mowic o tym co sie mysli można .Zwłaszcza jeśli ktoś pyta. ;-)

Karmię córeczkę już rok i 2 miesiące i jeszcze nigdy nie spotkała mnie niemiła sytuacja gdy musiała ją nakarmić w miejscu publicznym. Niektóre kobiety patrzą z uznaniem i uśmiechają się a niektórzy panowie (głównie dziadkowie) wyciągają szyje niczym żurawie, żeby podejrzeć co nieco ;) Ja widząc to uśmiecham się pod nosem, a kiedy ktoś taki widzi, ze ja go widzę robi się mu baaaardzo głupio ;)

Mini takie ,ze tylek widac mozna nosic,dekolt ,ktory ledwo sutki zakrywac-czemu nie i to wszystko normalne ,a jak przychodzi do karmienia piersia ,to juz tylko w miejscach intymnych.Moze i to nie te czasy ,ale w niektorych kwestiach chyba sie cofnelismy ,a nie posunelismy do przodu.Karmienie piersia , to cos pieknego ,zupelnie naturalnego i jest to coraz zadsze niestety.Mam w nosie komentarze typu chowaj sie z tym i wielki uklon dla mam ,ktore karmia piersia i zachowuja przy tym normalnosc.

Mini takie ,ze tylek widac mozna nosic,dekolt ,ktory ledwo sutki zakrywac-czemu nie i to wszystko normalne ,a jak przychodzi do karmienia piersia ,to juz tylko w miejscach intymnych.Moze i to nie te czasy ,ale w niektorych kwestiach chyba sie cofnelismy ,a nie posunelismy do przodu.Karmienie piersia , to cos pieknego ,zupelnie naturalnego i jest to coraz zadsze niestety.Mam w nosie komentarze typu chowaj sie z tym i wielki uklon dla mam ,ktore karmia piersia i zachowuja przy tym normalnosc.

  • Katarzyna Siekierska
  • Odpowiedz

Nie uważam,żeby nakarmić dziecko piersią trzeba chować się do piwnicy.Wystarczy w spokojnym kąciku w kawiarni,usiąść tyłem do świata,Zaleta się pieluszka,W parku znaleźć ustronna ławeczkę.Jestem przeciwna „Wyjmowaniu cyca gdzie popadnie,bo to naturalna sprawa”Reprezentuje raczej podejście: „Muszę nakarmić dziecko,piersią.Poszukam cichego miejsca,gdzie oboje będziemy bezpieczni.Gdzie malec będzie mógł się wyciszyć i odpocząć od nadmiaru bodźców i przekąsić co nieco”. :-)

  • Sylwia

W 100% się z Tobą zgadzam – karmienie jest piękne, ale intymne – i też jestem przeciwna wyciągania cyca gdzie popadnie – „bo taka jest potrzeba”. Akceptuję fakt, że są ludzie, którzy mogę nie chcieć tego oglądać – i ja nie mam prawa ich do tego zmuszać. Na nerwy działają mi rozczeniowe matki głoszące „ja jestem matką, ja karmię, mi wolno wszystko, resztę mam w nosie!!” :)

  • Anna Czelin-Bujnicka
  • Odpowiedz

Nigdy nie miałam z tym problemu.. karmiłam w parku, w restauracji, w bibliotece :)

Dla mnie karmienie jest całkiem naturalne, karmię już 1,5 roku i na razie ani ja ani dziecko nie zamierzamy przestać. Nigdy nie spotkałam się z nieprzyjemnymi komentarzami, a zdarzało się karmić w różnych miejscach-przecież nie będę siedzieć z dzieckiem aby w domu, a ono też jeść musi :) Poza tym nawet teraz mimo, że jest duża uwidzi sobie czasem że chce teraz i koniec, i cóż zrobić ;) nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi, zasłaniam co muszę, a ostatnio nawet kilka ludzi się uśmiechnęło na nasz widok. Tak więc drogie mamy-karmcie i się nic nie przejmujcie! :)

  • Sabina Lubańska-Wypior
  • Odpowiedz

Zgadzam się z Maria że wokół nas pełno golizny, golych tyłkow i biustow i to wszystko jest ok, ale kiedy mam nakarmic swoje dziecko to juz jest cos wstydliwego, a niby dlaczego? Kazdego z moich synow karmilam rok, a obecnie po 11 latach jestem znowu od trzech tygodni szczęśliwą mama karmiąca i nie chowam się nigdzie. W żadnym razie nie zgadzam się z Kasią, to wlasnie chowając się po krzakach w parku i odwracajac plecami mialabym wrażenie że robię coś wstydliwego i „brzydkiego” dalekie to od intymności.

  • Iga

Właśnie, pełno pup na wierzchu, kobiety ubrane jak nie powiem gdzie…liżące się pary na łące, nie mówiąc o innych sytuacjach, które widziałam, ja i moje dziecko, które już pytało co oni robią….a ja mam się chować z dzieckiem bo mam go nakarmić…pytam w imię czego…w imię czego mam się wstydzić…jeśli komuś nie pasuje niech nie patrzy i sobie idzie..powtarzam, nie trzeba karmiąc pokazywać gołych piersi…wogóle podniosło mi ciśnienie porównywanie karmienia dziecka do sikania, do seksu i innych sytuacji..coraz bardziej nie rozumiem tego świata..to co nie potrzebne i idiotyczne to się lansuje, ale to co potrzebne, warte naśladowania to temat tabu ;-((((((

  • Sylwia

Ale tutaj po prostu chodzi o umiar. mozna nakarmic dziecko bez problemu i nie peszyc otoczenia – wystarczy byc odpowiednio ubranym. usiasc, przewidujaco, w odpowiednim miejscu, etc. mam sporo.kolezanek z dziecmi i jakos nie musialy siadac na srodku lawki na przystanku autobusowym, zdejmowac obcislej bluzki do polowy korpusu, zdejmowac polowy stanika i karmic dziecka frontem do jezdni, chodnika i wszystkich, ktorzy chcieli wejsc do wiaty. Mozna w takiej sytuacji odpowiednio sie ubrac, usiasc z boku, etc. Wszystko jest dla ludzi. Niektorzy chyba po prostu musza WSZYSTKO robic ostentacyjnie.

  • Sabina Lubańska-Wypior
  • Odpowiedz

Moja maleńka córeczka budzi się do karmienia bardzo często i o różnych nieokreslonych porach a wyjsc z nia z domu muszę bo pewnych spraw nikt za mnie nie załatwi. Przypominam tez że dla dzieciątka na tym etapie (3tyg) piers mamy jest wszystkim nie tylko jedzeniem.

  • Sabina Lubańska-Wypior
  • Odpowiedz

Ps radzę sobie w ten sposób że noszę przemyslane latwe w dostepie do piersi rzeczy, zawsze man przy sobie pieluszke lub ostatnio modne cienkie apaszki czy szaliki, modne to i przydatne no i wyznaje zasade ze na wszelkich uroczystosciach nie karmie przy stole tylko odchodze na bok. Pozdrawiam matki karmicielki :)

  • Ewelina Magdalena Paciepnik
  • Odpowiedz

A ja jak coreczka glodna to ja karmie i nie mysle o opinii innych na ten temat nie zaslaniam sie niczym bo juz samo jedzonko sprawia ze mala sie poci. To takie proste jak dziecionjest glodne potrzebuje jesc i tyle

  • Agata Aleksandrowicz
  • Odpowiedz

Muszę :) http://www.scarymommy.com/when-assholes-criticize-public-breastfeeding
Ulubione:
„Thanks godness you have a neck! Look away, look away!” :D

  • marta

haha dobre:D chore jest to, że dla wielu ludzi(facetów) pierś to obiekt erotyczny,seksualny, podczas gdy główne jej zadanie to karmienie. pod tym względem jesteśmy daleko za murzynami ;)

Jasne że to naturalna sprawa:)sama nie jestem mamą ale czasami widuje szokujące obrazki , bo ok rozumiem że dzidziuś głodny trzeba nakarmić ale Ty umiesz się zasłonić i nie robić z tego widowiska. Dzisiaj będąc nad wodą gdzie było mnóstwo ludzi do jednej z kobiet podbiega 3 letnie dziecko i wyciąga sobie pierś i ssie ,to trochę mnie zszokowało

  • Magdalena Jaszczyk
  • Odpowiedz

Na plaży kobiety często leżą topless i jakoś większości to nie przeszkadza. Jak już dziecko karmi i ledwo widać jej kawałek piersi, to ludzie się oburzają, bo jak to? – „z piersią na wierzchu”, „nie ma gdzie karmić?”, „dzieci zgorszy” (tak, jakby dzieci nigdy piersi mamy nie widziały…), itp., itd.
BEZ PRZESADY!! To jest tak naturalne jak jedzenie (też często w miejscach publicznych) czy picie. I dziecko i matka mają do tego całkowite prawo. Jeśli komuś to przeszkadza to niech nie patrzy. Nienormalnym jest myśleć, że karmienie w miejscach publicznych jest nie na miejscu.
Najlepiej jak karmiące matki schowają się w domu i z maluchem nigdzie nie będą wychodziły, bo ludziom nie podoba się widok karmienia na ulicy – chore!

  • Katarzyna Siekierska
  • Odpowiedz

Kobity ,wychodzi na to,że nie potraficie czytać tekstu że zrozumieniem.Dla mnie karmienie było sprawa intymną i już.Dla pań nie i też w porządku.

  • Justyna Medyńska
  • Odpowiedz

Karmienie to nie jest intymna sprawa. Sorry… Jak jesz bułkę, lub hot doga to nie zaslaniasz się pieluchą. Ja nie mogę… Cycki nie są intymną częścią ciała. Piersi służą do karmienia. W naszym kraju jest dziwne przekonanie, że to sfera seksualna. Otóż nie. Piersi są dla dzieci. I to nie tylko dla niemowląt, ale również dla starszych dzieci. Ja chcę karmić swoją córkę jak długo się da i wywalać cycek gdziekolwiek i kiedy będzie taka potrzeba. Jeśli ktoś chce popatrzeć niech patrzy. Nie ma w tym nic intymnego ani obrzydliwego.

  • Katarzyna

Nie chodzi o to gdzie,tylko jak.Można to samo robić
sposób dyskretny,a można pezpardonowo ,cytując jedna z przedmowczyn „wywalać cyca”gdzie popadnie.Tym się różnimy.A niby czemu ma służyć taka demonstracja?Obie matki i ta dyskretna i ta afiszujaca się karmią przecież swoje dzieci. Mi tam rozgłos i poparcie społeczne do karmienia potrzebne nie były.Nie miałam też poczucia misji związanego z pokazaniem światu że nie boję się wyjąć cyca i go użyć Większość dzieci w.Polsce jak mówią pediatrzy jest karmiona piersią.Większość normalnych matek robi to jednak dyskretnie.Jakoś nie widzę tych tłumów matek karmiących z duma „wyzwalających cyce” tak żeby wszyscy podziwiali

  • Justyna

Ale po co dyskretnie? Ja się z karmieniem nie kryję. Demonstracja ma służyć temu, aby społeczeństwo przyzwyczaiło się w końcu, że piersi służą do karmienia i już. To powinien być normalny widok i nikogo to nie powinno krępować.

  • Sylwia

Wybacz, ale jesteś rozczeniową matką, która uważa, że wszyscy mają uwielbiać to co ona i oglądać jej wyeksponowane piersi – bo ona tak chce i koniec! W nosie mam wasze zdanie i to, że nie lubicie takiego widoku – macie lubić bo ja tak chcę! Bo jestem matką i będę to robić wszędzie – a tak! Trochę umiaru kobieto. Tak jak mnie nikt nie zmusza do oglądania pewnych rzeczy, tak i ja nie zmuszam nikogo by oglądał karmienie. Wystarczającym powodem jest fakt, że ktoś po prostu nie chce. I ja to akceptuję, bo szanuję odmienne zdanie innych – to podstawa dobrych relacji z ludźmi. Nie wszystko trzeba robić ostentacyjnie – a dziecku na prawdę jest wszystko jedno – czy nakarmisz go na uboczu (nie mówię o toalecie, bo to niedopuszczalne) czy ostentacyjnie na środku parku lub restauracji.

Widac jak bardzo jesteśmy zacofani. Od karmienia piersią po przyjazne miejsca- wejścia matce z dzieckiem.
Bo przeciez lepiej patrzeć na rozneglizowane 14 łatki z tyłkiem na wierzchu niż na spokojna matkę ktora w parku na ławce karmi dziecko bo głodne :))) do tego okrywa sie by zbyt duzo nie pokazać.

  • marta

dokładnie, teraz to już 12/13 latki(podstawówka o zgrozo!!) chodza poubierane tak, że z daleka wyglądają jak 17-o letnie laseczki, podchodzisz blizej i zonk… dziewczynka siega Ci troche powyzej pasa. Czasy są dziwne, bo w końcu to dziecko samo sobie ubrań nie kupuje i rodzice powinni czuwać nad tym, w czym to dziecko z domu wychodzi.

  • Katarzyna Siekierska
  • Odpowiedz

Nie chodzi o to gdzie,tylko jak.Można to samo robić
sposób dyskretny,a można pezpardonowo ,cytując jedna z przedmowczyn „wywalać cyca”gdzie popadnie.Tym się różnimy.A niby czemu ma służyć taka demonstracja?Obie matki i ta dyskretna i ta afiszujaca się karmią przecież swoje dzieci. :-) Mi tam rozgłos i poparcie społeczne do karmienia potrzebne nie były.Nie miałam też poczucia misji związanego z pokazaniem światu że nie boję się wyjąć cyca i go użyć ;-) Większość dzieci w.Polsce jak mówią pediatrzy jest karmiona piersią.Większość normalnych matek robi to jednak dyskretnie.Jakoś nie widzę tych tłumów matek karmiących z duma „wyzwalających cyce” tak żeby wszyscy podziwiali ;-)

  • Iga

Niestety w Polsce coraz mniej kobiet karmi piersią…pediatrzy jakoś tylko zalecają..ale jak dziecko ma niedowagę, czy matka ma problemy z naturalnym karmienie, niestety, ale nikt jej nie pomaga…od razu słyszy się proszę dokarmiać..i w szpitalach już na oddziałach też tak jest..ja miałam mleko, a córka leżała na intensywnej, dokarmiali ja glukozą i sztucznym, bo liczyła się waga dziecka, a nie naturalny pokarm, którego miałam mnóstwo..długo musiałam sama sobie pomóc w domu, aby dziecko przyzwyczaić do piersi…udało się ;-) a w szpitalu musiałam walczyć o każde karmienie piersią ;-(utrudnieniem było to że córka nie leżała ze mną na sali ;-(

Myślę, że zarówno wybór KP lub MM, czy też karmić dyskretnie lub nie – zależy od Mamy, i nikt nie może narzucić jej tego lub innego sposobu, to ona musi czuć się z tym dobrze i tyle. Ja karmię swoją córeczkę piersią (świadomy wybór), ale miałam pewne obawy przed karmieniem w miejscu publicznym, bałam się nieprzyjaznych spojrzeń i złośliwych komentarzy. Ale jednak się przełamałam:) Dostałam w prezencie szal do karmienia (Amabell) i teraz karmię swoją córeczkę wszędzie:) i jeszcze nikt nie powiedział złośliwego komentarza w moją stronę, ludzie czasami po prostu nie zauważają, że akurat w tym momencie karmie dziecko. Ale to jest mój wybór, moje podejście do sprawy, każdy mam prawo do swojego zdania:) Pozdrawiam

Przykre, że karmienie piersią jest faktycznie dyskryminowane w miejscach publicznych. Nie rozumiem dlaczego to może innym przeszkadzać. Nie przejmujcie się, tylko cieszcie się że macie możliwość karmienia własną piersią swojego maleństwa. To taki błogi rozczulający mnie widok. Ja nie mogłam bo nie miałam brodawek więc są większe problemy niż jakaś nadęta osoba która nie widzi piękna w macierzyństwie w tym karmienia piersią. Karmcie jak chcecie i jak tylko możecie.

ja jestem jak najbradziej na tak dla karmienia publicznie:)
Wiadomo, że gdy pojawia się dziecko, to świat przewraca się do góry nogami, ale nie można całego życia, dnia pod dziecko podporządkowywać i np. na tą godzinę muszę być w domu, żeby nakarmić malucha, potem nie mogę nigdzie wyjśc przez 2 godziny,bo możliwe że zrobi kupke ;]

mam w rodzienie taką parkę rodziców, których synka nie widziałam od paru miesięcy:( Kiedy ich nie zaprosisz, to im nie pasuje. Najczęstszą wymówą jest, że wieczorem jest kąpiel. Sory, wykąpać dziecko można u rodziny,u znajomych,wystarczy że mają miske, a wy weźmiecie oliwkę. Albo synek ma drzemkę,wiec przyjada za 2 godziny,jak sie wyspi. Przecież dziecko mozna zanieść do samochodu bez budzenia…
O ile w pierwszych miesiącach życia dziecka, kiedy dopiero się uczymy,jesteśmy zestresowani jest to dośc wytłumaczalne, o tyle w późniejszym okresie powinnismy wrecz zabiegać, by nasz malusze miał jak najwięcej kontaktu z rodziną, rówieśnikami, ludzmi w ogóle.
Niestety zawsze będą ludzie, którzy wszędzie widzą problemy.
Myślę, że Paulino o tym też,oczywiście jeśli będziesz chciała, mogłabys napisać notkę, bo kontakt z całą rodziną,a nie tylko mama tata ma dla dziecka ogromne znaczenie. Ja mając 23 lata czuję, że miałam za mało kontaktu z rodziną będąc dzieckiem, w końcu najłatwiej naszym bliskim zakochać się w takiej okruszynce, i ta miłośc zostaje na długie lata :)

Piękne zdjęcia! Podoba mi się Twój optymizm, lubię uśmiechnięte Mamy dlatego tym bardziej lubię tu wracać! :)
Podziwiam Was za te wszystkie wyprawy! Też trochę podróżujemy z córką i uważam, że karmienie piersią w podróży jest najwygodniejsze i najprzyjemniejsze :D Gdy karmiłam poza domem to najczęściej podczas przystanku w samochodzie, w poczekalni u lekarza, na konferencji dla Mam, w pociągu. Nigdy nie chowałam się w toalecie i nie spotkały mnie niemiłe komentarze na ten temat :) Pozdrawiam!

Ja zawszę mówię „Niech się wstydzi ten kto widzi” jak chce. ja mojego małego karmie po prostu i już. Czy człowiek stary czy mały jeść potrzebuje. i robię to tak jak Ty, całkiem naturalnie, wybieram luźniejsze bluzki, czasem się torebką zastawię. ale nie chowam się po toaletach ani śmierdzących kupami pokoikach. to naturalna rzecz. I jestem za każdym razem tak zła jak piszą, czy mówią o przeganianiu karmiących matek z miejsc publicznych. To jak wyganianie niechcianego robactwa. A przeciez tez jesteśmy ludźmi.

  • Martyna Mizgała
  • Odpowiedz

Jeśli mi coś nie pasuje to nie patrzę i tyle. Widziałam w metrze mężczyznę z ringiem w policzku! Było widać mu zęby z boku to był obrzydliwy widok. Ludzie których gorszy karmienie piersią w miejscu publicznym mało w swoim życiu jeszcze widzieli!

Moja córka akurat nie pozwoli się zakryć niczym!!!
Jak była malusia to był płacz, a teraz demonstracyjnie wszystko ściąga.
Komentarze innych w ogóle mnie nie interesują, niech sobie gadają. :)
Współczuję ich dzieciom, bo pewnie płakały, płaczą albo będą płakać z głodu, braku bliskości itd.

A mnie brzydzi gdy facet spluwa na chodnik albo gdy siura pod drzewem a potem łapie za klamkę w sklepie.. Kobieta karmiąca swoje dziecko to wstyd a pół naga kobieta w telewizji to normalne. Świat stanął na głowie

  • Marta Godynicka

Do tego dochodzą faceci z wielkimi brzuchami i cycami top less na plaży!

Jesli moja cora jest glodna ja siadam gdzie sie da i wyjmuje cycka. Nie chwale sie golym cyckiem tylko daje jesc dziecku. To naturalne. Czasem nawet sie smieje ze jak cyganka jestem bo karmilam juz w tylu miejscach. Zdarzylo mi sie na boisku siedziec i na krawezniku w piaskownicy ;P

  • Izabela Zackiewicz
  • Odpowiedz

Oczywiście karmię na żądanie nie patrzę na innych :-)

  • Monika Nowak Makowska
  • Odpowiedz

zarzucałam sobie pieluchę tetrową, gdy byliśmy na wyjeździe, bo każdy przechodzący się lampił;) , ale raczej były uśmiechy

Niech sie wstydzi ten co sie nam w biust patrzy ;P

Ja powiem tak – nie przeszkadza mi widok kobiety karmiącej, o ile się z tym zbytnio nie afiszuje, a z takowymi niestety też się spotkałam.

  • Alicja :) mama karmiąca
  • Odpowiedz

Ja sobie nie wyobrażam nie karmić dziecka :) Dziecko jest najważniejsze i jest głodne i cyca trzeba dać i koniec :) Jeszcze sie nie spotkałam żeby ktoś zwrócił mi uwagę a bardzo często karmię poza domem (synek ma roczek). Ale często moja mama jak jest z nami na spacerze chce się chować żebym nakarmiła bo myśli że się wstydzę ale ja jej mowie tak: NIECH SIĘ WSTYDZI TEN CO PATRZY i jeżeli ktoś ośmieliłby mi się zwrócić uwagę odpowiedź byłaby taka sama :) także nie ma co się wstydzić.

Widok karmiącej mamy….. Bajjjkowo naturalne a teraz jest moda „naturalność no to o co chodzi
..

Najśmieszniejsze jest to, że ludzi gorszy, brzydzi natura

Dodaj komentarz: