Euro Trip 2017: dzień 21 jezioro Cavazzo

Euro Trip 2017: dzień 21 jezioro Cavazzo

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 12 komentarzy

Nie wiem, jak to się stało, ale coś źle policzyłam i okazuje się, że mamy jeszcze jeden dzień :) Mieliśmy już dzisiaj ruszać w stronę Wiednia, a tutaj rano zerkam w kalendarz i krzyczę: „Michał, mamy jeszcze jeden dzień we Włoszech!” :)

Dzień 21

Co zrobić z tak pięknym, nowym dniem? Na pewno trzeba pójść na włoską kawę. Chłoniemy ostatnie chwile we Włoszech, a ponieważ okazuje się, że to nie dzisiaj musimy ruszać to trzeba opracować plan co robimy. Ohh taki dzień w Toskanii! Marzenie. Ale jesteśmy na północy, na pewno też znajdziemy coś pięknego.

I znajdujemy. Po pysznej kawie w Spilimbergo i słodkich rogalach ruszamy w stronę jeziora Cavazzo. Droga jest górska, ma wiele zakrętów. Wiemy jedno – z przyczepą nie dalibyśmy rady albo mielibyśmy pełne portki :) Musimy też pilnować nawigacji, bo chce nasz usilnie wepchnąć na drogi z ograniczeniem do 3 m wysokości. No my mamy 3,2 m, nie ma opcji.

Skręcamy, podziwiamy widoki. Rety, jak tu jest pięknie!

Docieramy na wybrany kemping, pan w recepcji nie mówi po angielsku, ale udaje nam się wybrać miejsce i parkujemy. Kemping jest dokładnie z tych, jakie lubię – niewielki, bez basenów, raczej spokojny, w otoczeniu natury. Mamy widok na jezioro.

Idziemy. Woda jest lodowata. Podobno ma niewiele ponad 10C, ale wydaje mi się, że ciut więcej. Jednak po ciepłej wodzie z Gardy faktycznie woda jest lodowata! Dzieci to nie zraża zupełnie. Ja też będę twardzielką i choć kawałek przepłynę. Tu jest naprawdę pięknie!. Moczysz nogi w wodzie i podziwiasz Alpy.

Cisza, spokój. Może to przychodzi z wiekiem, nie wiem, ale są takie miejsca gdzie odpoczywa mi się świetnie. Z każdą podróżą widzę, że lepiej mi bliżej natury. To tu odpoczywam. I tak jest tutaj. Chłonę to miejsce wszystkimi zmysłami. Gdyby nie to, że musimy zmierzać w kierunku Polski to zostalibyśmy tu dzień albo dwa dłużej.

W zasadzie cały dzień upływa nam spokojnie, na wieczór mamy kupione sery. Polubioną buratte (już wspominałam, ale to ser, podobny ciut do mozzarelli, tylko z płynnym środkiem, bardziej kremowy, delikatny), do tego gorgonzola z mascarpone (istna bomba kaloryczna, ale jaka uczta dla podniebienia), Asiago i Grana Padano.

Informacje praktyczne

kemping: my zatrzymaliśmy się na Campsite Lago 3 Comuni, zaraz nad jeziorem Cavazzo. Jechaliśmy od południowej strony krętymi drogami, od północy jest szybciej :) Ogólnie kemping mega fajny. My korzystaliśmy z karty ACSI z gwarantowaną kwotą 17 euro, ale że mamy dzieci, a stawka nie obowiązuje dzieci (na tym kempingu) to za noc wyszło na 27 euro. To w sumie niewiele mniej niż bez tej karty. Stawki to 11 euro za miejsce, 6 euro za dorosłą osobę i 5 euro za dziecko. Czyli bez karty zapłacilibyśmy 33 euro. Przy czym wciąż mam wątpliwość, czy aby na pewno powinniśmy płacić za naszego 3,5 latka, ale pan w recepcji mówił tylko po włosku :) (a cennik ma free dzieci 0-3 i płatne za dzieci powyżej 4, czyli teoretycznie nie :D).

Droga do celu, raczej kręta i niezbyt szeroka
Droga do celu, raczej kręta i niezbyt szeroka
Trzeba uważać na ograniczenia
Trzeba uważać na ograniczenia
Piękne widoki
Piękne widoki
i lodowata woda Cavazzo
i lodowata woda Cavazzo
Z cudownym widokiem na góry
Z cudownym widokiem na góry
Woda naprawdę była zimna!
Woda naprawdę była zimna!
Aż przydała się gorąca herbata
Aż przydała się gorąca herbata
Widok na jezioro
Widok na jezioro
Moje krasnalki
Moje krasnalki
:)
:)
No powiedzcie czyż nie jest pięknie?
No powiedzcie czyż nie jest pięknie?
Są takie miejsca, w których odpoczywam, tak jest tutaj
Są takie miejsca, w których odpoczywam, tak jest tutaj
Za chwilę miniemy się tutaj z kimś
Za chwilę miniemy się tutaj z kimś
Widoki :)
Widoki :)

Komentarze:

czy to jezioro Garda? :-)

  • Domowa.tv

a nie, to akurat już nie Garda, a jezioro Cavazzo :)

Boze jak ja Ci zazdroszcze, nie mamy capmera wynajem porzadnego kosztuje krocie a ja tak marze o takiej podrozy, moc byc i tu i tu, jeszcze z 2 dzieci ehh moze sie doczekam;)

  • Domowa.tv

Za 2-3 dni będzie podsumowanie kosztów, moim zdaniem z dwójką dzieci to całkiem fajne rozwiązanie :)

Zadzwonilam ostatnio zeby zapytac ile za kampera. Krzykneli 500 Za co ja sie pytam.

  • Domowa.tv

hahaha spokojnie :D moja pierwsza reakcja była taka sama, tak są po 500, ba! są i po 800. Ale są i po 200 :D

  • Ewelina Przybylska
  • Odpowiedz

Przyroda to co KoChAm najbardziej ❤

Tez czekam na info z kosztach kampera :-) zauważyłam, że Wasz był na pszczyńskich rejestracjach. Czy to znaczy, że wypożyczaliście go w Pszczynie lub w okolicy?! Pytam bo mieszkam niedaleko :-) opis podróży super sprawa! Zwłaszcza, że uwielbiam Italię :-) mogłabyś z powodzeniem pisać przefajne przewodniki :-)

Paulina Stępień
  • Paulina

Tak, dokładnie tak. Samochodem dojechaliśmy w te okolice i tam wypożyczyliśmy kampera :)

Ach, ale tam pięknie…! Na koniec podróży taka perełka! Ja również uwielbiam takie miejsca bliskie naturze Szkoda, że woda w jeziorze zimna, ale chyba taki urok górskich jeziorek. Super trafiliście!

Dodaj komentarz: