Girona – pyszna paella i malownicze domy

Girona – pyszna paella i malownicze domy

I jesteśmy w Hiszpanii! Tuż za granicą francusko-hiszpańską, możemy stąd skoczyć na Costa Brava, ale wybieramy spacer po mieście, czyli po Gironie. Podoba nam się tutaj już od początku, jest tu o wiele spokojniej niż w zatłoczonej, upalnej Nicei a poza tym sprzedają pyszną paellę!

Pierwsze nasze skojarzenie po zobaczeniu Girony, szczególnie niewielkich kolorowych kamienic nad rzeką, przywodzi na myśl Florencję. Tu również domy zawieszone są wręcz nad taflą wody i nie brakuje uroczych mostów, którymi można chodzić z jednej na druga stronę rzeki.

Za dnia wśród uliczek niewiele się dzieje, dopiero bliżej wieczoru rozkładają się kawiarniane stoliki i w końcu można kupić coś do jedzenia. A skoro jesteśmy w Hiszpanii to koniecznie musi to być paella. Ja wybieram paelle z owocami morza. Pycha! A Michał katalońską kiełbasę. Do tego na przystawkę gazpaczo i melon z suszoną szynką a na deser krem kataloński i krem karmel.

Dobrze, że wcześniej pół dnia chodziliśmy po murach Girony, to teraz nie mam wyrzutów sumienia po zjedzeniu takiej ilości pyszności ;-)

Girona
Girona
Najlepsza paella
Najlepsza paella
Coś prostego
Coś prostego
Pyszne!
Pyszne!
Przepyszne :)
Przepyszne :)
Deser
Deser
Cudowna Girona
Cudowna Girona
Pięknie tu
Pięknie tu
Girona - kręcimy dla Was
Girona - kręcimy dla Was

Komentarze:

Kochani jak już jesteś cie w Hiszpanii , to noniecznie zobaczcie budowle
Gaudiego . Poprostu przytłaczają swoją pięknością :)))))…koniecznie
:)!!!!!!!!

Wasze filmiki są coraz ciekawsze. Im bardziej osobiste tym lepsze. Cieszę
się że pokazaliście Gironę, którą ominęłam będąc w Hiszpanii. Pozdrawiam

Nauczyliście się troszkę hiszpańskiego ? :D

Wymawia się Dżirona :)

Już się cieszę na kolejne „miejsce” i waszą kolejną relację :)

Nie można tego było podzielić na kulinaria i turystykę. Po co to mieszać.
Zrąbaliście ten kanał, serio. Zerkałem sobie od czasu do czasu, fajne
mieliście przepisy i ciekawie zaprezentowane. Niestety ostatnie wasze
bzdetne filmiki z prywatnego życia jakoś niespecjalnie mnie interesują. I
jeszcze to nachalne podnoszenie łapek. Kurcze, głupoty robicie. teraz aż mi
się odechciało wchodzić na wasz kanał. To jak dobry serial, który po dwóch
sezonach zaczyna robić się denerwujący. Ja pasuję. Dobranoc

@Lumperator weż daj sobie na wstrzymanie – bruździsz bzdurne komentarze pod
każdym ich filmikiem i po co ? Zrobili kawał świetnej roboty , ludzie
uwielbiają ich filmiki a cała ich podróż jest też pokazana prze powiedzmy
kulinarny pryzmat .. super . Zaczynam każdy dzień od kawki i pozytywnego
naładowania sie oglądając wasze filmiki z podrózy i niestety ale i
strasznie wam zazdroszcząc … też tak chce …. a takich malkontentów to
olewać ..

@Lucjan47 zależy od tego jak patrzeć. „Hirona” wymawia się po hiszpańsku,
ale jako że jest to katalońskie miasto wszyscy mówią Dżirona.

@Lumperator widzę, że kogoś coś ugryzło :) codziennie masz nowy przepis,
wybierz sobie go z listy i już :) pozdrawiam i życzę dobrego dnia

@matelka12 dziękuję za mile słowa :) zawsze znajdzie się ktoś, komu coś sie
nie podoba, ale niesamowicie miło czyta się takie komentarze, jak Twój,
dzięki :* miłego dnia

@naughtyxkiss będzie! A jak! :)

  • NicoleFashionParis
  • Odpowiedz

@kotlettv dokladnie sa rozni ludzie,fakt filmiki sa teraz bardziej
podroznicze ale wg Mnie i moglabym to tak nazwac jest to podroz
kulinarna,po kuchniach europy w kazdym filmiku pokazujecie co np jedliscie
co kupiliscie wiec to raczej nie odbiega od tematyki kulinarnej,trzeba byc
otwartym tez i na inne kuchnie swiata i je poznawac Pozdrowionka

@Lucjan47 De nada :)

oj Girona wcale nie jest taka malutka :) ale fakt – przepiekna!! czekam na
filmik z barcelony, buziaki

  • Sławomir Skorupski
  • Odpowiedz

Tak się składa iż przez pewien czas mieszkałem w Gironie, niesamowity
klimat…. knajpa na knajpie-a Wy nie możecie znalezć …. od 12 do 16
faktycznie większość pozamykane,lecz nie knajpy… no i faktycznie
pokazaliście Gironę…a raczej Was… . Jednym słowem , faktycznie
,,kotlet,,;)

że ja tam mieszkam :)

kurcze, byłem kilka razy w Barcelonie ale nigdy mi nie przyszło do głowy
aby zwiedzić girone…

Odpowiedz na komentarz Lumperator: