Chorwacja z dziećmi – wszystko co musisz wiedzieć

Chorwacja z dziećmi – wszystko co musisz wiedzieć

Dostaję od Was dużo mejli, pytań, komentarzy o naszą podróż z dziećmi do Chorwacji. Tak naprawdę to ledwo ponad połowa za nami, bo podróż zaplanowaliśmy na miesiąc, ale pytań jest tak wiele, że odpowiem na najczęściej pojawiające :)

Jeśli macie dodatkowe pytania to piszcie, postaram się odpowiedzieć :)

1. Czy robiliście postój w drodze do Chorwacji czy jechaliście ciągiem?

Staramy się wyznaczać niezbyt długie odcinki tras aby nie były męczące dla dzieci, ani dla nas. Chcemy by fajnie kojarzyła im się jazda autem, stąd zanim dojechaliśmy do Chorwacji mieliśmy kilka przystanków. Wyruszyliśmy z Warszawy więc obiad i czas na wybieganie zaplanowaliśmy w Szczyrku, a potem nocleg w Bratysławie. Tu zostaliśmy na dwie noce, bo szkoda pomijać super miasto jadąc do celu :) Potem na wybieganie i obiad był Balaton, a nocleg już w Zagrzebiu gdzie też zabawiliśmy dwie noce. No a potem dalej w dół Chorwacji.

2. Czy podróżujecie nocą czy za dnia?

Nie lubię podróżować nocą, moje dzieci też nie, to pewnie kwestia przyzwyczajenia, ale staramy się by zawsze kładły się do snu w swoich łóżeczkach. Podróżujemy w czasie drzemki ok. 11-13 lub po prostu po śniadaniu czy obiedzie, kiedy dzieci są zmęczone chwilą biegania i najedzone.

3. Gdzie się zatrzymaliście w Chorwacji?

Nie mamy jednego miejsca, chcemy zwiedzić jak najwięcej, stąd skaczemu z punktu do punktu zostając na 2-4 noce w danym punkcie.

4. Czy macie z góry zarezerwowany nocleg?

Nie. Szukamy noclegu na bieżąco, na dzień-dwa przed przyjazdem w wybrane miejsce. Czasem szukamy już na miejscu, ale osobiście wolę przyjeżdżać „na gotowe”, czyli mieć zaklepane coś dzień wcześniej. Nie rezerwujemy też do przodu, bo już parę razy zmienialiśmy plany co do długości pobytu w danym miejscu czy też tego co tam będziemy robić (wypoczywać/zwiedzać).

Najbardziej lubię mieszkania, wiele bardziej niż hotele czy kwatery, to ze zdjęcia było jakby 3 pokojowe i kosztowało mniej niż kwatera
Najbardziej lubię mieszkania, wiele bardziej niż hotele czy kwatery, to ze zdjęcia było jakby 3 pokojowe i kosztowało mniej niż kwatera

5. Czy można zarezerwować nocleg z kuchnią?

Można, sami takiego szukamy. Inne kryteria to parking, czysta łazienka, nie zbyt daleko…. :D W każdym razie kuchnia to nie jest problem, teraz mamy np. kuchnię na tarasie :)

6. Jak dzieci znoszą podróż?

Staramy się by było im dobrze, ustalamy skoki ma 300 km, co daje jakieś 3 godziny plus minus jazdy, więc nie jest to dużo. Starsze dziecko raczej ekscytuje się kolejnymi tunelami, młodsze zazwyczaj śpi lub coś śpiewa :) Jedyne czego nie możemy zrobić to jechać na głodnego lub „niewybieganego” :)

7. Gdzie dzieci śpią?

Mamy ze są dwa małe łóżeczka turystyczne (poczytaj o łóżeczkach w podróż). Każde waży niewiele i zajmuje mało miejsca. To świetne rozwiązanie, bo bez względu na to gdzie jesteśmy dzieci mają swoje łóżeczko więc czują się „jak u siebie” :) Również my możemy się wyspać na całym łóżku, no chyba, że w nocy ktoś przybiegnie się przytulić :)

Łóżeczka turystyczne
Łóżeczka turystyczne

8. Jak rozwiązaliście pranie ubranek?

Co kilka dni planujemy zatrzymać się w mieszkaniu gdzie jest pralka. Wtedy robimy wielkie pranie i brudzimy od nowa. Pierzemy i swoje i dzieci ubrania :) Ogólnie zabrałam dla każdego po 8-10 kompletów czystych ubrań i więcej bielizny, to po pierwsze dało nam szanse spakowania się w dwie walizki, a po drugie daje jakiś luz z planowaniem tego prania.

9. Jak radzicie sobie na kamienistej plaży?

Wbrew pozorom są też piaszczyste np. w Nin :) a kamienie wcale nie są aż takie złe, bo są obłe, bo nic nie jest obklejone piaskiem. Mamy (dzieci też) buty do wody, które ułatwiają chodzenie po kamieniach, ale prawda jest taka, że dzieci chyba w ogóle te kamienie nie ruszają, bo częściej biegają boso. Świetna korektywa :) Za to do leżenia mamy namiot i takie piankowe maty kupione na miejscu.

Namiot, mata i plaża nam nie straszna
Namiot, mata i plaża nam nie straszna

10. Co jedzą dzieci?

Dzieci jedzą to co my, piją wodę. W zasadzie od dawna dzieci jadają normalnie, wiele w tym pomogło BWL (poczytaj o BLW). Dzięki temu idziemy do restauracji, kupujemy 4 (lub 3 duże porcje) i każdy samodzielnie je. Zarówno 14 mc, jak i prawie 3 letnie dziecko, jedynie z niewielką naszą pomocą. To bardzo wygodne. Na podróż staramy się by miały najedzone brzuszki, a w razie postoju zawsze mamy wodę, ewentualnie takie musy owocowe w tubce czy kukurydziane chrupki. Ale w trasie tak naprawdę nikt nie je, bo dojeżdżamy po prostu na obiad, no, ale na wszelki wypadek jest (gdyby był jakiś korek czy coś) :) Rano, wieczorem, mamy kuchnie więc robimy śniadania/kolacje itd. Obiad zazwyczaj na mieście.

Końcówka obiadu, gniocchi :)
Końcówka obiadu, gniocchi :)

11. Czy brać wózek?

Ja wzięłam wózek i chusty. Są takie miejsca w Chorwacji, gdzie wózek lepiej zostawić w samochodzie. Na przykład zwiedzanie Dubrownika z wózkiem dziecięcym to szaleństwo (lub masochizm). W zasadzie przez większość czasu będziecie wnosić lub znosić wózek, to trochę bez sensu. Wtedy lepsze jest nosidło lub chusta, jak nosidło to ergonomiczne (poczytaj o nosidłach), można wypożyczyć na urlop :) Albo wodospady Krka – wózek to średni pomysł.

Są takie miejsca gdzie wózek jedzie bez problemu, jak Zagrzeb czy Split (tutaj nie zejdziecie do podziemi lub zniesiecie, ale bez bólu), a są też takie, gdzie po miasteczku da się, ale np. do kwatery/mieszkania jest kilkadziesiąt schodów. No to wtedy lepiej zostawić wózek w samochodzie. Ogólnie ja używam chusty dla młodszego dziecka, bo daje większą wolność, ale czasem gdy chcę odpocząć to bierzemy wózek. Starsze dziecko z dnia na dzień robi większe dystanse i w chustę do taty na plecy wskakuje co raz mniej.

Tutaj podbijamy Dubrownik i setki schodów
Tutaj podbijamy Dubrownik i setki schodów

12. Jakie macie zabawki dla dzieci?

Gdyby moje dzieci pakowały nas lub brały czynny udział w pakowaniu to jestem pewna, że zamiast 2 walizek mielibyśmy trzy :) A tak poważnie to dzieci wzięły ulubione pluszaki, z którymi śpią. A ja dodatkowo zabrałam kilka resoraków i coś do kąpieli. W ostatniej chwili do samochodu wjechał też wózek dla pluszaka :) A reszta? Każdy rodzic wie, że zawsze fajne jest coś nowego, więc na miejscu doszły zabawki plażowe i jeszcze jakiś resorak dla każdego. Na podróż są też miękkie książeczki z naklejkami.

13. Jakie dokumenty są potrzebne?

Potrzebujesz dla dziecka dowód osobisty lub paszport, jeśli chcesz jechać do Bośni i Hercegowiny to warto mieć zieloną kartę dla samochodu. Ale tak to dowód lub paszport, na wjeździe do Chorwacji „rzucają” na niego okiem, tak samo w drodze do Dubrownika, gdy przekracza się granicę Bośni i Hercegowiny. Innym dokumentem, który warto wziąć jest karta EKUZ, wydawana za darmo przez nfz, lepiej mieć niż w razie jakiejś choroby się martwić.

To chyba takie najczęstsze pytania, ale jeśli macie kolejne to piszcie :) uściski z Chorwacji :*

Komentarze:

Paulina mozesz napisac, poprzez jaki serwis rezerwowaliscie pokoje (apartament z kuchnia)?

Paulina Stępień
  • Paulina

Większość rezerwuję przez airbnb.pl, czasem na miejscu :) wbrew pozorom na airbnb, jak się ustawi odpowiednie filtry to można znaleźć fajne i wcale nie drogie oferty :)

Miłego pobytu :** Dzielniaki :)

Paulina zazdroszcze wam Chorwacja jest piekna ;) marze aby tam udac sie kolejny raz. Udanego wypoczynku ;)

Dziękuję za ten wpis! Tez wybieramy sie na Chorwacje we wrześniu z dzieckiem i do głowy mi nie przyszło ze będę potrzebować dl niego dowodu osobistego eh :)

My też we wrześniu do Chorwacji, na wyspę Brać z 2 i 5 latkiem :) pierwszy raz tak daleko z malymi dziecmi, ale damy rade :D

Bylam w chorwacji i nic nie bylo ciekawego :-( za rok mam nadzieje pojechac do japonii na 2miesiace :-)

  • Dorotka

Ale dorosły komentarz:-D. czytaj: Macie beznadziejne wakacje, ale jestem nadziana i w przeciwieństwie do was będę miała super. Nie chwal dnia przed zachodem słońca Aleksandro, bo nie będziesz miała czy się chełpić jutro. Skoro nie było fajnie wg. Ciebie w Chorwacji, tzn. że dałaś ciała i nie zerknęłaś wcześnie czego możesz się po tym kraju spodziewać. Albo nie wiedziałaś co można fajnego robić tam na miejscu. Rok czasu to dużo wody w Wiśle. Pochwal się jak cudownie jest w Japonii jak uda Ci się tam pojechać. Gud lak ! jak mówi Ania Rubik.

miesiac wakacji cudownie! :) serdecznie pozdrawiam!

a zdjęcie główne to chyba z KRKA co? ;)

Paulina Stępień
  • Paulina

tak, to wodospady Krka :)

Cześć, ja mam pytanie: co tam można kupić normalnego do jedzenia dzieciom? mam niejadków :/ jedzą na zmianę: rosół, pomidorową, kotlety i ryby, naleśniki. Dzięki za odp :)

  • ja :)

mają 2 i 4 lata

Paulina Stępień
  • Paulina

Spokojnie się wyżywią :) w restauracji czy tu czy gdzie indziej nie ma problemu by np. poprosić zamiast spaghetti z sosem pomidorowym penne czy gnocchi, które łatwiej jeść dzieciom.
A z wymienionych rzeczy to zupy bywają, ale raczej rybne :) za to pomidorowa owszem, kotlety chyba wszędzie, w tym polecam cevapi, nawet niejadki jedzą aż uszy im drżą :) ryby raczej ościste w większości, naleśniki chyba w każdej karcie z marmoladą lub nutellą, często też na stoiskach „na wynos” :)
ogólnie niech próbują jeść coś nowego, zmiana okoliczności może sprawi, że coś polubią :)

Doczekałam się ! Kurcze, jak super :)
Jak się chce i ma się trochę chęci to wszystko można zorganizować :)
P.S. Te Twoje dzieciaki to chyba drożdżami karmisz… Kiedy one tak urosły ? ;)

Chciałabym zapytać, jakiej firmy mają Państwo łóżeczka tyrystyczne? I czy stosują Państwo do nich dodatkowe materacyki? Życzę udanych wakacji!

A czy na wyjazdach używacie pieluszek wielorazowych? Jak to rozwiązujesz?

Paulina Stępień
  • Paulina

Przyznam, że przy tej objazdowce wymiekłam, bo pranie robimy raz w tygodniu i nie schły. Inaczej było podczas pobytu w Norwegii, tam codziennie wieczorem prałam ręcznie lub w pralce. Miałam proszek 2w1 (proszek +dodatek antybakteryjny). Było ok. Teraz mam jako rezerwę i też fajnie sprawdzają się jako pływaczki (bez wkładu po prostu).

A jak chłopcy znoszą zwiedzanie? Czy na przykład zdarzają się momenty, że zaczynają marudzić, nie chcą być w chuście i wracacie do kwatery na odpoczynek? Czy znikacie na mieście na cały dzień?
Ogólnie cenny wpis, dzięki :)
Miłego urlopu życzymy i z zazdrością czekamy na kolejne relacje :):):)

Paulina Stępień
  • Paulina

Jak nie chcą być w chuście to wyjmujemy i idą na nogach lub zmieniamy plany i idziemy gdzieś usiąść, odpocząć ;) latem to łatwe ;)
Ani razu nie wracaliśmy chyba… A nie raz, ale to zmokliśmy i trzeba było się przebrać ;)

Z jakiego internetu korzystacie, czy nasz polski mobilny się nadaje czy lepiej kupić na miejscu , Paulina czy możesz powiedzieć gdzie nocowaliście w Nin i Splicie ? Też wybieramy się z dziećmi ale we wrześniu :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Na miejscu kupiliśmy numer na karty prepaid tmobile i super opcja, internet bez limitu ;) na polskim zbankrutujesz.
Noclegi ogarnę potem, bo teraz nie dam rady podać linku ;)

Paulina! świetny i przydatny wpis! dzięki! Życze Wam dobrego wypoczynku! cieszcie sie soba!odpoczywajcie!

Świetny poradnik:) My zwiedzaliśmy Chorwację jeszcze za czasów bezdzieciowych:) Ale marzą mi się takie z maluchem:) Może za rok się uda powrócić w ukochane miejsca już we troje:)

Ja jeszcze mam pytanie zwiazane z internetem , gdzie kupiliście internet bo wiem że na miejscu ale w jakimś salonie czy gdzie ? No i jeszcze przypominam sie o te noclegi :)

Witam,
ja mam jeszcze takie pytanie logistyczne – jak wyglądały drzemki dzieci w ciągu dnia? Zawsze w tym czasie planowaliście jazdę samochodem czy twoje dzieci kładą się i śpią w wózku czy w chuście?

Paulina Stępień
  • Paulina

To zależy, jeśli to był dzień trasy to spały w aucie, jeśli dzień w mieście/plaży to szliśmy np. do parku, rozkładaliśmy koc na trawie, dzieciaki robiły drzemkę, my odpoczywaliśmy. W chuście też, ale gdy jest bardzo ciepło to tę opcję lubmy najmniej, bo i maluch i my się grzejemy, więc ta ostatnia opcja raczej poza latem :)

Dodaj komentarz: