1. mc ćwiczeń 2015 – podsumowanie

1. mc ćwiczeń 2015 – podsumowanie

No dobrze. Bez zapowiadania, bez wielkich „schudnę”, „będę smukła”, „dłużej się nie da” i takich tam zaczęłam ćwiczyć. Znowu. Zawsze jest jakaś wymówka, by nie dzisiaj, bo jest tyle rzeczy do zrobienia. Ale w końcu trzeba. Dzisiaj motywacyjnie o tym, jak Ty też możesz zacząć i podsumowanie mojego miesiąca.

Nie będzie dzisiaj o tym, jak wrócić po ciąży do formy, jak zacząć ćwiczyć, czy schudnąć, bo to tematy na oddzielny wpis (i te obiecuję). Dzisiaj chcę Was zmotywować do ćwiczenia. Choć wcale nie mam zamiaru roztaczać przed Tobą wizji, jak to szybko schudniesz, będziesz piękna, młoda i powabna :)

Będzie ciężko.

Waga

Po naszym cudownym, miesięcznym Euro Trip wróciłam 2 kg cięższa, najpewniej za sprawą przepysznych włoskich lodów, których absolutnie sobie nie odmawialiśmy, smażonych chorwackich kalmarów, które zjadałam w nieprzyzwoitej ilości czy słowackich drożdżowych trdelników, które zjem w każdej ilość, bez limitów :)

I choć chodziliśmy sporo to widać przemiana materii już nie taka lub lody takie dobre :) Jaki powód by nie był waga wskazuje więcej.

Pierwszy zaczął biegać Michał, ja uznałam, że będę ćwiczyć w domu. W domu. Biegania nie lubię (nie lubiłam – o tym kiedyś), a też szkoda mi czasu na dojazdy na siłownię czy fitness i uznałam, że będę ćwiczyć w domu. Tak, Ty też możesz :)

Pierwszy miesiąc ćwiczeń

Plan treningowy polecam ustalić na bardzo lekki, bez szaleństwa. Możesz zrobić tak, jak ja. Ja wybrałam proste treningi, po których czułam przyjemne rozciągnięcie, ale bez strużek potu kapiących mi z czoła :)

Po to by się nie zniechęcić.

Co ćwiczyłam

Miesiąc to w sumie niewiele, ale ważne by zacząć.

Ćwiczyłam prawie codziennie (co kilka dni przerwa), ale przeplatając treningi tak by była duża zmienność.

Z tych treningów pierwsze trzy są bardzo lekkie, miłe i przyjemne, dwa ostatnie są bardziej „wysiłkowe”. Czemu te? Bo najbardziej przypominały mi te, które znam z zajęć fitness, bo są różnorodne, no i mam całą kolekcję płyt (zakurzonych) :))

Chcesz ćwiczyć?

Wybrane treningi
Wybrane treningi

Efekty

No i tutaj mam dla Was złą wiadomość. Po miesiącu w wadze, ani wymiarach nie mam zmian. Zmiany są w głowie. Lepiej się czuję, a codzienna, poranna porcja ćwiczeń pozwala mi szybciej się rozbudzić, a w ciągu dnia zachować spokój :) Nie denerwują mnie małe rzeczy, mam więcej siły na różności, więcej energii (mimo zmęczenia takiego fizycznego). Chodzę też bardziej wyprostowana i czuję się fajniej.

No, ale jeśli zapytasz mnie czy ćwicząc schudniesz w miesiąc lub zeszczuplejesz na obwodach to muszę Cię zmartwić. To trochę dłuższa droga :) Przynajmniej tego się trzymam, że efekty nadejdą haha.

Plan na kolejny miesiąc

Pić więcej wody, treningi nadal kilka razy w tygodniu, wprowadzić więcej intensywnych.

To co zaczynasz ćwiczyć? :) A może już ćwiczysz i zmotywujesz mnie i inne dziewczyny co tu zaglądają? <3

Komentarze:

Fajny wpis,jednak dziwi mnie to ze nie widzisz efektów po miesiącu. Ja po miesiącu samego skalpela widziałam rewelacyjne efekty przede wszystkim w lecących centymetrach! Na udach,brzuchu,a przede wszystkim w talii!
Moze nie masz co zrzucać ;)
Pozdrawiam.

PS: polecam nowy program Ewy Metamorfoza (ćwiczenia z piłka). Program naprawde fajny,dość intensywny ale bardzo przyjemny :)

  • Agnieszka - http://ogrodektalentow.blogspot.com/
  • Odpowiedz

Ja napiszę tak optymistyczniej – po miesiącu widać efekty, ale to zależy od jakiej wagi się zaczyna ;-) Ty jesteś szczupła i pewnie dlatego nie widzisz efektów. Ale chyba dobre samopoczucie i wzmocnienie mięśni jest ważniejsze. Ja zaczęłam ćwiczyć jakieś 2,5 miesiąca po porodzie i ćwiczyłam ok. 4 razy w tygodniu prawie wyłącznie Skalpel i zaczynając od wagi prawie 70kg zeszłam do 60kg czyli nawet niższej niż ta sprzed ciąży :-) W sumie to jak przestałam ćwiczyć to straciłam jeszcze kolejne 3kg, ale należy pamiętać, że do tego spadku wagi przyczyniły się też pewnie spacery, noszenie dziecka i karmienie piersią. Niestety w styczniu po pół roku trenowania przestałam ćwiczyć ze względów zdrowotnych i od tego czasu powtarzam sobie, że zacznę od jutra i nic z tego nie wychodzi :-/ Trzymam kciuki żeby Ci się udało wytrwać w treningach.

Od prawie roku killer turbo spalanie i model link Ewy chidakowskuej. Jest móc! Tak jak mówisz więcej mi się chce, bez diety schudłam dwa rozmiary. Fakt ze karmiła piersią Ale bez diety więc nie wiem czy też to by się przyczyniło. Dzień bez treningu dniem straconym. Od września powrót do pracy więc treningi będą wieczorem i w weekendy

Paulina, a czy ćwiczyłaś też w ciąży? Zastanawiam się, czy w takim stanie mogłabym wykonywać tego typu treningi w domu.

  • algo

W ciąży polecam znaleźć na youtube Aleksandrę Żelazo i trening żelazny kręgosłup Krótki, ale robiłam prawie codziennie Mocne plecy przy dziecku się przydadzą :)

Skalpel jest lekki? Ja po skalpelu ledwo żyję. Nogi mi się trzęsą a na drugi dzień są zakwasy. Musisz mieć niezłą kondycję :)

Ja od baaaardzo dawna ćwicząca i aktywna jestem. Czekam na Twoje postępy ;)

Z doświadczenia wiem, że przy karmieniu piersią kilogramy spalają się same. Ja po tygodniu z maluszkiem nie robiąc praktycznie nic schudłam moje zdobyte w ciąży kilogramy plus 5. W sumie 30 kg. I szósty miesiąc nic się nie zmieniło poza tym, że figura mi się zmieniła- charakterystyczny po cesarskim cięciu brzuch. Dodam, że po cc nie można ćwiczyć mięśni brzucha minimum pół roku, więc nie szarżujcie dziewczyny :)

Ja 14 sierpnia świętowałam miesiąc ćwiczeń z Chodakowską :) ćwiczę Skalpel i trening całego ciała Mel B :) 2 kg do tyłu i centymetry w brzuszku spadły :) polecam i życzę dużo samozaparcia :) ale komplementy rekompensują wszystko !!!

  • Basia Kraszewska
  • Odpowiedz

Nie cierpię takich ćwiczeń, ale np. uwielbiam rower i pływanie. Po mieście tylko rowerem ☺

a ja jestem załamana, zostało mi do ślubu 1,5 miesiąca, już od pół roku próbuję schudnąć, biegam, mam dietę rozpisaną przez dietetyka (1600kcal), nie wiem o co chodzi, nie jestem gruba (171 cm/65 kg) ale parę lat temu ważyłam 5 kg mniej i czułam się świetnie a teraz nie mogę :( stosuję wszystkie zasady zdrowego żywienia, tarczyca w porządku, nie wiem o co chodzi :(

Paulina Stępień
  • Paulina

Myślę, że waga to nie wszystko :) na pewno masz bardziej jędrne ciało :)

  • ju

to prawda, łydki mi się zarysowały i celulit z pośladków spadł ale brzuszek został, no i ciasno mi w niektórych spodniach i spódnicach, więc na pewno to nie spadły mi centymetry :(

Witaj, ja też od dłuższego czasu ćwiczę, ćwiczyłam też dwa lata temu i nadal robię to regularnie. Samopoczucie jest o wiele lepsze, to prawda. Ale od samych ćwiczeń się nie schudnie. Konieczna jest zmiana diety, przyzwyczajeń i nawyków. To właśnie uskuteczniam już od 4 miesięcy i to dopiero dużo mi dało. W dodatku nauczyłam się, jak efekt utrzymać.
Z tym, że dieta i ćwiczenia na raz często mnie przerastają. W tej chwili czasem ćwiczę rzadziej, nie codziennie, za to jem codziennie absolutnie zdrowo i mniejsze porcie, oraz częściej niż wcześniej. No i piję dużo więcej, staram się wody. :)
Powodzenia!

Brawo Paulina za samozaparcie :) co do efektów to nie liczy się ilość zrzuconych kg w miesiąc a proporcja masy mięśniowej do tłuszczowej. Skoro wzmocniłaś mięśnie, to super, a najważniejsze to i tak chyba ta poprawa nastroju :)
Niestety nie rozumiem ladnych kobiet, które patrzą na swoją wagę a nie na całokształt i usilnie próbują zrzucać dietą i ciężkimi ćwiczeniami z 10kg. Ja się pytam po co.. Trzeba się kochać jakim się jest. Gdyby nie to, że wiele kobiet patrzy kategoriami w stylu „piękna, brzydka, patrz jaki ma brzuch otp”…
Choć moje ciało zmieniło się po dwóch porodach rok za rokiem, to nie mogę złego słowa powiedzieć. Kocham być mamą i to naturalna rzecz, że ciało się zmienia. A co kto myśli to jego problem. :)
A najlepsze ćwiczenia to te z dziećmi ;)
Pozdrawiam

Czekam z niecierpliwością na post jak wrócić po ciąży do formy :)

Takie dywanówki są zdecydowanie nie dla mnie. Ja wolę zmęczyć się na siłowni ćwicząc na wolnych ciężarach ( co polecam każdemu).
Ale najważniejsze to robić to co się lubi.
Ćwiczenia to nie wszystko to tylko 30% dieta to pozostałe 70%
Bez diety ani róż, można katować się ćwiczeniami, treningami a mimo lepszego samopoczucia nic nie zyskamy.

Pozdrawiam i powodzenia :)

Dodaj komentarz: