Góra skarbów, czyli jak zająć dziecko na dłużej

, komentarze: 11

Góra skarbów, czyli jak zająć dziecko na dłużej

Jeśli szukacie pomysłu na to, jak zająć dziecko na dłużej i zająć kreatywnie, mądrze i bez telewizora to zerknijcie na tę zabawę. To góra skarbów, a mówiąc w skrócie to różne zabawki uwięzione w sztywnej galaretce. Dzieci szukają, kopią, uwalniają, a potem bawią się, sprzątają itd. :)

Pokazywałam wam już coś bardzo podobnego: zobaczcie Ocean. Tylko tam były ryby. A ponieważ moim dzieciom niesamowicie to się spodobało to codziennie dostaję prośby o zrobienie jakiejś góry z różnymi cudami. A możliwości są nieograniczone. Mogą być ryby, dinozaury, robaki, a nawet samochody!

Wielkie poszukiwania resoraków
Wielkie poszukiwania resoraków
Wielkie poszukiwania resoraków
Wielkie poszukiwania resoraków
Wydłubywanie małym „dłutem”
Wydłubywanie małym „dłutem”
A potem zabawa w galaretce
A potem zabawa w galaretce

Resoraki to (nie) jest dobry pomysł

No właśnie. Pomysł szukania resoraków podrzuciły dzieci, ogólnie genialny, ale już na wstępie chciałabym was przed tym przestrzec. Spokojnie, resoraki nie cierpią, świetnie znoszą galaretkowe wykopaliska. Problem jest potem, jeśli zrobicie galaretkę z agaru (a ogólnie warto bo jest sztywniejsza) to po zabawie te samochody trzeba jakoś wyczyścić. Galaretka włazi pod maskę, za szyby, do bagażnika.

O ile galaretka żelatynowa łatwo się rozpuści i wypłucze o tyle agar trzeba zagotować, więc te samochody trzeba zalać wrzątkiem i nieźle zamieszać, a potem jeszcze potrząsać by galaretka wypadła. I nie ma mocnych, muszą to robić rodzice, bo te samochody są gorące. Stąd tutaj moja przestroga, do aut bym robiła galaretkę na żelatynie, a ogólnie lepsza agarowa byle z innymi zabawkami :)

Tak czy tak dzieci zachwycone, zabawa w poszukiwania jest świetna.

Jak zrobić sztywną galaretkę?

  • 1,5 litra wody
  • 4,5 łyżeczki agaru
  • barwnik spożywczy

z żelatyną polecam dać 2 razy więcej niż przewiduje instrukcja, czyli jak sugerują 20 g na litr to aby była sztywna tak mega to sugeruję 40 g na litr.

Agar zagotowuję z wodą i barwnikiem
Agar zagotowuję z wodą i barwnikiem
Kiedy odrobinę przestygnie (ale nie za bardzo, bo szybko się ścina) to wlewam połowę, wrzucam zabawki, wkładam do lodówki i jak stężeje to dopełniam resztą i pozostałymi zabawkami
Kiedy odrobinę przestygnie (ale nie za bardzo, bo szybko się ścina) to wlewam połowę, wrzucam zabawki, wkładam do lodówki i jak stężeje to dopełniam resztą i pozostałymi zabawkami
I gotowa góra skarbów
I gotowa góra skarbów

Czego uczy zabawa?

Rozwija wyobraźnię (dzieci uwielbiają być poszukiwaczami!) i małą motorykę (trenują tutaj paluszki, mamy też chwytanie narzędzi do wydostawania rzeczy, koordynację ręka-oko). Jest to też świetna zabawa sensoryczna (dotyk, wzrok). Dzieci mogą oswoić się z nową fakturą, poznać, podotykać, potem miażdżyć tą galaretkę, rozgniatać, ogrzewać. Wychodzi tutaj wiele fajnych odkryć i widzę, że dzieciom bardzo to się podoba.

I oczywiście jest to najnormalniej w świecie fajna zabawa, lepsza niż oglądanie telewizji :) Przy okazji polecam wpis o szkodliwości telewizji.

Dajcie znać, jak wam się podoba. I mam nadzieję, że zachęciłam was po raz kolejny do spróbowania takich zabaw. Co fajne, opcja z galaretką jest dobra i dla mniejszych dzieci, bo poszukiwania nie są tak trudne jak np. w bryłce lodu.

Ściskanie, dotykanie, bardzo fajne jako zabawa
Ściskanie, dotykanie, bardzo fajne jako zabawa
I nawet bez żanych dodatkowych atutów, dzieci najnormalniej w świecie, świetnie się bawią
I nawet bez żanych dodatkowych atutów, dzieci najnormalniej w świecie, świetnie się bawią

Komentarze:

Jadzia Książek

28.03.2016 21:00 Odpowiedz

Fajne!!

Alina Pawłowicz

28.03.2016 21:11 Odpowiedz

Bardzo ciekawy pomysł. Na pewno spróbuję.

proponuje smochodzik zawinac w folie spozywcza-przezroczysta i cienka zarazem

Paulina

29.03.2016 09:38

i tak galaretka wpada pod folie :) a poza tym to już nie to :D

tak super a potem kto resorki czysici?

Domowa.tv

29.03.2016 07:36

we wpisie jest porada, jak to zrobić :) ale ogólnie resoraki to nie jest dobry pomysł w galaretce agarowej, w zwykłej OK, ale agarowej nie polecam w tym duecie :)

Super zabawa, szczególnie dla dzieci, których rodzice uważają, że przy dobrej zabawie bałagan może być. A później wspólne sprzątanie:)

Mnie to sie średnio podoba

Domowa.tv

29.03.2016 14:56

ooo a czemu? :) rozumiem, na szczęście pomysłów na zabawę jest bardzo dużo.

Katarzyna Budna

29.03.2016 16:41

Oczywiscie, korzystam z wielu twoich ale ta galaretka nie przemawia do mnie

dzięki Paulina za szczerą podpowiedź i podzielenie się doświadczeniem dot. agaru i metlowych resoraków! pomysł do wypróbowania!
a ja chciałam się podzielić przepisem na domową ciastolinę, którą wypróbowałam z siostrzenicami w święta:

hej!
dla chetnych podsyłam przepis dla dzieciaków na Ciastolinę:)

Zobacz film od 1:25 min…
https://www.youtube.com/watch?v=tDZzGDaFkys

lub skorzystaj z mojego (spisanego z tego filmu) przepisu:

CIASTOLINA:

1 szklanka mąki
1/4 szklanki soli
około 0,5 szklanki gorącej wody (ze spożywczym barwnikiem/ lub np. 2-3
łyżeczkami kurkumy/curry)
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka oleju
kilka kropel olejku do ciasta migdałowego (opcjonalnie, ale daje fajny
zapach jak prawdziwej=sklepowej ciastoliny)

Ciastolinę należy wyrobic w misce ręką lub mikserem z łopatkami do
ciasta drożdżowego.Wodę z barwnikiem neleży wlewać porcjami….a jak
ciasto jest za rzadkie należ dodać mąkę.

Ciastolinę przechowujemy w lodówce w woreczku foliowym-aby zachowała
długo świeżość.

dobrej zabawy:)

Dodaj komentarz: