Bieganie – 3 miesiące

, komentarze: 8

Bieganie – 3 miesiące

Biegnę i czuję, że odrywam się od rzeczywistości, od codzienności. Od wszystkiego co złe, gorsze, trudne. Po prostu biegnę. Nie sądziłam, że będę robić takie wpisy, że w ogóle będę kiedykolwiek biegać. A dzisiaj czuję, że bieganie daje mi siłę. Dostaję od Was dużo wiadomości, że też zaczynacie, a skoro w „kupie raźniej” to mam nadzieję, że jakoś Wam idzie? :)

W październiku przebiegłam ponad 70 km, biegając co drugi dzień. Niby niewiele, ale dla mnie to jest powód do dumy. Dystans taki by czuć się fajnie. Wczoraj za to przebiegłam 8,5 km. Piszę to i nie ogarniam. Ja. Ja? Ja! Ponad 8 km, niesamowite.

A gdy biegnę czuję się oderwana od wszystkiego. Po prostu jestem ja i bieg. Mogę wybiegać złość, bezradność, wszystko. Bieganie daje mi siłę. Może to brzmi patetycznie, ale naprawdę tak czuję. Zamiast się wkurzać, wolę biegać. To działa.

Ja naprawdę jestem ostatnią osobą na świecie, którą podejrzewałam o bieganie. A dzisiaj biegłam sobie od tak, biegłam. Deszcz padał, wiał wiatr, a ja biegłam. W ogóle mega fajnie biega się w deszczu, z jakiegoś powodu to lubię :)

Obecnie biegam z muzyką i widzę różnicę. Na pewno nie bez znaczenia jest też fakt, że po prostu idzie mi lepiej z każdym razem, ale z muzyką biegnę szybciej. Są takie dni, jak wczoraj gdy mam ochotę biec w ciszy, słyszeć szum deszczu, uderzenia butów o podłoże. Ale ogólnie muzyka bardzo mi pomaga biec szybciej, równym tempem.

Tak się wyglądapo bieganiu rano :)
Tak się wyglądapo bieganiu rano :)

Czy zawsze jest różowo?

Jasne, że nie jest zawsze różowo. Czasem biegnę i czuję, że stoję w miejscu. Po prostu zupełnie mi nie idzie. Nie wiem od czego to zależy. Zauważyłam, że gorzej mi się biegnie, gdy mam przerwę 2 dni, lepiej gdy biegnę dzień po dniu, ale mimo wszystko staram się robić sobie dzień przerwy lub biegam dwa dni i przerwa. Tak by odpocząć, zatęsknić.

Wciąż biegam rano i to jest zdecydowanie moja pora. Choć gdy wychodzę i jest jeszcze ciemno to czuję się dziwnie. Dobrze, że zmienili czas, bo w pewnym momencie było ciemno przez cały dystans mego biegu.

Czy warto biegać?

Jeśli zastanawiacie się czy biegać to nie będę Was ani namawiać ani powstrzymywać. Do tego chyba trzeba samemu dojrzeć, spróbować. Ja mogę tylko polecić spokojne, wolne tempo. Zaczynałam od marszobiegów, potem wyczynem było 5 km, teraz robi się to standardowa trasa a wyjątki to właśnie weekendowe dłuższe biegi. Możliwe, że za jakiś czas to będzie norma :) Nie wiem, ale naprawdę to polubiłam.

Poza tym to bardzo dobrze wpływa na odstresowanie.

Wiecie co jest najtrudniejsze? Wstać z kanapy i wyjść. Reszta to już z górki. Trzymam za Was kciuki :*

Bieganie i moje buty, które same mnie niosą
Bieganie i moje buty, które same mnie niosą

Efekty

Czuję się lepiej, mam więcej siły na zmaganie się z codziennością. Denerwuję się naprawdę rzadko. Mój mózg odpoczywa w trakcie biegu :) A jeśli chodzi o aspekt fizyczny to zmianę widzę na nogach, zdecydowanie na plus.

To tak niech będzie jako dodatkowa motywacja. A co u Was?

Komentarze:

A u mnie dzisiaj 7,5 km :)

Basia Kraszewska

15.11.2015 21:56 Odpowiedz

A u mnie… deszcz, wiatr a ja w pelerynie rowerowej zasuwam przez miasto i chociaż grzywke mam mokrą (daszek nie daje rady) to buzia mi się śmieje, TAKIE endorfiny są z roweru ;)

też wolę biegać rano, ale moje rano od poniedziałku do piątku by oznaczało bieganie tak pomiędzy 4.30 a 5.30 :]

Natalia Łukasiak

16.11.2015 00:14 Odpowiedz

a jak się biega w smogu? ;)

Ciekawi mnie czy widzisz większą poprawę w swojej figurze, bo być może to własnie mnie zmotywuje do tego aby biegać :) przyznam się, ze chciałabym aby moje nogi nie były takie „galaretowane” tylko bardziej jędrne i wyrzeźnione, ale nie wiem czy bieganie to spowoduje, czy moze jakiś aerobik albo siłownia. Dlatego Ciebie Paulino pytam jak Ty to widzisz ? :)aha i mam pytanie co do kondycji, czy teraz mniej sie meczysz np. przy wchodzeniu po schodach, czy kondycja Ci sie polepszyła?

Paulina

16.11.2015 21:49

Kasia widzę, w nogach właśnie, są takie bardziej „jędrne” :) ale powiem uczciwie, że zaczynałam biegać krótkie dystanse i wolno, początkowo czułam zmiany bardziej ciała/kondycji – wypas! jest bez porównania! :)
ale figura mam wrażenie dopiero teraz dostrzegam zmiany.
Dla mnie z biegania są same plusy, z wyglądem, ale też z odpoczynkiem takim emocjonalnym :)

Rany jak ja bym chciała biegać. I tak się ruszyłam i 2 razy w tyg.chodzę na aerobik. I przez to czuję się rewelacyjnie. ale marzy mi się by rano wstać pełna chęci przed pracą jeszcze i wybiec i biec i biec i biec ;) ale jak nadchodzi ranek to nie potrafię wygrzebać się z ciepłej kołdry :( nie wiem jak mam to zmienić.

Poproszę więcej wpisów motywujących do biegania, gdyż sama powracam do biegania po 2.miesięcznej przerwie (z lenistwa). :-)

Dodaj komentarz: