Dieta mamy karmiącej

Dieta mamy karmiącej

Co może jeść mama karmiąca piersią? Jak powinna wyglądać dieta mamy karmiącej? Wszystko czy może niewiele? Pewnie wiele mam, tak, jak i ja czuje się zagubiona pośród wielu, niekiedy sprzecznych informacji. Dzisiaj poradnik dla mam, ale też czekam na Wasze pytanie i komentarze. Marzy mi się stworzenie listy produktów „dla każdej mamy” :)

W internecie znajdziecie dużo sprzecznych informacji, dochodzą do tego rady położnej, mamy, babci, koleżanki, zasłyszane gdziekolwiek i… mamy katastrofę. Nagle się okazuje, że nie można jeść nic. A to nieprawda.

Mama karmiąca może jeść wszystko. Byle rozsądnie. Nie będziecie wiedzieć co jest dobre dla Was i Waszego malucha, jeśli nie spróbujecie. Nie wierzcie w to, że macie żyć na samych sucharach. Serio :)

Przygotowałam dla Was listę, którą ja się posiłkowałam na samym początku. Z czasem wprowadzałam dodatkowe produkty do diety i obserwowałam. Tak naprawdę wrażliwość dziecka wynika z jego niedojrzałego układu trawiennego, to co w jednym tygodniu może wywołać ból w kolejnym może być obojętne. Stąd warto obserwować.

Ogólne założenie diety mamy karmiącej jest takie, by jeść rzeczy lekkostrawne, nie smażone, niezbyt tłuste i nie wzdymające. To też fajna dieta po ciąży, gdy często kilogramów jest za wiele :)

Dieta mamy karmiącej

Pieczywo

kasze, ryż, makaron

mąka

nabiał

mięso

tłuszcze

warzywa

owoce

słodycze i inne cuda

Po co to piszę? By nie dać się zwariować.

Przykładowe menu

Tu macie też kilka pomysłów na dania dla mam http://kotlet.tv/jadlospis-diety/dla-karmiacych

Macie pytania? A Wy mamusie co jadłyście? Jak wyglądała Wasza dieta? Liczę na Wasze komentarze, zróbmy wspólnie super listę :)

Komentarze:

Pierwszy komentarz i wyświetlenie filmiku. :-)

kochana a co z grzybami?i kakao?ja zjadlam ostatnio pieczarki i mój mały był płaczliwy na drugi dzień… :(

  • Sylwia

witam co do grzybów to stanowczo odradzam gdyż są ciężko strawne gdzieś nawet słyszałam w radiu że kobieta która urodziła dziecko zjadła zupę grzybową i dziecko po zjedzeniu pokarmu od mamy wylądowało w szpitalu niestety dziecka nie dało się uratować więc grzyby lepiej omijać a co do pieczarek to wydaje mi się że można spróbować ale nie co później gdyż to też grzyb.

Podobno niepotrzebnie bronimy się przed jedzeniem tych „sklepowych kurczaków. Owe kurczaki jakieś 2 tygodnie przed ubojem idą na tzw „dietę oczyszczającą”… nie wiem, ile w tym prawdy, ale w „Wiem co jem” tak mówili.
Fajny film, choć nie zapowiada mi się w przyszłości na bycie mamą to miło posłuchać. Pozdrawiam.

Grzyby są ciężkostrawne, na pieczarki pozwalałam sobie później, początkowo nie. Kakao, czekolada – to lepiej nie :)

Ta wiedza też się przydaje, jak się kogoś gości, kto karmi :) a kurczaki, no nie wiem, może i tak, ale z drugiej strony, jeśli one do swojego rozmiaru dorastają trzy razy szybciej niż normalne to nie wiem czy oczyszczenie im coś da?

Hmm w sumie to nie wiem, ale nie stać mnie na kurczaki „bio” i „eko”, więc ryzykuję ;)

Hej kochana :)
Myślę,że to też zależy , sama nie wiem od czego. Moja siostra ma synka( ma 8 miesięcy) i je naprawdę wszystko, produkty mleczne, słodycze, mięsko , no może oprócz jakiejś tam cebulki, bardzo tłustego mięsa i dziecko w ogóle nie reaguje na to , nawet lekarka jest w szoku :) Więc to chyba zależy. super film , super rady! :)

Aha… no i po zjedzeniu chyba 2 truskawek malutki dostał wysypki… nie wiem czy faktycznie od tego ale bardzo możliwe, więc chyba faktycznie cos w tym jest:)

Bardzo ciekawy filmik :) Chociaz ja nie w temacie :P

Od początku karmienia jadłam brokuły, kalafiora i prawie wszystkie „podejrzane” o wzdymanie warzywa, dziecku nigdy nic nie było. Podobnie z ciemnym pieczywem. Lekarze w Polsce oczywiście próbowali mi wmówić skazę białkową kiedy córce pojawiły się plamki na policzkach. Wtedy odstawiłam prawie wszystko (gluten, nabiał, cytrusy, orzechy, truskawki itp.). Efekt eliminacji – żaden. Zmiany skórne minęły samoistnie, nadal karmię i jem większość „niedozwolonych” rzeczy. Pozdrawiam Mamy Karmiące!

Można spokojnie jeść i dawać dziecku. Po hormonach nie ma śladu;). Kurczaki dorastają tak szybko również ze względu na gatunek, jaki przeznacza się na ubój. Oczywiście, że takie mięso jest mniej wartościowe niż to „eko”, ale jest całkowicie bezpieczne i biorąc pod uwagę stosunek ceny do ilości chudego białka – warto je kupować. Ja bym dodała, że trzeba odstawić rybę „panga”, bo tam dopiero można znaleźć morze chińskie szkodliwych substancji.

W Polsce jak zwykle, nadal wielkie zacofanie. Moja babcia, któa rodziła 50 lat temu, daje takie same rady. Zagraniczne położne i specjaliści od laktacji twierdzą, że można jeść wszystko, tylko nalezy dobrze obserwować dziecko. Czekolada i tak dalej to mity sprzed 100 lat. W Holandii organizowane są na ten temat spotkania, a porady tekiego specjalisty często są w pakiecie ubezpieczeniowym. Nie dajmy się zwariowac.

Stąd wyraźnie zaznaczyłam, żeby obserwować i tylko próbując różnych produktów będzie wiadomo co i jak. Sama jako młoda mama rozumiem, że pośród setek różnych, czesto sprzecznych informacji, można po prostu „nie wiedzieć”, jak zacząć.

  • Anita Fedorowicz
  • Odpowiedz

Bardzo się ograniczalam… Synio był alergikiem. … Uczulenie na laktoze itd… :-(

  • Klaudia Bancarzewska
  • Odpowiedz

Jadłam dosłownie wszystko, tak jak zresztą w ciąży:)

Co prawda nie jestem mamą, ale jak czytam te zalecenia, to w sumie do większości stosuję się na co dzień, muszę tylko popracować nad kaszą, bo zdecydowanie za rzadko jem kaszę. Fajny tekst, więcej takich z poradami dla mam i przyszłych mam!

Jeśli w ciąży jadłam wszystko(no może oprócz serów pleśniowych) więc dlaczego mam rezygnować kiedy będę karmić.Zresztą okazało się że moje dziecko ma Fenyloketonurię więć i tak nie je mięsa,nabiału,większości słodyczy,grochu, i wielu innych produktów

Jestem mamo wczesniaka, wiec chyba z tego powodu jestem ostrozniejsza. Corka ma dopiero nieco ponad miesiac i choc nie daje sie zwariowac, to staram sie jesc raczej lekko i prosto (aby w razie co znalezc ewentualny powod reakcji alergicznej czy bolu brzuszka).
Super, Paulina, ze poruszylas ten temat.
Polozna z poradni laktacyjnej mowila mi, ze nie ma specjalnych diet mam karmiacych, ale jednak trzebba byc rozsadna i obserwowac dziecko.
Pozdrawiam.

warto wspomniec o produktach, ktore sa zrodlem bakterii listerii wywolujaca listerioze, ktora moze powodowac poronienie. Do tych produktow naleza sery robione z niepasteryzowanego mleka m.in. Ser Feta, Ser Brie, Camembert, Ser z niebieską pleśni

Paulina Stępień
  • Paulina

Sylwia jasne, ale to dieta mamy w ciazy, wtedy owszem należy wybierać produkty z mleka pasteryzowanego, podkreślam pasteryzowanego, bo wiele serów pleśniowych jest właśnie na takim mleku :)

Witajcie moja zasada w ciążach 2 była taka „Skoro w ciąży jem wszystko dla czego później nie ” 1 dziecko urodziłam 21.12 czas przed świąteczny a , że mały miał okropną Żółtaczkę to zostaliśmy , aż do 30.12 masakra Świętą w szpitalu ;-( Ale ale nastrój był bo miałam choineczkę na szafce a Mężuś miał za zadanie przywieść SERNIKA , BIGOS i koniecznie MAKOWIEC . Wiecie co ja z koleżanką tak poświetowałyśmy , że dzieci nawet nie odczuły ha ha . Dlatego potem miałam zasadne w szpitalu nic nie było to później też . I tak cały okres karmienia nie wydziwiałam ;-)

  • Alicja Machalińska
  • Odpowiedz

A ja jem dosłownie wszystko i Zuzia nie ma na szczęście żadnych problemów.
:)

Paulino a kiedy zaczęłaś jeść wszystko? czy przez cały okres karmienia ograniczałaś pewne produkty? karmie 5 miesięcy i nadal pewnych rzeczy obawiam się zjeść choćby kapusta kiszona wszelkie potrawy z niej.

Paulina Stępień
  • Paulina

Ja ograniczałam wzdymające do końca, resztę jadłam :)

Och, niedługo rodzę i byłam przerażona, bo kompletnie nie wiedziałam jak zacząć a mama mi wmawia marchew z ryżem. Dziękuję!! Teraz przynajmniej mam jakąś podstawę do zdrowego odżywiania i wartościowego karmienia.

Mieszkam w Danii i tutaj uważa się że należy jeść wszystko, bo tak naprawdę nie ma badań, które potwierdzalyby, że dane jedzenie wywołuje kolki lub alergię u malucha. Moją córka urodziła się z atomowym zapaleniem skóry. Miała straszne kolki, a ja jadłam tylko wybrane rzeczy. Nic to nie dało. Z perspektywy czasu widzę że jakieś kombinowanie z jedzeniem mogło być wręcz dla niej szkodliwe. Ja schudłam, dziecko spijalo wtedy pewnie same toksyny. Także jedzcie wszystko w miarę zdrowo. Jedzcie nie za dwóch ale dla dwóch. Mojego synka też karmię piersią, jem wszystko kapustę, fasolę, czekoladę i nic mu nie jest.

Dodaj komentarz: