Adaptacja w przedszkolu – 1 sposób na brak płaczu

, komentarze: 12

Adaptacja w przedszkolu – 1 sposób na brak płaczu

O adaptacji dziecka w przedszkolu jeszcze będzie, ale pokażę wam jeden fajny pomysł, który ułatwia adaptację, daje dziecku poczucie pewności i przewidywalności co znacznie wpływa na jego samopoczucie. Może nie zmniejsza tęsknoty za mamą, ale na pewno ułatwia proces oswajania przedszkola.

Jeśli przed wami etap adaptacji przedszkolnej to zerknijcie na poniższy jeden pomysł. Prosty, a bardzo fajny. A nawet jeśli wasze dzieci uwielbiają przedszkole od pierwszego dnia to i tak miejcie to w pamięci. Wiem po sobie, że zdarzają się w trakcie roku szkolnego różne kryzysy, mija entuzjazm pierwszych trzech miesięcy itd, itd.

Ten sposób to:

OBRAZKI

a dokładnie rozrysowanie dnia w formie komiksu/obrazków/ilustracji.

Ilustracje dnia w przedszkolu
Ilustracje dnia w przedszkolu

Dzień w obrazkach

Nie musicie mieć talentu (ja nie mam), ale zróbcie to z dzieckiem.

Usiądźcie i rozrysujcie, jak wygląda dzień w przedszkolu. Zaznaczcie moment, gdy odprowadzacie, przytulacie, dajecie buziaka, a potem narysujcie kilka elementów dnia przedszkolnego, które dziecku pozwoli lepiej zorientować się co jeszcze przed nim.

Co powinien zawierać ten mały komiks, to od Was zależy, moim zdaniem fajnie jak ma:

  1. drogę do przedszkola
  2. buziak przed przedszkolem (czy inny wasz rytuał)
  3. pierwsze wydarzenie (śniadanie, ćwiczenia itd.)
  4. fajne wydarzenie (np. plac zabaw, ulubiona rytmika)
  5. sen
  6. obiad
  7. ulubiony element (zabawa domkiem dla lalek, samochodami)
  8. moment odebrania z przedszkola

Niech taki dzień w obrazkach i wam ułatwi wytłumaczenie kiedy przyjdziecie. Dzieciom, szczególnie małym, trudniej zrozumieć wasze komunikaty: „przyjdę po pracy”, czy „będę za dwie godziny”. Ale jeśli powiecie: „będę po obiedzie” czy „przyjdę po zajęciach ze śpiewaniem” to dla dziecka będzie to zrozumiałe. Da mu też poczucie pewności i nie będzie wypatrywać od rana kiedy ta mama przyjdzie. Oczywiście, nie muszę mam nadzieję przypominać, słowa trzeba dotrzymywać. Stąd nigdy nie mówcie: „zaraz przyjdę”, bo to nic nie znaczy, za to burzy zaufanie do was w oczach malucha.

Jasny komunikat kiedy odbierzecie dziecko + ilustracja dnia przedszkolengo daje nawet małym dzieciom fajny pogląd na nową sytuację. Wierzcie mi – działa cuda!

Pozwólcie dzieciom pomalować to po swojemu, może coś dorysować. Możliwe, że dzieci będą o tym opowiadać w przedszkolu cioci, możliwe, że po prostu schowają do szuflady. To mniej istotne. Ale rano przed przedszkolem gdy im mówicie co kiedy nastąpi to takie ilustracje dużo ułatwiają. Oswajają.

Gdy odbierzecie dzieci to też wspomnijcie o tym planie dnia, odwołajcie się do tego, że faktycznie jest tak, jak się umawialiście. Zobaczycie po kilku razach jak wasze dzieci będą pewniej iść do nowego otoczenia.

Takie ilustrowanie wydarzeń możecie wykorzystywać też w innych sytuacjach, potrafi naprawdę rozładować strach, łatwiej dziecku coś wytłumaczyć i was samych też oswaja z daną sytuacją :)

Może macie swoje patenty na oswojenie „nowego”? :) Mam nadzieję, że ten polubicie, a może go stosujecie w swojej wersji?

Ilustracje dnia w przedszkolu
Ilustracje dnia w przedszkolu
Przykładowa ilustracja :) oczywiście wasze na pewno będą piękniejsze
Przykładowa ilustracja :) oczywiście wasze na pewno będą piękniejsze

Komentarze:

Pomysł sprawdza się znakomicie. Jako nauczyciel przedszkola (3-latki) sama takie komiksy rysuje dzieciom. Działa cuda :)

Kinga Lemiecha-Ondruch

31.08.2016 12:03 Odpowiedz

A sposoby na adaptacje w zlobku? ;-)

Moja 3-latka już nie może doczekać skę przedszkola!! Zna je właściwie od narodzin bo codziennie odprowadzała i odbierała ze mną swojego braciszka :) Ale w razie ewentualnego kryzysu sprawdzimy sposób z obrazkami. Dzięki :)

Kasia Marcinkowska Szczepańska

31.08.2016 14:18 Odpowiedz

Gabi ma 2 latka skończone w maju, jak miała 9 miesięcy poszła do żłobka, pierwsze 6 tygodni było koszmarne, obecnie chodzi już do 3 grupy i rano biegnie z uśmiechem, śpiewa piosenki i nie pamięta tego że nie chciała chodzić do cioci :)

Ooo…koniecznie przeczytam Ja dużo mówiłam i czytałam o przedszkolu, chodziliśmy na plac zabaw w przedszkolu-nasza córka już rok temu chciała iść do przedszkola.Mam nadzieję, że realność będzie tak fajna jak jej wyobrażenia o byciu przedszkolakiem

Moja dopiero za rok idzie do przedszkola ale już pomału ją oswajam:) Polecam książkę „Rok w Przedszkolu”

Odnosnie „bede po obiedzie” Spotkalam sie z taka sytuacja wielokrotnie, rodzic mowiac po obiedzie ma na mysli pewien przedzial czasu po obiedzie przed podwieczorkiem a dziecko dokladny moment po zakonczonym obiedzie. I czesto jest płacz. Polecam albo byc zaraz po obiedzie albo tłumaczyć, zjesz obiad, pobawisz sie zabawkami a potem po ciebie przyjdę.

Paulina

01.09.2016 09:23

Bardzo słuszna uwaga!

U nas dziś 1 klasa, a młodszy na ostatni rok do nowego przedszkola i też ostatnio marudzil ze on nie chce bo nikogo nie zna. Na szczęście obaj zadowoleni ;-)

My na początku mieliśmy rodzinne hasła, które rano BARDZO głośno wykrzykiwalismy w drodze do przedszkola: „miłego dnia”, „bardzo cie kocham”, „odbiorę cie po podwieczorku mały potworku” i „baw sie dobrze mały bobrze” :-) poezja niskich lotów ale córka każdego dnia miała dobry humor na dzień dobry :-)

Paulina

02.09.2016 10:17

Świetne!

Dodaj komentarz: