Gotowanie na campingu w Barcelonie

, komentarze: 19

Gotowanie na campingu w Barcelonie

Podczas naszej podróży zatrzymujemy się zarówno w hotelach, w wynajętych mieszkaniach, jak i na campingach. Te dwa ostatnie miejsca to najlepsze rozwiązanie, bo ma się własną kuchnię, a przynajmniej jej namiastkę. Wyjazdy pod namiot kojarzą mi się z daniami z grilla i konserwami, ale również z gotowaniem na małej kuchence turystycznej. W Hiszpanii kupiliśmy sobie patelnię paellere (już nie mogę się doczekać, aż przygotuję na niej jakąś pyszną domową paellę!), okazuje się, że to świetne naczynie do gotowania na campingu. :) A Wy co jadacie na campingu?

 

Komentarze:

„a w zasadzie.. skoro dawali z zestawem to nie mogłam się powstrzymać..”
ehh kobiety.. sorry ale uśmiałem się troszki.. pzdr dla Kamerzysty.. :P
btw.. hiszpania.. gdzie dalej? czyżby powrót? :>

@SamaRamaa oj tak, w końcu znalazłam słońce :D

@razor722 hehe :) bo jak już dają to co mam brać bez zestawu :))))
Portugalia a potem zawracamy :)

Z dużym wyborem parówek z puszki, ale i ze słoika, spotkałam się w Wielkiej
Brytanii. Osobiście nie lubię parówek wcale, ale przyznać trzeba, że to
ciekawa forma.

@MsPaulinaAurora ja też normalnie parówek nie jadam, ale tutaj wyjątkowo
zwróciły moją uwagę i co więcej – były smaczne :D

Jesteście na campingu? Jeździcie jakimś większym autem czy osobówką?

w Niemczech też mamy marynowane parówki ;)

świeża ryba -and morzem- w folię, do tego sól, ew.masło jak jest pod ręką i
przyprawy wedle uznania pół godzinki i coś wspaniałego! na grilla,ruszt
Polecam. chrupkie pieczywo jeszcze jest dobre, kilka dni jest dobre

Też słyszałam o tej sałatce z makaronem z zupek, ale nigdy nie jadłam. Za
to gdy byłam z wizytą kiedyś u kumpla na stancji to zrobiliśmy sobie taki
makaron z zupek smażony z warzywami mrożonymi (tymi z gotowymi przyprawami
w zestawie) i smażonym kurczakiem i… było pyszne. Później zrobiłam to w
domu, to mama też powiedziała, że jest dobre mimo, że to chemiczny makaron.

piensalomuchacha

22.09.2011 01:46 Odpowiedz

ta hiszpańska kielbaska to „czorizo” czytane miękko prawie jak ć. a paella
czytamy „paeja”. hiszpańskie ll czytamy jak j lub jak dź zależnie od
regionu to już jest różnie ;)

@piensalomuchacha dzięki :) hiszpański to dla mnie czarna magia :) a paeja
tak, babeczka w restauracji dokładnie tak samo nam tłumaczyła, ew. pajela z
krótkim l co by łatwiej wymówić :)

@Ajanek dużym osobowym :)

@sesese220 śwetnie! nie znałam tego patentu, że w sklepie zapakują
próżniowo! :))

@oktawiankamala o! dobrze wiedzieć :D ja pierwszy raz widziałam je właśnie
w Hiszpanii :)

@Kizurichan a swoją drogą, ten „chemiczny” makaron można dostać normalnie w
sklepach z żywnością azjatycką :) jest normalny ale również szybko namięka
bez konieczności gotowania ;-)

jaka opalona ;) zazdroszczę ;) w polsce już jesień …

piensalomuchacha

22.09.2011 22:47 Odpowiedz

@kotlettv czarna magia? hiszpański to najpiękniejszy język świata :D :D a w
dodatku nie trudny :) ja wszystkich zachęcam do nauki hiszpańskiego, więc i
Ciebie nie omieszkam :D

@martula1987 oj opaliłam się fajnie, aż się cieszę, bo w PL nie było okazji
:)

1:30 straż pożarna ? :D

Dodaj komentarz: