3 cudowne sposoby na naukę zasypiania

3 cudowne sposoby na naukę zasypiania

Paulina Stępień
  • Paulina Stępień
  • 10 komentarzy

Nie wiem czy jest jedna słuszna metoda aby nauczyć zasypiać dzieci, mogę podzielić się swoim sposobem, a w zasadzie trzema, które przynoszą bardzo fajne efekty :) Żeby było jasne zasypianie to nie to samo co spanie całą noc, ale dość mocno łączy się ze sobą. Bo gdy dziecko samo potrafi zasnąć to często, gdy przebudzi się w nocy, potrafi również kontynuować sen.

O śnie dziecka pisałam już wiele razy, bardzo fajne sposoby pokazałam we wpisie: nauka spania dzieci. I moim zdaniem wszystkie są słuszne :) A tym razem chciałam wam pokazać jeszcze 3 inne, które działają cuda. Możecie spróbować i u siebie, nie zaszkodzą.

1. Oddychanie

To mój ulubiony sposób nauki samodzielnego zasypiania i choć wymaga odrobinę pracy to warty jest zachodu. Również przyda się potem, gdy większe dziecko będzie chciało nauczyć się kontrolować emocje (ale to inna historia). Jak to działa? Kładziesz się obok i mocno, głęboko, przeponowo oddychasz, bardzo spokojnie i miarowo. Możesz dodawać do tego westchnięcia (takie jak czasem dzieci dają przy zasypianiu). Ważny jest spokój i równy, powolny oddech. Zobaczysz, że maluch dość szybko podchwyci twój rytm i sam zacznie spokojniej oddychać. A to pierwszy krok do wyciszenia i łatwiejszego zaśnięcia.

To nie jest tak, że pooddychacie i już. Ale wierzcie mi, że przyzwyczajanie malucha do spokojnego oddechu działa cuda :) Ja stosuje to do tej pory, szczególnie gdy któreś z dzieci obudzi jakiś zły sen.

Jedyna uwaga: przy dwulatkach odpuśćcie sobie efekty dźwiękowe i nazbyt przerysowane oddychanie, zapewniam was, że wtedy z usypiania wyjdzie wielkie chichranie :)

2. Uciskanie

Wszelkie głaskanie, uciskanie i masażyki potrafią bardzo odstresować. Ale! Trzeba znaleźć taki punkt, który waszemu dziecku odpowiada. Każde dziecko może mieć inny lub inaczej reagować, może też być tak, że poprzez przyzwyczajenie dana czynność (np. głaskanie po plecach) będzie tak miło się kojarzyć, że i sen przyjdzie szybciej. Ja mogę wam podpowiedzieć, że niektóre miejsca są bardziej podatne na takie miłe doznania, są to wewnętrzne strony dłoni, stopy od spodu, uszka, nosek, kark, plecy. Możliwe, że wasze dzieci polubią inne masażyki, ale polecam któryś z wyższych jeśli szukacie miejsca, które działa cuda.

Jak to działa? Wnętrze dłoni możecie uciskać mocniej, tak samo stopki, ale pozostałe miejsca sugeruję masować lekko, gładząc niczym piórkiem, rytmicznie i delikatnie. Zazwyczaj takie głaskanie lub uciskanie sprawia, że ciało przestaje być spięte, a to bardzo pomaga przy zasypaniu.

3. Śpiewanie

Możecie szumieć, mruczeć czy cokolwiek takiego. Niektóre dzieci uwielbiają dźwięk suszarki czy odkurzacza, bo przypomina im dźwięk z brzucha mamy. Przyznam się wam, że mnie ten dźwięk męczył, dlatego postawiłam na oklepane mruczenie i kołysanki. Po prostu zaczynałam cicho śpiewać „aaaa kotki dwa…” i tyle. Do tej pory działa, co więcej ostatnio usłyszałam, jak dzieci śpiewają tę kołysankę swoim pluszakom. Choć nigdy ich tego nie uczyłam świadomie, jedynie gdy zasypiali, a raczej gdy szukali wyciszenia i wtedy spokojnie ją nuciłam.

Możecie znaleźć własny dźwięk, uważajcie tylko na to byście nie mieli go sami dość, bo gdy wasze dziecko będzie czuło, że pora zasypiania jest przy rytmicznym kankanie to najpewniej po jakimś czasie przestaniecie to lubić :)

4. Przytulanie

Ja wiem, to takie oklepane, ale… dzieci naprawdę za chwile dorosną. Nie będą chciały tak się tulić, zasypiać obok trzymając za rękę.Przytulcie, to działa cuda. A działa też cuda z większymi dziećmi. Jeśli widzicie, że dziecko jest spięte, ma problemy z zaśnięciem, ale odmawia tulenia to poproście by to was przytuliło. Mało które dziecko odmówi, a szybko poczujecie jak spięte ciałko się rozluźnia. A wtedy o wiele łatwiej się zasypia.

Na koniec uwaga!

Wszystkie przedstawione metody to metody wysokiego ryzyka, ich skuteczność jest tak duża, że najpewniej i wy zaśniecie :) Zatem trzymajcie się dzielnie i nie wyciszcie się za bardzo jeśli macie jakieś plany na wieczór :)

Komentarze:

jeszcze bajka! średnio przy trzecim rozdziale odpływa…:)

  • Domowa.tv

haha :D u nas mogę czytać 10 nic z tego, za ciekawe :D

  • Monika Jackiewicz
  • Odpowiedz

Oddychanie i śpiewanie często stosuję ale uciskania nie próbowałam

Przytulanie zawsze pomaga, czasami spiewania i glaskanie, mi najczęściej zdarza sie odplywac razem z malucham przy poludniowej drzemce ;)

Moje małe do tej pory zasypialo samo po prostu odkładane do łóżeczka ale ostatnio, a niedługo kończy półtora roku, domaga się by siedzieć obok i trzymać mu dłoń na główce albo pleckach ( śpi przeważnie na brzuszku). Wiadomo, chodzi o bliskość ale też ten spokojny głęboki oddech, o którym pisałaś bo czasem w dzień zasypia w moim łóżku i wtedy najbardziej widać, ze uspokaja się kiedy już może wsłuchać się, wczuc w mój oddech

Zwykle ja usypiam pierwsza… :-)

U nas jest bardzo podobnie. Kładziemy się razem, przytulamy. Wymruczane dwa razy „Aaa kotki dwa” to jest sygnał, że się wyciszamy. Leżymy twarzą w twarz tak, że słuchamy naszych oddechów. Ja smyram małą po nosku, policzku lub rączce, a ona mnie po twarzy: nosie, powiekach i brwiach. Potem odkładam do łóżeczka, ale zazwyczaj w nocy jak się przebudzi to ląduje między rodzicami. Książki póki co nie usypiają, bo 10-miesięczniak koniecznie chce je wziąć do rączek i potłamsić. Każdy musi znaleźć swój sposób na usypianie.

Potwierdzam – u nas głośne miarowe oddychanie przepona pomaga sie Bubie wyciszyć.

Dodaj komentarz: