Chcę być dobrą mamą

Chcę być dobrą mamą

Chcę być dobrą mamą, ale nie idealną. Chcę móc błądzić, pytać i wątpić, nie chcę znać odpowiedzi na każde pytanie, choć chcę ich szukać. Chcę słuchać, a nie tylko słyszeć to co bym chciała byście mówili. Chcę dać wolność, ale jednocześnie trzymać, jak najdłużej przy sobie.

Lubię gdy budzicie się rano i biegniecie do mnie wtulić się i uściskać, uwielbiam Wasze uśmiechy. Nie lubię, gdy budzicie się z płaczem. Mam ochotę wtedy schować się pod poduszką i udać, że wcale mnie nie ma. Ale jako mama wstaję i tulę Was mocno pytając co się stało. Tulę do serca i głaszczę cienkie, zwichrzone po śnie włoski. Uwielbiam Wasz zapach i mogłabym wtulać się godzinami, choć wcale nie marzyłam by robić to o świcie.

Robię Wam śniadanie i czasem, jak dziś przymykam oko na kolejną kanapkę z dżemem, choć jako mama wiem, że nie jest to najlepsze. Gapię się na Wasze umorusane buzie i zupełnie mi nie przeszkadza to, że nowa bluzka też ma plamę z malin. Matka idealna wyciągnęłaby nową wyprasowaną koszulkę, ja zakładam Wam tę, która była wczoraj, bo pranie zostało w pralce i jest nadal mokre.

Uwielbiam te spacery, podziwianie obłoków, samochodów i skakanie w kałużach. I nic mnie nie obchodzą te karcące spojrzenia, że to nie wypada, że się ubrudzi, że zmoknie. Skaczę razem z Wami, choć jako idealna matka powinnam dbać o Was bardziej, a jutro przecież pewnie będziecie mieć gile do pasa.

Tłumaczę, że pasy, że samochody, że czekać trzeba. I słucham całą drogę i przytakuję, że pasy, że pies, że samochód, że ptak leci. I choć czasem chciałabym iść w milczeniu, to kocham to ponad życie. Ten świat, który Wy widzicie i ja dostrzegam na nowo.

A potem daję Wam się brudzić w piaskownicy i biegać na czworaka po chodniku. Pozwalam zdobywać zjeżdżalnie, choć nigdy Was na nią nie wsadzam. Czasem siadam gdzieś z boku i czytam książkę lub przeglądam telefon. Wy się bawicie, ja odpoczywam, zerkam tylko co chwilę czy stan się zgadza, czy wszyscy mają ręce i nogi, a ilość guzów nadal jest taka, jak wcześniej.

Kupuję Waszą ulubioną rybę, choć sama zjadłabym coś zupełnie innego. A czasem smażę naleśniki, bo szybko, bo mi się nie chce, a ja mam ochotę się polenić, lub zrobić coś zupełnie innego.

Cieszę się, że się razem bawicie, choć czasem wolę nie wiedzieć czemu akurat łowicie samochody z nocnika czy skaczecie po łóżkach. Mam wtedy chwilę dla siebie, choć pewnie powinnam Was czegoś mądrego nauczyć.

Wieczorem zaganiam do łóżek, marzę o tej chwili, a gdy przychodzi to sprawdzam co jakiś czas czy oddychacie i rozpływam się nad tym, jakie macie słodkie noski. A zamiast prasować Wasze koszulki na jutro spędzam ten czas w inny miły sposób.

Nie wiem, czy będę z Wami odrabiać lekcję, czy będę się złościć za porwane spodnie, czy będę krzyczeć za kolejnego bezdomnego kota przyniesionego do domu, czy będę się martwić bardzo czy tylko trochę, gdy będziecie gdzieś biegać wieczorami, czy będę czuć ulgę czy rozpacz, gdy się kiedyś wyprowadzicie. Ale będę. Będę mamą. Postaram się być dobrą mamą, choć pewnie nie idealną <3

Chciałabym być dobrą mamą, choć pewnie nie idealną. Móc zwątpić, przeprosić i wysłuchać innych racji. Pozwolić błądzić, ale też wspólnie szukać rozwiązań. Przede mną wiele lat bycia mamą i dopiero odkąd nią jestem wiem jakie trudne zadanie mnie czeka. Niemniej będę.

A Ty jaką chcesz być mamą?

Komentarze:

Pięknie, Paulino :) Dlatego tak uwielbiam Twojego bloga, bo mamy podobne podejście do macierzyństwa. Świetnie się czyta Twoje teksty, bo choć myślę podobnie, to nie umiem dobrać myśli w słowa tak umiejętnie jak Ty. Potem czytam domową i łapię się na tym, że ja też tak uważam :)

Paulina Stępień
  • Paulina

Aniu cieszę się, to dla mnie bardzo miłe i ważne :)

„Mam wtedy chwilę dla siebie, choć pewnie powinnam Was czegoś mądrego nauczyć.” Często mam wyrzuty sumienia, że może powinnam porobic coś z dzieckiem zamiast cieszyć oko jak pieknie sie sam potrafi bawić. Idę do kuchni, robię kawę i siadam na podłodze obok bawiącego się syna… po godzinie piję zimną kawę :D

Paulina Stępień
  • Paulina

O tak, zimna kawa :D a podobno niezdrowa, a u mnie tak często :)

Pięknie.. wzruszyłam się, choć niestety mamą jeszcze nie jestem. Twój post jednak koi moje obawy i uspokaja, że nie muszę być mamą perfekcyjną, wystarczy, że będę mamą dobrą, mamą człowiekiem, mamą ze słabościami, mamą, która nie zawsze musi chcieć, nie zawsze musi tryskać entuzjazmem, może być zmęczona, marzyć tylko o odpoczynku, ale i tak kochać swoje dzieci najbardziej na świecie i robić dla nich niebywałe rzeczy… Dzięki Paulinko! Ściskam serdecznie!

Paulina Stępień
  • Paulina

Anna fajnie to streściłaś, cudownie wręcz. Tak, tak! Będziesz na pewno kiedyś fajną mamą!

  • Magdalena Jarosz
  • Odpowiedz

<3

A ja zostanę poraz drugi mama :-) i choć lekarz każe dużo odpoczywać, gotuje, piórem, sprzątam a gdy chce odpocząć zaczynam mieć wyrzuty, że córeczka ogląda sama bajkę lub sama maluje i siadam obok niej mimo bólu wyczerpania i braku sił ;-) a w brzuszku czuje kopniaki maludzka….i czuję że mam dla kogo żyć ;-)

Pewnie każda mama by się pod tym podpisała :)

Wszystko pokrywajace sie z rzeczywistoscia, nie wyidealizowane bycie mama :) a przede wszystkim slowa plynace z serducha:)

Dodaj komentarz: